<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786</id><updated>2011-12-22T12:57:48.958+01:00</updated><category term='odliczanie'/><category term='miasta'/><category term='nibykonkurs'/><category term='almanach'/><category term='postacie'/><category term='koncepcja'/><category term='księstwa'/><category term='skrót'/><category term='scenariusze'/><category term='druk'/><category term='marudzenie'/><category term='TMP'/><category term='karta'/><category term='alternatywy'/><category term='raport z sesji'/><category term='PBF'/><category term='logo'/><category term='wojownicy'/><category term='reguły'/><category term='święta'/><category term='miecze'/><category term='mechanika'/><category term='Urodziny'/><category term='walka'/><category term='kolory'/><category term='Dieselpunk'/><category term='relacja'/><category term='wytrychy'/><category term='generator'/><category term='Puszka Pandory'/><category term='ogr'/><category term='łowcy'/><category term='konkurs'/><category term='handel'/><category term='Trójca'/><category term='grafika'/><category term='PKW'/><category term='orki'/><category term='Naznaczeni'/><category term='PDF'/><category term='magia'/><category term='SOS'/><category term='mapy'/><category term='Bardowie'/><category term='o rpg.'/><category term='wiadomości'/><category term='alchemia'/><category term='wywiad'/><category term='wieści'/><category term='magowie'/><category term='lew'/><category term='niewolnictwo'/><category term='bitwy'/><category term='elfy'/><category term='świat'/><category term='religia'/><category term='Dzień Darmowych Gier Fabularnych'/><category term='karnawał'/><category term='jesień 2009'/><category term='wróżenie'/><category term='ŚcieżkaV2'/><category term='Jest'/><category term='inspiracje'/><category term='początek'/><category term='podręcznik'/><category term='wyspiarze'/><category term='Rozporwadzanie ścieżki'/><category term='strażnicy mocy'/><category term='małe kółka'/><title type='text'>Ścieżka</title><subtitle type='html'>W cieniu pradawnej puszczy, między prastarymi konarami, przez skaliste pagórki i mroczne wąwozy, wiedzie piaszczysta ścieżka. 
Czy odważysz się podążyć jej szlakiem?</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>119</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-8197655777316099303</id><published>2011-08-02T14:34:00.000+02:00</published><updated>2011-08-02T14:34:10.693+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>A kiedy można z Bronią...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak pamiętam jedną z fajniejszych rzeczy w &lt;i&gt;Cyberpunku&lt;/i&gt; był stosunek społeczeństwa do broni (nie mylić z Bronią bo ten jest na ogół pozytywny). Niby była powszechna ale czaiła się w ukryciu, a każde jej wydobycie mogło ściągnąć na bohaterów nieprzychylny wzrok władzy - nie zależnie jaka by ona nie była.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po latach muszę przyznać, że trochę mi tego brak w &lt;i&gt;Ścieżce&lt;/i&gt; jak i w ogóle w światach fantasy. Tu na każdym kroku spotykamy tabuny obarczonych bronią osiłków i ostrych jak brzytwa rudowłosych amazonek z obnażonymi mieczami w ręku. Nie powiem widok nader przyjemny, ale ani on realny/ fabularnie uzasadniony, ani nie niesie tego cierpkiego posmaku - dreszczyku - niebezpieczeństwa, nieuchronności jaki powinien towarzyszyć zawsze w kontaktach z bronią.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do czego zmierzam, dowiecie się jeśli pobawicie się teraz ze mną w taką małą zamianę ról.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla przykładu załóżmy że jesteście dobrze utytułowanym patrycjuszem albo ściskającą w swych z pozoru delikatnych dłoniach, nici wielkiej polityki, piękną damą. Teraz wybieracie się na przechadzkę ulicami swego pięknego miasta. Nagle waszą uwagę przykuwa rozbłysk słońca na nieosłoniętej klindze dzierżonego przez włóczęgę miecza. Co robicie?.. To samo, gdy w realnym świecie narkoman w metrze zacznie wymachiwać brzytwą, albo pieprznięty militarysta zacznie dziurawić sufit supermarketu kulami skradzionej ojcu berrety. Uciekacie, kryjecie się i prócz modlitwy, wyglądacie policji. To naturalna reakcja osób, które mają coś do stracenia. Przecież wszystkie wasze staranie nie mogą prysnąć za sprawą jakiegoś szaleńca. A może on tu jest z twojego powodu. Może został przekupiony przez jednego z licznych twych wrogów?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak, broń (powinna przynajmniej) wywołuje strach i nie potrzeba tu żadnej magi, wystarczy domorosła psychologia. Każdy się boi straty, a broń niesie ze sobą takie ryzyko - tj. powinna nieś. Czyli naturalną reakcją otoczenia na broń jest strach i próba jego zażegnania. Analogicznie BeNi powinni zwracać uwagę na osoby obnoszące się ze swoim uzbrojeniem ulicami miast i osiedli. Ktoś może powiedzieć że "to jakaś bzdura nikt mi mi nie zabroni paradować z mieczem lub toporem u pasa, przecież wszyscy tak robią i dawniej robili". Ale czy aby na pewno? Mi się raczej wydaje że poza stosunkowo krótkim okresem czasów nowożytnych w naszej historii, broń nie była raczej mile widziana na ulicach miast. Co innego na trakcie lub w głuszy, gdzie długo utrzymywało się prawo silniejszego. W miastach natomiast gdzie bezpieczeństwa strzegły mury i powołana ku temu straż miejska miejsce miecza (który w kultórze średniowiecznej nigdy nie zatracił swego militarnego charakteru) znajdowało się w skrzyni. To samo można by odnieść do innych egzemplarzy broni, tarcz i zbrojnic. Uogólniając w świecie cywilnym broń jest i w przeważającej części znanych nam czasów była napiętnowana. Czyli pojawienie się w obrębie miejskich murów, na Derdzie czy w większości światów Fantazy, kogoś obwieszonego bronią powinno zaalarmować jego mieszkańców. Co w prosty sposób powinno również wzbudzić zainteresowanie straży miejskiej, która w prosty sposób zasugeruje pozostawienie owego niebezpiecznego balastu na kwaterze albo jeśli ktoś takiej nie posiada na strażnicy w "depozycie". Chodzi tutaj oczywiście o broń, nie ukrytą, niejako przygotowaną do natychmiastowego użycia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z czym wobec tego nasi bohaterowie mogą się wybrać "na miasto"?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sugeruję by dozwolić im zachować na podorędziu laskę, kostur albo zawieszony w ozdobnej pochwie przy pasie sztylet. Jeśli zmusicie swych graczy do odstawienia do skrzyni ich mieczy, tarcz i  zbrojnic, to przygody w obrębie miejskich murów na powrót mam nadzieję nabiorą tego cierpkiego posmaku, a dobycie broni przysporzy drużynie owego dreszczyku nieuchronności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. Jak się nad tym zastanowić to temat nagości powinien również wzbudzać podobne emocje - ale o tym w następnym odcinku...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-8197655777316099303?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/8197655777316099303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=8197655777316099303' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8197655777316099303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8197655777316099303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/08/kiedy-mozna-z-bronia.html' title='A kiedy można z Bronią...'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2926993512160835860</id><published>2011-06-12T22:51:00.000+02:00</published><updated>2011-06-12T22:51:39.047+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='generator'/><title type='text'>Czarny charakter w generatorze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;O&lt;/b&gt;stanio trochę marudziłem a dziś mam ochotę rzucić nieco mięsa...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;O&lt;/b&gt;tóż przeglądając niedawno podręcznik, ściślej sam zamieszczony na jego końcu generator, stwierdziłem iż trzecia jego część mogła by być szerzej ujęta. Oczywiście mówię tutaj o postaci Czarnego&amp;nbsp;charakteru, która jak żadna inna inspiruje autora scenariusza do dobrej gry. W podręczniku rozważania o jej naturze zawarłem jedynie co do jej przynależności, bądź nie, do trzech&amp;nbsp;rodzai&amp;nbsp;organizacji które sobą reprezentuje. Z perspektywy czasu proponuję dla jej (postaci czarnego charakteru) lepszego uchwycenia użycie poniższego króciutkiego subgenertora który pozwoli nam lepiej ową osobę opisać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;N&lt;/b&gt;im jednak przystąpię do&amp;nbsp;prezentacji&amp;nbsp;a następnie omawiania tego&amp;nbsp;zwariowanego&amp;nbsp;pomysłu, proponuje zaopatrzyć się w cztery kości sześciościenne (k6). Ich odpowiednia ilość nada szybkości w odczytywaniu wyniku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;T&lt;/b&gt;ak więc aby bardziej szczegółowo określić rolę naszego czarnego charakteru w scenariuszu rzućmy owymi czteroma kostkami. Po kolei od lewej strony odczytując wyniki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;I&lt;/b&gt; kość (A) - określać nam&amp;nbsp;będzie&amp;nbsp;naturę pomocników naszego złego ducha.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wynik &amp;nbsp;- &amp;nbsp;rodzaj (ilość)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 do 3 - Tubylcy (k6+1);&lt;br /&gt;4 - Bestia (k3);&lt;br /&gt;5 - Potwór (1);&lt;br /&gt;6 -&amp;nbsp;Cudzoziemcy&amp;nbsp;(k6+1).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;II&lt;/b&gt; kość (B) - oznaczy nam przynależność rasowo kulturową naszego pana złego.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wynik&amp;nbsp;- rodzaj&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 do 3 - Tubylec;&lt;br /&gt;4 do 5 - Sąsiad;&lt;br /&gt;6 - Cudzoziemiec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;III&lt;/b&gt; kość (C) - powie nam o zajęciu przeciwnika naszych herosów:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wynik - klasa zawodowa (przykłady)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 - Wojownik (kapitan&amp;nbsp;najemników, rycerz, właściciel szkoły gladiatorów);&lt;br /&gt;2 - Łowca Miasta (przywódca&amp;nbsp;gangu, szef szajki włamywaczy, głowa domu&amp;nbsp;zabójców);&lt;br /&gt;3 - Łowca Dziczy (banita, kłusownik, przemytnik)&lt;br /&gt;4 - Mag (alchemik, szaman, czarnoksiężnik)&lt;br /&gt;5 - Bard (szpieg, gwiazda estrady, nadworny poeta)&lt;br /&gt;6 - Inna klasa (kupiec, ławnik, burdelmama).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;IV&lt;/b&gt; kość (D)* - zdradzi nam z jakiej warstwy społecznej się, ów złorzeczący naszej drużynie gość, wywodzi.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;wynik - warstwa społeczna (przykład)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1 - niższa (chłopi)&lt;br /&gt;2 - średnia (mieszczaństwo)&lt;br /&gt;3 - wyższa (rycerstwo)&lt;br /&gt;4 - wyższa+ (arystokracja)&lt;br /&gt;5 - średnia+ (patrycjat)&lt;br /&gt;6 - niższa- (niewolni)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Legenda:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Tubylcy/Tubylec - postacie/postać na stałe zamieszkujące miejsce akcji, np. księstwo, miasto, osadę.&lt;br /&gt;Bestia - istoty które możemy nazwać zwierzętami.&lt;br /&gt;Potwór - istoty nieumarłe, odmieńcy, smoki.&lt;br /&gt;Cudzoziemiec/Cudzoziemcy - osoba/osoby od niedawna przebywające w okolicy.&lt;br /&gt;Sąsiad - osoba zamieszkująca sąsiedni kraj, miasto, krainę - nie do końca obca w miejscu akcji.&lt;br /&gt;* - należy przystosować do &amp;nbsp;nacji w której wychował się nasz niemile witany osobnik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla przykładu rzucam 4 kostkami otrzymując wyniki: 2; 4; 3; 1&lt;br /&gt;Co daje nam:&lt;br /&gt;- A: Tubylcy (k6+1 = 5+1);&lt;br /&gt;- B: Sąsiad;&lt;br /&gt;- C: Łowca Dziczy;&lt;br /&gt;- D: Niższa.&lt;br /&gt;Akcja scenariusza miał się rozgrywać w którymś z księstw więc po bliższym przyjżeniu się wynikom doszedłem do&amp;nbsp;wniosku&amp;nbsp;że nasz przykładowy schwarz charakter będzie typem Robin Hooda: banity &amp;nbsp;dowodzącego&amp;nbsp;sześciorga&amp;nbsp;obwiesiów&amp;nbsp;- nie powiem miła perspektywa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2926993512160835860?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2926993512160835860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2926993512160835860' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2926993512160835860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2926993512160835860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/06/czarny-charakter-w-generatorze.html' title='Czarny charakter w generatorze'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-735046700682589245</id><published>2011-06-10T10:51:00.000+02:00</published><updated>2011-06-10T10:51:08.608+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><title type='text'>Rola - czyli co?</title><content type='html'>&lt;b&gt;Z&lt;/b&gt; rolą w rpg jest jak z orkiem w dopełniaczu (odmiana przez przypadki) - kogo czego nie ma? orka - ssak oceaniczny o nie zaspokojonym apetycie na nieloty / harówka na ugorze w spiekocie dnia za podłą&amp;nbsp;dniówkę.&lt;br /&gt;Słowem, może w teatrze rola to postać w jaką wciela się aktor ale w rpg - w moim eRPeGie tj. &lt;i&gt;Ścieżce&lt;/i&gt; - rola to instrukcja obsługi postaci - rozpiska jak grać swą postacią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;M&lt;/b&gt;ożna powiedzieć że nieśmiało wracam do pisania bloga (kurde ten space mnie wykończy - czas kupić nową klawiaturę). &amp;nbsp;Wczoraj zacząłem pisać ten temat i muszę przyznać że to co nad ranem było czyste teraz jest zamazane. Nigdy nie odkładajcie wpisu na później, bo już nigdy w taki sposób go nie napiszecie. No dobra kończę z dygresjami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;R&lt;/b&gt;ola = instrukcja postaci (jak w Ikei )&lt;br /&gt;Jak pisałem w pierwszym akapicie, ostatnio zacząłem ją w ten sposób definiować. Właściwie każdy powinien sobie taką rolę rozpisać - &amp;nbsp;gracze no i w szczególności Misie. &amp;nbsp;No ale po co nam ona. Otóż zdarzało mi się że jak prowadziłem przygodę &amp;nbsp;zauważyłem że niektórzy gracze nie umieją grać swymi postaciami. I nie chodzi mi tutaj o tembr głosu albo wymyślną mimikę. Raczej o to że grali siebie. Wiem każdy tak ma, to nie zbrodnia. Nie, jeśli chodzi o psychikę postaci. Ale co powiecie o sytuacji, w której gość o nikłej sile i słabej zręczności odgrywa &lt;i&gt;Clinta Eastwooda&lt;/i&gt;? Taa, powinien zmienić postać, albo ktoś lub on sam napisać powinien mu instrukcję obsługi = rolę. W czym jest postać dobra, a w czym nie, czy jest silna, czy inteligentna, jak się zachowuje i dlaczego, co skłoniło ją do zajęcia się jakim się obecnie zajmuje...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;T&lt;/b&gt;rzecia doba pisania tego tematu - mam nadzieję że mi się uda.&lt;br /&gt;Z perspektywy czasu dochodzę do wniosku że &lt;b&gt;rola&lt;/b&gt; o której pisałem (w ujęciu jakim ją pisałem) jest tożsama z &lt;b&gt;kartą postaci&lt;/b&gt;. Tylko że nie każdy umie ją czytać. Wobec tego może swoje rozważania zakończę apelem do grających w rpg (graczy i MG)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Czytajcie karty swoich postaci ze zrozumieniem!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Jeśli któryś z graczy tego nie potrafi, obowiązkiem MG winno być przeczytanie i przetłumaczenie graczowi jego postaci!&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Jak wypełniacie kartę postaci starajcie się dopisać jak najwięcej informacji, które pomogą wycisnąć z niej 120%.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-735046700682589245?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/735046700682589245/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=735046700682589245' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/735046700682589245'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/735046700682589245'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/06/rola-czyli-co.html' title='Rola - czyli co?'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4822039568025599215</id><published>2011-05-24T00:00:00.000+02:00</published><updated>2011-05-24T00:00:18.616+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mechanika'/><title type='text'>Kiedy testować?</title><content type='html'>&lt;i&gt;Mędrzec z głupcem wiele gadali,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Który mądrzejszy tego nie znali,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pierwszy do taktu, do rzeczy gruchał,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Drugi mamrotał - siebie nie słuchał.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam na &lt;i&gt;Ścieżkę&lt;/i&gt;, zacząłem czytać wcześniejsze wpisy a co ważniejsze literaturę źródłową - znaczy się swoją biblioteczkę klasyków fantasy. Pewnie ma to coś wspólnego z obejrzeniem przez moja osobę pilota&lt;i&gt; Gry o Tron&lt;/i&gt; - Jak dla mnie przykład na to że nie można dosłownie ekranizować literatury cały pilot to właściwie &lt;i&gt;ekspozycja,&lt;/i&gt; a co za tym idzie brak akcji właściwej. Ale jak mawiają liczy się klimat, a tego nowej produkcji HBO nie można odmówić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wybaczcie dygresję - już wracam. &lt;br /&gt;W trakcie swych powrotów (nomen omen) przeczytałem jeszcze raz podręcznik - zawsze mnie pieką uszy jak to czynię. No i wyszło że nie do końca sprecyzowałem kiedy należy imać się kostek - testować. Wręcz nie wprawny czytelnik mógł na manowce być tekstem z podręcznika zostać wprowadzonym.&lt;br /&gt;Dosłownie to w podręczniku napisałem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"&lt;i&gt;W grze Ścieżka w sytuacji, gdy nie jesteśmy pewni skutków podjętej przez bohatera gracza czynności, wykonujemy test&lt;/i&gt;."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sami przyznacie mało to i nie jasno. Długo dumałem jak to zmienić, bo widać ślepca okiem że rzecz jasno trzeba postawić. Ale wpierw nim wyjawię swój zamysł zdradzę jak na niem wpadłem.&lt;br /&gt;Zacznę od uroku jaki w okół siebie rozsiewa natura&amp;nbsp;mechaniki&amp;nbsp;&lt;i&gt;mniejniż&lt;/i&gt;. Według mnie jest to najbardziej przyjazny dla MG rodzaj mechaniki. A to z tej przyczyny że prowadzący nie musi znać wielkości cech bohaterów by zarządzić test. Podstawą dla tego typu decyzji jest &lt;i&gt;przeciętna &lt;/i&gt;wielkość. Test oparty o taką&amp;nbsp;wielkość&amp;nbsp;nazwiemy &lt;i&gt;testem pierwotnym. &lt;/i&gt;Aby wyznaczyć przeciętną wielkość wystarczy kostkę - w moim przypadku k20 - podzielić na 2 i dodać ilość składowych kości minus 1.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Na przykład &amp;nbsp;wypadku kości 4k6 przeciętna będzie wynosić: &amp;nbsp;16= 24/2 +(4-1). Jak zauważyliście przeciętna okazuje się w wypadku kości wieloczłonowych dominantą wyniku.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Daje to nam przysłowiowe 50% - rzut monetą. Co w same w sobie jest już przyczyną testu. Takie ryzyko&amp;nbsp;po prostu&amp;nbsp;zmusza prowadzącego.&lt;br /&gt;Reasumując&amp;nbsp;test pierwotny przeprowadzamy zawsze gdy &lt;u&gt;mamy wrażenie że przeciętna postać ma po równo szans na sukces jak i na wygraną.&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Test pierwotny a wielkości postaci.&lt;br /&gt;Właśnie teraz&amp;nbsp;przyjżyjmy&amp;nbsp;się stosunkowi &lt;i&gt;przeciętnej&lt;/i&gt; do wielkości atrybutów/cech postaci. Łatwo zgadnąć że nie wszystkie wielkości charakteryzujące postać są&amp;nbsp;równe&amp;nbsp;&lt;i&gt;przeciętnej&lt;/i&gt;. Już tutaj widać że niektórym jest łatwiej a innym wprost przeciwnie. Zapamiętajcie ten moment, tu jest ukryty cały urok tej mechaniki: &lt;b&gt;Mistrza Gry nie interesują statystyki postaci w momencie zarządzenia testu - to kwestia drugorzędna.&lt;/b&gt; Miast tego skupia się na czynnikach&amp;nbsp;zewnętrznych&amp;nbsp;mogących ułatwić, bądź utrudnić test. &lt;i&gt;Czy deszcze uczyniły z drogi śliskie błoto, czy ktoś mądry&amp;nbsp;zawiązał&amp;nbsp;na linie&amp;nbsp;ułatwiające&amp;nbsp;wspinaczkę&amp;nbsp;supły, czy tarcza utrudnia trafienie..&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;Oczywiście kwestia&amp;nbsp;ewentualnego&amp;nbsp;sukcesu jak i porażki w teście jest dalej uzależniona bezpośrednio od charakterystyk postaci, ale teraz to nas nie interesuje. Skupiamy się dalej na pytaniu: Kiedy testować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powyżej&amp;nbsp;napisałem&amp;nbsp;że prowadzący powinien mieć&amp;nbsp;&lt;i&gt;wrażenie.&lt;/i&gt; Dlaczego tak, ano kiedyś próbowałem określić przeciętną w mierzalnych wielkościach. Bardzo prosto brałem pod uwagę maksymalne wielkości charakterystyk i dajmy na to rekordy olimpijskie. &amp;nbsp;Szybko jednak z tego zrezygnowałem gra to nie nauka powinna dawać przyjemność nie ból w krzyżu. Słowem zachowajcie chłodny umysł i ufajcie swojej intuicji.&amp;nbsp;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;Pamiętajcie&amp;nbsp;o&lt;i&gt; przeciętnej&lt;/i&gt; i myślcie czy taka postać ma szansę na sukces&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;A teraz odniosę to wszystko do&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Ścieżki.&lt;/span&gt; Jest tam takie zestawienie (2) Skala Trudności. Taktujcie ją jako podpowiedź nie regułę ma ona za zadanie&amp;nbsp;podpowiedzieć&amp;nbsp;wam jaki&amp;nbsp;modyfikator&amp;nbsp;uznać za bardzo&amp;nbsp;utrudniający&amp;nbsp;a jaki za&amp;nbsp;ułatwiający.&lt;br /&gt;Sumując wszystko testujcie zawsze gdy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;nachodzi was prawdopodobieństwo testu pierwotnego - sytuacji w której przeciętną postać miała by 50% szans;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;następuje&amp;nbsp;sytuacja&amp;nbsp;konfliktowa - test sporny;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;gracz/gracze sobie testu zażyczą.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div&gt;No dobra wystarczy już tego mamrotania. Długo już krążę wokół tematu, by zdać sobie sprawę jak wiele tematów poruszyłem, w jak niewielkim zaledwie stopniu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4822039568025599215?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4822039568025599215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4822039568025599215' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4822039568025599215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4822039568025599215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/05/kiedy-testowac.html' title='Kiedy testować?'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-8245273780469947472</id><published>2011-02-21T22:19:00.001+01:00</published><updated>2011-02-21T22:34:27.215+01:00</updated><title type='text'>Cztery pory roku - przytyk do generatora</title><content type='html'>&lt;i&gt;Wraz z ostatnim promieniem złotego słońca, ulewa przybierała na sile.  Zacinający od wschodu deszcz zdawał się przenikać najtęższe odzienie,  lodem skuwając szpik przybyłych do miasta podróżnych. Szum uderzających w  kaptury kropel zagłuszał wszelkie dźwięki, a ściana deszczu zmywała  kontury mijanych chałup. Jedyne światło, w tym spływającym deszczem mroku,  stanowiła chwiejąca się na ciężkiej żerdzi latarnia. Przyciągani niczem  ćmy do ogniska wędrowcy parli w stronę kołyszącej się na wietrze  nadziei. Przemoknięte rzemienie zaskrzypiały w nagle ściśniętych  dłoniach. Przed lampą nad wejściem chałupy dziko kołysała się zawieszona  na łańcuchach deska z wymalowanym wizerunkiem półryby-półkoguta..&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Tak ostanio coś mi przyszło do głowy - ot mały dodatek do generatora dla leniwych MG.&lt;br /&gt;Mogą go także wykożystać wielbiciele piaskownicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pory roku i pogoda&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Kulamy dwoma kostkami sześciościennymi (2k6) - najlepiej różno kolorowymi. Wynik na pierwszej kości określa nam porę roku jaka obecnie panuje na Derdzie (albo innszym świecie w jakim prowadzicie przygody). Druga kostka określi nam pogodę panującą w danym momencie lub przez większą część dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style="background-color: yellow;"&gt;Lp. / Wynik rzutu Ik6 &amp;nbsp; /&amp;nbsp;&amp;nbsp; Pora Roku&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; Wynik IIk6&amp;nbsp; / &amp;nbsp; Pogoda&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1.&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 1 &amp;nbsp; /&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; Przedwiośnie&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 1&amp;nbsp;&amp;nbsp; /&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; śnieżyca &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; /&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; 2&amp;nbsp;&amp;nbsp; /&amp;nbsp; &amp;nbsp; śnieg z deszczem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 3&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; deszcz &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;b&gt;6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;2.&amp;nbsp; /&amp;nbsp;&amp;nbsp; 2 &amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Wiosna&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 1&amp;nbsp; &amp;nbsp; / &amp;nbsp; śnieg z deszczem&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 2&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 3&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b style="background-color: yellow;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp; 6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;b&gt;3.&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 3&amp;nbsp;&amp;nbsp; /&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Lato&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 1&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 2&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 3&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;4.&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Babie lato&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 1&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 2&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 3&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;5.&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Jesień&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 1&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; śnieg z deszczem&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 2&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 3 &amp;nbsp; / &amp;nbsp; deszcz&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; /&amp;nbsp;&amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;6.&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; Zima&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; /&amp;nbsp;&amp;nbsp; 1&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; śnieżyca&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 2&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; śnieżyca&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 3 &amp;nbsp; /&amp;nbsp;&amp;nbsp; śnieżyca &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 4&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; śnieg z deszczem&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 5&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; pochmurny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: yellow;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; 6&amp;nbsp;&amp;nbsp; / &amp;nbsp; słoneczny dzień&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Musicie wybaczyć blogerowi, że jeszcze nie nauczył się wstawiać tabeli - wiem wygląda to okropnie. Ale myślę, że zamysł jest czytelny - rzucamy kostkami pierwsza określa porę roku druga aktualną pogodę. Oczywiście jeśli przygoda rozciąga się na kilka dni nie ma potrzeby określać na nowo pory roku. &lt;br /&gt;Aha nie muszę chyba mówić, że co innego oznacza słoneczny dzień zimą a co innego latem ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-8245273780469947472?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/8245273780469947472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=8245273780469947472' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8245273780469947472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8245273780469947472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/02/cztery-pory-roku-przytyk-do-generatora.html' title='Cztery pory roku - przytyk do generatora'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3506828318062310367</id><published>2011-02-11T23:53:00.000+01:00</published><updated>2011-02-11T23:53:14.810+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Opętanie, smoki i kobiety</title><content type='html'>&lt;b&gt;C&lt;/b&gt;zęsto łapię się ostatnio na tym że nie wiem za bardzo co tu jeszcze na pisać. Bazgranie po imprezach stało się dla mnie drugim oddechem - czasami zapominam o pierwszym. Tak pisanie na cudze tematy uzależnia, rozleniwia, ściąga na manowce... Dziś postanowiłem to zmienić powrócić do głównego nurtu tego bloga i opowiedzieć wam nieco o swej &lt;i&gt;Ścieżce&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;T&lt;/b&gt;emat nie jest&amp;nbsp; nowy jak zwykle odgrzałem go ze schowka, choć gdy powstawał kropla atramentu nie zagościła na ekranie. Będzie trochę - w większości o magi, o zwyczajach bytów i kobietach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Opentanie&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;T&lt;/b&gt;emat dość popularny od czasu pierwszego &lt;i&gt;Egzorcysty&lt;/i&gt; (mam namyśli tu film do którego użyczył swej muzyki &lt;i&gt;&lt;b&gt;Mike Oldfield&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; -&amp;nbsp; a propo w tle puszczam sobie właśnie jego wielkie dzieło "&lt;i&gt;Ommadawn&lt;/i&gt;" polecam...). Tak sobie pomyślałem że nigdzie na Ścieżce nie wspomniałem o tym aspekcie magii bytów. A przecież to nie może świadczyć że go nie ma. Musi być! Natura magii na Derdzie wprost sprzyja takim zachowaniom. Jeśli teraz Byty zaczniecie utożsamiać z demonami będziecie bardzo blisko prawdy - jeśli takowa jest. No dobra ale jak to w ogóle jest z tym opętaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przeszukałem wiele ksiąg, zwojów kory zapisanych często martwymi literami, przemierzyłem Derdę od wschodu do zachodu. Na własne oczy oglądałem runiczne kamienie za Smoczą Rzeką jak i zeszklone ruiny starożytnego Kensal. I zadziwiłem się. Zadziwiłem się tym, że od śmierci ostatniego króla Wieżchowców jest tak mało... Nie wiem czy mnie zrozumiesz, przyjacielu ale spójż w zapiski Jorinusa Mocarnego, Zuli Strasznego albo w Żywoty Tuliusa Szarego. Kiedyś dosiadanie było pospolite. Pośród tych co odważyli się stąpać naszą ścieżką nigdy nie brakło Wieżchowców. Dopiero po śmierci Króla ci zaczęli zanikać. Choć i dziś jeszcze można ich znaleźć...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Fragment Listu Tobiasza Wędrownego do Magnusa Wspaniałego &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zdarza się że w śród tych co parają się magią bytów dochodzi do chwilowej utraty kontroli nad ciałem magika. Co prawda zdarza się to w tej gałęzi magii niezmiernie rzadko to jednak niezaprzeczalnie się zdarza. Nikt nie wie co jest celem istoty która przejmującej kontrolę nad ciałem pechowego magika, choć wielu podejżewa kim ona jest. Wieżchowcy, bo tym mianem określa się na Derdzie opentanych zachowują się często iracjonalnie, ba czasami łamią prawa rządzące światem. Mówią czystym językiem Bytów, ciało, krew skała i powietrze są im powolne. Odchodzą tak niespodziewane jak się pojawili. W jednej chwili twój przyjaciel, oprawca, towarzysz wpatruje się&amp;nbsp; w ciebie płonącymi żywym ogniem oczami a za chwilę zasypia głębokim snem, po którym nic nie pamięta...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Księgi Magii Zebrane, tom VI. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;Zaobserwowano w trakcie walk z Zakonem Złotego Lwa pewne dziwne wielce interesujące zjawisko. Jak donoszą ci, którym udało się umknąć spod niewolniczego sznura, gdy Zakon prowadzi jakąś większą kampanię zdarza się że zdało by się bez powodu kolumna zatrzymuje się. Wszyscy opuszczają głowy podczas gdy jeden z zakonników przemawia. Co dziwne zdarza się że w ciągu jednego dnia, takie postoje powtarzają się kilkukrotnie i za każdym razem wysłuchany jest inny zakonnik ...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Z protokołu Rady Księstwa Domian &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Powiadają że na dworach Lutte panuje zwyczaj że część dam dworu chodzi całe dnie i noce bez przodziewku, za strój jedyny mając biżuterię bogatą, nie bacząc przy tym na porę roku. Za nic mając chłód poranka lub skuwające ziemię lody. Kobiety te zwykle milczą jednak gdy się odezwą każdy ich słucha szczególnie pan domostwa. Nikt też nie odważy się takiej ni jakiej zniewagi zadać we wszystkim im ustępując...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Dziwne a zabawne spis zwyczajów ludzkich, Galina ava Tolia&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;P&lt;/b&gt;atrząc przez pryzmat zasad opentania zdarzają się bardzo, ale to bardzo rzadko. Ale nie trzeba być magiem by tego wątpliwego zaszczytu dostąpić. Praktycznie wystarczy że nieopatrznie wyjawi się któremuś Bytowi swoje prawdziwe imię - na przykład będąc świadkiem rzucania zaklęć. Przyjmuję że z opentaniem mamy do czynienia wówczas gdy w jakikolwiek teście na kostce (k20) wypadnie wynik dokładnie odpowiadający liczbie dnia w którym gracie. Pod warunkiem oczywiście że Jakiś Byt miał możliwość poznania imienia bohatera gracza, który podejmuje się testu. Czas opentania równy jest mocy wezwanego Bytu który poznał imię postaci w minutach czasu gry. Nie muszę mówić że na ten okres Mistrz Gry przejmuje kontrolę nad poczynaniami postaci. Gdy ów czas minie postać zasypia na k20 minut po czym budzi się nic nie pamiętając w stanie ciała jakim miało przed openataniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;O&lt;/b&gt;pisane powyżej zasady dotyczą tak zwanych przypadkowych opentań. Należy tutaj nadmienić że nie mamy z nimi do czynienia u wyznawców Czarnego Kryształu jak u osób związanych przysięgą ze smokami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;U&lt;/b&gt; tych pierwszych opętanie jest postrzegane jako interwencja Lwa. Gdyż zna on imiona swych sług i czasami sam kieruje ich poczynaniami.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;U&lt;/b&gt; smoków opętania dostępują jednie osoby wybrane z pośród grona domowników zawierającego pakt ze smokiem. A że są to zwykle kobiety, to wynik tego że Smoki lubują się w przepychu i bogactwie. Nic w tym dziwnego bo przecież w większości społeczeństw Derdy piękne (innych nie znam) kobiety cenione są na równi ze złotem i klejnotami. Smoki po prostu w swej zachłanności gromadzą gdzie tylko mogą rzeczy (i jak widać nie tylko) cenne. Oczywiście w tym przypadku istotą dokonującą opętania jest sam smok.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na koniec chcę wam powiedzieć że powyższe zasady, możecie&amp;nbsp; ale nie musicie używać w swych kampaniach na Ścieżce - miłej zabawy.&lt;br /&gt;Nimsarn&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/CDal2p_zxIE" title="YouTube video player" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3506828318062310367?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3506828318062310367/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3506828318062310367' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3506828318062310367'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3506828318062310367'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/02/opetanie-smoki-i-kobiety.html' title='Opętanie, smoki i kobiety'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/CDal2p_zxIE/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4938507390397674428</id><published>2011-01-17T12:14:00.003+01:00</published><updated>2011-01-17T20:36:05.000+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karnawał'/><title type='text'>KB RPG#17 Koniec koncepcji</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3k10.files.wordpress.com/2010/10/kb2.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3k10.files.wordpress.com/2010/10/kb2.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Staje na skale Mówca strudzony,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pustej polany ciszą strapiony.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Patrzy na boki, próżno rozgląda&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Nikt po sztafetę rąk nie wyciąga?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tedy zostawia ją na kamieniu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chyłkiem umyka ku lasu cieniu&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trochę po czasie (co ostatnio regułą się robi w karnawale) chciałbym zakończyć i podsumować prowadzony przez ze mnie Karnawał. Gwoli przypomnienia łudziłem was hasłem &lt;a href="http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/12/kb-rpg-17-koncepcja-postaci.html"&gt;&lt;b&gt;Koncepcji Postaci&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Poszło w skazanym kierunku szesnastu straceńców, napisali siedemnaście notek i muszę im przyznać, że prawie wyczerpali temat. Piszę prawie gdyż mimo kilkukrotnie podejmowanych prób nie udało mi się wyruszyć ich śladem - soory koledzy za dobrze piszecie -&amp;nbsp; a ja za wolno czytam. Ale obiecuję poprawę...&lt;br /&gt;Co mnie szczególnie ucieszyło to duża liczba debiutów w tym karnawale. Wiem że to nie zasługa tematu, a tym bardziej osoby prowadzącego ;)&lt;br /&gt;Muszę się przyznać że czytanie waszych notek sprawiło mi nie opisaną przyjemność, praktycznie każda notka wnosiła coś nowego w moje pojęcie o temacie. No pewnie dlatego sam niczego nie napisałem...&lt;br /&gt;Jeszcze raz wszystkim dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i na koniec muszę was zmartwić.&lt;br /&gt;Nie jestem specem od praw, przejrzałem uważnie co inni wodzireje przede mną robili by karnawał w ciąż trwał. Przyznaję po trochu miałem nadzieję że ktoś sam z siebie... Ale cóż świat nie jest różowy, za to mieni się wszelkimi barwami. Dlatego pozostawiam pałeczkę o tu gdzie stoję. Kto pierwszy, jego będzie on to narody ku chwale obopólnej zabawy poprowadzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Właśnie do prowadzenia nowego karnawału zgłosił się imć &lt;a href="http://piastun.blogspot.com/"&gt;&lt;b&gt;Piastun&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Jednak na szczegóły przyjdzie nam poczekać...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4938507390397674428?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4938507390397674428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4938507390397674428' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4938507390397674428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4938507390397674428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2011/01/kb-rpg17-koniec-koncepcji.html' title='KB RPG#17 Koniec koncepcji'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3665884325311470109</id><published>2010-12-14T00:05:00.014+01:00</published><updated>2011-01-17T11:57:03.010+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karnawał'/><title type='text'>KB RPG #17 Koncepcja Postaci</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3k10.files.wordpress.com/2010/10/kb2.png" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3k10.files.wordpress.com/2010/10/kb2.png" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Grono trolli się zebrało,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;że za cicho zrozumiało.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ten kamyki ścieżce goli,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tamten coś w nos biadoli,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Inny łowi ości w stawie,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Gołe baby widzi prawie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wtem ów jeden co z Prosny,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I buraki ma jak sosny...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Nie z Prosny, bo on z Sana!"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Drze się morda w lesie znana.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;... Na koncepty takie wpada&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Że karnawał mieć wypada.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To się trolle poruszyły,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czarne gęby rozdziawiły&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Już kałduny potrząsają&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pnie łapami w rytm trzaskają&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tak to karnawałowe plemię,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Już od roku bije ziemię!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiela tego było złego...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;No, na pewno nic dobrego.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z lasu łosie się wyniosły &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bobry, sójki - jaj nie zniosły&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Żubry w "tiwi" występują,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I do szczętu piwo psują. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A karnawał ciągle trwa&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I do lasu ściąga drwa.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Siedzę sobie w piątym rzędzie&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I się drapię - co to będzie?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Już się skończył ten szesnasty.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Trza napocząć siedemnasty...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobra inszego wstępu nie dostaniecie bo autor owego przedsięwzięcia ostatnio za złe miał, że się jego imię po blogach wyciera. No może jak zwykle przesadzam trochę wstępu mieć będziecie. Akcja "&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wszystkie blogi na karnawał&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;" polega na pisaniu na zadany przez "organizatora" temat, w określonym czasie, co się komu na języku zrodzi. Ostatnio &lt;i&gt;łorganizatorem&lt;/i&gt; był nieśmiertelny &lt;b&gt;&lt;a href="http://3k10.wordpress.com/2010/11/14/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/"&gt;Enc&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; rozpoczynając batalię z scenariuszami w tle. On to jak mum napisał, co mnie się we łbie uroiło po przeczytaniu &lt;i&gt;&lt;b&gt;Minionych Dni&lt;/b&gt; &lt;b&gt;w &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Cieniach, &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;stwierdził, że się na organizatora nadam. I tako jestem - skutek osądzicie sami. Niniejszym nowy karnawał poczynam a imię jego:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Koncepcja Postaci&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak waszym zdaniem przystąpić do tworzenia bohatera/BeNa - od czego zacząć (szczegół, opis, statystyki czy historia)? Skąd czerpać pomysły? Znacie jakieś triki: jak pobudzić do tego szare komórki? Sami szukacie pomysłów na ciekawe postacie, czy z resztą drużyny (sposób promowany w &lt;i&gt;TSoY&lt;/i&gt;)? Gdzie tu miejsce dla MG? Używacie generatorów/tabel (takich jak w Galerii Bohaterów Młotka)? Co sądzicie o formularzach (np.: &lt;i&gt;Neuroshima&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;WiedźminGW&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Gasnące Słońca&lt;/i&gt; itp.)? Jak wykorzystujecie publikowane w podręcznikach archetypy - czy w ogóle są one pomocne? A może macie jakieś ciekawe pomysły na postacie i chcecie się nimi podzielić? Przyznaję przed ogłoszeniem tego tematu dokonałem pobieżnego przeglądu swej kolekcji i na jej podstawie mogę stwierdzić że&amp;nbsp; autorzy różnie się na sprawę koncepcji zapatrują. Jedni ją uroczo ignorują, inni traktują ją jak najbardziej poważnie a są i tacy co piszą bo piszą choć sami nie wiedzą co (to pewnie ja). Chciałbym usłyszeć (przeczytać/zobaczyć:D) wasze zdanie - niech lud przemówi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tym razem będzie dość nie typowo. Daję wam trzydziestotrzydniowy miesiąc na napisanie nowych dogmatów, które obalą stary porządek. Sprawę kończę 15.01.2011, w moje urodziny (nie mogłem się opanować) - zróbcie mi prezent!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zwyczajowo proszę uczestników o dodawanie do komentarzy odnośników do swych notek - z góry wdzięczny będę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wasz&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nimsarn&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. Na koniec posłuchacie moich mądrości spisanych na kości.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"Lepiej w lesie być królikiem niźli tygrysem - zawsze się ma więcej uciechy z życia"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tej pory w karnawale udział wzieli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://tekronicum.blogspot.com/2010/12/kb-rpg-17-koncepcja-bohatera-w.html"&gt;&lt;b&gt;1. Jagmin&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; w słowie o tym jak widzi postacie w swym sztandarowym projekcie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://my.opera.com/toxic-hip/blog/2010/12/15/kb-rpg-nigdy-nie-jest-latwo"&gt;2. Kornel&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; w twierdzeniu że nic tak nie opisuje bohatera jak jego ułomności.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3k10.wordpress.com/2010/12/16/kb-rpg-17-bohater-rodzi-sie-podczas-gry/"&gt;&lt;b&gt;3. Enc&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; po raz pierwszy w rozprawie z spotkanymi demonami mitu postaci rpg.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://hextown.blogspot.com/2010/12/bo-to-jak-rurka-z-kremem.html"&gt;4. Hex&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp; o swojej metodzie - czyli co szczegół czynić potrafi - oraz o tym że lepiej robić postać z drużyną niż bez niej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://3k10.wordpress.com/2010/12/20/kb-rpg-17-nie-kazda-postac-jest-bohaterem/%20"&gt;5. Enc&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; po raz wtóry, tym razem w rozprawie potrzebie ergonomi bohatera - czyli bohater musi być miły nam (graczom) i użyteczny drużynie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;a href="http://spolecznosc.polter.pl/AGrzes,blog.html?10387"&gt;6. AGrzes&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;debiutując na karnawale o łatwości grania typowymi postaciami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://blog.setheo.pl/kb17-antykoncepcja-postaci/"&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;7. Sethariel&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; o tym by lepiej zastanowić co chce się z postacią robić niż co już ona zrobiła.&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://mongward.wordpress.com/2010/12/24/nazywam-sie-mallear-ferrus/"&gt;8. Mongward&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;podał za to kilka pomysłów na "rozjechane" postacie&lt;b&gt;.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;a href="http://qendi.wordpress.com/2011/01/08/tworzenie-postaci/"&gt;9. Qendi&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;zasypał nas wiedzą stosowaną i bardzo dobrze zawsze to cieplej pod śniegiem - na pewno się przydadzą. &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;a href="http://mistrzgry.pl/blog.php?user=Piastun&amp;amp;blogentry_id=406"&gt;10. Piastun&amp;nbsp; &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;przypomniał że grywamy z przyjaciółmi i nie warto grać przeciw nim. Mimochodem dodał (co mi się szczególnie podobało) że lubi generatory i jaki ma stosunek do formularzy.&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://fumiko.sf-f.pl/blog/?p=243"&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;11. Fumiko&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; podsun&lt;b&gt;ęła&lt;/b&gt; (Jeszcze raz racz wybaczyć, o Pani niemytemu barbarzyńcy z zachodu, że kierując się obszernością strojów, tutaj obowiązujących, kobiety nie znalazł w cnym samuraju) ciekawą metodę 2x2 - wady kontra zalety.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;a href="http://rzutkrytyczny.blogspot.com/2011/01/kb17-olej-koncepcje-postaci.html"&gt;12. Neurocide&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;prostymi słowy wyrzucił, co mu na wątrobie leży, a że mu dobrze leży, toć od dawien dawna wiemy - polecam. &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/goog_1216864899" rel="nofollow"&gt;13. Tomakon Inc.&lt;/a&gt;&lt;a href="http://tomakon.blogspot.com/2011/01/kb17-tworzenie-postaci-w-fate.html"&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp; przybliżył zawiłości tworzenia postaci&amp;nbsp; w FATE, które monumentem rpg jest i basta (tak mawiają).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://polter.pl/bohomaz-KB17-Prosciej-znaczy-lepiej-b10538"&gt;14. Bohomaz&lt;/a&gt; &lt;/b&gt;w swej odzie do prostoty, co wcale taka prosa nie jest - kilka ciekawych patentów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://earthdawnowcy.blox.pl/2011/01/KB-RPG-17-Dla-mnie-historia-postaci-jest-wazna.trackback?key=77114f18e4"&gt;15. Owca&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; na pomknął o swym przywiązaniu do historii postaci, ale zastrzegł jednocześnie, że nie lubi czytać elaboratów, woli historie treściwe - na temat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://nam-tar.blogspot.com/2011/01/ten-film-o-tym-facecie-co-gra-w-jeszcze.html"&gt;16. Zły Janek&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt; w swej nie jednoznacznej notce dał wyraz swego przywiązania do generatorów, twierdząc że nie lubi losowości - ot zagadka. &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span dir="ltr"&gt;17. Na koniec wystąpił imć &lt;a href="http://mongward.wordpress.com/2011/01/13/dr-gracz-i-mr-postac/"&gt;&lt;b&gt;Mongward&lt;/b&gt; &lt;/a&gt;z bardzo ciekawym katalogiem błędów i pułapek w temacie koncepcji postaci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3665884325311470109?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3665884325311470109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3665884325311470109' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3665884325311470109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3665884325311470109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/12/kb-rpg-17-koncepcja-postaci.html' title='KB RPG #17 Koncepcja Postaci'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-999696241278269373</id><published>2010-11-16T14:24:00.000+01:00</published><updated>2010-11-16T14:24:26.474+01:00</updated><title type='text'>O przygodach ptaki puszczam....</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3k10.files.wordpress.com/2010/10/kb2.png?w=116&amp;amp;h=116" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3k10.files.wordpress.com/2010/10/kb2.png?w=116&amp;amp;h=116" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;- Bąk nie ptak - to owady!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Jak co lata nie ma rady,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ptakiem jest i ptakiem będzie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I przy pawiu stanie w rzędzie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;N&lt;/b&gt;ieodżałowany &lt;b&gt;Enc&lt;/b&gt; (słyszałem, że go pochowali na kilku portalach...) - niech mu blogi lekkie będą - do nowego karnawału dał przyczynek. Znów do przodu gna nieboże, rwie przed szereg, za krąg siega. Niczym tęczy barwna wstega. Tam rozwinie tu zabłyśnie a na końcu w oczy pryśnie:D Właśnie postanowił ruszyć co od lat wiadomo do ruszania nie jest. Nie żeby nie próbowano, ale to kupa sroga wielu przytym poległo ręce ubrudziwszy - sam nie chwaląc się często ów temat poruszam/łem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3k10.wordpress.com/2010/11/14/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/"&gt;&lt;b&gt;Karnawał#16 Scenariusze i Przygody&lt;/b&gt; &lt;/a&gt;- Ku uciesze i wygody...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;N&lt;/b&gt;o dobra może na początku napiszę jak widzę stosunek przygody do scenariusza, potem zastanowię się jak mają się postacie graczy do scenariusza a na końcu przypomnę jaki jest mój pomysł na spisanie scenariusza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;S&lt;/b&gt;cenariusz vs Przygoda&lt;br /&gt;W rozumieniu moim scenariusz to warsztat, a razczej jego owoc, coś co MG powinien przygotwoać przed sesją (domyślnie by się dobrze bawić na sesji). Im miś czuje się lepiej w prowadzonym settingu tym scenariusz jest skromniejszy. I analogicznie jeśli ktoś jeszcze swobodnie nie pływa w temacie powinien scenariusz bardziej dopracować. Przygoda za to dlamnie zapis odbytej sesji - efekt założeń scenariusza i działań grających (zarowno graczy, MG i losu). A stosunek sceanariusza do przygody&amp;nbsp; określam zdaniem: Spisałeś scenariusz, ale gdy zasiadacie za stołem wszystko może się zdarzyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;P&lt;/b&gt;ostacie vs scenariusz, postacie vs fabuła&lt;br /&gt;Fabuła - intryga, rzeczy które się dzieją lub dziać mogą w trakcie przygody. Jest ona integralną częścią scenariusza rpg. Ale występuje w nim w swej szczątkowej formie (a przynajmniej powinna wg mnie)- prologu i w motywacjach bohaterów niezależnych. Właściwie to suma tych dwóch (prolog + motywacje) tworzą właściwą fabułe/intrygę scenariusza rpg - niektórym sama ona wystarcza już za cały scenariusz.&lt;br /&gt;No dobra, ale gdzie jest miejsce postaci graczy w fabule rpg? Odpowiadając na to pytanie stwierdzę, że wg mnie fabuła toczy się/rodzi niezależnie od istnienia postaci. Innymi słowy świat się kręci i ma w nosie czy bohaterowie mają oczy otwarte czy zamknięte. Oczywiście dopuszczam wyjątkowe sytuacje w których fabuła zapętla się&amp;nbsp; w okół postaci ale to są i powinny być wyjątki (wg mnie).&lt;br /&gt;W scenariuszu za to powinno być zaznaczone, w którym momencie pojawiają się na scenie postacie. Miejsce w którym jestestwo postaci przecina się z osią fabuły i zaczyna się sesja. Ustęp ten nazywam zwykle "zadaniem", choć nie zawsze przybiera on formę zakapturzonej postaci nagabującej drużynę "przy piwku i orzeszkach".&lt;br /&gt;Reasumując postacie są częścią świata, w którym żyją, nic zatem dziwnego że biorą one udział w jego życiu. Nie mniej, nie są one jego pępkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;A&lt;/b&gt; teraz jak już wiemy co i jest co, pora zastanowić się jak?&lt;br /&gt;Na marginesie dodam, że właściwie odpowiedziałem już na to pytanie o &lt;a href="http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/08/mae-koka3-warsztat-fabua-sposoby-na.html"&gt;tu&lt;/a&gt;. Ale przypomnę jeszcze raz.&lt;br /&gt;W toku swych rozmyślań nad sposobem spisywania przygód w pewnym momencie zachwycony byłem portalowym modelem S.O.Su. Sprawdzał się on, nie powiem dobrze, ale pchany własną dociekliwością przemyślałem go i skutek zabiegów jest taki że obecnie uważam że scenariusz rpg powinien się składać z:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Prologu - tego co było (jak doszło do powstania sytuacji konfliktowej - intrygi);&lt;br /&gt;2.Ekspozycji - tego kto i co jest (między innymi: pogoda, pora roku, czas);&lt;br /&gt;3.Scenografii - mapy opisu lokacji;&lt;br /&gt;4.Obsady - BeNni, statyści, potwory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec mam jeszcze jedną radę dla prowadzących i grających:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Nie bójcie się porażek, to że drużyna nie wykona powierzonego jej zadania nie oznacza końca świata. Często porażki są najlepszym przytykiem do nowych przygód. Nawet najlepszy scenariusz jest stokrotnie gorszy od rozegranej wspólnie przygody, nawet wówczas gdy zasadzała się ona jedynie na bezmyślnym tępieniu szkodników&lt;/b&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-999696241278269373?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/999696241278269373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=999696241278269373' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/999696241278269373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/999696241278269373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/11/o-przygodach-ptaki-puszczam.html' title='O przygodach ptaki puszczam....'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-1029686621042897909</id><published>2010-09-14T14:00:00.000+02:00</published><updated>2010-09-14T14:00:43.052+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncepcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scenariusze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marudzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='generator'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wiadomości'/><title type='text'>Mierzę siły na kampanie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://img99.imageshack.us/img99/8784/clipimage0026efnj7.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://img99.imageshack.us/img99/8784/clipimage0026efnj7.jpg" width="195" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Z dawna kurzem pokryte.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Słowa w kamieniu ryte.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Raz odczytane.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Licho sprzedane.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dawno tutaj nie pisałem... A jeszcze drzewiej nabazgrałem coś na temat.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś mam garść przemyśleń i wiadomości - a właściwie prognoz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam mocne postanowienie powrotu do tematów ścieżkowych a ostatnio moim konikiem jest spisanie kampanii na &lt;i&gt;Ścieżkę&lt;/i&gt;. Swoim sposobem chcę w tym celu wykorzystać generator. A będąc wierny zasadzie, lansowanej przez autorów&lt;i&gt; &lt;b&gt;2ed Mechwarriora&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;, "&lt;i&gt;skromnie zaczynaj,  potem rozwijaj,&lt;/i&gt;" chciałbym zawrzeć ową kampanię w trzech aktach. Każdy akt to osobna sesja. W każdym inicjatorem działań drużyny (zleceniodawcą) będzie osoba z innej warstwy społecznej. Tak przemyślnie ułozona by gracze mieli wrażenie awansu społecznego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Narazie jestem przed losowaniem wyników więc żadnych konkretów nie znam. Za to już sama forma pracy dostarczyła mi tematów do rozwiązania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jednym z nich jest motyw przewodni kampani. Wiadomo w RPG (tym które znam) nic nie jest pewnego. Gracze potrafią zniweczyć każde założenie MG. Z tego powodu owym elementem spinającym poszczególne sesje nie może być, ani bohater niezależny, ani przedmiot - pierwszego zabiją drugiego zgubią. Pozostaje mi miejsce i zdarzenie. Pierwsze może stracić na aktualności jak gracze rozsmakują się w wędrówce. Drugie niby podąża za drużyną, ale wymaga głębszego przemyślenia - jestem prawie pewien że zdecyduję się na nie, ale pewny będę dopiero po "zgwałceniu" (dosadny synonim wykorzystania) generatora.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; Innym problemem jest ów efekt awansu społecznego - sprawa dotyczy włąściwie osoby zleceniodawców. Wiadomo zadanie gracze mogą zakończyć sukcesem, bądź nie. Jeśli zakończy się sukcesem wówczas mamy jasność do opromienionej blaskiem hwały drużyny trafi zlecenie kogoś znacznieszego. Ale jeśli bohaterowie skrewią - różnie się dzieje w rzyciu ;) - to ich losem prócz kata pewie się zaopiekują pewne typki z pod ciemnej gwiazdy. Narazie widzę jedno rozwiązanie problemu zleceniodawcy negatywni - w przeciwieństwie do tych pozytywnych czyli tych co to wyciągają bohaterów ku słońcu. Mówiąc o zleceniodawcach mam oczywiście na myśli osobne przygody/wątki/zlecenia, co prowadzi do rozbudowy mojej kampani o przynajmniej dwa akty warunkowe. Tylko jak potem pechowych bohaterów doprowadzić do finału... Może w finałowym akcie zastosuję zasadę rewersu i ustawię drużynę w opozycji do jasnej strony mocy - pozytywnej ścieżki kampani.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A właśnie, a propo wcześniej poruszonego problemu, pojawia mi się problem konsekwecji rozegranych już aktów. Czyli ew. śmierci BeNów, ich przychylności lub odczówanyuch antypati względem drużyny. Wygląda na to że nasi kuzyni fasoli (Bean) będą musieli być diabelinie dobrze opisani/osadzeni w nurcie przewodnim kampani...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Relasumując wychodzi na to że kampania rysuje mi się w schemacie kryształu:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;img border="0" height="305" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TI9g0su2gSI/AAAAAAAAAZY/BG-4vI3HwCc/s320/kampania.bmp" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Słowem czeka mnie wiela roboty mam tylko nadzieję że zapału starczy i czasu...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-1029686621042897909?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/1029686621042897909/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=1029686621042897909' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1029686621042897909'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1029686621042897909'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/09/mierze-siy-na-kampanie.html' title='Mierzę siły na kampanie'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TI9g0su2gSI/AAAAAAAAAZY/BG-4vI3HwCc/s72-c/kampania.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3247870532678841074</id><published>2010-08-24T14:05:00.002+02:00</published><updated>2010-08-24T14:16:10.702+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karnawał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafika'/><title type='text'>Trolla na ścianie bazgranie</title><content type='html'>&lt;i&gt;Łoś się pyta: - Co u Trolla?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Coś rysuje na dnie wora.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bóbr mu, na to odpowiedział,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;bo w tym worze długo... siedział... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s1600/carnival.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s200/carnival.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Karnawał RPG#13 Ilustracje&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Łoś zaryczał - O niebożę!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Ktoś lustracje czyni w borze!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Już kaczora z pór orwali!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Żab szukają mokrzy cali!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Wtem zakrzyknął niedźwiedź srogo&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; i na łosia łypnął wrogo...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I-lu-stracji żeście wzięli?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Czyście łosiu o ci...li?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Kto na żaby wam dozwolił? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kto kaczora tak ogolił?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Toż karnawał znów jest w lesie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ciżba stroje różne niesie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W tym i lustracje różne znosi.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;O ocenę trolli prosi,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Te do tego nie są skore&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- czasem uciec trzeba w porę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Kaczor, dajmy dla przykładu,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;to pokazał zdjęcie za...du.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czym rozełził trolli wiele.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;I zrobili mu wesele.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Teraz żabom opowiada&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- być artystą, zła jest rada.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;13&lt;/b&gt;-ty karnawał rozpisany został na temat ilustracji w publikacjach RPG ich roli jak i ich wyglądu. Sam mając za sobą "zilustrowanie" Ścieżki może podzielę się swymi wspomnieniami jak i spostrzeżeniami związanymi z tym wielce żmudnym procesem, skończę swój zapis omówieniem dwóch ilustracji gwoli przykładu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;O&lt;/b&gt;gólnie spisywanie &lt;i&gt;Ścieżki&lt;/i&gt; zacząłem mając już za sobą fascynację rysunkiem (Wówczas już zdawałem sobie sprawę, że nie zostanę drugim &lt;a href="http://www.royo-royo.com/luis-royo/"&gt;L'Royo&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://www.larryelmore.com/"&gt;L'Elmore&lt;/a&gt;). Pewnie, dlatego kilka ilustracji, które znacie z &lt;i&gt;Ścieżki &lt;/i&gt;pochodzi z wcześniejszego od niej okresu (ciekawe czy zgadniecie, które to ;)). Powstawaniu pozostałych zaś towarzyszyła pewna prawidłowość: ich ilość wzrastała skokowo z każdym rozbłyskiem nadziei na "wydanie" podręcznika. Możecie to łatwo zaobserwować porównując jego wcześniejsze upublicznione wersje z ostatecznym dziełem. Jakoś tak perspektywa pokazania się szerszej publiczności poczucie bycia potrzebnym (jako rysownik) wpływa na mnie mobilizująco.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;W&lt;/b&gt;iększość ilustracji powstało w jednej technice - rysunek miękkim ołówkiem (B5). Przyznaję nie jest to spowodowane chęcią utrzymania klimatu ilustracji w jednakowym klimacie. To jest po prostu technika, w której czuję się dobrze. Aczkolwiek parę razy próbowałem też innych technik (mazak, kredki). Ostateczny wygląd ilustracje (większość) zawdzięczają, działalności imć &lt;b&gt;Jagmina&lt;/b&gt;, któremu z niewiadomych mi bliżej (nie dochodziłem) powodów nie podobał się ich ołówkowy charakter. Skutkiem, czego, sobie wiadomą sztuką, upodobnił je do kolorowych kleksów (Jedną wręcz uznał za niegodną i usunął w ogóle, choć potem się tego wypierał. Poprawka &lt;i&gt;syrenka&lt;/i&gt; zginęła&amp;nbsp; w trakcie transportu pocztowego nie z winy &lt;b&gt;Jagmina&lt;/b&gt;). Ale trzeba mu to przyznać, że umiał je porządnie z tekstem ułożyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ilustrując własne dziecko da się również zauważyć (ja u siebie zauważyłem) pewien rodzaju bezkrytyczny pęd. Objawiający się tym, że będąc świadomym małej ilości rycin dobrych wrzuca się wszelkie mniej lub bardziej udane bazgrołki. Przyznaje trafiło się parę Ścieżce. Mam nadzieję, że nikogo to nie odstraszyło :D.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;K&lt;/b&gt;orzystając z okazji opowiem o historie dwóch wybranych rycin - mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://lh3.ggpht.com/_N76hPQK3tq8/SB4Wd_1t3KI/AAAAAAAAAAg/Rzj_E1btdMI/s1600/a5.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://lh3.ggpht.com/_N76hPQK3tq8/SB4Wd_1t3KI/AAAAAAAAAAg/Rzj_E1btdMI/s200/a5.JPG" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;P&lt;/b&gt;ierwszą ryciną, o której wspomnę, jak i jedną z pierwszych, które mogę z czystym sumieniem nazwać ścieżkową, jest rysunek orka z fabularyzowanego wstępu do podręcznika. Jest to moje bodajże pierwsze przedstawienie jak i w miarę dokładne wyobrażenie tej rasy, która (chyba o tym wspominałem) powstała z połączenia wizji orków z znanego szerzej gry komputerowej &lt;b&gt;&lt;i&gt;WarcraftIII&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i &lt;i&gt;musiałowej&lt;/i&gt; wizji półorków rodem z &lt;i&gt;&lt;b&gt;KC&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;-tów. Powstała ona w omawianej już przez ze mnie technice poprawiania szkicu miękkim ołówkiem. A przedstawia, jak już pewnie zdążyliście zauważyć orka imieniem Ger-zg, ex niewolnika najmującego swój potężny tasak każdemu, co dobrze zapłaci. Owa powstać, co się może wydać ciekawe powstała przed rysunkiem, jako drugoplanowy bohater jednego z testowych scenariuszy. W nim to ów Ger-zg miał być sługusem elfiego maga degenerata dybiącym na życie bohaterów graczy. Pamiętam wymyśliłem do tego nigdy nie ukończonego scenariusza bardzo klimatyczną scenę. W której rzeczony ork, po sterroryzowaniu właściciela i rodziny (kogoś przy tym zabił) karczmy znajdującej się w wielkim wydrążonym pniu dębu, czekał owinięty swym obszernym płaszczem na przybycie bohaterów. Po ich pojawieniu miał, wywracając ławy i stołki, rzucić się na nich z obnażonym ostrzem dopełniając dzieła zniszczenia. Scenariusz nigdy nie został do końca spisany, a postać wielkiego orka wykorzystałem w wspomnianej już wstawce fabularnej - z wiadomym skutkiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/THOskprvH4I/AAAAAAAAAY8/Xy1_SSVlU8o/s1600/x1.JPG" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/THOskprvH4I/AAAAAAAAAY8/Xy1_SSVlU8o/s200/x1.JPG" width="180" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;D&lt;/b&gt;rugą ilustracją, o której mam ambicję tutaj wspomnieć, jest przedstawione hojnie przez naturę obdarzonej wyspiarki, z nie tak małym mieczem. uczyniłem ją tą samą, co zwykle technikom, a przedstawia znaną wam, z fabularnego wprowadzenia do bestiariusza, Miriam. Tak tą krzepką dziewuchę, co to wzbudziła sensację u mego &lt;a href="http://wieza.org/sciezka-recenzja/"&gt;metalicznego przyjaciela&lt;/a&gt; swymi nagimi ramionami i mieczem w pochwie. O jej losach możecie się też trochę dowiedzieć z fragmentu opowiadania poprzedzającego proponowane przez zemnie zasady walki dwoma orężami - pojedynek z tancerką. Stała się też bohaterką mego nigdy nie dokończonego/spisanego opowiadania (mam go zapisanego w jakimś zeszycie). Powstałego w gdzieś w czasie rysowania (przed lub po nie pamiętam) owej ilustracji. W skrócie owe dziełko opowiadało o pierwszych chwilach wyspiarki na stałym lądzie. Pamiętam było coś tam o jakiejś intrydze możnych, wyznawców czarnego kryształu i jednym takim, co się w niedźwiedzia zamienił. Tak panna Miriam jest moim (Ścieżkowym) odpowiednikiem innej ognistowłosej piękności o imieniu Sonja. I muszę powiedzieć ze jest to jedna z moich ulubionych postaci :D.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Może na zakończenie dodam, że przypadkiem, gdy po raz pierwszy próbowałem swych sił w PBF na łamach serwisu &lt;a href="http://lastinn.info/archiwum-sesji-autorskich/5173-sciezka-szczodrosc.html"&gt;Lastinn&lt;/a&gt;, jedna z graczy powołała do życia postać łudząco podobna do &lt;i&gt;Miriam,&lt;/i&gt; znaną pod imieniem &lt;b&gt;&lt;i&gt;Seratia Marcescens&lt;/i&gt; &lt;/b&gt;( &lt;a class="bigusername" href="http://lastinn.info/members/tor-zirael.html"&gt;Tor Zirael&lt;/a&gt; odezwij się, z chęcią bym jeszcze cię ugościł na któreś sesji).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;E&lt;/b&gt;ch, rozmarzyłem się...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pewnie bym mógł jeszcze nie jedno słowo powiedzieć o innych ilustracjach, ale nie chcecie tego przecież słuchać...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3247870532678841074?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3247870532678841074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3247870532678841074' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3247870532678841074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3247870532678841074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/08/trolla-na-scianie-bazgranie.html' title='Trolla na ścianie bazgranie'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s72-c/carnival.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4230560669103459994</id><published>2010-08-17T14:41:00.004+02:00</published><updated>2010-08-17T21:45:07.219+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dieselpunk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Puszka Pandory'/><title type='text'>Puszka Pandory #5 - Setting w 500 słów  - Dziedzictwo Międzymorza</title><content type='html'>Wzorem&amp;nbsp;&amp;nbsp;	    &lt;a href="http://www.blogger.com/post-create.do" name="comment-2332895157359720921"&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://www.blogger.com/profile/16620210234363039488" rel="nofollow"&gt;neurocide&lt;/a&gt; nie będę zanudzał was wstępem. Powiem krótko, złamałem się i mam ambicję wziąć udział w obecnej puszce&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_sbUxK8wFUgg/TFSjeZ3w3hI/AAAAAAAABew/rQD9qOD2N30/s1600/pepe_big.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/_sbUxK8wFUgg/TFSjeZ3w3hI/AAAAAAAABew/rQD9qOD2N30/s200/pepe_big.jpg" width="150" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: purple;"&gt;&lt;b&gt;Puszka Pandory#5&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; Dziedzictwo Międzymorza - setting w barwach dieselpunka&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;meta content="text/html; charset=utf-8" http-equiv="Content-Type"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Word.Document" name="ProgId"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 9" name="Generator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;meta content="Microsoft Word 9" name="Originator"&gt;&lt;/meta&gt;&lt;link href="file:///C:/DOCUME%7E1/RADOSA%7E1/USTAWI%7E1/Temp/msoclip1/01/clip_filelist.xml" rel="File-List"&gt;&lt;/link&gt;&lt;style&gt;&lt;!-- /* Style Definitions */p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal	{mso-style-parent:"";	margin:0cm;	margin-bottom:.0001pt;	mso-pagination:widow-orphan;	font-size:12.0pt;	font-family:"Times New Roman";	mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}@page Section1	{size:612.0pt 792.0pt;	margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;	mso-header-margin:35.4pt;	mso-footer-margin:35.4pt;	mso-paper-source:0;}div.Section1	{page:Section1;}--&gt;&lt;/style&gt;  &lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Międzymorze to wielki archipelag skalistych wysp i wysepek, rozciągnięty od jednego bieguna do drugiego. Większość z wysp pozostaje do dzisiaj dzika, nie zamieszkała, lub z dawna opuszczona. Te są zwykle porośnięte nieprzebytą dżunglą, dziką puszczą, lub pokryte nigdy nie topniejącym śniegiem, albo żółtym, suchym piaskiem pustyni.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Nieliczne zamieszkałe wyspy są prawie w całości podzielone na uprawne pola i łąki, między którymi jak grzyby wyrastają cuchnące łajnem wioski lub zakryte wiecznym smogiem metropolie.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zamieszkujący archipelag ludzie dawno już zrezygnowali z jakiejkolwiek żeglugi.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;W raz z wynalezieniem sposobów wznoszenia się w powietrze, stwierdzono że przemieszczanie się po powierzchni mórz jest zbyt niebezpieczne, z uwagi na licznie występujące w nich agresywnych potworów morskich. Tak, więc komunikację miedzy wyspami początkowo zapewniały różnego typu balony, które wraz z wynalezieniem silnika tłokowego coraz częściej zastępowane są przez wszelkiego typu aeroplany. &lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Cały zamieszkały przez ludzi obszar wysp był do niedawna podzielony między trzy rywalizujące między sobą potęgi. Dopiero niecałe dwie dekady temu dwie z nich, w wielkiej totalnej wojnie, starły trzecią. Cesarstwo Wan-Tou przestało istnieć. Jego wyspy zajęły armie zaborców. Totalitarnej, zmilitaryzowanej Rzeszy Kahadryjskiej i upajającym się swą wyższością, leniwym Imperium Venigów. Niedobitki powietrznej floty cesarstwa rozpierzchły się po całym Międzymorzu. Wykorzystując swe aeroplany w różnych mniej a bardziej nielegalnych interesach.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Bohaterowie graczy są właśnie owymi dawnymi członkami floty cesarstwa, albo wręcz potomkami takowych. Rzeczą, która ich odróżnia od grona pozostałych mieszkańców Międzymorza są owe aeroplany. W skrócie: postacie mogą być ich pilotami, mechanikami lub kupcami. Mogą, na co dzień zajmować się intratnym przemytem, piractwem lub po prostu handlem. Na pewno będą też tropieni przez tajne policje zaborców, zwalczani przez konkurencje, lub którąś z frakcji ruchu oporu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&amp;amp;site=rabenwelten.wordpress.com&amp;amp;url=http%3A%2F%2Frabenwelten.files.wordpress.com%2F2009%2F07%2Fready_for_action_by_preilly.jpg&amp;amp;sref=http%3A%2F%2Frabenwelten.wordpress.com%2Ftag%2Fd6%2F" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="301" src="http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&amp;amp;site=rabenwelten.wordpress.com&amp;amp;url=http%3A%2F%2Frabenwelten.files.wordpress.com%2F2009%2F07%2Fready_for_action_by_preilly.jpg&amp;amp;sref=http%3A%2F%2Frabenwelten.wordpress.com%2Ftag%2Fd6%2F" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Jak już pewnie zauważyliście najcenniejszą rzeczą dla bohaterów będzie paliwo, zaraz zanim amunicja, części zamienne, alkohol i wszelkiego typu rozrywki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;W śród mieszkańców archipelagu krąży wiele interesujących podań i legend. Niektórzy na ten przykład z uporem maniaka opowiadają o nie wyobrażalnych skarbach ukrytych w porośniętych dżunglą ruinach. O wrakach zatopionych lub rozbitych w dżungli sterowcach. O wielkiej bestii czającej się w śród chmur, mającej pożerać śmiałków zapuszczających się w ich obłoki.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&amp;amp;site=rabenwelten.wordpress.com&amp;amp;url=http%3A%2F%2Frabenwelten.files.wordpress.com%2F2009%2F07%2Frahmosfighter.jpg&amp;amp;sref=http%3A%2F%2Frabenwelten.wordpress.com%2Ftag%2Fd6%2F" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="90" src="http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&amp;amp;site=rabenwelten.wordpress.com&amp;amp;url=http%3A%2F%2Frabenwelten.files.wordpress.com%2F2009%2F07%2Frahmosfighter.jpg&amp;amp;sref=http%3A%2F%2Frabenwelten.wordpress.com%2Ftag%2Fd6%2F" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;W końcu, co najbardziej dotyka naszych bohaterów, o cesarskiej krwi - potomkach rodziny cesarzy Wan-Tou, z którymi wiąże się nie jedna przepowiednia i na których to nieustannie poluje tajna policja zaborców.&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #674ea7; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;;"&gt;Mit krwi powinien być tajemnicą prowadzącego, determinantem drużyny, jedną z głównych osi czekających na graczy kapani.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Komentarz:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Zdaję sobie sprawę że to właściwie tylko pomysł. Brak tutaj szczegółów, opisu sprzętu, mechaniki walk powietrznych i wielu innych rzeczy. Ale na upartego można już na tej podstawie rozpocząć, mam nadzieję, pasjonującą kampanię.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;*Obrazek ślicznotki jak i owego inspirującego płatowca zaczerpnąłem ze strony http://rabenwelten.wordpress.com/ Niech mi to będzie wybaczone...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4230560669103459994?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4230560669103459994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4230560669103459994' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4230560669103459994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4230560669103459994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/08/puszka-pandory-5-setting-w-500-sow.html' title='Puszka Pandory #5 - Setting w 500 słów  - Dziedzictwo Międzymorza'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_sbUxK8wFUgg/TFSjeZ3w3hI/AAAAAAAABew/rQD9qOD2N30/s72-c/pepe_big.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-8841786170080602361</id><published>2010-08-05T14:40:00.004+02:00</published><updated>2010-08-06T08:39:24.772+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe kółka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='scenariusze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Małe kółka#3 - Warsztat - Fabuła - Sposoby na przygód przygotowanie cz.1</title><content type='html'>&lt;b&gt;&lt;i&gt;Małe kółka - rzecz dla tych, co jeździć się uczą.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Dziś ponownie siadam przy owych kółkach chcąc napisać/uporządkować to jak widzę przygotowywanie scenariuszy jak i ich rodzaje do gry w Ścieżkę widzę.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TFqw-eDLnZI/AAAAAAAAAYk/XG-qzJqog_U/s1600/7002661_s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TFqw-eDLnZI/AAAAAAAAAYk/XG-qzJqog_U/s320/7002661_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tekst ten jest sumą przemyśleń i światła poznania, jakie na mnie spłynęło w ostatni weekend. Po części jest on także synem wpisu&lt;b&gt; Smartfoxa&lt;/b&gt; podsumowującego jego przygodę z &lt;a href="http://bagno.wieza.org/pokaz/Sylvania_ndash_uwagi_na_temat_sandboksowania_i_modu%C5%82_do_pobrania_-_Lisia_nora"&gt;sandboxsowym modułem&lt;/a&gt;. Nawiasem mówiąc nie wiem czy autor owego modułu zdaje sobie sprawę z doniosłości swego dzieła w naszym polskim zaścianku. Wcześniej były, co prawda napomknięcia, wspominki i luźne relacje, ale do pełni poznania brakowało nam corpus delicti - przykładu, wzoru do naśladowania. Teraz jak już go mamy na pewno wykorzystamy (powińenen podpisać: Oddział Nekrofilii Stosowanej ).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po innszej części tekst, który teraz czytacie będzie też synem (dlaczego nie córką?!) / efektem grzebania się w portelowych śmieciach a dokładniej chodzi mi o, topiony ostatnio przez zemnie, tekst &lt;b&gt;Drozdala&lt;/b&gt; z 2007 roku - &lt;a href="http://bagno.wieza.org/pokaz/Drozdal_bloguje_Nie_takie_mistrozwanie_proste_jak_je_maluj%C4%85"&gt;mówiący o roli MG przewidzianej w konkretnym systemie&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mamy już ojców, matkę już znacie (mnie :D) a owym chwalebnym momentem poczęcia jak zwykle ostatnio stało się weekendowe pomywanie. Wiem to jest tekst na osobny wpis ten szum wody, stukot naczyń, zapach piany i delikatny dreszcz szklanek... No dobra zapędziłem się, w każdym bądź razie powinniście być świadomi, że owe odmóżdżające zajęcie, jakim jest pomywanie działa na mnie niezmiernie inspirująco.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Nim &lt;/b&gt;przejdę do dalszych rozważań co do tego jaką rolę przewiduję dla MG w/na &lt;i&gt;Ścieżce&lt;/i&gt;, chciałbym się zatrzymać nad terminem scenariusza rpg. Czyli co jest/ z czego się składa - jak ja na owe zagadnienie patrzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Złota Zasada &lt;/b&gt;- mało - jedna ale jaka ważna:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zasada jedności czasu - Scenariusz piszemy przed sesją i opisujemy w nim wydarzenia, które również miały miejsce przed przygodą. - Z treści tej zasady wynika jedna prawda: nie możemy zakładać z góry, czym zakończy się sesja! Nic nie możemy zakładać, bo przyszłość jest niewiadomą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Budowa scenariusza rpg - spisanie.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na ogół scenariusze rpg składają się z następujących część: &lt;i&gt;preludium, ekspozycji, scenografii i obsady&lt;/i&gt;, &lt;preludium, ekspozycji,="" i="" obsady,="" scenografii=""&gt;a tak że kilku niekoniecznych ale wielce pomocnych dodatków.&lt;/preludium,&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt; Preludium&lt;/i&gt; &lt;/b&gt;- nie bez powodu zaczynam właśnie od tej części, jest ona wielce istotna dla całego scenariusza jak i powstałej na jego kanwie przygody. W niej to opisujemy zaszłe wydarzenia, które doprowadziły do konfliktu między bohaterami tła będącego jednocześnie momentem, w którym pojawiają się na scenie nasi bohaterowie. Jeśli korzystacie z ścieżkowego generatora to tej części odpowiadają wyniki części pierwszej opisujące przeszłość. &lt;i style="color: #741b47;"&gt;To bardzo ważna część scenariusza, radzę go dobrze opisać, na jego to właśnie podstawie dowiemy się, jakimi motywami kierują się bohaterowie niezależni, a może i bohaterowie graczy.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Ekspozycja&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; - Część ta właściwie powinna być ostatnia, ale, jako że proces twórczy jest z reguły chaotyczny (nigdy niewiadomo co, kiedy komu do głowy pierwsze przychodzi) równie dobrze można zacząć pisanie scenariusza od tej właśnie części. W scenariuszu ekspozycji odpowiada właściwie tylko jedna scena - ta w której bohaterowie zostają wplątani w intrygę. Nasz generator może okazać się tutaj pomocny w swej drugiej części (Zlecenie). Choć może się tak wydarzyć, że grupa bohaterów znajdzie się w centrum wydarzeń znacznie przed momentem poznania swojego celu. &lt;i&gt;&lt;span style="color: #741b47;"&gt;Bardzo ważna scena, właściwie jedyna, którą możemy opisać. Musimy w niej zawrzeć nie tyle miejsce i sposób zdobycia zlecenia przez naszych bohaterów, ale także takie informacje jak pora roku, dnia, pogoda, najważniejsze wydarzenia nękające ostatnio okolicę itp. Słowem wszelkie informacje, jakie są oczywiste dla mieszkańców świata gry. A i nie zapomnijcie w scenie tej przedstawić bohaterów graczy&lt;/span&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Scenografia&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; - Mapy, plany i opisy - wszystko to, co trzyma przygodę w kupie, choć niektórzy są innego zdania. &lt;i style="color: #741b47;"&gt;Przed przystąpieniem do szkicowania proponuję uważnie przeczytać opis kraju/krainy, w której ma mieć miejsce przygoda. Teraz mając już ów opis na uwadze, możemy przystąpić do szkicowania. Zawsze warto naszkicować plan bliższej - dalszej okolicy szczególnie, gdy przygoda ma się rozgrywać w drodze. Właściwie lubię stosować dwie skale szkiców: do planów budowli 0,5:300cm (05,cm =1 kratka w zeszycie) do map 0,5cm: 2mile. Jak pewnie zauważyliście skala do map dostosowana jest do średniego tempa marszu pieszego humanoida w Ścieżce. Na mapach okolicy zaznaczyć wypada takie elementy jak cieki wodne (strumienie, bagna, rzeki), wzniesienia (preferuję rysowanie obrysów -poziomic z punktowym zaznaczeniem wierzchołka), skały, urwiska, lasy, wioski, karczmy, miasta, drogi i trakty, inne siedziby ludzkie (zamki), uroczyska (jaskinie, ruiny), itp. rzeczy. Jak już sobie rozrysuję mapkę dzielę drogi na odcinki i pokrótce je opisuję w legendzie. W owych opisach zawieram charakter lasu (liściasty, iglasty, gęsty, bądź nie), stan drogi, ciekawe miejsca (głazy, wąwozy) słowem wszystko to, co można zobaczyć zdążając tym traktem. Prócz tego dodaję do owych wpisów wzmianki o ew. potworach lub zbójcach czających się na danym odcinku.&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #741b47;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;i style="color: #741b47;"&gt;Gdy już opiszę drogi to samo robię z karczmami wioskami i ciekawymi miejscami. Wymieniając i charakteryzując w nich właściciela (przy karczmach), wygląd, mieszkańców, ew. możliwość noclegu (przy wioskach). Ważne by z opisami nie przesadzić to mają być naprawdę krótkie wzmianki w stylu: łysym grzbietem wzgórza między wapiennymi skałami, albo: między skałami wciśnięta karczma gdzie właścicielką jest tęga ruda kobieta o niewyparzonej gębie. Opisując plany również nie zapełniam stronnic szczegółami zadawalając się krótką wzmianką (np. gabinet: biurko, kredens, skrzynia dębowa okuta żelazem) albo umieszeniem części umeblowania na planie. Oczywiście plan powinien zawierać takie szczegóły jak okna drzwi, kominy i sekretne przejścia. Tak naprawdę to warto sobie rozplanować (naszkicować) plany tylko tych budowli, o których mamy pewność, że staną się areną dla przygody naszych bohaterów. Pozostałe budowle możemy scharakteryzować tylko opisem. Myślę, że z tak przygotowaną sceną trudno prowadzącego będzie zaskoczyć graczom .&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Obsada&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - spis i opis najważniejszych (tych mniej ważnych też) bohaterów niezależnych. Jak imacie się generatora, to na ślad ważnych postaci naprowadzą was osoby zleceniodawcy i czarnego charakteru (to tych głównych). &lt;i style="color: #741b47;"&gt;Prócz spisu charakterystyk i opisu wyglądu postaci, co wydaje się najważniejsze, spisuję motywy i plany opisywanych BeeNów - to właśnie one tworzą przygodę.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dodatki&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; - tabele spotkań, tabele skarbów, bestiariusz, typowi mieszkańcy. &lt;i style="color: #741b47;"&gt;Mając zrobioną scenografię (mapy) znając plany ważnych dla przygody Bohaterów Niezależnych możemy zacząć grać. Ale jak sami przyznacie taki świat nie jest do końca żywy - tzn. jest w takim stopniu żywy jak napuszczony na drużynę golem (niby się rusza, ale...). Aby ożywić nasz świat można sięgnąć po tabele spotkań (można je samemu przygotować albo skorzystać z tej publikowanej na tym blogu). Prócz tego MG może się jeszcze uzbroić w charakterystyki typowych mieszkańców (nie wszystkich - wystarczy tych uzbrojonych). Bardziej sprawni MG mogą jednak z tego zrezygnować opierając charakterystyki niespodzianek na zestawieniu wielkości cech (w podręczniku). Tabele skarbów za to odciążą nasze opisy budowli.&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właściwie to tyle na tym zapis naszego scenariusza możemy zakończyć. &lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;CDN...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-8841786170080602361?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/8841786170080602361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=8841786170080602361' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8841786170080602361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8841786170080602361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/08/mae-koka3-warsztat-fabua-sposoby-na.html' title='Małe kółka#3 - Warsztat - Fabuła - Sposoby na przygód przygotowanie cz.1'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TFqw-eDLnZI/AAAAAAAAAYk/XG-qzJqog_U/s72-c/7002661_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-7645602242331314605</id><published>2010-07-21T22:39:00.000+02:00</published><updated>2010-07-21T22:39:05.447+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strażnicy mocy'/><title type='text'>Strażnicy mocy - dziecięce rpg</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TEdafkuj1WI/AAAAAAAAAYc/LDspEjlwdY4/s1600/ST20001.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TEdafkuj1WI/AAAAAAAAAYc/LDspEjlwdY4/s320/ST20001.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Daleko, daleko stąd, pomiędzy błękitnymi mgławicami galaktyki Asów, leży niebieska planeta o nazwie Tyr. Na jej północnej półkuli znajduje się jedyny zamieszkały przez ludzi kontynent, noszący tę samą nazwę co i planeta. Spośród wielu wyrastających na jego powierzchni miast szczególną uwagę przyciąga jedno - Nowa Aleksandria. Nie jest ono może największe ani najpiękniejsze, za to sławne na całym kontynencie ze znajdujących się tam szkół magii. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niejaki miesiąc temu, po obejrzeniu wraz z córką kolejnego odcinka animowanej telenoweli dla O.M.C. nastolatek o dziw-niebrzmiącym tytule &lt;i&gt;Winx Club&lt;/i&gt;, wpadłem na pomysł, by napisać grę (rpg) w podobnym duchu, co owa telenowala. Dodatkowo miała być ona tego rodzaju w którym mógłbym ze swoją pociechą pograć. Bywalcy &lt;a href="http://autorskie.wieza.org/czarodziejki-kids-urban-fantasy-t1099.html"&gt;autorskie.forum&lt;/a&gt; wiedzą o czym mówią, bo wielokrotnie zasęgałem w tej sprawie ich opini - dzięki chłopaki (dziewczyn puki co nie ma :S)!&lt;br /&gt;Obecnie jestem na urlopie - właśnie wróciłem z wojaży - dzięki mejżonce skończyłem właśnie korektę i skład tego co z moich zamierzeń wyszło.&lt;br /&gt;Nie owijając więcej w bawełnę prezentuję wam:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://chomikuj.pl/ZlotyLew/Straznicy+Mocy.pdf"&gt;&lt;span style="color: magenta; font-size: x-large;"&gt;Strażników mocy&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chcecie się wcielić w rolę nastolatków obdarzonych niewyobrażalną dla zwykłych śmiertelników mocą.&lt;br /&gt;Jeśli nie macie ochoty na skomplikowane zasady;&lt;br /&gt;Jeśli chcecie pograć z pociechami.&lt;br /&gt;Zapraszam wszystko tylko na was czeka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra koniec reklamy.&lt;br /&gt;Nie udało mi się zamieścić w pliku karty postaci - oto ona:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TEdaPY0HgdI/AAAAAAAAAYU/EGB6zgYGgeg/s1600/StKartP.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TEdaPY0HgdI/AAAAAAAAAYU/EGB6zgYGgeg/s320/StKartP.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PS. Nie jest to co prawda niczym związane z &lt;i&gt;Ścieżką&lt;/i&gt; ale mam nadzieję że mi wybaczycie ów drobny przerywnik :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-7645602242331314605?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/7645602242331314605/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=7645602242331314605' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/7645602242331314605'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/7645602242331314605'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/07/straznicy-mocy-dzieciece-rpg.html' title='Strażnicy mocy - dziecięce rpg'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TEdafkuj1WI/AAAAAAAAAYc/LDspEjlwdY4/s72-c/ST20001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3106509763741229967</id><published>2010-06-25T08:57:00.001+02:00</published><updated>2010-06-25T09:08:27.944+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o rpg.'/><title type='text'>W poszukiwaniu przodków</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za siedmioma rzekami i siedmioma morzami, była sobie Dolina Kucyków. Dolinę Kucyków zamieszkiwały kucyki a wśród nich także kucyk imieniem Gałązka. Gałązka była dziewczynką. Miała zieloną sierść, białą grzywę, biały ogon i miała też mnóstwo przyjaciół... &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://images.fanpop.com/images/image_uploads/My-Little-Pony-my-little-pony-256752_1280_1024.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://images.fanpop.com/images/image_uploads/My-Little-Pony-my-little-pony-256752_1280_1024.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tekst ten jest próbą komentarza do wpisu &lt;b&gt;Yubiego&lt;/b&gt; traktującego &lt;a href="http://rpgowcy.pl/2010/06/24/o-opowiadaniu-historii/"&gt;O opowiadaniu historii&lt;/a&gt;, w którym autor zaprzeczył jakoby opowieści były przodkami sesji RPG. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wypada mi się zgodzić się z przedmówcą, że tzw. opowieści klasyczne, z jasno określoną rolą narratora i słuchaczy, nie są bezpośrednimi przodkami erpegowej sesji.&lt;br /&gt;Tylko, że moim zdaniem przodkami są na pewno - w takim stopniu, jak pitekantrop jest przodkiem homosapiens. Rodzi się zatem pytanie: kto/co jest tym bezpośrednim przodkiem - owym brakującym ogniwem w teorii ewolucji RPG?&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Owo pytanie rozpaliło moje szare komórki, i pewnie gdyby nie własne doświadczenia w opowiadaniu histori nie zaznałbym spokoju. A wedle niego (owego doświadczenia) bezpośrednim przodkiem /protoplastom sesji eRPeGie są - bajki! Bajki opowiadane dzieciom przed zaśnieciem. Już, słyszę wasze słuszne oburzenie na takie pitolenie :D&lt;br /&gt;Ale posłuchajcie mnie dalej. Z bajkami jest tak, że każde dziecko ma swoją ulubioną, jeśli się opowie jej kontynuacje (ci sami bohaterowie, ta sama krajina) twoży się serial. A jak jest serial, to prędzej czy puźniej kończy się inwencja.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tak było i ze mną.&amp;nbsp; Dawno, dawno temu zaczołem córce opowiadać bajkę będącą w większym lub mniejszym stopniu kontynuacją animowanego filmu &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/M%C3%B3j_ma%C5%82y_kucyk_%28serial_animowany%29"&gt;Małe Kucyki,&lt;/a&gt; którego była i jest wielką fanką.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moje opowieści o przygodach kucyka &lt;i&gt;Gałązki&lt;/i&gt; i jej przyjaciołach okazały się na tyle wciągające, że moja druga kobietka co wieczór zażądała nowych. Przyznaję zdażały się lepsze i gorsze - czasem żałuję że ich nigdzie nie spisałem...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale odbiegam od tematu.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otórz w pewnym momencie stwierdziłem, że nie będę sie silił na wymyślanie na poczekaniu. Tym bardziej, że córka coraz częściej ma wyraźne oczekiwania, co do nowej opowieści: a to że ma być nowy kucyk, a to że mają być Wiedźmy z Mrocznego Wulkanu, etc... Tak to zamiast szybkiego wymyślania co spotka kucyki zaczołem zadawać pytania córce:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Co dziś słychać u kucyków?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- Kogo spotkały?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- I co było dalej?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- itd...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Owe pytania zadawałem w trakcie opowieści poprostu, beszczelnie pytając córkę o ciąg dalszy gdy mi się urywał wątek, wplatając jej pomysły do fabuły. Po prawdzie czasami narracje przerywała mi córka coś tam z własnej woli dodając. Tak właściwie moja rola ograniczała się do dbania, by rzucane przez córkę wątki spójnie złożyć w jedną całość. Tak to razem opowiedzieliśmy sobie bajkę a że się podobała powiedział mi uśmiech zasypiającego dziecka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ale poco ja otym mówię.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mówię bo myślę (Hej, kto to powiedział?), że tego typu opowiadane opowieści są bezpośrednim przodkiem sesji rpg (Nie znam nazwy tego typu opowieści, nawet nie pytajcie!). W praktyce brakuje tu tylko mechaniki, owego rzutu kostką, który pozwoli wprowadzić domyślnego narratora (ślepego losu) w krąg słuchaczy. Nawet się nie łudzę że ten typ opowieści odkryłem. Prędzej wyobrażam sobie grupkę młodzieży zebraną przy obozowym ognisku razem opowiadającą sobie straszne opowieści. Sami przyznacie że od RPG dzieli takie bajki tylko malutki kroczek.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3106509763741229967?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3106509763741229967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3106509763741229967' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3106509763741229967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3106509763741229967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/06/w-poszukiwaniu-przodkow.html' title='W poszukiwaniu przodków'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2103809576722642179</id><published>2010-06-18T22:59:00.000+02:00</published><updated>2010-06-18T22:59:02.640+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzień Darmowych Gier Fabularnych'/><title type='text'>Puella na Dzień Darmowych Gier Fabularnych 19.06.2010r.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://photos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs049.ash2/35794_431539256498_203771636498_5648543_6712522_s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://photos-b.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs049.ash2/35794_431539256498_203771636498_5648543_6712522_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Imć &lt;b&gt;Borejko&lt;/b&gt; znany wszem inspirant - nie mylić z aspirantem - prześmiewca, troll forumowy. Podjął się zaszczepić na naszym, rodzimym gruncie znaną za oceanem &lt;a href="http://gryfabularne.blogspot.com/2010/06/19-czerwiec-2010-dzien-darmowych-gier.html"&gt;akcję&lt;/a&gt; harytatywną. Mającą pobudzić, wesprzeć i zareklamować małe, nieznane wydawnictwa RPG. Jak już pewnie mnie poznaliście nigdy nie gardzę własną kryptoreklamą. Tak więc nikogo zaskoczeniem być nie może że i teraz podchwyciłem pałeczkę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Swoje kamyczki na kurhan przygotowując, a jest nimi tekst powstały pierwotnie w odpowiedzi na wezwanie imć &lt;b&gt;Magnesa&lt;/b&gt;, który onegdaj pragnął powołać do życia w ramach swej &lt;a href="http://wieza.org/"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Wieży&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; &lt;i&gt;&lt;b&gt;Miedzygalaktyczny Geografik&lt;/b&gt;.&lt;/i&gt; Niestety zacna ta inicjatywa odbiłą się głucho od muru ignorancji fandomu, nie rokując dobrze mojemu tekstowi.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słysząc jednak surmy owej naszej nowej świeckiej tradycji, postanowiłem tekst odświerzyć, odkurzyć, dopisać to i owo i piknie odmalować. Czego efekty możecie zobaczyć poniżej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TBvdWYrer1I/AAAAAAAAAYM/2cg3FzReOt8/s1600/PuellaT.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TBvdWYrer1I/AAAAAAAAAYM/2cg3FzReOt8/s320/PuellaT.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="color: #b45f06;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;&lt;a href="http://chomikuj.pl/ZlotyLew/Puella.pdf" style="font-family: Times,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;Puella - Przewodnik Teurusa z Kolio&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W skrócie jest to krótki przewodnik po atrakcjach małego miasteczka położonej u wybrzeży Buldrog wyspy. Znajdziecie tu nie tylko opis najciekawszych miejsc, ale także tajemnice które się za nimi kryją a mogą one posłużyć za kanwę nie jednej przygody. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam nadzieję że zgromadzone tam informacjie się komuś przydadzą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Nimsarn&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2103809576722642179?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2103809576722642179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2103809576722642179' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2103809576722642179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2103809576722642179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/06/puella-na-dzien-darmowych-gier.html' title='Puella na Dzień Darmowych Gier Fabularnych 19.06.2010r.'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TBvdWYrer1I/AAAAAAAAAYM/2cg3FzReOt8/s72-c/PuellaT.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3038903939753652327</id><published>2010-06-07T14:07:00.001+02:00</published><updated>2010-06-07T14:25:04.713+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alchemia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wytrychy'/><title type='text'>Wytrychy#4 - alchemia</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Masz to? &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAzdUAaSZnI/AAAAAAAAAXo/yXUxfOQ_6CY/s1600/5758923_s.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAzdUAaSZnI/AAAAAAAAAXo/yXUxfOQ_6CY/s320/5758923_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Ciszę śmierdzącego uryną zaułka zakłócił niecierpliwy szept jednookiego mężczyzny.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Tak, proszę... &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Zagadnięty, kaleka wydobył z pod szmat bure zawiniątko. Niecierpliwe ręce jęły rozsupływać zjełczałą materię.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; - Ostrożnie, chłopak mówił, że jak się zbije to spłonie pół miasta!!!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobra, jakoś jak nie wiem, co napisać (nie żebym nie miał co, ale tak trudno się zdecydować) to przeglądam nie opublikowane tematy. I tak trafiłem do &lt;i&gt;Alchemii&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Umiejętność ta jest pokrewna wspomnianemu już tutaj &lt;i&gt;zielarstwu&lt;/i&gt;, z tym wyjątkiem, iż jako chemia zajmuje się substancjami pierwszymi i to nie koniecznie żywymi - organicznymi. Słowem wszelkimi specyfikami powstałymi w wyniku przetworzenia materii organicznej, a także minerałami odnajdywanymi w skałach lub w wodzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak z tego zrobić &lt;b&gt;wytrych&lt;/b&gt;?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ano podobnie do zielarstwa, zgodnie z zasadą, że&lt;i&gt; Derda &lt;/i&gt;to nie Ziemia, mimo wielu podobieństw.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czyli na początku nasz domorosły alchemik deklaruje MG, jaki związek chemiczny chce otrzymać, opisując jego efekty. Nie może również zapomnieć o takiej błahej rzeczy jak określenie, co inicjuje ów efekt - np. kontakt z wodą, wysoka temperatura, płomień etc.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do określenia miejsca opisanego efektu w przestrzeni należny posłużyć się zestawieniem przedstawionym poniżej będącym zmodyfikowaną wersją Zestawienia 20 ze strony 74. (Moc Bytów) oraz Zestawieniem 23 z 78 podręcznika (Wpływ Żywiołów).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAzS3mdOT-I/AAAAAAAAAXg/BPZSs9CEBVI/s1600/alchemia.bmp" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAzS3mdOT-I/AAAAAAAAAXg/BPZSs9CEBVI/s320/alchemia.bmp" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzięki powyższemu MG może określić ile składników potrzeba by żądany efekt osiągnąć. Wielkościami zawartymi w zestawieniu można manipulować analogicznie jak ma to miejsce w przypadku definiowania czarów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdy już wiemy jak ma wyglądać ostateczny efekt i ile będzie potrzeba do jego osiągnięcia składników, gracz może przystąpić do sprawdzenia czy posiadane przez niego składniki są właściwymi do oczekiwanego efektu. Wychodzę tutaj z założenia, że o ile składniki alchemiczne nie działają samodzielnie to niema potrzeby je jakoś wyróżniać na karcie postaci wystarczy napisać magiczną frazę &lt;i&gt;składniki alchemiczne &lt;/i&gt;i podać ich przybliżoną ilość. Celem sprawdzenia przydatności posiadanych zasobów dla każdej jednostki składników gracz wykonuje test alchemii o ST opartym na umiejętności alchemia i inteligencji bohatera - dla każdej dawki.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sukces oznacza, że posiadany składnik jest tym jednym z właściwych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiększony sukces oznacza, że składnik jest na tyle dobry, że zwiększa jeden aspekt efektu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A sukces podwójnie powiększony (rzut = 1) pozwala podnieś dwa aspekty żądanego efektu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Analogicznie sukces pomniejszony oznacza zmniejszenie 1 aspektu (rzut = ST).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dla uproszczenia przyjmuję, że określenie przydatności składnika oznacza jego dodanie, co zawsze wiąże się z dwoma godzinami obróbki mikstury. Czas ten również można zmniejszyć lub zwiększyć przez efekty testów oraz przez posiadanie lub nie odpowiedniego laboratorium (zakładam, że alchemik jakieś podstawowe ma - tłuczek, moździerz, palenisko, destylator, szczypce itp.) &lt;br /&gt;Każdy następny dodawany/rozpoznawany składnik testujemy z ST pomniejszonym o 3 punkty (modyfikator utrudniający).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga z powyższego wynika, że krytyczna porażka w testach przydatności może spowodować tragiczne konsekwencje, dla alchemika z eksplozją/pożarem włącznie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No, ale co robić, gdy się nie posiada odpowiednich składników?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ano, jeśli nie mamy składników to trzeba ich poszukać - zgodnie z zasadami, które podałem w przypadku &lt;a href="http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/08/wytrychy3-zielarstwo.html"&gt;zielarstwa&lt;/a&gt; .&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czyli, wpierw gracz opisuje składnik, potem MG ustala jego dostępność, miejsce występowania i czas potrzebny do jego znalezienia. Następnie gracz wykonuje test &lt;i&gt;alchemii&lt;/i&gt; o ST opartym na Zr. z modyfikowany o podane przez MG modyfikatory. Efekty testu działają podobnie jak w &lt;i&gt;zielarstwie&lt;/i&gt;, zmniejszając czas poszukiwań lub zwiększając jakość składnika.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To właściwie tyle, jeśli uda się wam przez to przebrnąć oznaczać, to będzie że wasz, wiecznie zgarbiony nad menzurką, bohater będzie mógł wyposażyć drużynę w naprawdę coś potężnego :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie muszę chyba nikogo przekonywać do tego, że do użycia alchemicznej substancji nie potrzeba jakieś tam wielkiej wiedzy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3038903939753652327?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3038903939753652327/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3038903939753652327' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3038903939753652327'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3038903939753652327'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/06/wytrychy4-alchemia.html' title='Wytrychy#4 - alchemia'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAzdUAaSZnI/AAAAAAAAAXo/yXUxfOQ_6CY/s72-c/5758923_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4981518823307337413</id><published>2010-06-01T14:37:00.000+02:00</published><updated>2010-06-01T14:37:28.896+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PBF'/><title type='text'>PBF Łowcy posagu - rekrutacja</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wiejący od morza wiatr z chrzęstem  kładł puchate pióropusze trzcin, wtłaczając w głąb delty słony zapach  fal. Powstający przy tym szum co chwilę przerywały, drażniące uszy  krzyki wzbijających się pod zachmurzone niebo rybitw. Stojący na  chłostanym wiatrem piaszczystym brzegu kulili się pod opadającą na deltę  mżawką.&lt;br /&gt;- Jest robota. - zakraczał wsparty na dziobie stojącej przy  brzegu łodzi bezoki przewoźnik. - Pan ten którego tu widzicie -  skinieniem głowy wskazał siedzącego na ławce szczelnie opatulonego  zielonkawym płaszczem mężczyznę - Da sztukę srebra i opłaci miejsce na  statku każdemu, kto skrzynię czarną, żelazem okutą z domu pewnego mu  przyniesie. Robota nie jest legalna, może być niebezpieczna... Jeśli kto  chętny na pokład zapraszam..&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAT-1DVli6I/AAAAAAAAAXE/YNg0AZfdusg/s1600/628725_s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAT-1DVli6I/AAAAAAAAAXE/YNg0AZfdusg/s320/628725_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na &lt;a href="http://autorskie.wieza.org/lowcy-posagu-t1094.html"&gt;forum autorskie &lt;/a&gt;rozpoczynam rekrutację do nowej sesji PBF. Oczywiście gram w &lt;i&gt;Ścieżkę&lt;/i&gt;. Mechanika jest ważna, jak w poprzednich sesjach posługiwać się będę ciągiem liczb zgodnie z podanymi &lt;a href="http://studnia.wieza.org/nimsarn/losowosc-a-pbf"&gt;tu zasadami&lt;/a&gt;. Rozgrywkę planuję przeprowadzić wedle, opisanego przez zemnie &lt;a href="http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/mae-koka2-graj-skrotem-w-pbf.html"&gt;Grania skrótem&lt;/a&gt;. Co oznacza że rozgrywam tylko jedną scenę - mam przez to nadzieję że sesja nie będzie za długa i za nudna.&lt;br /&gt;Aplikację proszę przesyłać na&lt;a href="http://autorskie.wieza.org/lowcy-posagu-t1094.html"&gt; forum&lt;/a&gt;. Tam też odpowiem na wszelkie pytania.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4981518823307337413?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4981518823307337413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4981518823307337413' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4981518823307337413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4981518823307337413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/06/pbf-owcy-posagu-rekrutacja.html' title='PBF Łowcy posagu - rekrutacja'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/TAT-1DVli6I/AAAAAAAAAXE/YNg0AZfdusg/s72-c/628725_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-6721850918816884762</id><published>2010-05-27T14:50:00.000+02:00</published><updated>2010-05-27T14:50:46.752+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='raport z sesji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PBF'/><title type='text'>Karczma na rozstajach APk...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Rzęsisty, letni deszcz głośnym szumem zalewającej podwórzec wody, przez otwarte drzwi i okna wdzierał się ożywczym chłodem w półmrok karczemnej świetlicy. Rozpalony niedawno w  kamiennym kominku ogień nie dawał za dużo ciepła, nie pozwalając należycie rozgrzać się i osuszyć zziębniętym  palcom.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- A ty, czego tu! - Wielki niczym kowal, właściciel zajazdu z ulgą podniósł głowę z nad rozłożonych na kontuarze futer.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; - Wynocha, nie potrzeba nam tu takich! Pójdziesz po dobroci, bo pasami poszczuję!!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Pochylona nad kominkiem szara postać skuliła się pod twardymi słowami karczmarza, zaraz jednak z pod okrywających ją szmat wystrzeliła ku niemu chuda dłoń w obelżywym geście. Tego jednak nie dane było zobaczyć szynkarzowi, gdyż ten wygłosiwszy swą dezaprobatę zmuszony był powrócić do żywej dysputy z czarnowłosą traperką.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; - Mokre są! Czterdzieści i nie dam więcej.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ta jednak nie myślała odpuszczać, w udawanej złości, kokieteryjnie wypinając opięty skórzanymi spodniami zgrabny tyłeczek, odparła krótką ripostą.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; - Toż to sobole są?!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Karczmarz wyraźnie starając się nie dostrzegać wdzięków, pięknej rozmówczyni, co chwila zerkając ku kuchni, nader głośno odparował&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Cóż z tego, kiedy są mokre...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dziewczyna widać coraz lepiej się bawiąc, leniwe oparła ramiona na kontuarze w taki sposób je splatając, by jeszcze bardziej uwydatnić wyzierający z pod głęboko rozpiętej kurty dziewczęcy biust.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;  -Siedemdziesiąt! - stąpającym na granicy pomruku głosem lubieżnie zakręciła biodrami - I dorzucę łasiczkę...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dalsze targi przerwało pojawienie się na schodach purpurowych ciżem nocującej w zajeździe damy, która szelestem długiej sukni, tego samego koloru, zatrzymała się na półpiętrze uważnie lustrując pustawą o tej porze sale. Jej niebieskie oczęta zaledwie przemknęły po skulonym przy ogniu garbusie i dobijającej targu parce, zatrzymując się na dłużej jedynie na siedzących w kącie mężczyznach. Stąpająca za nią, odziana w zieloną suknię, blond włosa dziewczyna, podjęła spojrzenie swej towarzyszki raźnie ruszając ku zgromadzonym. Zatrzymawszy się nie więcej niż długość ławy, dumnie unosząc zgrabny nosek rzuciła w powietrze&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Po śniadaniu ruszamy, panowie raczą się gotować...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj (w poniedziałek - widać jak długo pisałem ten post) zakończyłem &lt;a href="http://autorskie.wieza.org/karczma-rozstajach-t957-310.html"&gt;drugą sesję PBF&lt;/a&gt; na &lt;i&gt;Ścieżce&lt;/i&gt;, pora wysilić się na podsumowanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rozgrywka toczyła się osiem miesięcy z hakiem (od 10. października 2009 roku). Obsada w zasadzie była nie zmieniona - wiąż była to opowieść wygadanego wyspiarza imieniem Oll (postać pana Magnesa) i zapalczywego krasnoluda Thronaara (tego samego imienia :D). Jedynie wakat po porywczym Ananie (postaci Szabla) został zapełniony przez młodego cyrkowca imieniem Majfara (kreacja Sir_herrbatki2).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fabuła, czego dowiedzieli się bohaterowie w tracie sesji, była kontynuacją zadzierzgniętych w poprzedniej sesji (&lt;a href="http://autorskie.wieza.org/szkarlatny-labedz-t837.html"&gt;Szkarłatny Łabędź&lt;/a&gt;). Do jej stworzenia użyłem wygerowanych do SOSa wyników łącząc je, jak wspomniałem wcześniej z fabułą poprzedniej sesji. Aczkolwiek nie do końca, gdyż końcowy wynik moich starań był efektem odwrócenia ról. Mając kiedyś nadzieję skończyć SOSa postawiłem moich bohaterów w opozycji do czytelników owego. Niestety nie wszystkie sekrety udało się bohaterom rozwikłać, niektóre wątki (jeśli nadal będą chcieli grać tymi postaciami) mogą stać się w przyszłości kanwą nowych przygód wesołej kompani, z tych oto powodów ów SOS raczej już nie ujrzy światła dziennego. Ale wracając do fabuły, której całej nie ośmielę się ujawnić, w skrócie wyglądała ona tak:&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;Bohaterowie w Notenbergu dostali zlecenie od znanego im już kupca, by odprowadzić do stryja jego "córkę". Nie wiedzieli jednak, że ich prawdziwym zadaniem jest wywiezienie w bezpieczne miejsce poznanej w poprzedniej przygodzie czarodziejki jak i samemu znikniecie z miasta. Wypada tutaj nadmienić, że Oll z wspomnianą wyżej kobietą nie rozstał się w przyjaznej atmosferze (co poniektórzy mogą pamiętać, że poszło o odmienne pojmowanie magii). Przygoda zaczęła się jednak na dobre dopiero w jednej z ostatnich karczm na drodze ku celu podróży eskortowanych przez nasze postacie dam. Nad ranem tuż przed wyjazdem w dalszą drogą nasi bohaterowie stali się celem inwigilacji "najętej" do schwytania czarodziejki grupy awanturników. Co muszę sobie zapisać na swoją korzyść, albo na niekorzyść moich graczy, bohaterowie nie przypuszczali, że są właśnie inwigilowani. Dziewczęcy urok kruczowłosej traperki (przywódczyni awanturników) podziałał jak lep na zgłodniałe umysły bohaterów, nawet nie musiała zbytnio ich ciągnąć za języki, sami prężąc muskuły potwierdzili jej swą tożsamość, radośnie przechwalając się swymi dokonaniami z poprzedniej przygody. Właściwie nie powinienen ich winić - dużo dokonali było, o czym opowiadać. Szyki jej popsuła krasnoludzka dociekliwość każąca brodatemu bohaterowi sprawdzić personalia kulejącego włóczęgi. Suma-sumarum owa ciekawość doprowadziła w końcu do przelewu krwi - na szczęście nikogo z drużyny. Włóczęga okazał się zręcznie władającym mieczem elfem, którego w końcu udało się rozbroić. Powstały przy tym harmider wywołał z karczmy pozostałych członków drużyny. Czyn krasnoluda, co prawda uratował woźnicę od przykrych pytań, ale miał też swoje złe strony. Gdyż niczego złego nie spodziewający się po pięknej traperce bohaterowie pozostawili ją samą z jedną z eskortowanych dam, z czego jak się potem okazało potrafiła skorzystać. Dodatkowo brutalność działań rudobrodego wojownika skutecznie zniechęciła do współpracy osobę, która mogła ostrzec drużynę przed czyhającymi w lesie zbrojnymi. Gdy bohaterowie w glorii zwycięzców wrócili do karczmy nie zastali już ani słodkiej traperki ani eskortowanej przez nich "kupieckiej córki".&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Patrząc z perspektywy czasu kierując się logiką rozgrywki popełniłem tu błąd jako prowadzący. Trzeba było raczej ściągnąć dalszych oponentów do karczmy i w jej murach rozegrać do końca przygodę. Zrobiłem inaczej, przez co tępo przygody wyraźnie osłabło.&lt;br /&gt;Tymczasem pozostająca nadal w karczmie czarodziejka przejęła dowodzenie grupy i po przesłuchaniu pojmanego elfa zorganizowała odsiecz dla porwanej. W trakcie całego zdarzenia ukazałem możliwości traperki - gryfy, potrafiła wzywać gryfy - jakim sposobem dalej. Wkrótce drużyna wybrała się na podane przez elfa (wcześniej umówione, z traperką) miejsce, słusznie węsząc pułapkę. Po dotarciu na skraj polany, na której środkiem płynął płytki strumień wpadający pieczarom pod skalisty pagórek, nasi bohaterowie musieli się zmierzyć z nie lada wyzwaniem jak z łowcy nie stać się ofiarą. Przyznaję, chcąc wpłynąć na szybkość decyzji postanowiłem kolegów podpuścić wypuszczając na powierzchnię jednego z awanturników. Po nie długim czasie z burzy mózgów wypłynęły dwie opcje. Pierwsza, dzieło Thronara polegała na próbie obejścia polany. Druga była dla mnie zaskoczeniem, co prawda była wprost odpowiedzią na moją zaczepkę, ale jej przeprowadzenie... Majfara (twór Sir_herrbatki2) zdecydował się pogawędzić z idącym przez polanę typem. Efekt był tego taki, że dal się pojmać. W tym samym czasie obchodzący lasem polanę krasnolud odkrył w śród gałęzi drzewa pochylającego się nad jego głową znaną z karczmy traperkę. Właściwie to znalazł ją dzięki postępkowi Majfary. Ze spotkania tego dziewczyna nie wyszła cało, choć jeszcze żyła. Na jej losie zaważyły losy niedoszłego cyrkowca, który widząc, że wrogów przybywa podjął się w końcu ucieczki. Niespodziewanie dla wszystkich czarodziejka również postanowiła pokazać, co potrafi, dzięki czemu chłopak był wolny a jego oprawca unicestwiony, a wraz z nim w pewien sposób jego brat, który przybiegł mu na ratunek i pogrążył się w rozpaczy. Pozostała przy życiu część awanturników w liczbie jeden chcąc ratować skórę ujawniła się próbując wydostać się z polany używając jako tarczy porwanej. Tu jeszcze raz krasnolud okazał swą sprawność i bezwzględność we władaniu orężem. Porywacz padł martwy, ale sposób, w jaki tego dokonano przyprawił ratowaną o mdłości. &lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Po unieszkodliwieniu ewentualnych napastników akcja znów opadła i drużyna rozbiegła się w poszukiwaniu własnych interesów. Zapominając przy tym przeszukać pozostającego przy życiu żałobnika. Ten jak tylko usłyszał, że towarzysząca bohaterom kobieta jest za śmierć jego brata odpowiedzialna postanowił działać i wyjął pozostawiony mu sztylet i rzucił nim w zbliżającą się kobietę. Na tyle skutecznie, że ta niedługo wyzionęła ducha, co oznaczało, że drużynie nie uda się wykonać powierzonego jej zadania. Za uciekającym desperatem zaraz popędził krasnolud wraz, z Majfarą, po krótkiej walce powalając go. Muszę się przyznać, że nie doceniłem więzi, jaka wytworzyła się miedzy Ollem a jego zmarłą już niestety towarzyszką. Dlatego nie małym zaskoczeniem była dla mnie deklaracja Magnesa dotycząca wyładowania frustracji wyspiarza na okaleczonym elfie (umarł jak prosiak z poderżniętym gardłem). Nie muszę tłumaczyć, że wszystkiego tego było aż nadto dla ocalonej, która zaczynała bardziej obawiać się swych oswobodzicieli niźli, już martwych, oprawców. Po skończonej jatce krasnolud trzeźwo ruszył obszukiwać ciała, dzięki czemu przy martwej już traperce znalazł medalion z herbem Notenbergu, będący wskazówką, co do mocodawców napadu. Niestety przy tym procederze zignorował on niepozorną kościaną piszczałkę pozwalającą dziewczynie nawoływać gryfy (nie była magiczna działała na zasadzie gwizdków na kaczki). Właśnie jak już jesteśmy przy mocodawcach, do tej pory udało się drużynie pozbawić mnie grupy awanturników, która miała im uprzykrzać żywot na trakcie, nie wiedzieli jednak, że w pobliżu przebywają również owi mocodawcy. Na taką ewentualność próbowałem ich nakierować pokazując im róg, którym wcześniej wymachiwał spalony piorunem oprawca, ale widać nie wszystko może iść po mojej myśli. Teraz jednak postanowiłem wprowadzić taką możliwość ustami znanego już drużynie przewodnika. Zareagowali prawidłowo próbując zebrać towarzystwo w drogę nim, kto jeszcze pojawi się na naznaczonej krwią polanie. Problem pojawił się jednak z przekonaniem roztrzęsionej do granic możliwości dziewczyny. Winę tutaj ponoszą moim zdaniem gracze ignorując za wzięcie (albo zażarcie - nie pamiętam) mechanikę gry. Skutkiem, czego o mało nie doprowadzili dziewczęcia do obłędu. Czas mijał a drużyna wciąż nie zebrała się do ucieczki, suma-sumarum na skraju polany pojawiło się czworo odzianych w barwy księstwa jeźdźców, którzy od razu zażądali podania się ich woli. Prawdę powiedziawszy liczyłem trochę, że bohaterowie zdecydują się w tym momencie złożyć broń - przyznaję miałem ochotę zacząć nową przygodne w tematyce &lt;i&gt;Ucieczki z Altacraz&lt;/i&gt;. Ale nie doceniłem ich umiłowania wolności. Zaczęła się dzika ucieczka pod gradem z świstem przelatujących bełtów - szczęśliwie nikt nie został ranny. Po niej wywiązała się ostra walka z błękitno odzianymi wojakami, w której Thronaar po raz kolejny wpadł w szał (do tej pory nie wiem jak na to pozwoliłem ?!) Oll kłamał jak najęty a Majf. wykazał się nie lichą zręcznością podczas ucieczki. Koniec był taki, że żaden jeździec nie wrócił do domu, krasnolud został ranny i drużyna wyniosła się z owej przeklętej polany. Niestety a może stety w trakcie potyczki zginął mój czarny bohater nr1 - mocodawca grupy awanturników jak i oddziału błękino-odzianych wojów. Był on dość wysoko postawioną personą na książęcym dworze wmieszany w tak zwaną wielką politykę. A pozostawił po sobie kilka złotych i srebrnych ozdób, wyśmienitą broń, kilka monet i sterta dokumentów. Tymi ostatnimi zaopiekował się krasnolud, który jednak z uwagi na rozmoczenie tuszu nie potrafił ich odczytać a na następne próby nie starczyło już czasu. Za to Thronaar jak zwykle wykazał się rozsądkiem i przesłuchał jednego z ocalonych żołnierzy w błękitnych kubrakach. Dzięki czemu drużyna zyskała szersze spojrzenie na sprawy rozgrywające się w ich okolicy. Równocześnie nasz złotousty wyspiarz nauczył się korzystać z mechaniki, co pozwoliło dogadać się z bliską szaleństwa dziewczyną. Gdy już drużyna na powrót się zebrała, postanowiono dość trzeźwo nie wracać do karczmy i na trakt, na którym spodziewano się spotkać przy czekającym powozie jeszcze kilku zbrojnych, miast tego wszyscy ruszyli tunelem wyżłobionym pod pagórkiem przez przepływający tamtędy strumień. Tak bohaterowie nasi dotarli do rzeki gdzie po krótkiej rozmowie z dziewczyną, która okazała się znać mniej więcej okolicę zdecydowali się pójść wzdłuż strumienia dalej na wschód. By tym sposobem ominąć komory celne we wsi Skała. Prawdę powiedziawszy chciałem już w tym momencie zakończyć sesję i nie wiem, dlaczego tego nie zrobiłem. Zapewne nad moją decyzją zaważyła obecność "błękitnych" w pobliżu. Ostatecznie nie mając już na ręce asów zdałem się na ślepy los i wylosowałem następne spotkanie z &lt;a href="http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/na-bezdrozach-tabela-spotkan.html"&gt;tabeli spotkań&lt;/a&gt;. Możecie mi nie wierzyć, ale wyrzuciłem wynik 20! Trochę nad tym rozmyślałem i stwierdziłem, iż owym znacznym podróżnikiem może być krewna dziewczyny. Do spotkania doszło nad brodem rzeki (większego strumienia), chłopaki popisali się elokwencją a raczej jej brakiem i powoli zacząłem żałować, że jeszcze sesji nie skończyłem. Ale jak ten głupi osioł zamiast tego dokonać ciągnąłem ją jak żaba gumę. Drużyna już częściowo pozbawiona własnej woli została zwieziona do Skały gdzie zdała sobie sprawę, że wciąż ich szukają. A potem dalej w stronę celu, prosto do karczmy wciśniętej miedzy skały na szczycie łysego pagórka, gdzie drużyna miała przenocować. Przyznaję nie wiedziałem, po co to jeszcze ciągnąć i jak tu zgrabnie zakończyć. W końcu wymyśliłem sprytną intrygę jak odseparować bohaterów od nie potrzebującej już ich ochrony dziewczyny. W nocy zostali oni przymuszeni do opuszczenia karczmy zadnim wyjściem i udania się do Notenbergu.&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;Koniec - koniec?! Właśnie nie zastanawiałem się przez cały czas, co nasz niższego wzrostu heros zrobi z dokumentami - czy okaże je pracodawcy? Opisałem scenę "rozliczenia" z zadania, w której dałem graczom jasno do zrozumienia, że misję zakończyli fiaskiem. Mieli dwa wyjścia: podsunąć dokumenty i dowody pracodawcy (działka Thronaara) lub spuścić głowy i zadowolić się drobną rekompensatą. Nie muszę nikomu mówić, że wybrali trzecie rozwiązanie. Imć Oll wdał się w spór (zbrojny) z pracodawcą. Dzięki czemu dowiedzieli się, że tenże jest również magiem. Niestety nie wiele mu to pomogło przeciw spieszącemu z pomocą przyjacielowi krasnoludzkiemu młotowi. Tak to szanowany kupiec zakończył swój żywot w nie wyjaśnionych okolicznościach w małej bielonej kredom karczmie. Przyjaciele zaraz zajęli się rabunkiem - widać zazdroszcząc zdobyczy krasnoludowi przy poprzednich ukatrupieniach. Nie mniej sposób, w jaki odszedł do elysium "kupiec" wzburzył opinię publiczną miasta, co zwykle ściąga na głowę straż miejską. Tak było i tym razem. W skrócie bohaterom znów udało się uciec a przy okazji Thronaar miał okazję spotkać krasnoludzką piękność i usłyszeć rodzinną mowę. Jak już jesteśmy przy tym zdarzeniu nie chcąc by inni grający poznali treść krasnoludzkiego komunikatu napisałem go wspak z prawej do lewej, ale i tak, co bardziej zmyślni go odczytali. Po prawdzie to od momentu śmierci pracodawcy jedna postać z winy gracza przeszła w tryp uśpienia (stres walką - choroba okopowa?). Wracając do bohaterów należy wspomnieć, że uciec im się udało dzięki nagromadzeniu gapiów. Jedynie Oll przez swą nadmierną ciekawość omal nie został schwytany, ale szczęście mu sprzyjało a ścigającemu go strażnikowi nie. Skutkiem, czego udało mu się opuścić mury miasta. Na tym zakończyłem sesję, mając wrażenie, że powinienen to zrobić dawno temu. Nie mniej bohaterowie są w tej chwili poza miastem, poszukiwani przez książęcy dwór jak i kilka potężnych person.&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-6721850918816884762?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/6721850918816884762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=6721850918816884762' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6721850918816884762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6721850918816884762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/karczma-na-rozstajach-apk.html' title='Karczma na rozstajach APk...'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-8944365477682857363</id><published>2010-05-21T14:24:00.003+02:00</published><updated>2010-05-27T12:27:55.392+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='skrót'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Małe kółka#2,5 Skrót</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W poprzednim poście obiecałem przedstawić przykładowy skrót - czyli scenariusz przygotowany do Grania skrótem. Dziś postanowiłem pójść o krok dalej i rozpisać cały proces tworzenia tak jak go widzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie tracąc więcej czasu przechodzę od razu do meritum tematu. Zaczynam od wylosowania wyników z generatora (lubię to robić mam wówczas wrażenie, że nie wymyślam zdarzeń a opowiadam te, które gdzieś się już wydarzyły :D).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Wydarzenia&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Przeszłość: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Konflikt - Wojna między Lutte a Werg rozgorzała na nowo. &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt; &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Narodziny - W jednej z spustoszonych wiosek pojawił się nowy przywódca szybko skupiający wokół siebie rzesze różnej maści desperatów, jakich nie mało na ogarniętych wojenną pożogą terenach. Dzięki jego energii, sprytowi i tajemniczej mocy, jaką dysponuje potrafił zapienić spokój opanowanej przez jego ludzi dolinie, która zrządzeniem złego losu coraz częściej pojawia się na wojennych naradach walczących armii. Owym przywódcą jest niejaki Roffen z Lacius zwany także Bezokim Alchemikiem - stracił on dom i całą rodzinę w trakcie oblężenia Lacius - miasta położonego gdzieś na południowym wchodzie od doliny. Gdy przybył do doliny miał już przy boku kilkunastu wprawionych w bojach desperatów. Szybko rozpoznał jej walory obronne przegnał włóczące się po okolicy podjazdy walczących wojsk i postanowił zacząć od nowa. Wolna od żołdactwa dolina wkrótce zaczęła przypominać oazę spokoju w ogarniętym wojną kraju. Nic, zatem dziwnego, że zamieszkująca ją ludność stoi murem za swym nowym przywódcą. &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Teraźniejszość:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Duchy - Mondia będąca matką przywódcy będzie starała się go ochronić&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt; &lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Czarny Kryształ - Wyznawcy, zajmujący także wysokie pozycje w wergijskiej armii są zaniepokojeni naturą mocy samozwańczego przywódcy, z chęcią widzieliby go martwego. Pod przykryciem Werg planują szybki atak na dolinę.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Przyszłość: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Konflikt - Dolina zapewnia dogodną komunikację między walczącymi wojskami Werg a terenami Krasnoludów z Gór złotych, który zaczynają zbierać armię na granicy Lutte.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt; Śmierć - Ktoś zginie z pośród przywódców doliny nie wiadomo czy to będzie sam samozwaniec czy ktoś ważny z jego otoczenia.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Ślub - samozwaniec albo ktoś, kto go zastąpi będzie zmuszony złożyć któreś ze stron.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Zlecenie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zleceniodawca: Przedstawiciel władzy - Stolnik Księstwa Jeremiasz Biały poszukuje grupy sprawdzonych najemników.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Zadanie:Porwanie - Mają oni pojmać Samozwańca i doprowadzić go w miarę możliwości żywego do zamku Cartus, leżącego dzień drogi na północ od doliny.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Czarny charakter&lt;/b&gt;: Osoba prywatna - Glontius z Tyrllu drugi syn barona Tyrllu jako uciekinier z niewoli dostał się do doliny. Tam szybko wrócił do zdrowia i dzięki swoim nie pospolitym umiejętnością wojennym prędko zdobył poważanie wśród jej mieszkańców. Jest on zazdrosny o pozycję Roffena z chęcią by przejął po nim przywództwo. Z tych też powodów nawiązał kontakty z dowódcami pobliskich wergijskich garnizonów (patrz czarny kryształ) przyobiecał im otworzyć dolinę by mogli zgładzić alchemika. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #351c75; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;b&gt;Miejsce akcji&lt;/b&gt;: Lutte - południowo zachodnie krańce księstwa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pierwszy krok za mną. Jak widać wylosowałem wyniki z generatora i odpowiednio je opisałem. Nie powiem wyszło ciekawie. Teraz pora by spisać nasz skrót - stworzyć gotowy produkt do wykorzystania przez innych.&lt;i&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Preludium&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Tego roczna wiosna przyniosła księstwu Lutte wojnę z Werg. Do pokaźnego łańcuszka krzywd i wzajemnych oskarżeń tym razem doliczono domniemaną rzeź gwarantek zawartego rok wcześniej rozejmu. Na nic zdały się tłumaczenia, usprawiedliwienia a nawet okazywanie się domniemanych ofiar zbrodni. Werg chciało wojny i parło do niej wszelkimi możliwymi środkami. Jak zwykle mimo początkowych sukcesów zbliżająca się jesień zastała wergijskie wojska zaległe w głębokich lutteckich dolinach pod murami od wieków niezdobytych twierdz. Przy okazji najazdu spalono kilkadziesiąt wsi i miasteczek, drogi zaroiły się uchodźcami i podążającymi ich tropem maruderami. W ogarniętym pożogą południu księstwa jedynie Dolina Tysy, rządzona do kilku miesięcy przez samozwańczego przywódcę, wybija się nad może chaosu niczym oaza spokoju. Jednak i nad nią powoli zaczynają gromadzić się ciemne chmury. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Przebywając w okolicach zamku Cartus broniącego dostępu do zachodnich prowincji księstwa bohaterowie nasi zostali najęci przez wielkiego pana, o którym mówiono, że piastuje wysoki urząd na książęcym dworze, na służbę. W zamian za złoto i przysługi mają oni przekraść się do rzeczonej doliny schwytać tajemniczego przywódcę i żywego do zamku doprowadzić&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Cartus od Doliny Tysy są dwa dni drogi traktem prowadzi, a że pod zamkiem wergijskie wojska obozem siedzą to i okrężną drogą drużyna nasza udać się musiała, dzień podróży przez zalesione wąwozy sobie przydając.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Historia nasza zaczyna się nocą tuż po tym jak nasi bohaterowie ogłuszywszy/przechytrzywszy/ związawszy/zabiwszy* pilnującego wylotu strażnika, dotarli do wioski Tysawola, rozłożonej na wschodnim stoku doliny mniej więcej w połowie jej długości. Noc jest chłodna, jedna z pierwszych takich w tym roku. Nasi herosi czają się właśnie w śród kamiennych zabudowań wioski mając przed sobą główny plac ze studniom a zanim starą świątynię, w której jak się dowiedzieli od nieszczęsnego strażnika przebywa dziś Bezoki Alchemik - samozwańczy przywódca .&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Akcja &lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;(Jeśli ktoś zechce zagrać tym skrótem powinien wiedzieć, że co poniżej tylko dla oczu MG jest podane)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_ZUBs7KtxI/AAAAAAAAAW0/Vph-0LtQH1I/s1600/plan+sytuacyjny.bmp" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="170" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_ZUBs7KtxI/AAAAAAAAAW0/Vph-0LtQH1I/s200/plan+sytuacyjny.bmp" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;- Scena&lt;/b&gt; - Tysawola to dość pokaźna wioska, pamiętająca lepsze i gorsze okresy swego istnienia, o czym świadczą ruiny porzuconych domostw okalające zewsząd zamieszkałe zagrody. Większość budowli w wiosce wybudowano używając miejscowego kamienia, dachy kryjąc strzechą. Typowe zabudowanie tworzy dwuizbowa chata, chlew i spiżarnia - wszystko otoczone dwumetrowym murem . Wspólna dla wszystkich mieszkańców wioski stodoła znajduje się ok. 100metrów za jej zabudowaniami na południe i zbudowana jest metodą szachulcową. Po środku wioski znajduje się dość duży plac po środku, którego; wybudowano kamienną studnię. Przy placu stoi również jedyny piętrowy budynek w wiosce - stara świątynia. Przez wieki opuszczona niszczała do czasu aż samozwańczy przywódca desperatów imieniem Roffen nie zamienił ją w swą rezydencję. W chwili, gdy rozpoczyna się gra jest noc i większość domostw pogrążonych jest we śnie. Uliczki są puste a nocną ciszę tylko czasami przerywają sporadyczne poszczekiwania psów. Jedynie na podeście przed świątynią stoi przy koszach z żarzącym się węglem dwóch strażników (normalnie stoi tylko jeden - patrz dalej). Pozostali w liczbie około 20 chłopa (reszta stacjonuje rozrzucona po całej dolinie) śpi w opuszczonej zagrodzie oznaczonej na planie literą X. Od wioski do północnego wylotu doliny jest około kilometr drogi między polami w cieniu rzadkiej alei wiązów. Do południowego ujścia Tysy (tak nazywa się płynący doliną strumień) jest jakieś trzy kilometry kamienną drogą przez pola i las porastający zamykające dolinę wzgórza. dolina w najszerszym miejscu ma 1,5 km szerokości w jednej trzeciej przepołowiona będąc nurtem Tysy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;- Obsada&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; -- &lt;b&gt;Roffen z Lacius&lt;/b&gt; zwany także &lt;b&gt;Bezokim Alchemikiem&lt;/b&gt; jest postawnym trzydziestoparoletnim mężczyzną, z lekko wydatnym brzuszkiem i siwiejącą kędzierzawą brodą i taką samą czupryną. Ma tylko jedno oko (prawe, niebieskie) na pustym oczodole nosi czarną przepaskę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wczoraj pokłócił się po raz kolejny z&lt;/i&gt;&lt;i&gt; Glontiusem z Tyrllu, dzisiejszego wieczoru by zatrzeć złe wrażenie wydał wystawny obiad na cześć swego szlachetnego gościa. Osoba Roffena jest celem wyprawy naszych herosów. W chwili, gdy przed "świątynią" w śród cieni zabudowań rozmyślają oni o sposobie jego porwania, ten po skończonej kolacji raczy się z gościem winem opowiadając mu historię swego życia. O tym jak znaleziono go jako niemowlaka pod progiem świątyni jak trafił do służby do alchemika jak stał się jego uczniem, źeńciem i jak wszystko stracił w pożarze miasta. W jego gabinecie na piętrze budynku znaleźć można plany pułapek porozstawianych na krańcach doliny jak i sposobu ich uruchomienia. W magazynie znaleźć można kilka wiązek strzał (po 10 każda ) kilka łuków i parę włóczni a także parę kilogramów różnych minerałów. W sypialni między poduszkami za to ktoś uważny znaleźć może 3 złote monety zaszyte w aksamitnej sakwie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;--&lt;b&gt; Glontius z Tyrllu&lt;/b&gt; , wysoki, szczupły brunet o ostrym szlachetnym obliczu, brązowych oczach i nad wyraz pełnych ustach. Glontius jest najmłodszym synem barona Tyrllu (wschodnia połać księstwa) kilka miesięcy temu w jednej wielu potyczek popadł w wergijską niewolę, skąd ostatkiem sił udało mu się uciec. Przypadkiem ścigany trafił w pobliże doliny. Znaleziony przez ludzi Alchemika szybko wrócił do zdrowia. Dzięki swym przywódczym talentom szybko stał się zastępcą - prawą ręką Roffa. Co jednak go nie zadawalało, nienawidzi Bezokiego za to, że pochodzi z plebsu, że często ignoruje jego pomysły i co najgorsze, że jest mu winny życie. Z tych, że powodów potajemnie skontaktował się on z stacjonującymi na południu wergijczykami ofiarując za ich pomoc głowę Alchemika. Około 10 minut od momentu, gdy bohaterowie pojawią się przed świątynią znudzony, udając, że wychodzi za potrzebą, opuści świątynię, odeśle strażników na drugi koniec wsi i wyciągniętą żagwią z kosza zacznie machać w kierunku stodoły. Gdzie czeka na jego znak oddział sześciu wergijskich zabójców (wszyscy ubrani na czarno z czarnymi kapturami na głowach). Nie wie on jednak o siódmym wegijczyku Piastunie Jorgim będącym agentem Czarnego Kryształu - żywo zainteresowanym pochwyceniem Alchemika. Zabójcy dotrą do świątyni w niecałe 5 minut (połowę drogi konno) i zaatakują wszystkich, którzy im staną na drodze łącznie a przede wszystkim Gladiusa. Potem zamierzają dosiąść, czekających na skraju zabudowań koni i umknąć południową przełęczą.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;--&lt;b&gt; Mondia&lt;/b&gt;, jest prawdziwą matką bezokiego. Przeczuwając, że może się mu stać coś złego postanowiła zstąpić na Derdę. Będzie się ona kręciła wokół świątyni w swej kobiecej postaci, obserwując między innymi drużynę. Widząc ich dotychczasowe poczynania spróbuje po kolei odciągać od towarzyszy męskich członków drużyny, uwieść i uśpić w jakimś zaułku (test przeciwstawny oparty na mocy). Jeżeli się któryś jej oprze wciśnie mu w rękę pierścień z czarną perłą, która przy najbliższym popasie zmieni się w obłok usypiającego gazu (test porównawczy mocy przeciw 14). Jeżeli to nie poskutkuje a graczom uda się porwać Roffa to w postaci sowy prześcignie ich i czekać tam na nich będzie z swym mieczem w ręku. W wypadku gdyby wergijczykom się porwanie udało zrobi tak samo tylko od Piastuna i jego czaru będzie zależało czy się im uda przedrzeć. W obecności Mondi postacie powinni szczególnie odczuwać na początku chłód, zapach kadzidła i więdnących na grobach kwiatów. (Statystyki Mondi są w podręczniku).&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_ZyxslUb0I/AAAAAAAAAW8/CnleWxyI7iI/s1600/postacie.bmp" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="280" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_ZyxslUb0I/AAAAAAAAAW8/CnleWxyI7iI/s400/postacie.bmp" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Zakończenie&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Zakończenie przygody nastąpi wówczas, gdy:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Bohaterom uda się wywieź Roffena z doliny;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Alchemik zostanie porwany, przez wergijczyków i uprowadzony na południe;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Dogadają się nasi herosi z Mondią;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #741b47; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Obudzą się nad ranem z pustymi rękoma.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i style="color: #741b47;"&gt;Jeżeli uda się im wykonać zadanie wówczas po kilku dniach drogi staną przed obliczem pracodawcy tam się okaże, że najął ich Stolnik księstwa Jeremiasz Biały wypłaci im pokaźną kwotę 40 szt. srebra, obdarzy łaskami i pewnie będzie miał jeszcze dla nich jakieś zadanie - np. odprowadzenie Roffena z pieniędzmi do doliny. Jeśli jednak im się to nie uda lepiej by się nie pokazywali byłemu pracodawcy na oczy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;KONIEC&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drobna uwaga na koniec - a właściwie pokoniec. Spisując ów skrót sam doświadczyłem jak trudno wydobyć scenę kulminacyjną, jak ograniczyć się do jednej sceny. Jednak przyzwyczajenia są potęgą, z którą każdy z nas musi się borykać. Sam próbowałem zacząć akcję przy pierwszej wymagającej (zwykle) udziału graczy scena a przecież nie oto w tym chodzi. Na koniec mam nadzieje, że komuś się to przyda :D&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-8944365477682857363?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/8944365477682857363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=8944365477682857363' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8944365477682857363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8944365477682857363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/mae-koka25-skrot.html' title='Małe kółka#2,5 Skrót'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_ZUBs7KtxI/AAAAAAAAAW0/Vph-0LtQH1I/s72-c/plan+sytuacyjny.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4805626937624236759</id><published>2010-05-18T13:06:00.002+02:00</published><updated>2010-05-18T14:30:22.130+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='raport z sesji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe kółka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Małe kółka#2 - Graj skrótem (w PBF?)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_Jy02JNXYI/AAAAAAAAAWs/WRpVOwa1y-g/s1600/2918929_s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_Jy02JNXYI/AAAAAAAAAWs/WRpVOwa1y-g/s320/2918929_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio (w przeciągu roku) imć &lt;b&gt;Portal&lt;/b&gt;, wpadł w mentorski ton i stworzył nową modę na granie - granie, czym popadnie głową, ręką, stołem, etc. Jak pamiętacie w tym nowym nurcie popkultury pewnie nieskromne jednostki pragną, całkiem skromnie (chyba coś pokręciłem :D), wskazać innym jak można grać rpg, by zrobić z niego RPG.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja, jako że ostatnio przebywałem na przymusowych wakacjach spowodowanych, chorobą teściowej, odseparowany przez większość dnia od komputera przez dzieci, miałem wiele czasu na rozmyślania - gotując, zmywając, sprzątając i spacerując z dziećmi (Temat przeleżał w szufladzie pół roku informacje są te już są dawno nie aktualne ;)).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od października prowadzę sesję pbf &lt;i&gt;Ścieżki&lt;/i&gt; na&lt;a href="http://autorskie.wieza.org/karczma-rozstajach-t957.html"&gt; forum autorskie  &lt;/a&gt;i z przykrością zauważyłem, że dałem się ponieś, ponieś grafomani. Zaprzedałem pierwotne szlachetne ideały i popłynąłem z nurtem. Gra zaczęła zwalniać a w raz z nią gracze - a to pierwszy sygnał, że trzeba coś zrobić, bo sesja runie w zapomnieniu jak domek z kart.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze raz przemyślałem założenia, zastanawiając się, w jaki sposób wpadłem w tą przemyślną pułapkę i...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;"&lt;a href="http://autorskie.wieza.org/szkarlatny-labedz-t837.html"&gt;Pierwsza&lt;/a&gt;" sesja pbf mogłem zaliczyć do udanych a to za sprawą tego, że rozpocząłem, a właściwie przeniosłem, grę od razu od akcji. W drugiej sesji scenariusz był już inny bardziej rozłożony w terenie - obejmujący większą ilość lokacji - i to mnie zgubiło. Zapomniałem, by tzw. "nudne" sceny pominąć ,jak radził &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jagmin,&lt;/span&gt; przejść od razu do akcji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak narodził się pomysł na "&lt;i&gt;Granie skrótem&lt;/i&gt;"&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Granie skrótem&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiecie, co jest największym wrogiem rpg?.. Nie, nie wścibscy rodzice, nie nadgorliwe organizacje religijne, nie skomplikowane reguły, a nawet nie brak graczy. Największym wrogiem rpg jest brak czasu. A im dalej w las życia tym go mniej. Dlatego, mimo iż ameryki tym nie odkryję chciałbym wam zaproponować pewien, mam nadzieję ciekawy, sposób gry. Spójrzcie na swoją grupę graczy jak na zapracowanych ojców/matki rodziny, którym wysupłanie 2-4 godzin tygodniowo, porównywalne jest z wybraniem rocznego urlopu w lipcu.  Jak już to zrobicie spójrzcie na przygotowany dla nich scenariusz i się zastanówcie - czy macie czas rozegrać go w pełni. Tak tradycyjnie od negocjacji w karczmie po ślub z uratowaną z paszczy smoka księżniczką? Nie?!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie, czasami, a z czasem coraz częściej, szkoda czasu na odgrywanie drugiego życia. Wasi koledzy i koleżanki przychodzą do was, po to by się oderwać, być przez ten krótki moment prawdziwymi Bohaterami. Dlatego mam dla was pomysł. Zapomnijcie o tych wszystkich przegadanych scenach, rozegrajcie tylko te z akcją, te w których macie pewność ze coś się naprawdę wydarzy. Resztę opiszcie tak jak opisujecie na wstępie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z obserwacji graczy wynika, że jeśli dacie im możliwość decydowania od samego początku zaraz zaczną węszyć zagrożenie - akcję. Nawet jeśli tego nie planujecie. Ale jeśli im tego nie dacie to się rozczarują. Owo rozczarowanie jest właśnie przysłowiowym gwoździem do trumny większości sesji PBF. Bo o ile gra "na żywo", przez swą fizyczną obecność, obliguje graczy do jej kontynuowania. To gra przez forum lub czat jeśli nie zaintryguje to zostanie rychło przez graczy porzucona.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słowem, dajcie graczom od razu, to po co przyszli - akcję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zapewne rodzą się wam teraz w głowach skrupuły - jak to pozbawiać graczy wpływu na grę, liniowość do kwadratu, etc., etc...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Prawdę powiedziawszy nigdy nie rozumiałem do końca tego terminu - liniowość?! Jeśli uwierzyć w to co mówią anty-liniowi teoretycy zjawisko takie byłoby całkowitym zaprzeczaniem rpg i wymagałoby nie lichego zatwardzenia MG :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Porzućmy na chwilę tą małą dygresję.  Wedle pewnej teorii literatury akcja dobrej powieści/filmu powinna  składać się z następujących części: &lt;i&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekspozycja_%28literatura%29" title="Ekspozycja (literatura)"&gt;ekspozycja&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.bryk.pl/s%C5%82owniki/s%C5%82ownik_termin%C3%B3w_literackich/70139-zawi%C4%85zanie_akcji.html"&gt;zawiązanie akcji,&lt;/a&gt; &lt;a class="new" href="http://www.bryk.pl/s%C5%82owniki/s%C5%82ownik_termin%C3%B3w_literackich/69855-rozwini%C4%99cie_akcji.html" title="Rozwinięcie (strona nie istnieje)"&gt;rozwinięcie&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Punkt_kulminacyjny" title="Punkt kulminacyjny"&gt;punkt kulminacyjny&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozwi%C4%85zanie_akcji" title="Rozwiązanie akcji"&gt;rozwiązanie akcji&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Poakcja" title="Poakcja"&gt;poakcja&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;. Analogicznie ideał sesji rpg, też powinien się z tych części składać. Może was to zdziwi ale większość sesji owe części ma - nie znając teorii literatury używamy ich intuicyjnie. No dobra ale po co nam ta wiedza - ano po to by pokazać na czym ma dokładnie polegać &lt;i&gt;granie skróte&lt;/i&gt;m.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;U założeń tego tematu leży przekonanie, że jeśli chcemy zaoszczędzić czas nie tracąc przy tym frajdy z gry musimy ją ograniczyć do jednej (dosłownie jednej) sceny. Zachodzi tylko pytanie do której. Ano najlepiej od tej najbardziej dramatycznej, czyli o tej o której możemy powiedzieć, że jest momentem kulminacyjnym fabuły naszego scenariusza.&lt;br /&gt;W określeniu która to z planowanych scen będzie tą jedyną pomocna się nam okaże instytucja &lt;i&gt;czarnego charakteru&lt;/i&gt; (pamiętacie go z generatora). Przypomnijmy wpierw kim jest nasz jegomość: to główny antagonista drużyny, ale przedewszystkim osoba, której plany drużyna swoimi działaniami (tą właśnie przygodą) ma pokrzyżować. Nie będę tutaj się rozpisywał jak mają nasi bohaterowie tego dokonać, bo to już zależy od konkretnego scenariusza. Ważne dla nas jest, że moment w którym istnieje największa szansa na zniweczenie planów &lt;i&gt;czarnego charakteru&lt;/i&gt;, jest właśnie naszą sceną kulminacyjną. Nią to musimy rozegrać, a pozostałe sceny/etapy naszej przygody możemy przedstawić w formie monologu MG na początku sesji. Łącząc w jedno:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;opisanie miejsca przygody w świecie jak i bohaterów ("Jest wiosna w..." - tj. ekspozycja);&amp;nbsp;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;wyjaśnienie jak się nasi herosi wplątali w tą kabałę ("Jak pamiętacie wynajmujący was..." - zawiązanie akcji);&lt;/li&gt;&lt;li&gt; co ich spotkało do tej pory i jak się znaleźli tu gdzie są ("Podróżowaliście rozmytymi drogami już..." - rozwinięcie).&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;A gdy już zakończymy rozgrywanie naszej sceny (kulminacyjnej) pozostałe elementy scenariusza możemy również zakończyć monologiem. Czyli:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;jak bohaterowie wrócili do swojego zleceniodawcy jak on ich przyjął jakie nagrody otrzymali; ("Trzeciego dnia podróży na powrót znaleźliście się..."i "Baron był wielce zadowolony czego żeście dokonali..."- rozwiązanie akcji).;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Element nazwany &lt;i&gt;poakcją&lt;/i&gt;, to właściwie decyzje graczy. Powinni oni - dobrze gdyby to robili - opisali swemu MG, jakie plany mają ich bohaterowie po zakończeniu przygody.&lt;br /&gt;I to właściwie tyle, koniec przygody.&lt;br /&gt;Reasumując gramy tylko jedną scenę poprzedzając ją obszernym wprowadzeniem i kończąc nie za długim epilogiem.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale poza samą istotą &lt;i&gt;grania skrótem&lt;/i&gt; pozostają pytania: Jak przygotować naszą scenę, by gra nie ograniczała się tylko do krwawej jatki (drużyna nie zawsze składa się z samych wojowników), oraz w którym momencie możemy zamknąć scenę?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na pierwsze pytanie mogę jedynie podpowiedzieć tyle, by nie ograniczać sceny do samego momentu konfrontacji. Zaczynając zawsze w czasie, w którym bohaterowie mają jeszcze go na tyle by coś zaplanować. Nie mniej konfrontacja powinna już czaić się za przysłowiowymi drzwiami, aczkolwiek bohaterowie nie zawsze muszą być jej świadomi. Nawet jeśli się czegoś spodziewają to nie powinni się domyślać jego natury (gracze uwielbiają być zaskakiwani). Było by również&amp;nbsp; dobrze, aby w scenie występowali nie tylko bohaterowie i ich przeciwnicy, ale także osoby postronne. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drugie pytanie nastręcza pozornie więcej problemów. Z własnego doświadczenia wiem, że zwinąć scenę - przejść do następnej -&amp;nbsp; i w naszym wypadku zakończyć, grę możemy w dwóch przypadkach. W pierwszym gdy mamy pewność, że bohaterom już nic w okolicy nie zagraża. I w drugim gdy bohaterowie zasnęli snem wiecznym...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To właściwie już koniec, o graniu można napisać jeszcze nie jedną książkę, ale nie mogę was przecież zanudzać :D&lt;br /&gt;Mam nadzieję że zostałem zrozumiany, że taki model gry okaże się komuś przydatny. Za wszelkie uwagi i spostrzeżenia będę się wdzięczył - jak zwykle. I na wszystkie postaram się odpisać :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PS. W następnych wpisach postaram się zamieścić kilka przykładowych skrótów - gotowych do rozegrania mini-scenariuszy :D&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4805626937624236759?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4805626937624236759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4805626937624236759' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4805626937624236759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4805626937624236759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/mae-koka2-graj-skrotem-w-pbf.html' title='Małe kółka#2 - Graj skrótem (w PBF?)'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S_Jy02JNXYI/AAAAAAAAAWs/WRpVOwa1y-g/s72-c/2918929_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-5924198797950469286</id><published>2010-05-14T14:58:00.000+02:00</published><updated>2010-05-14T14:58:35.318+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karnawał'/><title type='text'>Wymarzony Trolla dodatek</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; Słuchajcie wszyscy leśna ciżba, co mnie się dziś rano przydarzyło. Zszedłem se ja rano z jaskini swojej w bagnie pobliskim nogi pomoczyć - bo szlam dobrze na odciski robi. No, więc zapuszczam ja cię proszę swe nóżki w błotko soczyste, a tam Słowik, cie panie, o karnawale prawi, że Smok imprezkę szykuje i to na tę samą prawie nutę, co żem wczora z Jajecznym rozmawiał...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://darken.pl/wp-content/uploads/2009/12/carnival.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://darken.pl/wp-content/uploads/2009/12/carnival.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Karnawał RPG#11 Dodatki &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Siadam se na dworcu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tu flecik, tam siatki,&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czapka, z trzy grosze.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To po te... do - datki.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Draken&lt;/b&gt; długo wyczekiwał z tematem, ale chyba - przyznacie, to sami - było warto. Dodatki nareszcie temat, na który każdy ma odmienne - sobie własne - zdanie. Drzazgi będą fruwały i pewnie nie jednemu belka w oku okrakiem stanie. &lt;br /&gt;Ale do rzeczy. Przez długie lata, dni, miesiące wyznawcą twierdzenia byłem :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;"Jak niesie wieść gminna,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Podstawka wystarczyć powinna!"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żyłem w tej nie świadomości do czasu aż - wiem jestem monotematycznym kryptoreklamodawcą, ale nie dziwcie się wypuszczenie &lt;i&gt;Ścieżki&lt;/i&gt; było dla mnie naprawdę ważną chwilą zaraz po ślubie i narodzinach dzieci. No, więc jak już uporałem się z tym podręcznikiem stanął przede mną problem, co dalej. Jeśli zamknę temat, to system umrze - a za bardzo się kocham, by w tak młodym wieku [sic!] śmierć dziecka sobie fundować. Jak zwykle przesadzam w końcu w podręczniku zawarłem dwa dodatki, co by wskazywało, że ewolucja zaczęła się jednak przed Darwinem. Nie owijając więcej w bawełnę, zacząłem się zastanawiać nad dodatkami. Ale i tu pojawiły się schody, no bo w końcu jak ów dodatek powinien wyglądać. Pobieżny przegląd dostępnych dodatków RPG pozwolił mi wyróżnić kilka zasadniczych elementów występujących w dodatkach. W chaotycznym porządku wyglądają one tak: &lt;i&gt;postacie/archetypy, miejsca, przygody/kampanie, story linie, potwory, sprzęt, zasady alternatywne/erraty, zasady dodatkowe &lt;/i&gt;i ostatnio modne &lt;i&gt;tabele&lt;/i&gt;. Ten pobieżny przegląd pozwoli mi się teraz na znęcać nad wymienionymi i wskazać, co moim zadaniem i jak przydać się może do konstrukcji idealnego dodatku.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Postacie/Archetypy&lt;/b&gt; - ogólnie rola przykładowych postaci/archetypów w podręcznikach sprowadza się do ilustracji typowych mieszkańców opisanego świata; które wykorzystać można jako gotowych NPCtów w trakcie samej gry lub jako element kreacji bohaterów graczy. Moim zdaniem w dodatku jednak; postacie takie nie powinny zajmować tyle, tak eksponowanego miejsca jak w podstawce, bo mogą, co najwyżej przysłużyć się jako mięso armatnie lub jako ilustracja. Czyli ideałem dla nich była by jakaś ramka na marginesie koniecznie z odpowiednią ilustracją albo w nawiązaniu do niej;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Miejsca (opisy)&lt;/b&gt; - bez opisu niema świata, ale nie każdy sobie zdaje sprawę, że świat można przemycić i w innych elementach podręcznika/dodatku. Jak dla mnie dokładne opisy krain, konkretnych miast itp. mogłyby nie istnieć. Zamiast tego wolę zasady, generatory opisu miejsca. Ale odnośnie tych nie typowych miejsc - ciekawych - to jestem za na pewno powinny się znaleźć w dodatku. Toż to istny skarbiec pomysłów na przygody.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Przygody/kampanie&lt;/b&gt; - doceniam ten rodzaj zapychaczy dodatków/podręczników ale nie widzę ich zapełniających w całości publikacje - to by była strata czasu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Story linie&lt;/b&gt; - Jedynie słuszna i promowana przez autorów historia świata - brrrrr. Coś, czego nie lubię, nie... Zjawisko to jest dla mnie przykładem wynaturzenia idei rpg. Głownie przez to, że ogranicza wyobraźnię graczy w sposób, jaki inne elementy świata gry nie są w stanie osiągnąć. Nie muszę pisać, co bym zrobił z dodatkiem to zawierającym;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Potwory&lt;/b&gt; - Obok opisu miejsc to jest to mój ulubiony temat dodatków. Ile przy potworach można przemycić pomysłów, smaczków w końcu całego świata. Zdecydowanie na tak - nawet, jeśli będzie dodatek się składał z samego bestiariusza.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Sprzęt&lt;/b&gt; - Cuda techniki jak i magiczne artefakty. Przeciwieństwie do opisanego przypadku powyżej nie wyobrażam sobie by rozdmuchany na tym elemencie dodatek wzbudził moją sympatię. Co nie oznacza, że nie widzę miejsca dla sprzętu w dodatkach. Co to, to nie - sprzęt może i powinien być ale z umiarem średnio 2-5 na publikację :D;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Zasady alternatywne/dodatkowe/erraty&lt;/b&gt; - Jestem za jak coś się zepsuło wypada naprawić/usprawnić/zaproponować coś nowego. Ale również z umiarem. W świetle ostatnio prowadzonych dyskusji myślę, że wprowadzanie alternatywnej mechaniki do systemu powinno odbywać się w dodatkach nie w kolejnych edycjach gry;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;Tabele&lt;/b&gt; - Mniam, nic tak nie poprawia smaku jak mały generator. Dzięki nim podręcznik przestaje być tylko książką a staje się urządzeniem - nie śmiejcie się to fachowe słownictwo. Wbrew pokutującej tu i ówdzie opinii tabele nie ograniczają wyobraźni a wręcz przeciwnie pobudzają. Zmuszając zastałe komórki do intensywnej pracy nad niespodziewanym wynikiem. Czyli tabele w dodatku powinny być :D;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No dobra wystarczy tego dobrego czas na podsumowanie;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idealnym dla mnie dodatkiem byłby Opis ciekawych miejsc, wzbogacony o mechanizmy tworzenia typowych, gęsto okraszony opisami potworów z szczyptą archetypów i sprzętu oblany obficie tabelami, "nowymi" zasadami i przymusowo przystrojony przygodami.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tyle - mam nadzieję, że nie zanudziłem :D&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-5924198797950469286?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/5924198797950469286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=5924198797950469286' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5924198797950469286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5924198797950469286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/wymarzony-trolla-dodatek.html' title='Wymarzony Trolla dodatek'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-6416757973265265787</id><published>2010-05-11T07:45:00.000+02:00</published><updated>2010-05-11T07:45:39.779+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><title type='text'>Frank Frazetta odszedł...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bzflag.xmission.com/ff/images/frank_frazetta_birdman.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://bzflag.xmission.com/ff/images/frank_frazetta_birdman.jpg" width="292" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;... Na zawsze niedościgniony...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-6416757973265265787?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/6416757973265265787/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=6416757973265265787' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6416757973265265787'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6416757973265265787'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/frank-frazetta-odszed.html' title='Frank Frazetta odszedł...'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-6957165297882959003</id><published>2010-05-05T12:42:00.000+02:00</published><updated>2010-05-05T12:42:41.053+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasta'/><title type='text'>Miasta Derdy#4 - osady orków</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S-FIT78_8XI/AAAAAAAAAWM/cDi_vrCH1OM/s1600/5829949_s.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S-FIT78_8XI/AAAAAAAAAWM/cDi_vrCH1OM/s320/5829949_s.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Po dłuższej przerwie&lt;/span&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; wracam do orków a ściślej do ich osad. Jednocześnie chcę uprzedzić, że zająłem się w miedzy czasie swym nowym projektem (na razie mogę wam tyle zdradzić, że jest to SyF, a roboczy tytuł brzmi: &lt;i&gt;&lt;b&gt;Rafa grzech pierworodny&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;). Tym na ogół trzeba będzie tłumaczyć opóźnienia na &lt;i&gt;Ścieżce&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Teren i ścieżki I&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; Północna część Wielkiej Puszczy - kraj zamieszkiwany na Wschodniej Derdzie przez orki - jak już pisałem w Geografii jest mniej pofałdowany niźli jej południowa część. Nie licząc pogórzy gór Muru i Gór Złotych dominują tutaj porośnięte mieszanym lasem równiny i wysoczyzny poprzecinane zabagnionymi dolinkami rzek, strumieni i porośniętych torfem pradolin. Osiedla mieszkańców tej krainy znajdziemy właśnie na owych suchszych rejonach Puszczy w pobliżu jakiegoś źródła lub solanki - Takie miejsca uznawane są za święte, ale o tym wspomnę dalej. Nie wiadomo czy to przez wieloletnią działalność mieszkańców osady czy też osadę założono specjalnie w takim miejscu, puszcza porastająca najbliższe jej sąsiedztwo jest znacznie rzadsza. Dużo tu młodników i polan.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W północnej części Puszczy próżno szukać dróg, znaleziona w lesie ścieżka równie dobrze jak do osady może zaprowadzić do wodopoju. Należy bardzo ostrożnie wybierać drogę gdyż niektóre ścieżki są pielęgnowane tylko po to by myliły ewentualnych napastników. Nie zdziwcie się zatem, gdy skręciwszy w niewłaściwą stronę skończycie w wilczym dole lub nad brzegiem bagien.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Jak zwykle rysowanie zaczynamy od tego właśnie punktu. Narysujcie pobliskie bagna, torfowiska, rzeki, strumienie. Zaznaczcie koniecznie też źródło, solanki (jeśli takie są). Pamiętając przy tym, iż wokół tego miejsca będzie tętniło życie osady, więc musi być blisko jej centrum. Teraz, orientacyjnie zaznaczcie granicę półlasu jak nazywać będziemy ową przerzedzoną część puszczy.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Jeśli taka wasza wola możecie zaznaczyć najważniejsze ścieżki, kładki i brody prowadzące do osady&lt;/span&gt;.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Zabudowa II&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; Właściwie bardzo trudno znaleźć centrum osady orków. Przybysze z zewnątrz mogą nawet nie zauważyć, że już się w niej znaleźli. Chaty i półziemianki orków właściwie są rozsiane po całej strefie półlasu, nie tworząc nigdzie zwartej zabudowy. Przy każdej takiej chacie znaleźć można mały ogródek i zagrodę dla ptactwa domowego i świń. Między poszczególnymi zagrodami na pustawych polanach wypasa się bydło lub uprawia małe poletka zbóż. Ważnym elementem każdej osady jest "schronienie" - otoczony ziemnym wałem i czasami palisadą skrawek terenu zwykle usytuowany na jakieś wysepce otoczonej bagnami, w widłach rzeki, lub na jakimś pagórku. W środku pierścienia ziemnego wału znajduje się zwykle ołtarz poświecony Stwórcy i duchom - w tej roli zwykle płaski głaz. Obok niego na pewno znajdziemy wspólny dla mieszkańców całej wioski spichlerz - nakryta kamiennymi płytami wyłożony wypaloną gliną dół - a także, jeśli nie występuje źródło na terenie wioski, kopaną studnię. Z schronieniem o palmę pierwszeństwa na skali ważnych miejsc dla osady rywalizuje Agra (plac). Jest to stosunkowo niewielka wolna od drzew przestrzeń zwykle usytuowana blisko chaty jakieś ważnej persony (wodza, szamana, kapłana). Na niej to przyjmowane są delegacje innych plemion, tu odbywa się handel i co najważniejsze zebrania rady wioski. Czasami, ale tylko czasami, zdarza się, że Agra znajduje się w obrębie Schronienia.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Jeśli chodzi o zwykłe chaty/półziemianki mieszkańców osady to budowane są one zazwyczaj z drewna(szkielet z drewnianych bali wypełnia się plecionkami i obkłada gliną), rzadko, kiedy posiadają więcej izb niż dwie. Ich wielkość odpowiada zwykle pozycji zamieszkującego je rodu. Obkładane gliną ściany często przyozdabiane są różnymi ornamentami.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Wróćmy do rysunku, wpierw wybierzmy miejsce z natury obronne i wyrysujmy tam owalem "schronienie". Teraz możecie orientacyjnie wyrysować pajęczynę ścieżek oplatających obszar półlasu i zaznaczając połacie nie zamieszkałych polan pełniących rolę pastwisk i pól - wato je lekko zakreskować tak by na pierwszy rzut oka było widać gdzie (między nimi) możemy umieścić chaty. No i nie zapomnijcie o Agrze - warto ją w jakiś sposób zaznaczyć.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Osobliwośći III&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt; Puszcza zawsze pełna jest osobliwości, ale pierwszą rzeczą, która się rzuca w oczy przybyłemu do osady orków wędrowcowi są kobiety. Prawie nie widać mężczyzn za to kobiety spotyka się na każdym kroku na polach, pastwiskach, w ogrodach, chatach. Praktycznie w dzień w nocy zresztą też w wiosce można spotkać zaledwie dwóch trzech osobników męskiego rodzaju, reszta albo jest na polowaniu, wyprawie łupieżczej lub po niej odpoczywa. To kobiety zajmują się orką, wypasem bydła, opieką nad dziećmi, przygotowaniem posiłków i nawet handlem. Nie znaczy to, że nie potrafią się one same obronić - co to, to nie orcza kobieta mężowi w tym prawie równa. Ową dominacje kobiet w życiu osady w pewien sposób, prócz kultury uwarunkowania, tłumaczy ich ilość a właściwie stosunek ich ilości do ilości mężczyzn. Ciągle prowadzone wojny i niebezpieczeństwa puszczy powodują zwykle, iż jest ich znacznie mniej niźli kobiet. Wynikiem, czego jest jeszcze jedna ciekawostka związana z orkami - wielożeństwo. Zwykle ork ma tyle żon ile potrafi utrzymać. Jeśli któraś z nich stwierdzi, że nie zaspokaja w pełni jej potrzeb może w każdej chwili od męża odejść, wystarczy że głośno wypowie swą skargę na Agrze przed radą wioski.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;A zapomniałbym z kobietami wiąże się również traktowanie przez orki niewolników. To na barki kobiet spada ich doglądanie i pewnie, dlatego zwykło się niewolnych kastrować.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wspomniałem o Radzie, w jej skład zwykle wchodzi kapłan - jeśli takowy jest - szaman, wódz, Mówiąca i przedstawicielka kobiet. Jak widać na pięć pieńków rady dwa są na stałe przywiązane do kobiet, a pozostałe prócz wodza również mogą do nich należeć.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Inną związaną bezpośrednio z kobietami osobliwością jest instytucją Mówiącej. Jest to kobieta powołana do utrwalania i przekazywania historii plemienia. Cieszy się ona wielką estymą wśród współplemieńców, nie mniej nie może mieć nad sobą męża. Co oznacza, że dzieci również mieć nie powinna. Zamiast tego wybiera sobie wśród dziewczynek następczynie, którą od maleńkości uczy historii mieszkańców osady jak i ich przekazywania. Owe historie często układane są w bardzo rytmiczne pieśni lub długie wypowiadane z pasją poematy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wódz, osoba najważniejsza w wiosce, zajmuje najbardziej okazałą chatę, ma największe stado, i najwięcej żon. Choć ostatnimi czasy funkcje tą przyjęło uznawać się za dziedziczną, to nie do pomyślenia jest by został ktoś uznany za wodza, jeśli fortuna mu nie sprzyja i brak mu okazałego majątku. Taki zwyczaj jest za pewne związany z dawnymi czasami, kiedy to funkcja wodza łączona była z funkcją kapłańską a przychylność duchów objawiała się w pomyślności wodza-kapłana. Jak już jesteśmy przy wodzach, skrajne nie powodzenie w wyprawie wojennej, lub klęska urodzaj nawiedzająca osadę są odczytywane przez współplemieńców jako fatum ciążące nad jego osobą. Aby je przezwyciężyć orki znają tylko jedną metodę - wyrwanie i spalenie w ofiarnym stosie jeszcze bijącego serca pechowego przywódcy. Jak widać zaszczyty i tu mają swoją cenę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Kapłan i szaman - jak wszędzie na Derdzie i tu istnieje zadawniona niechęć miedzy wyznawcami Stworzyciela a parającymi się Magią Bytów. Niestety i tu coraz częściej wyznawcy spychani są na margines życia społecznego osady. Jak już wspominałem kapłan był kiedyś i wodzem, teraz jest i to nie zawsze członkiem rady. Szaman za to to, jeśli patrząc z szerszej perspektywy dziejów, nowy ork w radzie. Do obowiązków kapłana - tych nałożonych przez plemię - należy odprawianie nabożeństw i zdobienie krwią ofiarną męskich członków plemienia przed wyprawą i w jej trakcie. rzadko, kto dziś prosi kapłana o pośrednictwo między plemieniem a duchami. Niektórzy szemrzą, bo głośno nikt tego nie przyzna, że jest to przyczyną nieszczęść, które stały się ostatnio udziałem orków. Szaman za to otaczany jest przez wszystkich mirem. Zawsze towarzyszy mu aura strachu i tajemnicy. Zwykle jego chata zajmuje najbardziej eksponowane miejsce i jest najbarwniejsza. Nie rzadko sam sięga po władzę wodza. Kapłan wybiera swego następcę spośród młodzieży - z uwagi na upadek prestiżu tej instytucji często nie zakłada sam rodziny. Szaman zwykle może pozwolić sobie na wybór następcy z pośród własnych domowników. Rzadko się zdarza by znane sobie tajemnice spisywał - magia u orków to raczej tradycja ustna, ale są wyjątki.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;No dobra zostawmy na razie sprawy mieszkańców i ich rady zajmijmy się inszymi osobliwościami. Na początek Źródło. W kulturze orków Źródło ma charakter magiczny i jest święte z niego się wróży, czerpanej z niego wody obmywa się nowo narodzone dzieci, bydło, broń. Jego zbestrzeszczenie - zatrucie, zbełtanie - kara się śmiercią; - dość okrutną np. przez rozszarpanie przez dziką bestię /psy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Inną ciekawostką jest sposób pochówku. Są dwie metody, ale docierają słuchy i o trzeciej: pierwsza dotyczy raczej osób w jakiś sposób wyróżnionych i polega na topieniu zwłok w bagnie. Druga polega na zasuszaniu zwłok w wysoko położonych dziuplach wielkich drzew albo na skleconych w tym celu platformach następnie przenoszeniu wyschniętych szczątków do osady gdzie zakopuje się je pod progiem, przy miedzy lub trzyma w obejściu. Trzecią metodom, co, do której pewności nie możemy mieć, jest rytualny kanibalizm - zwłoki po ugotowaniu zjadane są przez najbliższych. Ponoć jest to sposób zarezerwowany dla obrzędów szamanów.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ostanią ciekawostką są bestie. Wiadomo osada znajduje się w puszczy a tu nie trudno o spotkanie z groźnym drapieżnikiem. Na pewno też mieszkańcy znają położenie legowisk tych, które polują w bezpośredniej bliskości osady. Ponad to orki mają zwyczaj i długą tradycję oswajania groźnych bestii, że wspomnę o hodowli bojowych psów, byków. Choć krążą pogłoski o niedźwiedziach, gryfach, tygrysach, naprawdę nie wiem czy dawać im wiarę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;A właśnie zapomniałbym o barciach, na pewno w kręgu półlasu znajduje się jakaś.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: #274e13; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: #274e13; font-size: x-small;"&gt;&lt;i&gt;Rysunek, zaznaczcie na nim chatę wodza, Mówiącej, szamana, kapłana wszystkich członków rady. Źródło już wcześniej zaznaczyliście teraz dodajcie strzałki, wskazujące, w którą stronę nie chodzić, jeśli nie chcemy spotkać rozjuszonego niedźwiedzia. Wystarczy, że wskażecie gdzie za zwyczaj "chowa" się zamarłych, gdzie pozyskuje miód, i gdzie posadowiono zagrody hodowanych drapieżników. Tak oto opis osady orków mamy skończony&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-6957165297882959003?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/6957165297882959003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=6957165297882959003' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6957165297882959003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6957165297882959003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/05/miasta-derdy4-osady-orkow.html' title='Miasta Derdy#4 - osady orków'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S-FIT78_8XI/AAAAAAAAAWM/cDi_vrCH1OM/s72-c/5829949_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-1031764549831175509</id><published>2010-04-22T21:46:00.009+02:00</published><updated>2010-04-23T07:27:38.174+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Urodziny'/><title type='text'>Spóźnione urodziny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S9CyK3fSm2I/AAAAAAAAAWE/KCZG04vowns/s1600/Documents.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 280px; height: 209px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S9CyK3fSm2I/AAAAAAAAAWE/KCZG04vowns/s200/Documents.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5463062247764040546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie sobie zdałem sprawę, że &lt;a href="http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/04/odliczanie-10-sepom-na-zer-wydana.html"&gt;rok temu &lt;/a&gt;(z lekkim hakiem) &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżka&lt;/span&gt; opuściła drukarnię po raz pierwszy.&lt;br /&gt;Słowem mija jej pierwszy rok życia, ale jeśli liczyć od mitycznego momentu poczęcia, to ma już ona pełne 10 lat - całą dekadę.&lt;br /&gt;Należy się wam prezent i&lt;br /&gt;oto on:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="445" height="364"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GJNVR3chjd8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/GJNVR3chjd8&amp;hl=pl_PL&amp;fs=1&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-1031764549831175509?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/1031764549831175509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=1031764549831175509' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1031764549831175509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1031764549831175509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/04/spoznione-urodziny.html' title='Spóźnione urodziny'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S9CyK3fSm2I/AAAAAAAAAWE/KCZG04vowns/s72-c/Documents.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2444430271808981709</id><published>2010-04-21T14:08:00.001+02:00</published><updated>2010-04-21T14:09:18.499+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='małe kółka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Małe Kółka#1 - Spis planów</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S3EeYVmEE8I/AAAAAAAAAQo/piRYyAzUUqU/s1600-h/5092446_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 267px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S3EeYVmEE8I/AAAAAAAAAQo/piRYyAzUUqU/s400/5092446_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5436159628675388354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zadrżała... Była naga, a otaczająca ją ciemność czyniła ją nagą w trójnasób. Skulona, w ogarniającej ją ciszy przysunęła stopy bliżej tułowia. Wilgoć kamieni przeszywała jej ciało chłodem i od pewnego czasu zawzięcie walczyła z odruchem szczękania zębami. Nie chcąc, by jakikolwiek dźwięk zdradził jej pozycję nocnemu łowcy. Raptem ciemności stłamsiły głuche uderzenia laski o kamień. - Wszyscy już są, możemy zaczynać!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak pewnie zauważyliście długo się tutaj nie odzywałem. Co poniektórzy mogą pomyśleć że to na skutek wypadku z mieczem. Dementuję w trakcie  zabawy z nim nie doszło do żadnego gorszacego wypadku. Owe milczenie było bardziej spowodowane brakiem czasu i koniecznością przemyślenia kilku kwersti. Jak jeszcze do tego dołozycie niemoc (faceci nie powinni wspominac tego słowa - to działa deprymująco) twórczą to będziecie mieli pełen obraz sytuacji.&lt;br /&gt;Ale do rzeczy, jednym z tematów, nad którymi tak usilnie myślałem, był zamiar napisania swego rodzaju poradnika dla MG. Czujecie bluesa - konik każdego MG. Ale nie mam zamiaru się silić i malować się na nowego proroka prawdy objawionej. Chciałbym po prostu zebrać do kupy (powinienem użyć innego słowa...) swoje doświadczenia i przemyślenia - a nuż się komuś przydadzą.&lt;br /&gt;No, ale nie od razu Rzym/Kraków zbudowali (jeden się zawalił, drugi już się wali :D) .&lt;br /&gt;Dlatego mam dla was dzisiaj tylko konspekt - taki poszerzony, nie mniej konspekt.&lt;br /&gt;Oto on:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I Warsztat&lt;/span&gt; - Wszystko co może/powinien/musi zrobić MG przed sesją aby nie zostać z pustymi rękoma.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fabuła&lt;/span&gt; (generator, BNy i ich cele, zadanie) - Jak wykorzystując wyniki z generatora sklecić intrygę (właściwie już jest to opisane, ale...);&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dekoracje&lt;/span&gt; (mapy/opisy) - Poco nam potrzebne są mapy, jak je kreślić po d. są nam potrzebne opisy.;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Scena inicjująca&lt;/span&gt; (krótki opis, miejsce zadania) - Co zapisać przed sesją.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Czarny charakter&lt;/span&gt; (jego cele, rola bohaterów, kulminacja) - planowanie kulminacji.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II Prowadzenie&lt;/span&gt; - kilka uwag i narzędzi przydatnych w trakcie prowadzenia sesji.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;ol&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Opis&lt;/span&gt; (pierwsza scena a następne, warunki atmosferyczne, akcja, postacie, tło);&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sceny&lt;/span&gt; (jedność akcji, czasu i miejsca) - Definicja wraz z instrukcją działania;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Międzyscenie&lt;/span&gt; (teren a ruch, czas) - Co to jest i jak ją wykorzystać ;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Żyjący świat&lt;/span&gt; (tabele) - Dlaczego to ważne;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pomoce&lt;/span&gt; (tabela wielkości cech, przykładowy BN, bestiariusz) - co się może przydać;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kiedy zakończyć&lt;/span&gt; (ewentualność konfliktu) - Jedno z tych przedwiecznych;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pytania po...&lt;/span&gt; (plany) - dlaczego warto pytać graczy;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nagradzanie&lt;/span&gt; - uwag kilka jak usidlić wilka.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Na razie na tym bym zakończył.&lt;br /&gt;Mała uwaga, konspekt z natury jest roboczy, a ten w szczególności. Właściwie to spis pomysłów, jakimi was będę w przyszłości zamęczał - bądźcie gotowi. Jeśli macie jakieś uwagi propozycje, albo chcecie coś wyjaśnić - piszcie. Na pewno odpowiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2444430271808981709?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2444430271808981709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2444430271808981709' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2444430271808981709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2444430271808981709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/04/mae-koka1-spis-planow.html' title='Małe Kółka#1 - Spis planów'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S3EeYVmEE8I/AAAAAAAAAQo/piRYyAzUUqU/s72-c/5092446_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4054066973857170441</id><published>2010-04-04T12:17:00.010+02:00</published><updated>2010-04-04T22:36:28.870+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miecze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lew'/><title type='text'>Imię Lwa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czasami się zdarza, tak iż twórca nagle ze dziwieniem odkrywa fakt, że jego twory zaczynają żyć własnym życiem. Czego najlepszym przykładem był stary stolarz &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;Gepetto&lt;/span&gt; - no, ale nie o tym.&lt;br /&gt;Ostatnio sam zobaczyłem w dziele mych rąk pozory życia. A to za sprawą pewnej swej pasji, o której zdarzało mi się już tu pisać. Tak nie mylicie się chodzi, o ów nie wytłumaczalny pociąg do obrobionych kawałków stali, jakimi zwykli się drzewiej okładać skłóceni ludzie - miecze, noże, topory, etc... Tak spełniłem owo marzenie.&lt;br /&gt;Teraz jak patrzę przez pryzmat ceny, jaką za swój miecz zapłaciłem muszę przyznać, że kierowała mą ręką opatrzność (przynajmniej mam taką nadzieję). Jestem (póki, co) szczęśliwym posiadaczem repliki miecza&lt;b&gt;&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Pevensie" title="Peter  Pevensie"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Peter Pevensie&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;  z Disnejowskiej adaptacji (z 2005 roku), powieści prof. &lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;C.S. Levisa&lt;/span&gt;  "&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Opowieści z Narnii&lt;/span&gt;".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak tam po niżej to ja ze swym nabytkiem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hoR3jUArI/AAAAAAAAAUU/V3sVBrkAD8Q/s1600/104_5269.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 134px; height: 200px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hoR3jUArI/AAAAAAAAAUU/V3sVBrkAD8Q/s200/104_5269.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456225604738482866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hn1PyGIkI/AAAAAAAAAUM/Jutt0geNGnM/s1600/104_5267.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 134px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hn1PyGIkI/AAAAAAAAAUM/Jutt0geNGnM/s200/104_5267.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456225113026732610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;... w iście skarpetkowym stylu :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz gdy już śmiech na widowni zelżał, poszukajmy w tym wszystkim &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Analogi ni trzeba zbyt wytrwale szukać i pewnie każdemu się już ona rzuciła na oczy. Tak w świecie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt; jest Lew (nomen-omen złoty). W dziele &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;C.S. Levisa&lt;/span&gt; również występuje Lew. Nic zatem dziwnego iż głowica trzymanego przez zemnie miecza również posiada kształt lwiego łba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hnhn5ykuI/AAAAAAAAAUE/lSpEd09ERRA/s1600/104_5265.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 134px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hnhn5ykuI/AAAAAAAAAUE/lSpEd09ERRA/s200/104_5265.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456224775904072418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Czy zatem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Opowieści z Narnii&lt;/span&gt; były dla mnie inspiracją przy tworzeniu Ścieżki?..&lt;br /&gt;Pewnie was rozczaruje, ale nie. Ową zbieżność uświadomiłem sobie po fakcie. Więcej, muszę się wam przyznać, iż jako kulturowy barbarzyńca nigdy nie czytałem dzieł imć &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Levisa&lt;/span&gt; - znam je tylko z adaptacji filmowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale w swym pędzie za chłopięcym marzeniem, jakimś trafem trafiłem na ten ów właśnie miecz...&lt;br /&gt;Nie wiem, co ktoś chciał mi przez to powiedzieć...&lt;br /&gt;Imię lwa - Aslan?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hodqjwldI/AAAAAAAAAUc/Ez6pmF1B4cI/s1600/104_5270.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 134px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hodqjwldI/AAAAAAAAAUc/Ez6pmF1B4cI/s200/104_5270.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456225807409124818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7homCPYELI/AAAAAAAAAUk/tTG3qHLRM1U/s1600/104_5271.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 134px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7homCPYELI/AAAAAAAAAUk/tTG3qHLRM1U/s200/104_5271.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5456225951205036210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego nie! :D&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hodqjwldI/AAAAAAAAAUc/Ez6pmF1B4cI/s1600/104_5270.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4054066973857170441?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4054066973857170441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4054066973857170441' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4054066973857170441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4054066973857170441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/04/imie-lwa.html' title='Imię Lwa'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7hoR3jUArI/AAAAAAAAAUU/V3sVBrkAD8Q/s72-c/104_5269.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2029840250664917134</id><published>2010-03-31T14:47:00.001+02:00</published><updated>2010-04-03T21:08:04.057+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orki'/><title type='text'>Archetypy Orki #1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7NEU_HKVwI/AAAAAAAAAT8/tU62LtyGFvE/s1600/4569954_s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7NEU_HKVwI/AAAAAAAAAT8/tU62LtyGFvE/s200/4569954_s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5454778701005346562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zapach skwierczącej na kamieniach słoniny niemiłosiernie drażnił nozdrza, strumyk cichutko szemrał miedzy trawami, a lipcowe słońce wypełniało polanę nieznośnym blaskiem. Młody ork skryty w cieniu porastających dno kotlinki olch uważnie lustrował polanę. Wydawała się pusta, ktokolwiek pozostawił tak smakowity posiłek musiał w tej chwili być daleko. Swoją drogą, to głupie pozostawiać jedzenie samopas - irytująca myśl przemknęła przez zmaltretowany głodem umysł młodego orka by zaraz zginąć w potoku wzbierającej śliny. Po chwili potężna sylwetka młodego orka delikatnie wpłynęła na rozgrzaną promieniami polanę, cicho sunąc w stronę dogasającego ogniska. - Ach, ja - skwarki były jeszcze gorące i boleśnie parzyły palce przy każdej próbie uniesienia ich. - Nie ruszaj się! - Natarczywy rozkaz rozbrzmiał niepokojąco blisko a co gorsza towarzyszyło mu lekkie ukucie w okolicy ucha... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orki, orki chodzą mi po głowie :D Dziś chcę pokazać wam dwójkę przykładowych postaci orków. Oto one:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Hagrn Doo&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ork wojownik&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ci: 5;      Um:  1.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Si: 13;        Int: 6;           Lekkie rany: 1-7;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Zr: 13*;  Moc: 9.     Ciężkie rany: 8-13.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Umiejętności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- walka;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- poruszanie się w dziczy;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- broń miotana;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- zimna krew.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Broń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- nuż +1 (8);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- dwa oszczepy +3 (10).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Pancerz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- hełm z utwardzanej skóry (zb. miękka - głowa);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- tarcza mała obciągnięta skórą krowy (brązowo białe łaty) - 2 .&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; 4 srebrne monety przeciągnięte przez rzemień, powieszone na szyi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ekwipunek:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; W prostym worku z samodziału zawieszonym na plecach- bawola skóra, krzesiwo i hubka, cztery płaty suszonego mięsiwa, bukłak z wodą, ziołowa maść - ponoć przyspieszająca gojenie (strasznie cuchnie) - w glinianym słoiczku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Wygląd:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; Wysoki, wyrośnięty ork o ciemnooliwkowej skórze i kruczoczarnych włosach zaplecionych w długi warkocz okręcony wokół szyi. Ubrany lekki kubrak z ciężkiej skóry  i grubo tkaną wełnianą przepaskę biodrową z wyszywanym w brązowo białe geometryczne wzory fartuchem. Na nogach nosi wysokie do kolan sandały z miękkiej skóry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Historia:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; Hagrn od maleńkości nie mógł sobie znaleźć miejsca w osadzie - wszędzie go było pełno wszystkim zaszedł za skórę. Gdy dorósł do wieku męskiego (do tej pory się wszyscy zastanawiają jak mu się to udało) i przeszedł rytuał inicjacji, spakował swój worek, pożegnał z rodziną i z błogosławieństwem wodza i szamana (podejrzewali, że na zimę może zabraknąć prowiantu dla wszystkich mieszkańców osady) wyruszył w świat szukać swego miejsca.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Zachowanie:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; Wesoły, dumy, popędliwy - wpierw bije potem pyta dlaczego. Tryska humorem a jego dewizą jest zdanie "O wiele łatwiej się dogadać,   gdy już rozmówca czołga się u twoich stóp." - to on zwykle zadaje pytania. Nie lubi być bierny w rozmowie ani w walce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;______________________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Lal Nargo&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; (w hołdzie Peterowi Beagle)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ork Bard-kobieta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);" class="pfc_words"&gt;&lt;small style="background-color: rgb(216, 255, 216);"&gt; &lt;/small&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ci: 4;      Um: 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Si: 9;       Int: 7;             Lekkie rany:  1-5;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Zr: 10; Moc: 11*. Ciężkie rany: 6-9.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Umiejętności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- walka;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- por w dziczy;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- przekonywanie;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- legendy;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- spec. przekonywanie-opowiadanie historii (+2).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Broń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- włócznia +3;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;- nóż +1.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Pancerz:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; Brak&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;  Dwie srebrne monety schowane pod fartuchem przepaski biodrowej oraz pięć różnej wielkości nie oszlifowanych rubinów (wartych razem 6 srebrników) schowanych w sakiewce na szyi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Ekwipunek:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;  W skórzanej bawolej torbie pokrytej sierścią, przewieszonej na skos przez pierś:  hubka, krzesiwo, zestaw kościanych igieł, 2m łyka zawinięte wokół kawałka kości, zioła uśmierzające ból (5 dawek), kawałek płótna i &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Wygląd: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Średniego wzrostu dziewczyna o wyraźnie zarysowanej tali i dużych, jak na orkinię, czarnych oczach, łagodnych łukach brwiowych, smoliście czarnych włosach upiętych w kok za pomocą dwóch kościanych szpil. Ubiera się zwykle w skórzany pikowany gorset nabijany srebrnymi ćwiekami i wykończony runem łani. Talie opasuje czarną, sukienną przepaską biodrową, mającą na dość długim i szerokim fartuchu wyszyte dwie białe żmije. Przed chłodem ochrania ją gruby czarny koc z krasnoludzkiego sukna - prezent od wodza. A nogi odziewa w wysoko wiązane pod kolanami sandały.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Historia:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; Od maleńkości Lal wyróżniała się wśród rówieśniczek inteligencją, nic zatem dziwnego iż wzbudziła zainteresowanie miejscowej Mówiącej, która szybko przygarnęła ją pod swe skrzydła. Tak to młoda dziewczynka od młodych dni swego dzieciństwa traciła każdą wolną chwilę na poznawaniu legend i historii swego ludu. Kilka tygodni temu jednak stara nauczycielka Lal, będąca także znaną wróżbitką, doznała objawienia, wedle którego jej uczennica i następczyni musiała wyruszyć w świat szukać historii która odsunie wiszącą nad plemieniem zagładę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0);"&gt;Zachowanie:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);"&gt; Z pozoru ponura, małomówna wręcz opryskliwa, jednak w zaufanym towarzystwie odkrywa swoje drugie oblicze wesołej, zalotnej dziewczyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2029840250664917134?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2029840250664917134/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2029840250664917134' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2029840250664917134'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2029840250664917134'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/archetypy-okri-1.html' title='Archetypy Orki #1'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S7NEU_HKVwI/AAAAAAAAAT8/tU62LtyGFvE/s72-c/4569954_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4779482508118801976</id><published>2010-03-30T12:40:00.002+02:00</published><updated>2010-03-31T14:13:38.516+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Trójca'/><title type='text'>Ekwipunek Trójcy</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://trojcarpg.pl/art/logo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 148px; height: 209px;" src="http://trojcarpg.pl/art/logo.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziś popełniam swoisty kontrapunkt w imię samopomocy fanfaronów :D&lt;br /&gt;Czyli dorzucam swoją cegiełkę do zaprzyjaźnionego gruzowiska imć &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Gertruda&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt;Szabla Karmazynowych Huzarów&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt;Regulaminowa broń biała jednego z najsłynniejszych w całym Revanmoth pułków kawalerii, sławnym z wielu udanych zgonów i legendarnej już brutalności. Od innych szabel odróżnia ją prócz złoconego kabłąka w kształcie czaszki także posiadanie trzech półcalowych otworów wywierconych w młotku, przez które jak przez gwizdki w trakcie zamachu przelatuje powietrze wywołując przeraźliwy świst.  Szable są numerowane  i rejestrowane, jeśli zdąży się by posiadacz takiej szabli spotkał grupę huzarów, a nie będzie umiał udokumentować w jaki sposób wszedł w jej posiadanie, za szczęściarza będzie się mógł uważać, jeśli mu ją jedynie zabiorą. Pamiętać również trzeba iż widok takowej szablicy u boku dżentelmena, w niektórych krainach niechęć, a nawet nienawiść wywołać może.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt;Pałasz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt;Szable, wszelkiego autoramentu za broń lekkich pułków jazdy uważać się zwykło. Półki ciężkie tj. dragońskie i kirasjerskie zwykły (poza kilkoma wyjątkami) pałaszów właśnie używać. Broń ta podobnie do szabli wyważona prosta nie krzywa być musi, bez pióra, równie, jak i szabla jednosieczną pozostając.  Dzięki czemu łatwiej pałaszem do sztychu się złożyć a i siła uderzenia większa również być musi.  Za najszlachetniejszą formę pałasza uznaje się te, pozostające na wyposażeniu złotego pułku kirasjerów Formulatu, do którego młódź szlachecka w ogonku się ustawia a pojawienie się na którymś z salonów u boku mając ów złotem wykańczany pałasz nobilitacji i splendoru kawalerowi tylko przysparza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt;Wziernik Valdmorta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt;Instrument ten wynaleziony i szerzej stosowany w epoce odkryć, przypomina mosiężny lejek o wydłużonym dziobku długości nawet 2m. Na cembrowinie zaopatrzony w uchwyty (zwykle dwa) wyposażone w dźwignie, którymi sprawny operator za pomocą systemu linek może sterować głowicą - znajdującą się na węższej części instrumentu - przy której zwykle szczęki manipulacyjne, także przez owe dźwignie sterowane, mają miejsce.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 102);"&gt; Wnętrze instrumentu wypełnia systemem luster i soczewek, dzięki którym operator może patrząc weń, między uchwyty, dostrzec co na końcu głowicy się znajduje. Przedmiot ów powstał ku temu, by w wnętrze nieaktywnych portali zaglądać bez ryzyka, iż zdrowie się przy tym straci.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyla trzy są, chyba że mnie coś najdzie to jeszcze kilka popełnię :D&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4779482508118801976?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4779482508118801976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4779482508118801976' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4779482508118801976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4779482508118801976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/ekwipunek-trojcy.html' title='Ekwipunek Trójcy'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-477401475975110773</id><published>2010-03-23T14:56:00.003+01:00</published><updated>2010-03-24T08:04:18.620+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reguły'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='generator'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>Na bezdrożach - tabela spotkań</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.darmowe-zdjecia.org/gallery/albums/England/normal_Fajowa_wycieczka_w_6stke_047.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 700px; height: 525px;" src="http://www.darmowe-zdjecia.org/gallery/albums/England/normal_Fajowa_wycieczka_w_6stke_047.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Siedząc miedzy korzeniami wiekowego dębu, po raz setny tego popołudnia młody zbójca wytarł, kawałkiem rękawa połyskujące w słońcu ostrze. Wtem za pleców od strony spieczonego słońcem traktu dobiegło go jakieś niewyraźne szuranie. Pobudzony nagłym impulsem młodzieniec chwycił niezręcznie rękojeść i z głośnym krzykiem - Sakiewkę albo ży... - zwiędłe w zapale słowa ciężko upadły pod bose stopy umazanego pyłem starucha. - A miałem gdzieś tutaj sakiewkę... - Starzec nie przestając się uśmiechać zaczął zamaszyście obmacywać swe poszarzałe biodra. - Pusta ona, ale jeśli będziesz nalegał... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tabeloza na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżce&lt;/span&gt; postępuje, dziś mamy następny przypadek. Od dawna (2-3 lata) zakochałem się w starym modelu gry rpg (dla niektórych przed potopowym - przed zalewem kultury zachodu). Jednym z jego wyznaczników było częste wykorzystywanie tabel a już nagminnie tabeli spotkań. Wiem, w tym momencie część z was zjeży się i parskając wyłączy tę stronę. Nie mniej dla tych, co to jeszcze mnie słuchają (czytają), przypominam iż prócz wad - za jaką może być poczytana konieczność odnajdywania wyników w tabeli - ma ona także jedną ważną zaletę. Dzięki wprowadzeniu czynnika losowego - przypadkowości - w podróż drużyny możemy nadać światu pozory życia.&lt;br /&gt;No, ale aby nie stać się niewolnikiem tabel i przeklinać ich twórcę do skończenia świata trzeba wiedzieć jak ich używać. Przedewszystkim pamiętajcie, że narzędzie, jakim jest tabela ma być wam pomocne - czyli sięgajcie po nią tylko wtedy, kiedy wam (tu zwracam się do MG) ona pasuje. Nigdy, ale to nigdy nie czujcie się zobligowani do jej używania!&lt;br /&gt;Teraz jak już to sobie wyjaśniliśmy, to możemy się zastanowić, do czego tabela spotkań się nam może przydać. Czasami się zdarza, że bohaterowie nasze ukochanej (spróbujcie jej nie kochać) wyjdą poza obszar zaplanowany w scenariuszu, albo znajdą się w którejś z jego luk (nie da się wszystkiego przewidzieć luki są czymś naturalnym a nawet porządnym). Może też dojść do sytuacji, że MG zabraknie (ulegną one wyczerpaniu) zaplanowanych wcześniej spotkań, a dramaturgia gry ich akurat wymaga. Słowem może spotkać was - prowadzący - przeczucie, że powinno się coś wydarzyć (nuda jest trojąca w każdej sesji) a akurat nie macie nic przygotowanego. Dalej dobrze jest pokazać graczom, że świat się wokół nich nie kręci (zwykle ich to kręci), że nie wszystko podąża nurtem wytyczonym w fabule. Gdy będziecie mieli takie przeczucia warto mieć na podorędziu taką oto tabelę spotkań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6ipsSUaa5I/AAAAAAAAARg/c2a1vtkfh9w/s1600-h/tab2.bmp"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 324px; height: 217px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6ipsSUaa5I/AAAAAAAAARg/c2a1vtkfh9w/s400/tab2.bmp" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5451793927228779410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Legenda:&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Spotkania&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;ol  style="text-align: justify;font-family:georgia;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nieznany w okolicy potwór&lt;/span&gt; - bohaterowie mają okazję zadzierzgnąć znajomość z potworem (olbrzymim zwierzęciem, odmieńcem, nieumarłym, etc.), o którym nikt szerzej w okolicy nie słyszał. Może ów osobnik dopiero, co przybył na te tereny, albo okolica jest na tyle bezludna, że nikt mu się do tej pory nie naprzykrzał. Drobna uwaga potwory znane w okolicy powinny być wzmiankowane w opisie okolicy, na której planujecie rozegrać przygodę.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Duże zwierzę&lt;/span&gt; - zwierze wielkości krowy (patrz dział Potwory w podręczniku) niedźwiedzie, gryfy, tury, żubry itp.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Średnie zwierzę&lt;/span&gt; - wielkości psa, zaliczymy do tej kategorii prócz psów wilków lisów także sarny, dziki, etc.;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Małe zwierzę&lt;/span&gt; - mysz, szczur, jaszczurka albo jakiś ptak owad. Rzadko bywają agresywne, ale też występują w zastraszającej ilości ;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nic&lt;/span&gt; - pusto, tylko pył i kurz...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Tubylec&lt;/span&gt; - typowy mieszkaniec tego regionu zajęty typowymi dla regionu pracami. Niektórych tubylców z natury lepiej unikać - szczególnie jak się znajduje w ich menu. Od tubylca można uzyskać podstawową pomoc (jeśli jest przychylnie nastawiony) a także usłyszeć lokalne ploteczki.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Złoczyńca&lt;/span&gt; - banita, rozbójnik, rzezimieszek. Masz coś cennego - uważaj kolego. Prócz niepohamowanej miłości do cudzej własności, osób tak pędzących swój żywot można oczekiwać typowych dla regionu informacji.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Handlarz&lt;/span&gt; - ścieżki Derdy przemierzają setki, jeśli nie tysiące kupców mających za cały dobytek jeden wóz lub kilka worków na grzbiecie przemęczonego muła. Handlarz zna na ogół rozchodzące się w okolicy wiadomości, wie co działo się na drodze, którą przemierza i pomoże w potrzebie - jeśli masz czym zapłacić.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bard&lt;/span&gt; - "Chcesz wiadomości? Chłop z lutnią u nas gości!" Jak napisano na drzwiach jednej z wergijskich tawern. Bard to chodząca encyklopedia a w dodatku bogato ilustrowana - zawsze jest, co posłuchać przy ognisku a i droga z muzyką się tak nie dłuży. Spotkać barda to dla drużyny jak obejrzeć zapiski MG. Mogą go o wszystko wypytać z dużym prawdopodobieństwem, że coś będzie wiedział. Jeśli jednak oczekujecie jakieś konkretnej pomocy...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Najemnik&lt;/span&gt; - tych lepiej nie spotykać. Pusto w czosie, pusto we łbie, a w dodatku pijane zwykle to, to chodzi ostrym żelazem na prawo i lewo wywijając. Jeśli jest wam po drodze to może was przed czymś obroni - ale płacić sobie każe. Może się jednak zdarzyć, że bardziej niż o uczciwy zarobek chodzić mu będzie o cudzy majątek. Wieści dobrych od niego nie usłyszysz, bo go tylko gdzie nająć się może interesuje.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Grupa złoczyńców&lt;/span&gt; - pamiętasz tego, co za dębu wyskakiwał i o sakiewkę się pytał? Teraz ma kompanów. Raczej o drogę cię nie będą pytać...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Stróże prawa&lt;/span&gt; - Czasami się zdarza, że masz szczęście - albo i nie - napotkać na drodze ludzi miejscowego barona. Zwykli oni w większych grupach przemykać traktami baronii ścigając bezprawie. Ale jak mawia dobre przysłowie "od prawa lepiej z dala". Tym bardziej, że żołdacy tacy często zapędy mają, do samo jego stanowienia. A i jest jeszcze korupcja...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Karawana&lt;/span&gt; - bogaci kupcy albo kilku mniejszych znając niebezpieczeństwa czyhające na drogach organizują się w większe grupy, często najemników dla ochrony wynajmując, przez co bezpieczniej się czują. By skorzystać z takiej ochrony wielu podróżnych (za niewielką opłatą) do karawany się takiej przyłącza. Tak, że spotkać tu można pełną gamę typów ludzkich, barda, włóczęgę, uczonego. Karawana to też źródło wszelkich o świecie wiadomości, mnogość podróżnych sprawia, że z dużą szansą dowiesz się tutaj wszystkiego, a i w potrzebie nikogo nie zostawią - "bo to wiadomo, kogo się ratuje, zbity baron, włóczęga tak samo bieduje".&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; Znaczny podróżny&lt;/span&gt; - wielcy tego świata również podróżują. Bardzo rzadko sami, zwykle z świtą. Pomocy od nich nie oczekuj - chyba żeś jednym z nich. Urazić, kogo się wystrzegaj - bo prawo za nimi w dym idzie. Wieści - wieści o nich się niosą, nie oni je...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Objaśńienia&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dla wszystkich spotkań istnieje bazowo 50% szansa na to, iż spotkanie nie przebiegnie w przyjaźni. Wielkość tą należy zmodyfikować sławą czynów bohaterów - jeśli coś sławnego mieli oni okazję dokonać. Wiadomo sława, sławie nie równa i trudno by spotkany w lesie niedźwiedź w pas się kłaniał oswobodzicielom pobliskiej osady. Pamiętajcie również o ważnych dla okolicy wydarzeniach takich jak głód, wojna lub narodziny następcy tronu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tabela owa jest również wykalibrowana dla nie zurbanizowanych rejonów ludzkich - bliżej terytorium Księstw. Co odpowiada przestrzeni znajdującej się mniej więcej trzech mil (4,5km) od najbliższej osady.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tereny znajdujące się ponad tą granicą powinno się rozpatrywać z ujemnym modyfikatorem do rzutu k20 od -1 do -5.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Ziemie zaś bardziej zurbanizowane - leżące pośród kluczy wsi i w bezpośredniej bliskości miast, radzę rozpatrywać z dodatnim modyfikatorem wielkości +1 do nawet +7 na k20. &lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Sprawdzać w tabeli przy normalnych warunkach należy co 6-8 godzin drogi.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W rejonach gęściej zasiedlonych co 2-4 godziny (orientacyjnie).&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W powyższym wypadku należy również podwoić ilość spotykanych istot (liczbę kostek razy 2).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; No to tyle na dzisiaj, w drodze wyjaśnienia powiem, iż tabeloza owa będzie wpisana (takie mam plany) w większy cykl traktujący o prowadzeniu [się!] &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki &lt;/span&gt;dla początkujących.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;*Zdjęcie na początku pochodzi ze strony &lt;a href="http://www.darmowe-zdjecia.org/"&gt;http://www.darmowe-zdjecia.org/&lt;/a&gt; i zostało udostępnione zgodnie z licencją użyczoną przez autora (darmowo).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-477401475975110773?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/477401475975110773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=477401475975110773' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/477401475975110773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/477401475975110773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/na-bezdrozach-tabela-spotkan.html' title='Na bezdrożach - tabela spotkań'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6ipsSUaa5I/AAAAAAAAARg/c2a1vtkfh9w/s72-c/tab2.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-1965833191778802634</id><published>2010-03-19T13:51:00.001+01:00</published><updated>2010-03-19T13:52:57.437+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koncepcja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='generator'/><title type='text'>Historia postaci - generator</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6Nq_EjRbJI/AAAAAAAAARY/-Twxx8pVrkc/s1600-h/4724621_s.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6Nq_EjRbJI/AAAAAAAAARY/-Twxx8pVrkc/s320/4724621_s.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5450317605834419346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jesienny wiatr chłodem zawiewał pożółkłe liście na przemoczone ciżmy skulonej w rozpadlinie dziewczyny. Była młoda i ktoś gdyby ją widział stwierdziłby nawet, że ładna. Burza kasztanowych loków harmonijnie współgrała z pokrywającymi drobny nosek piegami tego samego koloru, malowniczo okalając łagodny, pokryty łzawą wilgocią, owal twarzy zakończonej kształtną obdarzoną małym dołeczkiem brodą. Teraz zaczerwienione od łez szmaragdowe oczy pewnie nie jednemu młodzianowi sen zabrały. Płakała, nie tak jak beczy głodne dziecko myśląc, że świat mu się nagle zawalił, ale tak cicho, jak zbity w obejściu pies. Podrapanymi palcami zaczęła wyciągać kawałki liści kapusty i błota z pozlepianych pomyjami loków. W poobijanej głowie wciąż szumiały jej wyzwiska, jakimi na obchodne obdarzyli ją niedawni sąsiedzi - Znajda! Wiedźma! Odmieniec! Dzieciobójczyni!!!  &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak pamiętacie i pewnie nie raz już widzieliście, na owym blogu publikuję przykładowe dla świata &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt; postacie. Sporo ich już nazbierałem i nie ukrywam wymyślanie wciąż nowych może przyprawić o ból głowy. Właśnie pracowałem nad jedną taką postacią i pewnie przez swą wrodzoną przewrotność, wpadłem na pomysł by stworzyć tabele - generator powodów, dla których postać zmuszona się była wybrać w podróż. Tak wchodzę tutaj w zdradliwy rejon zwany koncepcją postaci. W podręczniku pisałem, by osnuć ją wokół jednego - dwóch charakterystycznych elementów, ale lepszą zdaje się metodą jest stworzenie postaci w oparciu o jej historię a tak w szczególe o powód, dla jakiego wyruszyła ona w drogę - pewnie już zauważyliście, że w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżce&lt;/span&gt; możecie zagrać postaciami, które z jakiś powodów podróżują.&lt;br /&gt;W efekcie tych moich przemyśleń stworzyłem tą oto tabelkę (po kliknięciu na nią polepszy się jej czytelność):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6IsC94KD1I/AAAAAAAAARQ/ifqjOJoBz9M/s1600-h/tabela.bmp"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 197px; height: 143px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6IsC94KD1I/AAAAAAAAARQ/ifqjOJoBz9M/s320/tabela.bmp" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5449966928553185106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Legenda:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ol style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ucieczka&lt;/span&gt; - Postać została zmuszona do ucieczki z swego domu/ sioła/ kraju/ osady. Ktoś lub coś stale podąża jej tropem - albo tak się jej tylko wydaje.   A może po prostu niema już, do czego wracać. W wypadku takiego wyniku warto opisać w kilku słowy okoliczności straty jak i miejsce, z którego nasza postać zmuszona była uciec.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pogoń &lt;/span&gt;- Tym razem naszego bohatera do podróży zmusiła chęć dogonienia kogoś lub czegoś. Należy się zastanowić czy cel pogoni jest jej świadomy. Dobrze by było też wspomnieć o powodzie pościgu. No i najważniejsze czy postać wie, kogo goni.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Poszukiwanie&lt;/span&gt; - Pozycja nieco zazębiająca się z poprzednią. Bohater kogoś lub czegoś szuka. Za pewne zna opis przedmiotu/osoby poszukiwanej. Może też znać jej przybliżone miejsce pobytu. Warto się zastanowić po co postać podjęła poszukiwania.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ukrycie&lt;/span&gt; - Bohater jest w posiadaniu czegoś bardzo cennego - ktoś chcieć może to zdobyć/odzyskać. Przedmiot ów został bohaterowi powierzony lub padł w jego ręce przypadkiem (wiadomo przypadków jest wiele). Można powiedzieć że bohater musi uciekać, co upodabnia ten powód do wspomnianego wyżej (tj. Ucieczki). Z tą jednak różnicą że poszukujący przedmiot/informacje nic jeszcze nie wie o tym. Dalej postać może ale nie musi znać miejsce na tyle bezpieczne, by ukryć tam swój skarb. Samo ukrycie nie zwalnia jej od podejrzeń, wszak wówczas zna ona miejsce jego ukrycia...&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Klątwa&lt;/span&gt; - Coś zawisło nad losem bohatera, coś przez co nie może on zagrzać nigdzie miejsca. Może tym czymś być straszliwe fatum powodujące w bliskim czasie śmierć najbliższych, a może po prostu przykry zapach. Na razie postać nasza jest wobec tego bezradna, choć pewnie zachodzi w głowę jaki jest tego cel i kto może coś na ten temat powiedzieć. Zapewne będzie szukał wszelkimi sposobami kontaktu z duchami ale one są kapryśne i wbrew temu co się głosi nie zawsze mówią prawdę.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Proroctwo&lt;/span&gt; - Nasz bohater usłyszał/zostało mu objawione - albo i nie - proroctwo związane z jego osobą. By je spełnić musi wyruszyć w drogę. Warto się zastanowić czego ono dotyczyło i czy było wobec niego pomyślne. Wiadomo jak ktoś usłyszy że zostanie królem to w trymiga się spakuje i tyle go zobaczymy, ale jeśli wysłucha do końca to może się okazać, że owszem królem zostanie ale żebraków, albo zostanie ścięty jako król. Ważne jest że proroctwo zawsze się przypomina jeśli postać się gdzieś zasiedzi. Czy to w rozmowach stałych bywalców karczm, czy w ekstazie kapłana - zawsze.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Przygoda&lt;/span&gt; - Jeden z częstszych powodów podróży,  szczególnie często spotykany u szlachetnie urodzonej młodzieży lub bardów. Pod tą kategorię można również podsunąć wszelkie wyprawy po sławę. Słowem powód ten jest czymś niekoniecznym ale dodającym smaku.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pieniądze&lt;/span&gt; - Tu mamy winnego większości podróżnych, a składa się na nie bogactwo i bieda. Jedni wyruszają by stać się bogaczami inni by przetrwać. Bohaterowie decydujący się na podróż z tego powodu zwykle nie mają jasno określonego celu podróży. Ale zawsze w ich pytaniach pojawia się pytanie - za ile?&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Powinność&lt;/span&gt; - Równie częsty powód jak dwa powyższe. Każda postać ma jakiś zwierzchników albo ludzi na których jej zależy. Z jego/ ich polecenia bohater nasz podjął się podróżować. Należy w miarę jasno (jak polecenie) określić cel podroży, aczkolwiek sam cel nie musi być konkrety.  Aż się chce zacytować : "Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla..."&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dodatkowy powód&lt;/span&gt; - Wiadomo nierzadko postać ma kilka powodów by dom swój opuścić. Jeśli wylosowałeś ten wynik rzuć ponownie dwa razy i zapisz następne wyniki. Mogą być one ze sobą powiązane ale mogą też działać niezależnie.&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ol&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;To by było na tyle. Aha, chyba nie muszę żadnemu MG przypominać jak można wykorzystać historię postaci w tworzeniu przygód. Tylko pamiętajcie, by tego nie nadużywać - raz kiedyś można. Częstsze przypadki powinny wynikać z deklaracji zainteresowanego postacią gracza&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-1965833191778802634?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/1965833191778802634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=1965833191778802634' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1965833191778802634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1965833191778802634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/historia-postaci-generator.html' title='Historia postaci - generator'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S6Nq_EjRbJI/AAAAAAAAARY/-Twxx8pVrkc/s72-c/4724621_s.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-6599295917375434977</id><published>2010-03-12T14:02:00.001+01:00</published><updated>2010-03-12T14:04:27.653+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SOS'/><title type='text'>Ścieżkowe S.O.Sy #5</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.darmowe-zdjecia.org/gallery/albums/Cornwall-Kornwalia/normal_Copy_of_IMG_0293.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 595px; height: 446px;" src="http://www.darmowe-zdjecia.org/gallery/albums/Cornwall-Kornwalia/normal_Copy_of_IMG_0293.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W powietrzu nad głowami skulonych wśród skał podróżnych świstrzały strzały, z zewsząd dobiegało ich dzikie wycie i dudniący w mroku miarowy huk bojowych kotłów. W tem tuż przy głowie skulonej niewiasty zakwiliło zgłodniałe dziecko. Elfka instynktowanie rzuciła się bronić niemowlęcia. Nim jednak pod palcami wyczuła zimne kamienie do skołowanego dudnieniem umysłu dotarła absurdalność całej sytuacji. Przecie nie było z nimi dzieci...  Zimny dreszcz przebiegł wzdłuż ramienia łowczyni, zmieniając kwilenie dziecka w upiorny rechot staruchy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Kontynuuję swą podróż po krainach Derdy. Tym razem chcę was zabrać na orcze terytoria. A poniższy SOS jest do tego wstępem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Strażnik wzgórz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Start:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt; Rzecz się dzieje późną wiosną w północnym Lutte, a przygoda rozpoczyna się na drodze wiodącej do zamku Oryss i leżącego nieopodal niego miasta. Nasi bohaterowie towarzyszą karawanie zdążającej z stolicy księstwa do wspomnianego wyżej miasta. Mogą zostać wcześniej najęci jako ochrona jadących w karawanie kupców zborzem lub towarzysze znanego w całym Werg geografa Giniusa Modrego (ubiera się w krzykliwe niebiesko żółte stroje).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Nie mniej w chwili rozpoczęcia przygody bohaterowie,  jadą wygodną szeroką żwirową drogą leniwie wijącą się między dwoma nie wysokimi gęsto zarośniętymi pagórkami. Do południa została jakaś godzina, w powietrzu unosi się zapach porannego deszczu, słowiki kończą swe trele, a przez gałęzie gorące słońce przyozdabia finezyjnymi wzorami leśną drogę.  Nagle  do uszu wszystkich dociera cichy świst i po chwili powożący zbożowy wóz mężczyzna z charkotem zdruzgotanej krtani spada z kozła. Zaraz po tym z trzaskiem opadające konary tarasują drogę z przodu i z tyłu kolumny wozów. Z zarośli po prawej zaczyna dobiegać dzikie wycie a na przerażonych podróżnych spada grad wystrzelonych w pośpiechu bełtów. Między zaroślami widać odziane w futra sylwetki, a w stronę bohaterów przedziera się bogato ubrany jegomość, w towarzystwie uzbrojonego po zęby niskiego osiłka ciągnącego za sobą odzianą w błękitną kunsztowną suknię pannę o niezwyczajnie białych włosach. Widząc bohaterów przedstawi się jako Tristan  z Kamory Podczaszy księstwa (bohaterowie powinni czuć się zaszczyceni jego obecnością), który w majestacie książęcej władzy nakaże im ratować prowadzoną dziewczynę - w las z nią uciekać i żywą a całą do zamku orysskiego odstawić.  Za co, kryjąc się przed nadlatującymi bełtami, nagrodę wielką i względy na dworze obiecuje.  Strzec bezpieczeństwa ratowanej ma ów małomówny osiłek, co ją za sobą do bohaterów przyciągnął.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Tym czasem odziane w niedźwiedzie futra postacie z zarośli co chwila wybiegają  toporami godząc bardziej nieostrożnych podróżnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Cóż począć, napastników wielu, a tu jeszcze nagrodę za ucieczkę darują...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Napastnicy atakują ze wschodu - z prawej strony kolumny wozów - za to las po zachodniej stronie wydaje się cichy i spokojny. W jego to stronę małomówny pokurcz pociągnie dziewczynę...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Opis: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Baronia Oryss jest bodaj najdalej na północ wysuniętą częścią księstwa Lutte. A odległość od centrum Gór Złotych powoduje, iż teren jest tutaj o wiele mniej pofałdowany niźli na południu. Tworzą  go tu obłe z rzadka upstrzone skałami pagórki, gęsto porośnięte mieszanym iglasto-liściastym lasem, który w bezpośrednim sąsiedztwie ludzkich osad ustępuje z trudem wykarczowanym łąką i polom.  Kraina ta mogła by się stać spichlerzem księstwa, gdyby nie stałe zagrożenie ze strony nienasyconych orków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Z miejsca w którym kolumna podróżujących wraz z bohaterami wozów została napadnięta, do miasta Oryss pozostaje około 40 mil lotem strzały, co przy normalnym tempie grupy, pieszo, za przewodnictwem znającego teren żołdaka powinno zająć drużynie 3 dni drogi, wraz z popasami i czasem potrzebnym na przygotowanie obozowiska.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Trasa jaką planuje przeprowadzić drużynie przewodnik wpierw wiedzie na zachód przez pasmo gęsto porośniętych wzgórz zamykających z tego kierunku dolinę w której dnie przebiega trakt (ok. 3mile). Następnie między skalistymi pagórkami na dalej na północny zachód aż do wodospadu "Wilcze Kły" (około 15 mil). Stamtąd wzdłuż strumienia skalistymi wąwozami na wschód do rzeki Herendy (ok 15.mil). I dalej jej prawym brzegiem w górę nurtu na północny wschód wprost do miasta (10mil).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Owe wspomniane wyżej skaliste pagórki noszą w języku orków miano Hornig-dra co w tłumaczeniu znaczy Osada Cieni. Skały zdobiące ich wierzchołki przyozdobione są dziwnymi ornamentami a liczne jaskinie zdradzają niepokojący porządek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Wodospad Wilczy Kieł to wysoka na 20 metrów ściana na której szczycie spływający nią strumień zostaje rozdarty na dwie odnogi stąd podobieństwo do kłów. Zejść w dół można jedynie niebezpieczną kozią ścieżką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Wąwozy zwane przez orki Nur-Moss-dra (Dom Zaginionego Echa) mają wysokość w najniższym miejscu około 14 metrów litej z pozoru skały, a ścieżka idąca ich dnem często urywa się w głębokich rozlewiskach lub mrocznych tunelach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Streszczenie: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Odzianymi w futra napastnikami są tak naprawdę siepacze starszego z synów barona Oryss, który bojąc się wzrostu znaczenia przyrodniego brata za namową swego zausznika (Zamkowego cyrulika będącego agentem Kryształu) chce porwać naznaczoną dla brata narzeczoną. Dziewczyna na imię ma Leyla, pochodzi z Werg i wraz z tuzinem innych córek wergijskich baronów została odesłana do Lutte jako zastaw pod podpisany właśnie rozejm miedzy księstwami. Dziewczyna jest córką jednego z Duchów (Gezgora - stąd jej mleczno białe włosy), co jest dodatkowym przyczynkiem dla sług Lwa by ją zgładzić. Napastników jest kilka dziesiątek i pewnikiem kilka chwil po tym jak bohaterowie nasi za dziewczyną się udadzą, dojdzie do generalnego szturmu na kolumnę wozów. Po spacyfikowaniu carawany (w interesie napastników jest żaden świadek z życiem nie uszedł) ruszą w pogoń za uciekającymi. Bohaterowie mają jakąś godzinę przewagi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Nie wiedzą jednak (bohaterowie) iż całemu zdarzeniu przygląda się grupa kilkudziesięciu prawdziwych orków, które zaniepokojone obecnością liczebnie dużej grupy zbrojnych szykowali się do obrony granic swego terytorium. Widząc jednak rozgrywający się na ich oczach dramat postanawiają pozostać na razie w ukryciu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt; Drond Łokietek jak zwie się przewodnik grupy tak ufa w swe łowieckie umiejętności że zlekceważy ewentualną pogoń. Postacie nasze prawdopodobnie będą musiały stawić czoła awangardzie pogoni gdzieś wśród wzgórz na granicy Hornig-dra. Mniej więcej w tym też momencie główne siły ścigających zostaną zaatakowane przez nawołujące się przy pomocy bębnów orki. Drużynie pewnie uda się umknąć w głąb nawiedzonych wzgórz, ale tam zostaną otoczeni przez sporą watahę dzikich mieszkańców puszczy. Prawdopodobnie wówczas też zginie ich przewodnik. Szczęściem badając jaskinię w której została drużyna uwięziona, dziewczyna odnajdzie zaginiony artefakt duchów, którym okaże się srebrny róg zatopiony w krysztale. Ten jednak pęknie jak tylko dziewczyna go dotknie, a gdy weń zadnie wywoła małe trzęsienie ziemi (w promieniu 10m wszyscy muszą wykonać test Zr. na utrzymanie równowagi). Gdy to zobaczą orki, padną przed dziewczyną na twarz i porwą ją i jej towarzyszy do swej wioski, gdzie przetrzymywani będą w charakterze dostojnych gości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Hornig-dra jak łatwo się domyśleć to ruiny i to zamieszkałe przez zjawę nieumarłego czarownika (charakterystyki jak w bestiariuszu). Która na obszarze ruin przywołuje odgłosy życia dawnych ich mieszkańców (odgłosy bawiących się dzieci, kołowrotka, tłucznia, kłótni, dobijania targu) a jeśli kto zbliży się do komory z artefaktem może się zmaterializować w postaci wysokiego orka odzianego w jaskrawą wełnianą szatę zdobioną kolorowymi piórami.  Warzna uwaga dziewczyna nie jest w stanie go zobaczyć a i on nie jest w stanie nic jej zrobić!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 51, 0); font-style: italic;"&gt;Dzień przed ewentualnym przybyciem bohaterów na dno wąwozu  Nur-Moss-dra wpadł tygrys, jest lekko ranny (poobijany) i bardzo głodny, przez co śmiertelnie niebezpieczny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;No i to wszystko -  miłej zabawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-6599295917375434977?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/6599295917375434977/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=6599295917375434977' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6599295917375434977'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6599295917375434977'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/sciezkowe-sosy-5.html' title='Ścieżkowe S.O.Sy #5'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-6331778194019079370</id><published>2010-03-11T07:17:00.018+01:00</published><updated>2010-03-11T13:22:54.419+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='księstwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>Kręte ścieżki prawa na Derdzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S5jOo6KUIgI/AAAAAAAAAQ4/ma6sW5mmtEU/s1600-h/6531135_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 223px; height: 149px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S5jOo6KUIgI/AAAAAAAAAQ4/ma6sW5mmtEU/s320/6531135_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5447330951507223042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Z nakazu władcy tych ziem! - Zebrani ciasnym okręgiem wokół pręgierza w napięciu słuchali słów herolda - Obecnemu tu Jędku, Ogryzkiem zwanym, za obrazę majestatu i liczne bezeceństwa, których dopuścił się on nocy wczorajszej w murach grodu tego - uwaga wszystkich dopadła skulonego pod słupem płowowłosego młodzieńca - trzydzieści batów wymierzonych będzie. Podpisano Miłościwie nam panujący władca miasta i ziem mu przyległych Georg II pan na Ren.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po przydługiej przerwie spowodowanej pracą i pewnymi długami (szczęściem nie finansowymi), a także pewnym zatwardzeniem twórczym, wracam na Derdę. Ostatnio przeżywam na nowo (a to po części z winy imć Jaga - choć on pewnie jest tego nie świadom) fascynację starym ( w kwietniu skończy 25 lat) serialem brytyjskiej telewizji &lt;a href="http://www.robinofsherwood.org/"&gt;Robin of Sherwood&lt;/a&gt; . Cała ta sytuacja natchnęła mnie by napisać jak moim zdaniem może wyglądać banicka kampania w&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Ścieżce&lt;/span&gt;. Innymi słowy jak zostać wyjętym z pod prawa na Derdzie.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Wpierw parę słów o ustroju panującym na głównym teatrze gry to jest w ludzkich księstwach.  Jak już pewnie zdążyliście się zorientować jest nim pewien rodzaj feudalizmu w jego wczesnej formie. Łatwo powiedzieć/napisać feudalizm, ale zastanówmy się, co się pod tym mianem ukrywa.&lt;br /&gt;Na pewno jest to system, w którym nepotyzm (promowanie własnej rodziny) jest jednym z ważnych jego elementów - jeśli nie najważniejszym. Ale prawdziwą istotę feudalizmu oddają nie stosunki w rodzinie panującej a relacje między władcą a poddanymi. A opierają się one na przysiędze wierności. Innymi słowy władca rządzi swymi poddanymi, dlatego iż ci mu dali słowo - przyrzekli mu wierność. A dlaczego tak zrobili, ano po to by nie żyć w strachu przed personą, której w końcu los swój złożyli. Pamiętacie stosunki panujące między mieszkańcami biedniejszych dzielnic miast a przywódcami gangów. Feudał to właśnie taki gangster (jeśli spróbujecie ich tak nazwach skończycie na kole), lepiej płacić mu podatek, niż być, co dziennie zastraszanym. Dodatkowo, niejako gratis, feudał - baron, książę - w ceremonii złożenia hołdu przyobiecuje chronić swych "podanych" przed innymi feudałami.&lt;br /&gt;Dalej naturalną rzeczą jest, iż jedna osoba (feudał) może przyjąć i pamiętać określoną ilość takich hołdów. Od określonej (dość niewielkiej za zwyczaj) ilości ludzi może także taką przysięgę egzekwować. Owe ograniczenia legły właśnie u podstaw podzielenia księstw na baronie.&lt;br /&gt;I tu dochodzimy do specyfiki derdyjskiego feudalizmu. Zgodnie z zapisami podręcznika ludzie w księstwach są poddanymi księcia nie baronów. Nie mniej to baronowie w obrębie swych baronii sprawują prawo - będąc jednocześnie przedstawicielami władzy książęcej w terenie. W geografii wspomniałem o starostach grodów - tę funkcję pełni zawsze baron, na którego ziemi miasto jest wybudowane, lub osoba przez niego wyznaczona - niektóre miasta, co prawda zdołały zyskać sobie przywilej własnymi rękoma prawa sprawowania, ale toż to są wyjątki. Tak, więc baron wraz z swą drużyną (lub strażą miejską) pilnuje porządku w baronii. Ma prawo wymierzać kary wedle własnego uznania w mniej znaczących sprawach (kradzież, cudzołóstwo, nie płacenie podatku) i w znaczniejszych (zabójstwo, rozbój, zdrada) jeśli są one jednoznaczne (złapanie na gorącym uczynku). Nie mniej, w znaczniejszych sprawach, prawo do wyrokowania zarezerwował sobie książę i tylko on (teoretycznie) może orzec karę śmierci. A czyni to w trakcie corocznych objazdów baronii swego księstwa, kiedy to organizuje się książęce sądy. W ich trakcie każdy poddany może złożyć swoją skargę i będzie ona rozpatrzona (wedle uznania księcia). Na nich baron też składa sprawozdanie z swych wyroków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz o samym prawie.&lt;br /&gt;Nie spotkacie nigdzie na Derdzie jednolitego kodeksu prawa, ale prawa wymagane w różnych księstwach wykazują zawsze pewne podobieństwa.&lt;br /&gt;I tak:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;Największą zbrodnią, jaką można popełnić jest zdrada, a to głównie ze względu na ustrój księstw. Karą za nią jest śmierć, ale jej okoliczności zależą jak zwykle od dwóch czynników: wrażliwości (głównie na poddanych) księcia i pozycji ziomków skazanego.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Drugą pozycją na liście każdego z baronów jest rozbój, gdyż uderza on w finansową kondycję kraju. Za rozbój też się kara gardłem - często publicznie.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nastęmym występkiem jest mężobójstwo. Tu kara zależy od pozycji ofiary i pozycji zabójcy. Za zabicie kogoś znacznego lub z szczególną okrutnością skazuje się złoczyńcę na śmierć w mękach - szczególnie, gdy nie jest on wysoko postawioną personą. Takie traktuje się łagodniej by nie urazić jego wpływowej rodziny. Za zabicie osoby podlejszej lub równej kondycji zasądza się zwykle wypłacenie rodzinie zmarłego rekompensaty (dla gminu wynosi ona od 100 do 80 sm. - czyli tyle ile kosztuje sztuka rogatego bydła).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nieznacznie mniejszą odrazę niż mężobójstwo w derdyjskim społeczeństwie wzbudza gwałt na białogłowe i sodomia (w tym ujęciu rozumiana jako gwałt na nieletnich, chociaż niektóre księstwa są bardziej restrykcyjne). Zwyczajową karą za taki występek jest odcięcie tego i owego złapanemu gwałcicielowi (co prowadzi niekiedy do jego śmierci). Ale bardziej posażni złoczyńcy mogą się poszkodowanym okupić (cennik jak przy mężobójstwie).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Cudzołóstwo wydaje się stosunkowo nisko cenione, ale to tylko za sprawą sposobu wyrokowania sądów. Otóż mężowi, rzadziej żonie, który przyłapał swą współmałżonkę na tym niecnym procederze zwykle oddaje się los złapanej w jego ręce. Może on: pozbawić wygnać swą wiarołomną połowicę - pozbawiając ją tym samym środków do życia, napiętnować ją żelazem, skazać na karę cielesną (chłostę zwykle), okaleczyć, a nawet zażądać jej śmierci (wyrok wykonuje się w obecności księcia lub jego pełnomocnika).&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Kradzież to bardzo pospolity występek, za który kara się okaleczeniem, chłostą lub pobytem w lochach.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Uchylanie się od podatków, cennik kar jak wyżej, ale zdarza się, że zasądza się odebranie dłużnikom całego majątku.&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Zakłucanie porządku czy przez zwykły wandalizm czy pijackie rozróby kara się lochem, grzywną (zwykle trzeba zapłacić przynajmniej srebrnika i zrekompensować powstałe szkody) lub chłostą.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na koniec dwie uwagi.&lt;br /&gt;Użycie tortur w śledztwie jest rzeczą na Derdzie nagminną. Ale nie są one szczególnie wykwintne i nie trwają długo. A to za przyczyną małej dostępności odpowiednich fachowców. Żaden baron nie chce tłumaczyć się przed obliczem księcia z powodu śmierci przesłuchiwanego - jak ktoś się o niego przed księciem upomni.&lt;br /&gt;Lochy i wieża - rzecz niezbędna w każdej baronii. Prócz miejsca gdzie odbywa się karę za lżejsze przewinienia służy baronom jako miejsce "przechowywania" znaczniejszych złoczyńców do czasu aż stanąć będą mogli przed księciem. Zdarza się, że baronowie zapominają o swych "podopiecznych", skutkiem czego umierają oni śmiercią głodową (która szeroko na Derdzie uznawana jest za naturalną). A i pamiętajcie: możni do wierzy gmin do piwnic bieży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat prawa mamy już za sobą i już każdy z graczy wie, że od zostania banitą dzieli go jedynie cienka linia woli miejscowego barona. A najskuteczniejszą ucieczką przed jego sprawiedliwą prawicą jest ucieczka do sąsiedniej baronii. Ale jeśli chcecie być oczyszczeni z zarzutów to płaćcie słono i róbcie, co książę wam każe a może się okazać, że łaskawym okiem na waszą sprawę spojrzy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-6331778194019079370?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/6331778194019079370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=6331778194019079370' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6331778194019079370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6331778194019079370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/03/krete-sciezki-prawa-na-derdzie.html' title='Kręte ścieżki prawa na Derdzie'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S5jOo6KUIgI/AAAAAAAAAQ4/ma6sW5mmtEU/s72-c/6531135_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4668355647330042919</id><published>2010-02-22T08:31:00.007+01:00</published><updated>2010-02-22T13:12:44.327+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karnawał'/><title type='text'>Czy ja mogę jeszcze marzyć?</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wszyscy marzą, czy ja mogę?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Kładę łapy na podłogę,&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s1600/carnival.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 150px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s1600/carnival.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;łeb zadzieram,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;róg unoszę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wszystko mam!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;O co proszę?!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czegom żądał. Już dostałem!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Swymi łapy z ścian wyrwałem!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czy jest takie jakiem chciał?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czy ktoś taki wybór miał..?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Karnawał RPG#8 - Marzy mi się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Po dłużej w kniei nie obecności, znów troll na salonach gości. A tam cuda - zobaczcie sami. Wszyscy goście opium ospani. Tylko mu smutno się zrobiło. Jakoś, takoś nie miło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co mi się marzy? A czy może mi się jeszcze coś marzyć? Napisałem własne RPG. Wypuściłem je w świat i wróciło do mnie uznaniem... Ktoś może powiedzieć że odniosłem sukces. Ktoś inny że wydałem się na pośmiewisko. Ale to też jakiś sukces, a ten jak odkryłem jest przekleństwem.  Aby to zobrazować zadam pytanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- O czym marzył Persiwal gdy już Graala dzierżył w dłoni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie czy można jeszcze o czymś marzyć jak swe marzenia się już spełniło? A czym jest człowiek bez marzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pustka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak po wypuszczeniu &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt; poczułem i nadal czuję pustkę. Nie mogę czytać podręczników RPG na przykład. Te które posiadałem przed napisaniem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt;, są w niej w jakiś sposób zawarte - przetrawione. Z ich zawartość po stokroć przeżułem, użyłem lub odrzuciłem. Czytając zaś nowe nabytki, również nie znajduję w nich tej dawnej radości z kosztowania czegoś nowego. Czytam i często wbrew sobie osądzam, krzywię się, w końcu z niesmakiem odkładam na półkę. Może to wynik starzenia się, a może to dlatego że pisanie własnego RPG wymusiło postawienie pewnych jasnych odpowiedzi na to co oczekuję od systemu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dalej, kiedyś marzyłem, by znów grać, by móc - znaleźć czas na grę. W trakcie podejmowania prób naprawy tego stanu rzeczy odkryłem że nie jestem gotów zrobić tego kosztem najbliższych. Rodzina a tak w szczególe dzieci są dla mnie ważne a one oczekują i dostają ode mnie mój czas - to chyba dobrze. Nie mniej świadomość ceny jeszcze nie gasiła we mnie głodu. Dopiero znalezienie odpowiedniej formy jaką okazał się PBF (granie na forum) nasyciło mnie. To tak jak kupowanie zamienników (nie tych od drukarek), wiesz że to nie oryginał - nie spełnia w pełni twych potrzeb, ale jego cena pozwala ci go przełknąć - zaspokoić głód. I tak od czasu gdy zacząłem grywać na forach już za grą nie tęsknię. Co nie oznacza, że kiedyś na nowo nie zacznę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy to oznacza, że już nie marzę o rpg?&lt;br /&gt;Okazuje się, że nie, mażę ale już nie o tym samym co kiedyś. Nie szukam nowych światów, nowych mechanik - tą jedyną już mam. Na granie znalazłem sposób, który pozwala mi żyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mażę o tym by:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. -  moja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżka&lt;/span&gt; zaczęła żyć własnym życiem. - System rpg jest martwy - każdy. Dopiero gracze budzą do życia jego świat. Tylko w nich on żyje. Słowem marzę o tym, by ktoś grał w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżkę&lt;/span&gt;;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. - opowiedzieć wam jeszcze jakąś historię. - Od czasu do czasu, tu i ówdzie, wspominam o swoim SyFie (grze fabularnej w konwencji SF).  Na razie jego historia przebiega dość dramatycznie. Ale nie przestaję sobie powtarzać, że kiedyś znajdę czas, by go napisać;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. - móc spłacić dług. - Kończąc pracę nad &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżką&lt;/span&gt;, mimowolnie zaciągnąłem pewien dług. Mam nadzieję że kiedyś udami się go spłacić. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jagmin&lt;/span&gt; trzymam kciuki za &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Tekronikum&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już chyba koniec.&lt;br /&gt;Dziś tylko tyle marzeń siedzi w moim RPG.&lt;br /&gt;Do zobaczenia :D&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Uo4qs9ftPTg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x234900&amp;amp;color2=0x4e9e00"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Uo4qs9ftPTg&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x234900&amp;amp;color2=0x4e9e00" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4668355647330042919?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4668355647330042919/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4668355647330042919' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4668355647330042919'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4668355647330042919'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/02/czy-ja-moge-jeszcze-mazyc.html' title='Czy ja mogę jeszcze marzyć?'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/AAAAAAAAC5A/3FMJodvqeLg/s72-c/carnival.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-6644356623184139341</id><published>2010-02-08T22:38:00.002+01:00</published><updated>2010-02-09T07:27:02.320+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='magia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyspiarze'/><title type='text'>Magia#1 - wyspiarze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S3AMXtlXwuI/AAAAAAAAAQQ/-LEcTdSmVJo/s1600-h/6074189_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 301px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S3AMXtlXwuI/AAAAAAAAAQQ/-LEcTdSmVJo/s400/6074189_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5435858351749055202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Hel! przestań się znęcać na tym cholernym ptakiem!! I zrób coś wreszcie, bo nas wystrzelają!.. - wrzask sternika niósł się z chłodnym październikowym wiatrem. Oszalały ze strachu gołąb giął się w żelaznym uścisku szczupłych dłoni, wpatrując się w wywinięte gałki swego oprawcy. - Szałes, szałes monoturnom - szorstkie słowa grzechotały między zębami, ostrze musneło trzymającą gołębia dłoń, krew spłynęła lepką strugą - Horteas, Horteas himanitrus -gołąb szarpnął się po raz ostatni, a stal rozdarła mu podbrzusze.  - Zurrrtaaa! - ochrypły głos wzniósł się ponad dziobem okrętu skrywając maszt purpurową mgłą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nowy dział, skrzyżowanie przykładowych postaci z przykładowymi czarami - i dalej w temacie wyspiarzy. Właśnie mi się przypomniało, teksty o wikingach były onegdaj łabędzim śpiewem KCtów - mam nadzieję że mi się to nie przytrafi :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Helgo "Hel" Ptasznik&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Człowiek z wysp -  mag&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Ci: 2; Um: 4.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Si:  9 ; Int:   11&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;;         Lekkie rany: 1-5;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Zr:  10; Moc:  13*.   Ciężkie rany: 6-9.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Umiejętności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- walka;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- żeglarstwo;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- czary;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- muzyka;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- zielarstwo;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- leczenie;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- spec. walka mieczem (+4).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Broń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- miecz jednosieczny +3 (8);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- nóż +1 (6).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Pancerz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- kaftan kolczy (zb. kolcza- korpus ręce);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- pikowany kaftan (zb. miękka - korpus ręce).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Czary:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- wiatr[13]^;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- lodowa obręcz[13]^;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- mgła[14]^;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;- piorun[16].&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;(^ - opisane dalej)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt; 3 srebrniki i 20 miedziaków w sakwie za pasem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Ekwipunek:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt; siedmiostrunowa lira z czarnego dębu, baranie futro, koc, drewniana łyżka, kościana igła i przynajmniej jeden żywy gołąb.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Wygląd:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt; Średniego wzrostu szczupły mężczyzna, o złoto bląd czuprynie długich niesfornych loków i takiej brodzie, która z zawsze ogorzałą twarzą i ciemno granatowymi, głęboko osadzonymi oczami nadaje mu szalony wygląd. Włosy zwykle związuje rzemieniem w luźną kitę. Ubiera się jak wszyscy mężczyźni z jego klanu, w barwioną na niebiesko lnianą koszulę i klanowy kilt. Na stopy zakłada sandały zimą przetykając je futrem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Historia:&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt; Usynowiony, przez wioskowego szamana, syn jego zmarłej córki i niewolnika - skrycie obwiniany przez dziadka za śmierć matki. Jego prawdziwy ojciec zginą jak tylko wyszedł na jaw związek jego rodziców. Po śmierci dziadka, którego skrycie kochał, nie czując związku z swym klanem ruszył w świat najmując się na łupieżcze wyprawy gdzie się tylko dało. Ot taki letni wiatr, co to wieje jak mu się spodoba.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Zachowanie: &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0); font-style: italic;"&gt;Wesoły, ale mrukliwy - nigdy nie odzywa się pierwszy. Zawsze długo wpatruje się w rozmówcę nim się do niego odezwie. Nie stroni od alkoholu i  kobiet które lgną do niego jak pszczoły do miodu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz czas na zaklęcia&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wiatr&lt;/span&gt; [13] (prośba, krew, żywa istota - zwierze)&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;br /&gt;CzTC:&lt;/span&gt; do 6-ściu godzin.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;CzRC:&lt;/span&gt; 15 minut&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;br /&gt;Wielkość:&lt;/span&gt; 2x2m.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;OB:&lt;/span&gt; Brak.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Opis: &lt;/span&gt;Po złożeniu ofiary na przestrzeń określoną wielkością czaru (np. żagiel) zaczyna napierać wiatr o sile równej 4k6 punktów, w kierunku wybieranym przez maga i wieje wedle jego woli - nie dłużej niż 6 godzin.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;WTT:&lt;/span&gt; Nie&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;PEC:&lt;/span&gt; Tak&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;O:&lt;/span&gt; Nie&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);font-size:85%;" &gt;  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;___________________________________________________________________&lt;/span&gt;  &lt;/span&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Lodowa obręcz&lt;/span&gt; [13] (prośba, krew, żywa istota - zwierze)&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;CzTC:&lt;/span&gt; do 6-ściu godzin.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;CzRC:&lt;/span&gt; 15 minut&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;br /&gt;Wielkość: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;okrąg o promieniu 4 metrów.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;OB: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;uwięziona w lodzie osoba doznaje obrażeń od zimna równych 3k6+3 co rundę i ściskana jest z siłą 6+k6.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;Opis:  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Po złożeniu ofiar w okół miejsca (w promieniu 4 m) wskazanego przez maga woda gwałtownie zamarza zamykając w tafli lodu wszystko co znajduje się w wewnątrz (wytrzymałość lodu równa sile ściskania 6+k6).&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;WTT: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;PEC: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;O: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie&lt;/span&gt; &lt;/blockquote&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 153);font-size:85%;" &gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;___________________________________________________________&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mgła[14]&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; (prośba, krew, żywa istota - zwierze)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;CzTC:&lt;/span&gt; do 6 godzin.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;CzRC:&lt;/span&gt; 15 minut&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wielkość: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;sfera o promieniu 4 metrów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;OB: &lt;/span&gt;brak&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Opis:  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Po złożeniu ofiar w okół miejsca wskazanego przez maga  powstaje sfera mgły, (-5 do testu przepatrywania&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;WTT: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;PEC: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;O: &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Nie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;  &lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-6644356623184139341?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/6644356623184139341/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=6644356623184139341' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6644356623184139341'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/6644356623184139341'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/02/magia1-wyspiarze.html' title='Magia#1 - wyspiarze'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S3AMXtlXwuI/AAAAAAAAAQQ/-LEcTdSmVJo/s72-c/6074189_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3374333511760115273</id><published>2010-02-05T23:16:00.001+01:00</published><updated>2010-02-05T23:21:15.859+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='elfy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='grafika'/><title type='text'>Archetypy część 6 - Elfy - wojownicy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Mogę to zobaczyć - nie czekając odpowiedzi elfia panna sięgnęła wystającej z pod siodła rękojeści - A.., ależ proszę, proszę... sobie nie przeszkadzać -  początkowo zaskoczony bezpośredniością dziewczyny rycerz, zaczął z nieskrywaną przyjemnością przyglądać się gładkiej skórze gmerającego u łęku dziewczęcia - To jest róża, prawda? - Nie odrywając wzroku od miecza, zapytała anielskim głosem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wskazując &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;drobnym palcem  zdobiący głowicę kwiat. - Ta... - rycerz głośno przełknął wezbraną rumieńcem ślinę - Tak panienko...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykopałem ten nie opublikowany do tej pory temat by mieć pretekst zaprezentować wam swój nowy rysunek. Mam nadzieję że wybaczycie mi tę małą nie konsekwencję i poznacie te dwie elfie postacie wojowników. Miały one być publikowane zaraz po opisaniu elfich osad, ale stało sie jak stało a z nowym rysunkiem chęci do wykończenia tematu mi wróciły.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Korliaf er Tonirf&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Elf wojownik&lt;br /&gt;Ci: 2; Um: 4.&lt;br /&gt;Si: 10; Int: 11;    Lekkie rany: 1-5;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Zr: 10; Moc: 11. Ciężkie rany: 6-10.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Umiejętności&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;- łucznictwo;&lt;br /&gt;- muzyka;&lt;br /&gt;- walka;&lt;br /&gt;- spec. łucznictwo łuk (+4);&lt;br /&gt;- por. w dziczy;&lt;br /&gt;- etykieta;&lt;br /&gt;- czytanie/pisanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Broń&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;- miecz krótki +2 (7);&lt;br /&gt;- nuż +1 (6);&lt;br /&gt;- łuk +3 (8).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pancerz&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;- hełm z utwardzanej skóry bez grzebienia z policzkami (zb. miękką - głowa - twarz);&lt;br /&gt;- kurtka skórzana (zb. miekka - korpus i ręce);&lt;br /&gt;- nagolenniki z utwardzanej skóry (zb. miekka - nogi);&lt;br /&gt;- kaftan kolczy (zb. kolcza - korpus i ręce) -1;&lt;br /&gt;- tarcza mała drewniana okrągła obciągnięta skórą - 2.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6 srebrników - w kieszonkach w pasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ekwipunek&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;- 20 strzał w kołczanie, dwie zapasowe cięciwy, kościana łyżka (ornamentowana),  róg bawoli do grania, koce dwa, krzesiwo i hubka, koszula na zmianę, drewniana butelka na wodę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wygląd&lt;/span&gt;: Wysoki młodzian o burych prostych włosach nisko upiętych w kucyk (rzemieniem), zielonych oczach i zaciętym wyrazie twarzy. Ubrany w jasno zieloną jedwabną koszulę, sukienny kubrak koloru orchy i czarne skórzane nogawice. Na nogach nosi wysokie do kolan buty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Historia:&lt;/span&gt; Dziedzic znacznego rodu, zajmujący dotychczas dość wysokie miejsce w książęcej drużynie. Niestety na skutek wrodzonej dumy popadł w zatarg z pierwszym synem księcia - otwarcie negował jego rozkazy. W wyniku czego został zmuszony do opuszczenia osady. Obecnie szuka sposobu na wzbogacenie się celem wkupienia się w łaski swoich współplemieńców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zachowanie:&lt;/span&gt; Małomówny zadufany w sobie ignorant. Szowinistycznie wierzy, że tylko elfy potrafią cokolwiek robić. Nie zna języka ludzi i pewnie go nie pozna - szczęściem dla niego każdy człowiek poznając w nim elfa zaczyna mu naskakiwać.&lt;br /&gt;__________________&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2yD1tCVi_I/AAAAAAAAAQI/Jw9yIjsN9tI/s1600-h/runyII0001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 262px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2yD1tCVi_I/AAAAAAAAAQI/Jw9yIjsN9tI/s400/runyII0001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434863808975047666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Annes fe Qurti&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Elf, wojownik&lt;br /&gt;Ci: 1; Um: 5.&lt;br /&gt;Si:  9; Int: 10;        Lekkie rany: 1-5;&lt;br /&gt;Zr: 11*; Moc: 14.  Ciężkie rany: 6-9.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Umiejętności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- łucznictwo;&lt;br /&gt;- muzyka;&lt;br /&gt;- walka;&lt;br /&gt;- spec walka mieczem (+5);&lt;br /&gt;- legendy;&lt;br /&gt;- czytanie/pisanie;&lt;br /&gt;- handel;&lt;br /&gt;- język ludzki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Broń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- nóż z rękojeścią zdobioną srebrnym bluszczem +1 (6);&lt;br /&gt;- miecz długi bez jelca z głowicą zakończoną kolcem + 3 (8).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Pancerz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;- pancerz z utwardzonej skóry,czarnej, wytłoczonej na kształt kobiecego torsu ozdobionego srebrem, (zb. miękką - korpus);&lt;br /&gt;- naramienniki z utwardzonej czarnej skóry zdobiony srebrem (zb. miękką - ramiona);&lt;br /&gt;- nagolenniki z utwardzonej skóry zdobione srebrem (zb. miękką - nogi);&lt;br /&gt;- hełm zrobiony z czarnej skóry, utwardzonej  z srebrnymi ozdobami, nosalem i barwioną na niebiesko kitą końskiego włosia (zb. miękką - głowa);&lt;br /&gt;- puklerz -1.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;6 srebrniaków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ekwipunek.&lt;/span&gt; Srebrna łyżka, dwa koce, hubka krzesiwo, bielizna na zmianę, suknia z delikatnego błękitnego jedwabiu, kościany grzebień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wygląd:&lt;/span&gt; Wysoka blond włosa dziewczyna o jasnych niebieskich oczach. Płowe włosy zwykle pozostawia nie związane, pozwalając im swobodną kaskadą spływać z pod hełmu na ramiona - lubi gdy poruszane wiatrem zdają się żyć własnym życiem. Ubiera się dość ekstrawagancko, zakładając pod zbroję błękitną lub białą koszulę z bufiastymi rękawami. Wąskie biodra zasłania krótką sukienną spódnicą do połowy uda koloru nieba. Na wystające spod spódnicy zgrabne nogi w chłodniejsze dni naciąga podkreślające ich powab wełniane nogawice koloru ekri, ale latem woli tego unikać czym budzi w śród mężczyzn pewne poruszenie. Stopy chroni wysokimi do kolan butami z czarnej skóry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Historia: &lt;/span&gt;Annes od maleńkości była ciekawska, zdradzała też zawsze wiele wdzięku. Nic zatem dziwnego że już będąc dzieckiem zaczęła tańczyć. Z każdym rokiem poznając nowe tańce, nauczyła się niebezpiecznej sztuki Wii - tańca z ostrzami. I pokochała ją całym sercem. Pewnie została by mistrzynią tańca Wii, gdyby nie pewne zdarzenie. Razu pewnego gdy ćwiczyła na odległej polanie została zaatakowana przez dwójkę pijanych maruderów, chcących posmakować jak im się wydawało łatwej zdobyczy. W trakcie krótkiej walki, dziewczynie za sprawą pojonych  tańcu nawyków udało się rozbroić, ośmieszyć i uciec dwójce napastników.  Wówczas to odkryła w sobie miłość do szermierki i uznając ją za wyższą formę tańca porzuciła karierę tancerki. Kilka lat po tym gdy już nabrała pewności w sztuce władania mieczem pchana niespożytą ciekawością wyruszyła z karawaną kupców ku ziemiom ludzi. Kupcy w krotce zaczęli zabiegać o jej towarzystwo, gdyż prócz poczucia bezpieczeństwa jakie dawały jej umiejętności, wdzięk jaki roztacza pomagał w prowadzonych przez nich targach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zachowanie: &lt;/span&gt;Miła, wesoła a nader wszystko ciekawska. Zdaje sobie nie zdawać sprawy jaki wpływ wywiera na mężczyzn jej obecność. Swą niewinnością ujmując najtrwalsze serca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3374333511760115273?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3374333511760115273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3374333511760115273' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3374333511760115273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3374333511760115273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/02/archetypy-czesc-6-elfy-wojownicy.html' title='Archetypy część 6 - Elfy - wojownicy'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2yD1tCVi_I/AAAAAAAAAQI/Jw9yIjsN9tI/s72-c/runyII0001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-3880823204395919633</id><published>2010-02-04T07:56:00.012+01:00</published><updated>2010-02-04T13:50:12.064+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Mowa obca ?! - umiejętność języki obce</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ruzia, "dlaczego to zrobiłaś"? - dziedzic rodu Tonirf na migi próbował wydobyć z swej towarzyszki powody, jakimi się kierowała wyważając drzwi rezydencji maga. Na obleczonej niewinnością kanciastej twarzy jego potężnej towarzyszki zagościł grymas zakłopotania. - "Dlaczego wyważyłaś drzwi?" - elf dalej machał przed oczami niczego nie rozumiejącej orkini - "On może tego nie przeżyć!" - zakończył wskazując na przyduszonego drzwiami staruszka, mając jednocześnie nadzieję, że posiadaczka grubego warkocza czarnych jak smoła włosów udzieli mu w końcu jakiś wyjaśnień. Niestety wszelkie jego nadzieje prysły jak bańka mydlana, gdy tylko tępy palec orkini powędrował ku skroni w geście przypominającym przekręcania klucza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2qi-rxLMGI/AAAAAAAAAQA/QcK2zvVjRts/s1600-h/5880558_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2qi-rxLMGI/AAAAAAAAAQA/QcK2zvVjRts/s400/5880558_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434335098160492642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;emat tej umiejętności zawsze tak jakoś mnie kół w boku. Pewnie dlatego że sam mam/miałem ni jakie problemy z obcą mową. Po za tym istnienie tej umiejętności może budzić pewne obawy u osób chcących grać postaciami obcymi kulturowo w środowisku gry - np. elfem wśród ludzi lub człowiekiem wśród orków. Wiadomo umiejętności postać ma niewiele i szkoda nieraz przeznaczać akurat na tą wolne punkty tworzenia. Niedawno pisałem o orkach w ich przypadku jest to szczególnie jaskrawe gdyż te bardziej wybujałe mogą wybrać tylko jedną umiejętność dowolną (przynależną z tytułu wielkości Um). Słowem trzeba to raz na zawsze wyjaśnić, co niniejszym czynię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;a wstępie może wyjaśnię w kilku słowach ja ta sprawa ujęta została w podręczniku. Otóż umiejętność tą zaliczyłem onegdaj do tzw. czynności wolnych, czyli takich których każdy może się podjąć bez znajomości tejże umiejętności. I dodatkowo każdy posiada umiejętność posługiwania się własną mową w sposób automatyczny (nie jest to zapisywane jako dodatkowa umiejętność). Co ważne uzależniłem ów automatyzm od rasy postaci, nie nacji! Co oznacza tyle że np. wyspiarz i mieszkaniec księstw posługują się tą samą mową, tak samo krasnolud z Gór Muru dogada się bez większego problemu z krasnoludem z wysp. Nie mniej nie uwalnia to od pewnych komplikacji w takiej między kulturowej rozmowie - o tym później.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;B&lt;/span&gt;iegiem strzały do sedna (u to musi boleć) tematu.&lt;br /&gt;Co, to oznacza dla postaci, że na jej karcie brak takiej umiejętności, a zmuszona jest ona przebywać po za swym domem? Sprawa ta wymaga głębszego rozeznania w szerszym kontekście.&lt;br /&gt;- Jeśli owa postać przebywa w tym że środowisku - np. ork wśród ludzi - od dłuższego czasu. Oznacza to iż mimo że nie potrafi się wysłowić to rozumie już podstawowe zwroty, poznała najważniejsze zasady obcej kultury na tyle by móc w społeczeństwie jako tako funkcjonować = przeżyć. Z mechanicznego punktu widzenia jeśli będziemy mieli wątpliwości czy zdołała coś zrozumieć, została zrozumiana za podstawę testu bierzemy wielkość cechy (inteligencji, mocy lub zręczności - jeśli porozumiewa się na migi) pomniejszoną o wartość swego umysłu (umiejętność nie wyszkolona). Oczywiście możemy jeszcze test ułatwić bądź skomplikować dodając modyfikatory sytuacyjne i te zależne od stopnia złożoności komunikatu.&lt;br /&gt;- Jeżeli jednak postać w sposób nagły znalazła się w nieznanym społeczeństwie, to może się okazać że nie będzie ona nic (no prawie) rozumiała co się wokół niej dzieje. Czyli ewentualne testy, raz że będą częstsze, dwa na pewno też będą obarczone dodatkowym ujemnym (utrudniającym) modyfikatorem za nieznajomość kultury. Ha, z tym ostatnim zawsze można wykonać test wiedzy - jeśli się takową posiada :D&lt;br /&gt;Podsumowując umiejętność: języki (mogą być i jeżyki :D) obce nie jest konieczna, ale tworząc postać bez niej trzeba się liczyć (MG może i powinien być złośliwy) z utrudnieniami w komunikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;D&lt;/span&gt;obra, to były te języki naprawdę obce. A co z tymi mniej obcymi?&lt;br /&gt;Jak wspominałem na początku języki są wspólne dla członków jednej rasy. Nie mniej w obrębie jednej rasy występuje wiele nacji, które - to rzecz pewna - posługują się nieco odmiennymi dialektami. Wynika z tego iż MG jak i gracze chcąc skomunikować postacie pochodzące z odmiennych nacji, a należące do tej samej rasy również powinni się liczyć z utrudnieniami.&lt;br /&gt;Co prawda nie tak dotkliwymi jak w przypadku kontaktów miedzy rasowych - bo przecież niema umiejętności język ojczysty - ale jakimiś zawsze. Ogólnie MG powinien zastosować swój zdrowy (oby) rozsądek i naliczać modyfikatory utrudniające do testów w zależności od odległości w jakich występują od siebie poszczególne nacje, ale także, jak i wypadku obcych języków, w zależności od czasu jakim dana postać przebywała w obcym środowisku. Biorąc jednak za podstawę testu bazową wielkość odpowiedniej cechy (nie modyfikujemy jej za brak umiejętności), bo to zasadniczo ten sam język).&lt;br /&gt;Na przykład biorąc ludzi: łatwiej się będzie dogadać mieszkańcowi Notenbergu z wyspiarzami niż z ludźmi zamieszkującymi &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Eanatelle&lt;/span&gt; lub &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czerwone Wybrzeże&lt;/span&gt;, nie mniej cały czas będzie to możliwe.&lt;br /&gt;Wypada tutaj zaznaczyć, że karły z  &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Pinedii&lt;/span&gt; posługują się ludzką mową - że też o tym nie wspomniałem w podręczniku?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie tyle wyjaśnień niuansów &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki.&lt;/span&gt; Jak się coś mi przypomni, albo ktoś to zrobi za mnie, to coś jeszcze dopiszę.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-3880823204395919633?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/3880823204395919633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=3880823204395919633' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3880823204395919633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/3880823204395919633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/02/mowa-obca-umiejetnosc-jezyki-obce.html' title='Mowa obca ?! - umiejętność języki obce'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2qi-rxLMGI/AAAAAAAAAQA/QcK2zvVjRts/s72-c/5880558_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2367578533455697110</id><published>2010-02-03T07:53:00.008+01:00</published><updated>2010-02-03T14:56:01.363+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='elfy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Czem elf od orka się różni - rzecz o umiejętnościach</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Zamknięte!.. - Korliaf zrezygnowany sza&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;rpnął żelazną klamką. Odstąpiwszy kilka kroków przez chwilę w zamyśleniu uważnie przyglądał się budynkowi. Następnie wzruszywszy ramionami, rzucił za siebie. - Na pewno jest inne wejście, chodźmy poszukać. - Udało mu się zrobić z tuzin kroków nim z dziwieniem zauważył brak odgłosu człapania jego orczej towarzyszki - Ruzia?.. - przystanął. Wtem ciszą zaułka wstrząsał huk opadających desek i jęk wyginanego żelaza - Ruzia!?!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;W&lt;/span&gt;pis ten jest efektem rozmowy, jaką to wczoraj przeprowadziłem z znanym już wam &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jagminem&lt;/span&gt;. Kusiło mnie by przedstawić go, wzorem wielkich filozofów w formie dialogu, ale nie, nie będę płoszył gawiedzi ( za leniwy jestem :D). O, co poszło...  A no poszło o umiejętności, o sposób ich obliczania, a tak szczególności padło pytanie: "-&lt;span class="c4"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Czemu Umysł odejmuje się od ST na poziomie Niewyszkolonym&lt;/span&gt;?&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2mAUV3bFqI/AAAAAAAAAPI/qBif432wqr0/s1600-h/3249110_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 268px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2mAUV3bFqI/AAAAAAAAAPI/qBif432wqr0/s400/3249110_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434015512354559650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;ytanie już mamy teraz pora na odpowiedź.&lt;br /&gt;Zawsze wydawało mi się to całkiem logiczne (nie wymagające szczególnego objaśniania), ot taka cecha rasowa. Piszę rasowa gdyż sprawa najbardziej dotyka dwóch ras orków i elfów - dwa bieguny. No, ale skoro pojawiło się takie pytanie to trzeba na nie odpowiedzieć.&lt;br /&gt;Nie zanudzając historią, jak to doszedłem do owej prawdy objawionej, przypominam że w podręczniku jest właśnie iż wykonując czynność nie posiadając umiejętności za nią odpowiedzialnej odejmujesz swoją cechę Umysł od podstawy testu.&lt;br /&gt;Skąd to się wzięło? Powiedzmy sobie szczerze, jeśli próbujemy zrobić coś o czym nie mamy pojęcia, nie potrafimy wykorzystać pełni swych możliwości. Z tym się akurat nie trudno zgodzić. Ale pozostaje pytanie jak bardzo nie potrafimy? Drogą uproszczeń a przede wszystkim przemyśleń ustaliłem, że owa kara jest równa braku naszej wiedzy z danej dziedziny. Czyli wartość cechy Umysł, która jest odpowiedzialna w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżce &lt;/span&gt;za wrodzone predyspozycje postaci do uczenia się (stąd ilość dostępnych umiejętności) - taki "dar" matki natury.&lt;br /&gt;Niby, to proste, ale gracze grający szczodrze obdarzonymi  przez naturę elfami mogą się poczuć pokrzywdzeni. No bo przecież to w nich uderza w takich przypadkach ujemny modyfikator wielkości 5 punktów. Ale nie zapominajmy, że dzięki tak wysokiej owej cechy mają oni możliwość zdobycia większej ilości umiejętności i każde zwiększenie ich poziomu (specjalizacje, mistrzostwa) jest dla nich bardziej efektywne.&lt;br /&gt;U grających orkami mamy odwrotną sytuację - kary za nie posiadanie umiejętności są mniej dotkliwe, za to na niewielu rzeczach się znamy, a jak się znamy lepiej, to wcale tego tak  bardzo nie odczuwamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;S&lt;/span&gt;kąd to się bierze, jakie jest tło fabularne tego pomysłu?&lt;br /&gt;Z założenia elfy miały być postaciami bardziej rozwiniętymi duchowo mniej zależnymi od sił natury, obdarzonymi żywą inteligencją i rozległą wiedzą. Dlatego ich ciała są mniej wytrzymałe a umysły bardziej lotne. Sami o sobie sądzą, że są rasą bardziej doskonałą (która rasa tak nie twierdzi). Ale gra nimi wymaga od gracza większego "kombinowania", żeby nie powiedzieć większej inteligencji, tak by grana postać zawsze była na swoim miejscu - robiła to na czym się naprawdę zna. Inaczej mogą ją spotkać naprawdę przykre konsekwencje.&lt;br /&gt;Orki, za to są przez elfy postrzegane jako istoty prymitywne, zaledwie cienką żyłką odgrodzone od świata zwierząt. Polegają one bardziej na wrodzonych instynktach (na bazowej wielkości cech) niźli na wyuczonej wiedzy (umiejętnościach). Ma, a właściwie powinno mieć to odbicie w sposobie myślenia (odgrywania) orków - postacie takie powinny preferować proste, skuteczne rozwiązania brzydząc się podstępem.&lt;br /&gt;Podsumowując mamy wysublimowane elfy i prostolinijne orki.&lt;br /&gt;Ktoś może przyrównać te dwa bieguny do konfliktu porządku z chaosem, dzikiej natury ze sztuką. I oto właśnie chodziło. Takie są elfy w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżce&lt;/span&gt; i takie powinny być orki.&lt;br /&gt;A ludzie i krasnoludy, są jak zwykle pośrodku :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;T&lt;/span&gt;eraz jak na to patrzę, zauważam że uderza to w stereotyp/archetyp elfa żyjącego zgodnie z naturą. Tylko czy ten archetyp nie  jest fałszywy - czy nie było zawsze, tak (w literaturze np) że to elfy naginały naturę do własnych potrzeb?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2367578533455697110?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2367578533455697110/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2367578533455697110' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2367578533455697110'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2367578533455697110'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/02/czem-elf-od-orka-sie-ruzni-rzecz-o.html' title='Czem elf od orka się różni - rzecz o umiejętnościach'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2mAUV3bFqI/AAAAAAAAAPI/qBif432wqr0/s72-c/3249110_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2770865608848177901</id><published>2010-01-28T07:43:00.008+01:00</published><updated>2010-02-03T14:58:18.708+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alternatywy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='walka'/><title type='text'>Alternatywy#1 - walka</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2mA7tgiwnI/AAAAAAAAAPQ/b2nxFkFImMQ/s1600-h/2396256_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 301px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2mA7tgiwnI/AAAAAAAAAPQ/b2nxFkFImMQ/s400/2396256_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434016188715942514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Oddechy zamarzały w białych obłokach. Zima każdym krokiem oznajmiała światu są obecność skrzypieniem zmarzniętego śniegu. Błękitne oczy śledziły otulonego w futra przeciwnika końcem trzymanej przed sobą klingi. Okrążali się, ona niska a wiotka on potężny niczym niedźwiedź. Zaatakowała, stal uderzyła w wąsy topora krzesząc snop iskier, sparował. Zawinęła klingą wokół stoiska i czernią swych loków zanurkowała pod pachą niedźwiedzia, bez trudu rozcinając gruby pled mężczyzny. Nim zdążył zareagować już była za jego plecami - AAAgrrrr!!! - Krzyk agonii uderzył w ściany kotlinki. Sypki śnieg zafalował bielą zadymki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No tak w życiu każdego systemu pojawia się okres kiedy jak grzyby po deszczu albo jak siwe włosy po trzydziestce pojawiają się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;homerules&lt;/span&gt;. Twory te, jak skórne wypryski, mogą być wielce złośliwe (nie sugerujcie się moim nazwiskiem) i zajadłe, ale są też przejawem życia systemu. Szkoda że czasami ostatnim.&lt;br /&gt;Zaczynam tym postem nowy cykl - zasad alternatywnych do podanych w podręczniku. Chciałbym jednocześnie by nie był to monolog. Dlatego apeluję: jeśli macie jakieś przemyślenia na temat zasad, niektóre sytuacje rozwiązujecie odmiennie - Piszczcie do mnie (adres już znacie). Obiecuję opublikować wszystkie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;homorulesy&lt;/span&gt; jakie przyślecie, choćby i były najbardziej żrące lub toksyczne. Oczywiście pod waszym nazwiskiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra rozpisałem się i odbiegłem od tematu - już wracam :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Walka&lt;/span&gt; - przedstawione jej reguły w podręczniku należą do tych szczegółowych (atak-obrona, obrona-atak, etc.), co powoduje że są czasochłonne. Od kiedy pamiętam nosiłem się z napisaniem dodatkowych zasad, które by przyspieszały ten aspekt rozrywki. Jak narazie wymyśliłem zasady inne nieco bardziej kompatybilne z systemem testów przeciwstawnych. Myślę że pozwolą one na bardziej taktyczną rozgrywkę.&lt;br /&gt;Ale przejdźmy do samych regół:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I Inicjatywa&lt;/span&gt; - ustalana jest tożsame z regułami podręcznikowymi, czyli skrycie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II Testy walki&lt;/span&gt; - Każdy z walczących wykonuje test umiejętności walki. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;III Starcie&lt;/span&gt; - Wszyscy odczytują wyniki inicjatywy. I interpretują swoje rzuty testu walki, modyfikując je o posiadane specjalizacje i tarcze przeciwników. Każdy dodatkowy efekt testu daje dodatkowy punk akcji. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Czyli:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0); text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;efekt podstawowy (wynik &lt;&gt; niż 1/2 ST) równa się 1 punkt akcji;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;efekt powiększony (wynik &lt;&gt;&lt;li&gt;efekt dwukrotnie powiększony (wynik = 1) daje 3 punkty akcji;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;efekt pomniejszony (wynik = ST) równa się 1 punkt, ale postać może tylko wykonać czynność deklarowaną w fazie inicjatywy.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Za każdy wydany punkty akcji gracz może:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;ul style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0); text-align: justify;"&gt;&lt;li&gt;zakończyć sukcesem atak;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zakończyć sukcesem obronę;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zmniejszyć dystans;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;zwiększyć obrażenia o poziom - jeśli atak zakończył się sukcesem a obrona przeciwnika porażką;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;trafić w odkryte - jak wyżej;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;dokonać ataku mierzonego - jak wyżej.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Każda dodatkowa akcja wynikająca z zestawienia dostępnych akcji (w podręczniku) daje możliwość dodatkowego/wych testu walki i dodania nowych punktów akcji do już posiadanych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Porażka w teście walki pozostaje porażką, co jest jednoznaczne z nie wykonaniem deklarowanej czynności&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt; lub w wypadku pechowej porażki (wynik = 20), danie dodatkowego punktu akcji przeciwnikowi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Obrażenia rozliczamy na normalnych zasadach, ale jedno starcie rozciągamy nieco w czasie do pełnej tury (10 rund).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i to właściwie tyle. Nie wierzę by to przyspieszyło rozgrywkę, ale na pewno ją udramatyczni.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2770865608848177901?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2770865608848177901/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2770865608848177901' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2770865608848177901'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2770865608848177901'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/01/alternatywy1-walka.html' title='Alternatywy#1 - walka'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2mA7tgiwnI/AAAAAAAAAPQ/b2nxFkFImMQ/s72-c/2396256_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2713378875155619593</id><published>2010-01-23T16:53:00.004+01:00</published><updated>2010-01-23T17:28:44.350+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='druk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ŚcieżkaV2'/><title type='text'>Wiosna?!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S1sb1QMJOJI/AAAAAAAAAO4/lMXFvTqTCBE/s1600-h/104_5206.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 134px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S1sb1QMJOJI/AAAAAAAAAO4/lMXFvTqTCBE/s200/104_5206.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5429964377418184850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Miała czekać za wzgórzem!.. - wychudzony młodzieniec w czerwonym płaszczu smarknął z wyrzutem. - I czeka. - raźnym krokiem minął zakatarzonego miedzianooki krasnolud - Gdzie?! - wściekle zaryczał zakatarzony adept magii - O, za tamtym - rozbawiony krasnolud tępym palcem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wskazał &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;następny szczyt...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy ja nie mówiłem, że słowa należy dotrzymywać?&lt;br /&gt;A powiedziałem, że &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżka &lt;/span&gt;będzie wydrukowana na wiosnę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Khymmm...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że już wiosna.. :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj listonosz postawił na moim progu pewną paczkę.&lt;br /&gt;A w środku znalazłem jedenaście wydrukowanych, pachnących świeżością &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżek&lt;/span&gt; :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli zechcecie mieć ją wydrukowaną zapraszam - zasady już znacie.&lt;br /&gt;Ale zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy mają tak długie brody -  dlatego przypominam:&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Wysyłacie na mój adres (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);font-size:130%;" &gt;nimsarn[at]o2.pl&lt;/span&gt; )&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;wiadomość zatytułowaną "Zamawiam Ścieżkę" - podając w treści swój adres pocztowy.&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Otrzymujecie ode mnie potwierdzenie przyjęcia wiadomości - z numerem konta i wiadomościami potrzebnymi do dokonania przelewu (Niestety nie mogę narażać rodzinnego budżetu);&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;Wpłacacie na podane konto &lt;span style="color: rgb(0, 102, 0);font-size:130%;" &gt;26&lt;/span&gt; PLN i czekacie na listonosza (jak tylko wpłata zostanie zaksięgowana postaram się wysłać wasz egzemplarz).&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt; Proste nieprawdaż :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2713378875155619593?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2713378875155619593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2713378875155619593' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2713378875155619593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2713378875155619593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/01/wiosna.html' title='Wiosna?!'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S1sb1QMJOJI/AAAAAAAAAO4/lMXFvTqTCBE/s72-c/104_5206.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-392174955569811083</id><published>2010-01-20T11:30:00.002+01:00</published><updated>2010-02-04T07:25:34.463+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyspiarze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasta'/><title type='text'>Miasta  Derdy#3 - osady wyspiarzy</title><content type='html'>Dalej o wyspiarzach - na warsztat biorę ich osady. Nie ma co owijać w bawełnę, uderzam w kokos i lecimy dalej :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2poT-d_zpI/AAAAAAAAAPY/D9imqWhiDFI/s1600-h/1584893_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2poT-d_zpI/AAAAAAAAAPY/D9imqWhiDFI/s400/1584893_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434270592771542674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;I Teren&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Za zwyczaj wyspiarze budują swoje osady w zakolach zatok lub w korzeniach fiordów zamieszkałych przez nich wyspach, tam gdzie strumień płynący z wnętrza wyspy wpada do morza. Zwykle też mieszkańcy jednej wyspy zakładają wspólną osadę, ale nie jest to regułą. Czasami jedną wyspę zamieszkuje kilka klanów w tedy starają się mieszkać osobno i za zwyczaj ze sobą wojują. Same wyspy są w swej naturze dość skaliste, mało wśród nich obdarzonych piaszczystymi plażami, dominują skały, klify, góry i pagórki, które od morza oddziela kamienista plaża.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Jak zwykle bierzemy się za rysowanie. Naszkicujcie kształt zatoki/fiordu. zaznaczcie gdzie znajduje się plaża, a gdzie wyrastają nieprzystępne klify - skały. Gdzie toczy swe wody strumień /wodospad.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;II Zabudowa &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Osady wyspiarzy są zwykle małe, na tyle małe że mężczyzn wystarcza na obsadzenie jednej łodzi, czyli liczba mężów w osadzie sięga 20 - 50 głów. Ale niektóre osady na wschodnim, najbliższym Derdzie, skraju archipelagu są na tyle duże, że można je nazwać małymi miasteczkami (zaludnienie sięga nawet do 300 mężczyzn zdolnych do uniesienia oręża). Niezależnie jednak od wielkości osady posiada ona kilka charakterystycznych elementów.  W bezpośredniej bliskości plaży - nabrzeży zwykle się nie buduje, okręty wciągając na plażę - pozostawia się owalny pusty plac. Na jego przeciwległym do morza szczycie buduje się Chatę Spotkań - duży prostokątny budynek o długości nawet kilkudziesięciu metrów, w którym zbiera się starszyzna klanu, świętuje się, odprawia nabożeństwa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Ogólnie budowle wyspiarzy budowane są podobną techniką:  kamienne (rzadziej drewniane), niskie ściany połączone z wysokim dwu-czterospadowym, drewnianym dachem krytym strzechą lub darnią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Do budowy dachu Chaty Spotkań wykorzystuje się często elementy okrętów. Szczyty wykonuje się z ornamentowanych bogato dziobów a słupy z masztów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Wokół placu dopiero powstaje zwyczajna zabudowa. Co ciekawe budynki mieszkalne mieszkańców wysp posiadają zwykle tylko jedno wejście i pozbawione są okien a komin zastępuje im otwór w szczycie dachu. W osadzie budynki budowane są w taki sposób by okalały plac pierścieniem stykających się ze sobą domostw, pozostawiając jedynie kilka przejść. W ten sposób osada zachowuje swój obronny charakter. Jeśli osada jest większa niż jeden pierścień wówczas następne budynki obudowują istniejący już pierścień budowli. Przestrzeń miedzy poszczególnymi pierścieniami tworzy w naturalny sposób wewnętrzny system dróg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Zwykle też, o ile jest więcej pierścieni niż jeden, budynki najbliżej znajdujące się placu zamieszkiwane są przez rzemieślników lub po prostu są jedynie ich warsztatami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Wyspiarze swoją skromną trzodę zwykli trzymać w swych domach - nie jest to higieniczne ani przyjemne ale za to bardzo praktyczne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Przestrzeń między ostatnim pierścieniem domów a lasem zajmują ogrody i pastwiska na które wypędza się - zwykle razem - bydło osady. Niewielkie pola uprawne sytuuje gdzie tylko się da na leśnych polanach - rzadki to widok nie mniej czasami się zdarza napotkać oddalone od osady poletka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Ważnym elementem osady jest również wieża strażnicza. Zwykle posadowiona jest na jakimś wzniesieniu nieopodal zatoki w taki sposób, by obserwatorzy mieli nie ograniczony widok na całą zatokę a najlepiej i na morze poza nią.  A zbudowana z drewnianych pali bardzo rzadko z kamienia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Zobaczmy jak się tam miewa nasz rysunek. Mamy już narysowany teren teraz czas nad plażą wyrysować owalny kształt placu i zaznaczyć, najlepiej prostokątem, Chatę Spotkań. Teraz zakreślcie odpowiedni do wielkości osady owal zabudowy i po przecinajcie go w kilku miejscach drogami - możecie też oddzielić od siebie poszczególne pierścienie wewnętrznymi drużkami. No dobra pozostały nam łąki i ogrody - zaznaczcie następny owal (jeszcze większy niż poprzedni) w okół zabudowy i osada gotowa. No i nie zapomnijcie o umiejscowieniu strażnicy :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt;III Osobliwości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy przybyszom jest brak karczmy. Jej po prostu nie ma. Każdy mieszkaniec w własnym zakresie waży piwo a gości klanu przyjmuje się w Chacie Spotkań - gdzie mogą na wyścielonych futrami ławach przenocować. "Prywatnych" gości mieszkańcy nocują w własnym zakresie, ale i to nie za długo - żywności na wyspie jest mało, czasami nawet złoto nie uchroni przed noclegiem pod gwiazdami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Właśnie jak już jesteśmy przy przysłowiowej już skąpości wyspiarzy. Nie bierze się ona z powietrza. Na wyspach naprawdę jest krucho z wyżywieniem - braki aprowizacyjne są głównym motorem podejmowanych przez mieszkańców wysp wypraw. Nic zatem dziwnego że ocalałe społeczności mają na swym sumieniu mniej szczęśliwych sąsiadów. Z tego też powodu często na zamieszkałych wyspach znaleźć można pozostałości zniszczonych osad. Co prawda nie wszystkie one zginęły z ręki sąsiadów -część została po prostu opuszczona. Nie mniej wyspiarze uznają takie miejsca za przeklęte i jeśli mogą omijają je szerokim łukiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Pewną ciekawostką są wyspiarscy szamani, a raczej wszystko co ich otacza. Jak się pewnie domyślacie szamani parają się magią bytów, co niesie za sobą pewne konsekwencje głównie związane z ich pochówkiem - ale o tym za chwilę. Ważne byście wiedzieli, iż niezależnie od wieku szamana i płci, zasiada on w gronie starszyzny. Oprócz tego nic go z pozoru nie wyróżnia od reszty mieszkańców osady - łatwo się pomylić, a zwykle to bardzo mściwe i pamiętliwe bestie. Ale też nie wszyscy są groźni tak jak by chcieli - nie mało wśród nich szarlatanów.  Z powodu zadawania się z Bytami nie są oni lubiani przez Duchy a to bywa czasami kłopotliwe szczególnie po ich śmierci. Stąd między innymi u wyspiarzy tak bardzo rozpowszechnił się zwyczaj ciałopalenia. Prawdziwe jednak kłopoty zaczynają się, gdy ogień nie chce pochłonąć niepokornego nieboszczyka (słyszano o kilku takich przypadkach). W tedy ciało takie zostaje zaniesione do Jaskini Przodków.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Jak już przy tym jesteśmy, jest to miejsce - nie koniecznie jaskinia, czasami jama wykopana w ziemi - umiejscowiona poza osadą - na ścianach której szaman zapisuje (sobie znanymi znaki) historię klanu. Jej położenie jest utrzymywane w wielkiej tajemnicy, gdyż obłożone jest wśród wyspiarzy tabu. A i trzeba nadmienić, że nie jeden mag chciałby takie miejsce zbadać, by spod niezrozumiałych znaków wyłowić zapisane tam zaklęcia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Powróćmy do samej osady. Kowal, następna ważna persona w osadzie. Fach przekazywany z ojca na syna przez wiele pokoleń, nie obejmuje tylko jedynie kowalstwa. U wyspiarzy kłucie metalu to czynność prawie magiczna a wyrób mieczy to niemal cud. Dlatego kowal jest tu także płatnerzem, zielarzem, lekarzem a nawet cieślą.  Dopiszcie jego do starszyzny. Więcej, w każdej osadzie jest to persona omal święta, a na pewno nietykalna, w latach głodu mieszkańcy są nawet gotowi czynić składki na jego utrzymanie. Jego warsztat, czasami będący również i domem, stoi najbliżej placu, prawie przy samym morzu - zawsze to bliżej naprawianych okrętów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Bard, następny z tych ważnych ale już nie tak ważny jak wyżej wspomnieni. W każdej osadzie spotkacie jednego. On to utrwala w pieśniach historię tego ludu, w tym łącznikiem będąc miedzy nim a szamanem. Często obie funkcje są łączone, co nie jest regułą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;Kapłani, kapłani prawie nie występują, jeśli już jacyś są, to ledwo tolerowani. Niemniej każde nabożeństwo odprawiane jest przy lub w Chacie Spotkań.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);"&gt;No dobra teraz kwestia na którą czekaliście - zamtuzy i sprzedajne panie. Ich również tutaj nie znajdziecie, tzn. domów schadzek. Sprawy cudzołóstwa są tutaj prosto rozwiązywane. Mąż może niewierną żonę zabić, wygnać, żywcem zakopać i nikt na niego krzywo nie spojrzy. Nie mniej na wdowy lub stare panny, tak się utrzymujące patrzy się przez palce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 0, 0);font-size:85%;" &gt;Rysunek - znamy już ogólny kształt osady teraz wystarczy zaznaczyć kuźnię, dom szamana, pociesznych dam, ew. kapłana. No i na koniec wskazać kierunek w którym można szukać Jaskini Przodków, uroczyska i ew. porzucone osiedla. No i jeśli taka wasza wola narysujcie strzałkę, która wskaże gdzie moritańską faktorię znaleźć można.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-392174955569811083?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/392174955569811083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=392174955569811083' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/392174955569811083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/392174955569811083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/01/miasta-derdy3-osady-wyspiarzy.html' title='Miasta  Derdy#3 - osady wyspiarzy'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2poT-d_zpI/AAAAAAAAAPY/D9imqWhiDFI/s72-c/1584893_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2186163618220867365</id><published>2010-01-14T14:26:00.002+01:00</published><updated>2010-02-04T07:27:56.339+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='postacie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyspiarze'/><title type='text'>Archetypy Wyspiarze #1</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiadają, że można zatracić wiele wartości, ale najważniejsze by pozostać wiernym swoim słowom. Napisałem, iż w najbliższych tematach poświęcę się wyspom i tak też chcę postąpić. Dziś na warsztat biorę przykładowe postacie wyspiarzy - kobietę i mężczyznę w ich typowych zajęciach. Oczywiście nie chodzi tutaj o gotowanie lub sprzątanie - przecież opisywane postacie są bohaterami - ludźmi działania, takimi co to właśnie ich spotykają, nachodzą, nagabują, napadają i porywają przygody. No dobra koniec gadania, czas się wsiąść do roboty.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2po2sWGk0I/AAAAAAAAAPg/sIkEUfwhy8c/s1600-h/3130852_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 297px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2po2sWGk0I/AAAAAAAAAPg/sIkEUfwhy8c/s400/3130852_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434271189202015042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Flingar Piękny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Człowiek mężczyzna wojownik&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ci: 3; Um: 3.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Si: 12*; Int: 9;     Lekkie rany: 1-6;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zr: 12; Moc: 11.   Ciężkie rany: 7-12.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Umiejętności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- walka;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- żeglarstwo;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- broń miotana;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- pływanie;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- przeszukiwanie;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- handel.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Broń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- topór +4 (10);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- nuż +1 (7).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Pancerz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- hełm stalowy z bawolimi rogami i nosalem, wyściełany skórą (pancerz - głowa);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- kurtka skórzana (zb. miękka - korpus, ramiona);&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Tarcza mała -2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; 2 sztuki srebra schowane w pasie i 10 miedziaków w sakiewce do niego przytroczonej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Ekwipunek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- dodatkowy koc; hubka krzesiwo, łyżka drewniana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Wygląd:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- wysoki, blond włosy, dobrze zbudowany, mężczyzna o równo ostrzyżonej brodzie i długim do łopatek warkoczu złotych włosów. Duże głęboko osadzone brązowe oczy i szlachetny prosty nos sprwiają iż wielu kobietą wydaje się pociągający. Ubiera się dość tradycyjnie w wiązaną na przodzie koszulę z samodziału i klanowy kilt spięty na lewym ramieniu kościaną broszą. Nogi odziewa w (tylko na lądzie) w grube wykończone wilczym futrem ciżmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Historia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Po szczęśliwym powrocie z dwuch wypraw stwierdził, że rodzinna wyspa jest dla niego za mała - dziewuchy takie sobie, piwo mętne, a dni długie i nudne. Nie czekając wiele spakował się i zabrał się pierwszą łodzią płynącą na ląd szukać szczęścia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Zachowanie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Wesoły, prostolinijny, nienawidzi kłamstwa, nie unika uciech życia i ma nadzieję poślubić księżniczkę. Kilka dni temu widział córkę jakiegoś barona i od tej pory stwierdził że na niżej urodzoną nie spojrzy -  a przynajmniej się z taką nie ożeni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;__________________________&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Nadia Kaleba&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;człowiek, kobieta, łowca dziczy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ci: 3; Um: 3.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Si: 9; Int: 13*     Lekkie rany: 1-5;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zr: 11; Moc: 11.  Ciężkie rany: 6-9.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Umiejętności:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- walka;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- żeglarstwo;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- poruszanie się w dziczy;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- łucznictwo;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- łowiectwo;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- handel.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Broń:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- łuk +3 (8) + 20 strzał;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- nuż +1 (6).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Pancerz:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- gruba skórzana kamizela wiązana na troczki wykończona czarnym baranim futrem. (zb. miekka - korpus).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Majątek:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; trzy srebrniaki zaszyte w gorsecie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Ekwipunek:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; dwa koce, hubka krzesiwo, cięciwa na zmianę, łyżka drewniana, kilka futerek (fretka i dwa bobry) na handel.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Wygląd:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;  średniego wzrostu niezbyt chuda dziewczyna o ciemno rudych upiętych kościaną spinką. Oczy zielone z złotymi żyłkami - duże, usta pełne, nos lekko zgarbiony, piegi na całej twarzy i nie tylko. Ubrana w lnianą koszulę - spiętą pod biustem brązowym sukiennym gorsetem i noszony na męską modułę kilt - zapięty na lewym ramieniu miedzianą szpilą. Nogi swe chroni skórzanymi sandałami, zimą obkładając je kawałkami futra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Historia: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jedyne dziecko najbogatszego gospodarza na wyspie zapalonego myśliwego. On to od maleńkości zabierał swą osieroconą córkę na długie trwające czasami i kilka dni polowania. Po jego śmierci majątek ojca zagarnęła jego siostra, która chcąc się szybko pozbyć spadkobierczyni próbowała gwałtem przymusić ją do ożenku z niewolnym - licząc na to że taki mezalians zaszkodził by na tyle reputacji dziewczyny że nie znalazła by posłuchu u starszyzny, zresztą z dzieckiem przy piersi nie miała by na to czasu. Nadia jednak posłyszawszy plany ciotki, ogłuszyła dobierającego się jej cnoty raba i uciekła w las. Bawiąc tam jakiś czas nazbierała kilka drogocennych futer i za pieniądze z ich sprzedaży kupiła sobie miejsce na Moritańskim statku zdążającym na kontynent.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Zachowanie:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;  Mrukliwa, cicha niespokojna, chmurna, ale na pewno niedelikatna, raczej o nie wyparzonym języku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2186163618220867365?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2186163618220867365/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2186163618220867365' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2186163618220867365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2186163618220867365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/01/archetypy-wyspiarze-1.html' title='Archetypy Wyspiarze #1'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2po2sWGk0I/AAAAAAAAAPg/sIkEUfwhy8c/s72-c/3130852_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-4611283882416580870</id><published>2010-01-10T21:27:00.005+01:00</published><updated>2010-01-10T22:28:53.301+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wieści'/><title type='text'>2010 rok - plany</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S0pFuOSd4EI/AAAAAAAAAOw/6DtoJf_LlME/s1600-h/szaman0001.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 219px; height: 312px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S0pFuOSd4EI/AAAAAAAAAOw/6DtoJf_LlME/s200/szaman0001.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5425225361533034562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;J&lt;/span&gt;ak pisałem wcześniej - a że pisałem to wypada wspomnieć. Dziś powiem wam jakie mam plany na ten nowy rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;iektórzy/nieliczni wiedzieli, że wiozłem się przed kilkoma miesiącami za pisanie nowego RPGa.&lt;br /&gt;Niestety, o czym dowiedziało się może jeszcze mniejsze grono ciekawskich, nic z tego nie wyszło. A to za sprawą jednego pena, który miast się właściciela trzymać jak na żepa przystało ruszył w świat, brudnopis mój ze sobą unosząc. Rana jeszcze jest zbyt świerza by na nowo przelać co w głowie siedzi. Dlatego sprawę tą odkładam na zaś, które ma nastąpić w porze jeszcze nie określonej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;D&lt;/span&gt;la &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt; oznacza to jedno - więcej czasu dla niej!&lt;br /&gt;Od tej pory obiecuję sobie kontynuować zaczęte wcześniej cykle (miasta, postacie, sosy, etc) ale tym razem spróbuję robić to blokowo. Nie, nie będę nocami wysiadywał na klatkach schodowych zaginionych w czasie osiedli. Zamiast tego gdy skończę opisywać jakieś miejsce (cykl miasta i mający powstać nowy miejsca), zdarzenie (sosy), ciekawe postacie, zabieram się zaraz do uzupełnienia obrazu pozostałymi tematami. Czyli jak opiszę, na przykład (na ozyrysa) postać elfa z wysp wysokich, możecie się spodziewać w najbliższym czasie S.O.Su na owych wyspach się rozgrywającego, albo zasad opisu osiedli zakładanych przez takie elfy, albo jakiegoś ciekawego miejsca, etc. Słowem przez kilka następnych wpisów zamęczał was będę wyspiarzami (ostatni wpis był o wyspiarzach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Z&lt;/span&gt; innej beczki, w nowym roku mam nadzieję coś jeszcze narysować :D (Ślimaka już chyba nie). Dzięki prezentowi jaki znalazłem pod iglastym drzewkiem zaczynam eksperymentować z kredkami (efekty możecie zobaczyć na górze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;o głowie chodzi mi kilka ciekawych wpisów ogólnych, na przykład dwie nowe krajiny (niewiem czy je opisywać czy nie), jeden nie opisany kontynent, nowy kolor bazujący na nie dostrzeganym zwykle odcieniu fantasy (przynajmniej u nas) jakże odmiennym od innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;ewnie nie raz jeszcze zatańczę na karnawale a i jakąś małą formę również u mnie znajdziecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;K&lt;/span&gt;onkursy - ostatni był porażką, następny (ciągle się siłuję z myślami czy będzie jakiś następny i jaką tu nagrodę wymyślić) mam nadzieje zostanie lepiej przyjęty. Zdradzę wam na razie tylko, że nie będę od was wymagał robienia sosów (są tacy co od maleńkości się tego uczą i tak nie zawsze im wychodzi :D).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;a koniec rzecz, która co po niektórych ucieszy. Dziś (niespełna przed godziną) wysłałem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżkę&lt;/span&gt; powtórnie do drukarni. Nie liczę na wielu chętnych ale jeśli chcieli byście mieć ją na półce nie tylko w komputerze, to już niedługo będzie ku temu okazja!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-4611283882416580870?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/4611283882416580870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=4611283882416580870' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4611283882416580870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/4611283882416580870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/01/2010-rok-plany.html' title='2010 rok - plany'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S0pFuOSd4EI/AAAAAAAAAOw/6DtoJf_LlME/s72-c/szaman0001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-8125528414677416229</id><published>2010-01-06T14:04:00.004+01:00</published><updated>2010-02-04T07:30:23.722+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyspiarze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='SOS'/><title type='text'>Ścieżkowe S.O.Sy#4</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2ppb6b5chI/AAAAAAAAAPo/UjrO32HwoxY/s1600-h/2494556_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2ppb6b5chI/AAAAAAAAAPo/UjrO32HwoxY/s400/2494556_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434271828639576594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Znasz to miejsce? - zadrżała ciaśniej wtulając się w odziane wilczym futrem ramiona. - Ciii, tak znam - usłyszała pełny napięcia szept. Zadrżała ponownie, dudniąca feerią zwierzęcych ryków ciemność otaczała ich drzewnymi olbrzymami i skrzypiącymi pod butami śniegiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widzicie wracam do pisania S.O.Sów. Idzie mi to jak życie ślimaka - ślisko i długo. Dziś nawiązuje do poprzedniej notki czyli święto Cichej Nocy i od razu rzucam was na porzuconą w nocy wyspę - bawcie się dobrze. W następnej notce postaram się opisać swoje plany na 2010 rok.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Pewna zimowa noc&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Start:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt; Jest noc, najdłuższa noc w roku zwana "cichą", naszym bohaterom dane jest ją spędzić przy wyspiarskim ognisku na wyspie Trybring. Znaleźli się dam za pewne dzięki temu że zostali wynajęci jako ochrona moritańskiej faktorii niedawno wybudowanej na północnym brzegu wyspy. Ale mogą też być gośćmi z innej wyspy lub jeśli są bardami zapewne specjalnie na to święto na wyspę sprowadzeni (nieważne czy po dobrej woli czy nie). Jest zima, noc jest ciemna i zimna a  po okolicy niesie zawodzenie rozszalałych zwierząt, trzaskające ognisko daje ciepło i bezpieczeństwo. Wtem melodyjna opowieść barda zostaje przerwana jękiem agonii. Jeden z siwobrodych brodatych olbrzymów z bólem pada między płomienie, za raz zanim następny i następny. W migoczącym świetle płoni zabłysły krótkie ostrza czarno odzianych napastników. Wywiązuje się walka a w jej zamęcie ktoś chwyta jednego z bohaterów za rękaw. To jeden z zaproszonych na święto moritańskich dostojników, który naglącym głosem uprasza bohatera, by ten czymprędzej zabrał stąd jego szkatułę i ukrył ją gdzieś na wyspie a po trzech dniach pojawił się w raz z nią lub informacją o niej w kantorze faktorii. Przy tym oddaje całe srebro w niej się znajdujące upraszając ukryć pozostałość, a za jej oddanie obiecuje złoto i protekcję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;W między czasie walka z  czarnymi przeradza się w rzeź zgromadzonych przy ognisku moritańczyków, za których prości wyspiarze uznają wszystkich obcych. Czas brać nogi za pas.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Opis: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Wyspa Tribring to jedna z wielu wysepek tworzących środkowy pas archipelagu. Obecnie otoczona mgłom i wzburzonym morzem, zasypana grubą warstwą białego puchu. Większość jej obszaru pokrywa gęsty mieszany las (liściasto-iglasty), sama wyspa wspina się skalistymi pagórkami ku południowemu brzegowi, kończąc się tam stromym urwiskiem. Wioska zbudowana jest w płaskiej niecce wcinającego się w głąb wyspy fiordu otwartemu ku południowemu zachodowi, mniej więcej w dwóch trzecich wyspy patrząc od północy. Niedawno zbudowana faktoria moritańczyków mieści się natomiast na północy na wcinającym się w może skalistym cyplu. Wioskę otaczają zewsząd wzgórza ale nie posiada żadnych fortyfikacji. Faktoria natomiast otoczona jest zewsząd palisadą, tak że na pierwszy rzut oka widać kto jest gościem na wyspie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Na wschód od cypla na którym zbdowano faktorię niecałe trzy mile znajduje się Szare Uroczysko. Każdy wyspiarz umie je wskazać ale nikt tam nigdy nie chodzi ponoć była tam kiedy osada która spłonęła za sprawą przodków wyspiarzy. Obecnie to kilka porośniętych jeżynami pagórków oraz zwieńczony kamiennym kręgiem kurhan,  pod który prowadzi prosty tunel. Dawniej było to miejsce pochówków najznamienitszych mieszkańców wioski, ciała jedna zostały dawno wywleczone i ograbione pozostały jedynie puste, upstrzone różnymi malunkami (ktoś znający kulturę wyspiarzy może znaleźć tam zapisy kilku czarów) komory pogrzebowe (Jeśli MG ma taką wolę może pod kurhanem umieścić także jakieś sekretne pomieszczenie). Kurhan jak i wioska to w miarę bezpieczne miejsce - przynajmniej do zmierzchu, bo choć nikt żywy tam nie mieszka to zmarli potrafią zatroszczyć się o swoje. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Innym ważnym miejscem jest tzw. Wyjący Matecznik - gęsto porośnięta kotlina w centrum wyspy zamieszkała przez niedźwiedzie, jak głosi potoczna plotka (niedźwiedź jest jeden za to bardzo cwany i często głodny - ale zimą śpi w wykopanym pod korzeniami gawrze).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;W bezpośredniej bliskości wioski na wchód od niej niecałą milę wzdłuż nabrzeża znajdują się Nietoperze Groty - nigdy do końca nie zbadany system prawdopodobnie sztucznych jaskiń, służący w chwilach zagrożenia mieszkańcom wioski jako schronienie - liczne wyjścia prowadzą na powierzchnię i nad wybrzeże morza. Wioskę od faktorii dzieli około 7 mil porastającego wyspę lasu. "Wyjący Matecznik" znajduje się mniejwięcej 3-4mile od każdego z nich nieco na wschód. Szare Uroczysko oddalone jest od wioski około 10 mil, a Nietoperze Groty od której oddziela 8-9mil.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Streszczenie:&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt; Za wszystkim stoji tegoroczny kapitan wyspiarzy imieniem Tyfang Mrukliwy. On to podczas ostatniej wyprawy handlowej został skaptowany przez sługi Złotego Lwa. W zamian za bogactwa i władzę nad współplemieńcami zgodził się złożyć hołd lenny Buldrog i wygubić przebywających na wyspie Moritańczyków. W tym celu w dni poprzedzające obchody najdłuższej nocy w roku, przemycił na wyspę grupę dziesięciu zamachowców. Ukrywając ich w Nietoperzych Grotach. Szczęśliwie dla niego tego roku na obchody święta starszyzna zaprosiła delegację moritańskiej faktorii. W jej skład wszedł między innymi właściciel kantoru faktorii - przedstawiciel na wyspę moritańskiej kopani kupieckiej. Korzystając z wizyty w wiosce podpisał ze starszyzną wiele intratnych kontraktów. Tyfang był tego świadkiem i trzeba przyznać że z chęciom dostałby w swoje ręce szkatułę Moritańczyka. Gdy zamachowcy uderzyli i rozpętała się rzeź, nasi bohaterowie - będący najprawdopodobniej ochroną moritańczyków - zmuszeni będą uciekać wraz z wspomnianą skrzynią w głąb wyspy. Równocześnie w Wyjącym Mateczniku schroniła się córka gubernatora faktorii wraz z swym wyspiarskim kochankiem(chłopak jest synem jednego z członków starszyzny) - zaskoczyła ich noc w lesie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(0, 0, 153);"&gt;Po nastaniu świtu Tyfang zwaliwszy całą winę na moritańczyków zacznie zbierać i podburzać wyspiarzy przeciw obcym przybyszom. I o świcie następnego dnia uderzy na faktorię.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-8125528414677416229?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/8125528414677416229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=8125528414677416229' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8125528414677416229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8125528414677416229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2010/01/sciezkowe-sosy4.html' title='Ścieżkowe S.O.Sy#4'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2ppb6b5chI/AAAAAAAAAPo/UjrO32HwoxY/s72-c/2494556_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-8130557575279244138</id><published>2009-12-25T22:11:00.007+01:00</published><updated>2010-02-04T07:33:36.911+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='święta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='świat'/><title type='text'>Święta na Derdzie</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2pqNZ1ZHqI/AAAAAAAAAPw/ml__pP9khHI/s1600-h/3351819_blog.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2pqNZ1ZHqI/AAAAAAAAAPw/ml__pP9khHI/s400/3351819_blog.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5434272678881599138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak widać życie samo podsuwa tematy do opisania. Naprawdę trudno z nich nie skorzystać.&lt;br /&gt;No więc jak to jest ze świętami na Derdzie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;śród wierzących mieszkańców Derdy (ci nie wierzący starają sie takich świąt nie dostrzegać, ale o tym później) przyjęło się że w najdłuższą noc w roku świętuje się święto czekania, zwaną także świętem ciszy, ognia lub po prostu cichą nocą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Nie jest to święto radosne, wierni gnieżdżą się w swych domach w okół źródła światła w ciszy czekając świtu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;P&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;onoć dawniej, w zamierzchłej przeszłości tej nocy w na wyspach rozpalano wielkie ognisko przy którym gromadzili się wszyscy mieszkańcy osady opowiadając sobie nawzajem o wydarzeniach z całego roku. Ponoć nie rzadko do ogniska dosiadały się duchy, przekazując ludziom swą wiedzę o świecie i o stworzycielu. Osobliwie nie chciały zdradzić dlaczego ową noc nazywały nocą oczekiwania. To znaczy zdarzało się im czasami powiedzieć iż ma o związek z nadejściem czegoś lub kogoś. A kiedy to nastąpi wszystko się zmieni - nie wiadomo czy na gorsze, czy na lepsze. Niekiedy duchy otwarcie głosiły swą wrogość względem tej chwili. Innym razem goszczące u ludzi duchy nie mogły się już tej chwili doczekać. Raz, ponoć w całej historii znanej ludziom w trakcie święta na wyspie Firntor, czekając wraz z ludźmi świtu duch zdradził że w dzień na który wszyscy czekają ma przyjść człowiek z gwiazd i wtedy duchy będą musiały odejść. Opowieść ta od wieków przekazywana wśród kapłanów nosi miano "Proroctwa z Firntor" i jest uznawane za jedno z głównych praw wiary.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;est też jednak i drugie oblicze tego święta. Zgodnie z licznymi przekazami a i nie jeden mógł się o tym przekonać na własnej skórze  w tą noc zwierzęta stają się agresywne nad wyraz. Nawet potulne na co dzień jałówki potrafią kopać i wierzgać na widok gospodarza. A drapieżniki stają sie tak śmiałe że bez lęku chadzają po osiedlach ludzkich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;D&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;odatkowo w śród magów noc ta zwana jest nocą czarów. Gdyż wszelkie rzucany w jej trakcie czary są dwa razy skuteczniejsze niż zwykle. Nic zatem dziwnego iż wielu mistrzów w tę noc planuje przeprowadzić swe przerażające doświadczenia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;a koniec kilka słów jak owo święto jest postrzegane w poszczególnych księstwach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Aristite&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; święto to jest uznawane przez władzę i jeśli ktoś nie pojawi się przy świątecznym ognisku traci znaczenie na dworze, popadając w niełaskę. W &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Werg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Moritte&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; i &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Domian&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; święto to przybiera formy czysto ceremonialne i ogranicza sie do zapalenia świątecznego ogniska przez księcia lub miejscowego barona w centralnym punkcie miejskiego rynku i wysłuchania popisów zgromadzonych bardów. W &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Notenberg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; ogniska zapala się na szczytach wzgórz ponoć jako wyzwanie dla pogrążonego tej nocy w ciemności &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Buldrog&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;, gdzie za zapalanie choć by świeczki grożą dotkliwe kary.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Elfy, za wyjątkiem dzikich elfów, starają się - dość ostentacyjnie - nie zauważać tego święta. Orki za to w tę noc gromadzą się w "schronieniu", gdzie pod czujną strażą swych wojowników wypatrują świtu. Krasnoludy, krasnoludy jak to krasnoludy próbują zrobić na święcie majątek, ceny wosku i opałowego drewna sięgają absurdu a za wstęp do sali w której rozniecono ognisko trzeba zapłacić. One też wymyśliły zwyczaj obdarowywania dzieci prezentami - by zajęte nie zakłócały ciszy swym płaczem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Rutus z Pllasy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-8130557575279244138?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/8130557575279244138/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=8130557575279244138' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8130557575279244138'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/8130557575279244138'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/12/swieta-na-derdzie.html' title='Święta na Derdzie'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/S2pqNZ1ZHqI/AAAAAAAAAPw/ml__pP9khHI/s72-c/3351819_blog.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-7283864549891524751</id><published>2009-12-15T14:40:00.000+01:00</published><updated>2009-12-15T14:41:16.670+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasta'/><title type='text'>Miasta Derdy#2 - efie osady</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;a href="http://www.123rf.com/photo_2101964.html"&gt;&lt;img style="width: 438px; height: 331px;" src="http://us.123rf.com/400wm/400/400/alri/alri0711/alri071100225/2101964.jpg" alt="nature in autumn photo" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Gałęzie ponad zziębniętymi wędrowcami tętniły życiem, co chwila rozwiewane wiatrem liście przebłyskiwały światłami, dudniły czyjeś kroki, opadały na ziemie jakieś urwane rozmowy. - Znaczy się ogniska też nie możemy zapalić? - Zwalisty osiłek niecierpliwie potarł zmarznięte ramiona. - Tak mówił ich strażnik. Chcesz możesz dołączyć do tamtych - otulona kocem złotowłosa wyspiarka podbródkiem wskazała zalany światłem pagórek. - Eee, niech się możni gotują we własnym sosie... - Wtem przeciągły gwizd przeszył zalegający pod konarami mrok. - Ten tego, lepiej dać skóry niźli głowy, idziemy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak widać mam jeszcze ochotę pociągnąć temat miast. I dobrze bo przecież lepiej kuć żelazo póki gorące (to akurat już zdążyło ostygnąć :S).  Jak zauważyliście biorę na warsztat elfie osady. Temat wielce ciekawy bo o wiele trudniej je sobie wyobrzić niźli lepianki ludzi.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale jak mawiają - do rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I Teren i drogi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiadomo, Puszcza jest jedna, ale jaka ona jest w okazałośi swojej - tylko jej mieskańcy wiedzieć mogą.&lt;br /&gt;Przeczytajcie to co napisałem o niej w Geografii i w opisie świata. Na pewno roi się od drzew i krzewów. Jak pamiętacie osady elfów nie powstały, w przeciwieństwie do miast ludzkich, żywiołowo. Uchodźcy wyposażani w wiedzę swych dzikich pobratymców starannie wybierali miejsca, w których się osiedlali. Dlatego prawie każda osada położona jest przy jakimś spławnym cieku wodnym. Wiadomo w puszczy łatwiej i bezpieczniej wsiąść na łudź i popłynąć do sąsiedniej osady- nawet pod prąd - niźli tłuc się na krętych wyboistych, często zdradliwych ścieżkach targając ciężkie pakunki na własnych plecach.&lt;br /&gt;Co prawda na plecach również się nosi bo nie we wszystkich kierunkach woda płynie. Bardziej to uciążliwe i niebezpieczne, ale czasami konieczne. Ścieżki, bo dróg w Puszczy nie ma (poza jedną ale to inna historia), biegną zwykle szczytami pagórków omijając doliny i cieki wodne. Gdyż te w wyniku deszczu ścieżkę by rozmiękły i zniszczyły, a woda przecież bestie spragnione przyciąga jak magnes (bagna przyciągają jak magnes jeszcze bardziej [sic!]).&lt;br /&gt;Podstawowym środkiem transportu w Puszczy prócz łodzi i tratw, są osły. Wozów się praktycznie nie używa, konie służą pod wierzch a i tak trudno się na nich po lesie jeździ. Dlatego w drogę zwykle się idzie na piechotę swego osiołka, który cały dobytek wędrowca nosi, za uzdę trzymając.&lt;br /&gt;Większość, zdecydowana większość osad zbudowana (niewłaściwe słowo) - zasadzona jest na jakimś wniesieniu. Deszcze padają często i lepiej by woda spływała na boki nie do środka, bo ze stojącej wody tylko robactwo i choroby wychodzą.&lt;br /&gt;Szczyt wzgórza na którym posadowiono osadę karczowano, tworząc wolny od drzew krąg - Aulete - centrum osady.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;No dobra narysuj na swym szkicu siatkę cieków wodnych zaznaczając które są spławne i w którą stronę płyną. Teraz wyrysuj gdzieś w pobliżu jednego z tych spławnych, pagórek - to będzie środek naszej osady. Następnie z pagórka wyrysuj ścieżki - nie za dużo -  ale tak by nie biegły wzdłuż strumieni i częściej szczytami pagórków prowadziły. Na szczycie wzgórza zaznacz pozbawiony drzew okrąg - Aulete.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II Drzewa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie o takie drzewa chodzi, choć właściwie... Elfy przybywając do Puszczy wyszukiwały i naginały do swej woli olbrzymie Buki. Wielkie jak sekwoje, drzewa rosnące prawie wyłącznie w Puszczy. W śród ich konarów elfy zamieszkały budując, jak ptaki swoje platformy. Ich gałęzie wyrównały, wydrążyły i wedle swej woli poprowadziły. Między poszczególnymi drzewami rozpięto drewniane kładki, albo tak pokierowano wzrostem gałęzi, by zachodziły na siebie. Tam gdzie gałęzie okazały się za cienkie by na nich mieszkać, ogrodnicy założyli swoje ogrody drążąc cierpliwie rdzeń w jego miejsce torf wkładając.  W tak przygotowanym podłożu sadzi się winorośl, a nawet niektóre gatunki drzew i innych krzewów owocowych (między innymi morwy).&lt;br /&gt;Jeden z buków, ten co zwykle najbliżej szczytu wyrasta, jest zamieszkany przez członków książęcego dworu. Jego dolne partie są zwykle zamieszkiwane przez książęcą drużynę - jedyną zorganizowaną siłę w osadzie.&lt;br /&gt;W śród konarów pozostałych drzew mieszkają prawie wyłącznie elfy, goście i niewolnicy zamieszkują sklecone z wikliny szałasy u podnóża wzgórza.&lt;br /&gt;Na skraju, ale zdarza się że i na środku, aulety zwykle buduje się kryty dachem piec, na którym każdy może przygotować swój posiłek - choć zwykle przygotowuje się jeden wspólny. Elfy, przygotowanie posiłku dla całej osady, uznają za wielki przywilej (produkty każdy przynosi w miarę możliwości) a odmówienie poczęstunku odczytywane jest za zniewagę. Na innych polanach znajdują się oczywiście i inne piece, na których przygotowuje się strawę dla niewolników lub też dla innych elfów - jeśli osada jest tak duża by się wszyscy na Aulecie nie mogli pomieścić. Na owych pobocznych polanach również wznosi się kuźnie i warsztaty tych rzemieślników, którzy nie mogą wykonywać swego zawodu wśród gałęzi (garncarzy, kamieniarzy, etc.). Auleta jak i inne polany poza porami posiłków służą mieszkańcom również jako miejsce wymiany towarowej.&lt;br /&gt;Zwykle też na skraju osady jedną polanę możliwie położona za jakimś strumieniem przeznacza się na miejsce ceremoni pogrzebowych. Znajduje się tu wielkie palenisko, na którym dokonuje się kremacji zmarłego i szereg kopczyków skrywających urny zmarłych mieszkańców. Rzadko, ale czasami tak, buduje się też dla zmarłych grobowce.&lt;br /&gt;W okół zamieszkałych drzew rozciąga się martwy pas. Połać lasu porośnięta posadzonymi tu specjalnie różnej maści cierniami, jeżynami lub innymi trujący cmi roślinami, miedzy którymi rozłożono sidła i wykopano zamaskowane doły - wszystko to dla bezpieczeństwa osady. Czasami co prawda się zdarza, że jakieś dzikie zwierze przekroczy pas ale przecież elfy mieszkają na drzewach, a niewolnikami nikt się za bardzo w takim przypadku nie będzie zajmował.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wracamy do szkicu. Wpierw zakreślmy obszar osady, wyrysowując martwy pas pułapek. Dalej zaznaczmy aulete,  inne polany i pnie wielkich buków ( nie za gęsto) lekko oznaczając obszar gałęzi. Teraz możemy zaznaczyć znajdujące się na ziemi składy, szopy i warsztaty oraz przystań. Gdy już mamy rozrysowaną dolną część osady, weźcie kredkę innego koloru i schematycznie naszkicujcie znajdujące się nad ziemią połączenia miedzy drzewami - te najważniejsze - pomniejsze odnogi prowadzące do poszczególnych platform zaciemniły by nam obraz.  Pora na oznaczenie drzewa zamieszkałego przez dwór (zakreślcie go innym kolorem).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;III Osobliwości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Osiedla elfie są mniejsze niźli ludzkie miasta to i osobliwości w nich mniej. Nie ma wśród konarów karczm ni burdeli, co prawda nie jeden mieszkaniec może swym ciałem zdobywać środki do życia ale nie robi się tego na ogół w sposób zorganizowany.&lt;br /&gt;Niektórzy z elfich magów, a wielu elfów para się magią, są na tyle znani że gromadzą wokół siebie gromadę uczniów. Nie są to jakieś oszałamiające ilości nie mniej o takich przypadkach często się mówi.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;Władcy paru osad mogą się również pożcycić posiadaniem dość okazałych księgozbiorów ale dostać się do nich nie sposób bez wiedzy właściciela, gdyż niektóre z nich okazać się mogą wielce niebezpieczne.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;Czasami, jak to zwykle z skalistymi pagórkami bywa, kryją one ukryte przed wzrokiem ciekawskich groty, pieczary. Niekiedy takie podziemia bywają zamieszkałe przez różne potwory o których nic nie wiedzą, albo wiedzą aż nadto, mieszkańcy drzew. Bywa też że systemy jaskiń wykorzystywane są przez mieszkańców jako składy, skarbce, albo tajemne drogi ucieczki. Jeśli skała tworząca pagórek jest dość miękka (wapń, piaskowiec) niektóre elfy specjalnie drążą takie podziemne kryjówki.&lt;br /&gt;Wędrując po puszczy można też natknąć się na tzw. przeklęte drzewa, nawiedzone, takie o których mieszkańcy nigdy nie mówią po zmroku i twierdzą że nie są do końca żywe. Zwykle choć nikt nie potrafi tego wyjaśnić drzewa te usychają.&lt;br /&gt;Jak już jesteśmy przy zmarłych to chodzą również niejednokrotnie słuchy o elfich grobowcach zamieszkałych przez nie do końca martwe istoty.&lt;br /&gt;Choć elfy z reguły wyparły się wiary w stworzyciela, to jednak czasami nieopodal elfiej osady można natkać się na uroczyska - miejsca poświęcone któremuś z duchów - zwykle Jewemu albo Jelli. Wedle miejscowych podań są to miejsca które dany duch sobie w sposób szczególny upodobał. Powody takiego upodobania mogą być nader odmienne, co zważając na ich zmienną naturę nie powinno dziwić. Na przykład słyszałem o ulubionym przez Jellę krzewie róży, o skale Gery na którym elfie kobiety przychodziły rodzić, albo o pięknym wodospadzie w którym Mondia uwielbia się kąpać. Zwykle miejsce takie jest czczone ale i omijane. Żaden elf się otwarcie do bytności w jego pobliżu nie przyzna. Ponoć jak utrzymają starsze z pośród elfów, takie miejsca można znaleźć również w krainie zamieszkałej obecnie przez ludzi.&lt;br /&gt;No i nie zapominajmy o leżach znanych z słyszenia mieszkańcom lasu bestii - na pewno kilka ich w bezpośredniej bliskości wioski znajdziemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Na naszym szkicu zaznaczmy te wszystkie miejsca, które nasi bochaterowi napweno pragneli by odwiedzić i jesteśmy gotowi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miłej zabawy  życzę ponownie :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Z dodrukiem &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt; narazie się w strzymuję... nomen omen do wiosny. Mam co prawda jedno zamówienie ale waham się czy przedsięwzięcie nie będzie dla mnie za kosztowne. słowem czekam na chętnych.&lt;br /&gt;*- ilustracja udostępniona darmo na stronie &lt;a href="www.123rf.com"&gt;www.123rf.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-7283864549891524751?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/7283864549891524751/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=7283864549891524751' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/7283864549891524751'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/7283864549891524751'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/12/miasta-derdy2-efie-osady.html' title='Miasta Derdy#2 - efie osady'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-7231015180719348675</id><published>2009-11-23T11:30:00.003+01:00</published><updated>2009-11-23T13:23:43.547+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasta'/><title type='text'>Miasta Derdy#1 - księstwa.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.darmowe-zdjecia.org/gallery/albums/Londyn2003/normal_DSC08115.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 195px; height: 228px;" src="http://www.darmowe-zdjecia.org/gallery/albums/Londyn2003/normal_DSC08115.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Mglisty chłód poranka przeszył donośny protest otwieranych bram. Zaraz też dołączył do niego głośny gwar tłoczącego się pod nimi pospólstwa, mieszający się z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;przekleństwami&lt;/span&gt; próbujących zapanować nad tłumem strażników. - Idzie zima... - Postawny kapitan straży zamaszyście rozcierał ręce, ukradkiem zerkając na milczącą postać miejskiego celnika. Ten z pogardą wydymając usta szczelnie otulony baranim kożuchem, ponuro obserwował rozkładających przed wejściem stół wraz z kasą...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś mam ochotę wam trochę &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;pomarudzić&lt;/span&gt;, a może nawet pomóc.&lt;br /&gt;Rzeczy o miastach trącanie - czyli jak właściwie te miasta w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżce&lt;/span&gt; mogą wyglądać. Ale nie będę się tutaj rozpisywał nad każdym miastem z osobna. Nudne, to by było i nieprzydatne!&lt;br /&gt;Dlatego napiszę lepiej, jak samemu owe miasta rozpisywać/tworzyć/opisywać.&lt;br /&gt;W podręczniku znajdziecie opis jednego miasta i nazwy kilku innych, a jest jeszcze rzesza tych mniejszych nienazwanych - słowem jest, co opisywać.&lt;br /&gt;Dla porządku dziś opiszę sposób powstawania ludzkich miast Wschodniej Derdy - Księstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Opisywanie zaczniemy od szkicu. Dobrze mieć przecież przed oczami, co się opisuję .&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I. Teren&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Wiadomo miasto musi mieć swoje miejsce. Warto przed przystąpieniem do tego etapu przeczytać opis księstwa, w którym dane miasto chcecie umiejscowić (podręcznik - dodatek &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Geografia&lt;/span&gt;). Znajdziecie tam krótki opis dominującego na danym obszarze krajobrazu - może to okazać się pomocne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wracając do terenu. Narysujcie na kartce papieru wszelkie cieki wodne (rzeki, strumienie, wodospady, jeziora, zatoki, etc.), pofałdowania terenu, skały, lasy zagajniki, itp.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;II Drogi&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W historii miast nigdy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;niewiadomo&lt;/span&gt; czy osada była przed drogami czy wpierw były drogi a potem osada - Zapewne było i tak, i tak. U nas jednak (w Ścieżce) przyjmę, że wpierw były drogi, a ściślej ich skrzyżowanie. Na takich rozstajach ludzie a przednimi, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;eflowie&lt;/span&gt; spotykali się, wpierw przypadkowo a potem by dokonać wymiany, ustalić ważkie rzeczy. Tak powstał targ, targowisko, na którym co pewien okres czasu pojawiało się miasteczko namiotów, kupców, dyplomatów i wszystkich tych, których przyciąga skupisko plotek, złota i zabawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mając przed sobą wyrysowany szkic terenu, narysujmy na nim przecinające się w jakimś punkcie linie - nasze drogi. A w miejscu przecięcia narysujcie obrys targu (zwykle kwadrat, ale może też być inna figura &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;geometryczna&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;III Zabudowa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jak już powstał targ i co ważniejsze prosperował to odwiedzający go rzemieślnicy, kupcy powoli zaczynali dochodzić do wniosku, że nie opłaca im się, co tydzień/miesiąc/rok przywozić cały towar a potem pod koniec targu wyprzedawać go za bezcen - ta do tej pory na wiejskich targach największy tłok jest ostatniego dnia. Tak pojawiły się wokół targu składy, szopy, warsztaty, a potem domy, karczmy, &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;zamatuzy&lt;/span&gt;, rzeźnie. Wkrótce z wokół placu wyrosło małe miasteczko i jeśli nadal miało szczęście wciąż rosło i rosło. Niedługo po tym miejscowy wielmoża, który mógł mieć przemożny wpływ na powstanie osady (wiadomo wpływy z podatków są w monecie a renta feudalna często w naturze), mógł zdecydować, że warto by czymś &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_6"&gt;zabezpieczyć&lt;/span&gt; rozwijającą się inwestycję. W tym celu zbudował warownię na pobliskiej skale, wyspie, pagórku (sam mógł nakazać go nasypać).&lt;br /&gt;Miasto z biegiem czasu rozwijało się a liczni kupcy i rzemieślnicy poczęli się zrzeszać by razem występować w rozmowach z zachłannym feudałem (wiadomo wiązkę chrustu trudniej złamać niż sam o jeden patyk). Wkrótce drogą biernego oporu wymuszono na miejscowym panu pewną autonomię (prawną) - tak powstała rada miejska, a wraz z nią zbudowano ratusz. Na tym etapie władca mógł dość do wniosku, że warto dodatkowo &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_7"&gt;zabezpieczyć&lt;/span&gt; prosperujące miasto budując wokół niego ogrodzenie - Rada Miejska też jest tym żywo &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_8"&gt;zainteresowana&lt;/span&gt; - taki mur pozwalał regulować przepływ ludności a i konkurecja też miała ograniczone pole manewru. Wraz z wzrostem płotu, a potem muru rósł zamek i pojawiły się na murach baszty, które doskonale nadawały się na miejskie więzienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wróćmy do naszego szkicu. Wpierw zastanówmy się czy nasza osada ogrodzona jest murem czy nie. Jeżeli tak obrysujmy owalem (zwykle) zarys rozrastającego się miasta, nie zapominając o zaznaczeniu bram na przecięciu linii ogrodzenia z drogami. Teraz zaznaczmy linię zabudowy (obrys terenu zajętego budynkami) - zwykle jest ona kanciasta, bo łatwiej buduje się prostokątne domy niż okrągłe. Jeśli chcemy zakończyć budowę mieściny na tym etapie to nie zapomnijmy o zachowaniu w obrębie murów miejsca na pastwiska i ogrody - owo miejsce będzie nam bardzo pomocne w razie oblężenia, służąc jako schronienie dla bydła i mieszkańców okolicznych wiosek. Ale jeśli ten etap historii miasta pozostaje w przeszłości to nie musimy, już owego miejsca zostawiać - dochodząc, dość słusznie, do wniosku, że już zostało ono &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_9"&gt;zagospodarowane&lt;/span&gt; (zabudowane). Czyli linia zabudowy sięga poza linię murów tworząc podgrodzie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;IV Osobliwości&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Teraz pora na szczyptę soli w naszej zupie, czyli coś, co odróżni nasze miasto od innych. Po pierwsze, jeśli "budujemy" miasto na terenie księstw to musimy pamiętać, że na 80% poprzednimi jego mieszkańcami były elfy. Powinno to znaleźć wyraz w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_10"&gt;architekturze&lt;/span&gt; a także owocować zagadkowymi dla ludzi budowlami - np. w przesyconej magią kulturze elfów wśród rezydencji magów mogło znajdować się pomieszczenie do balsamowania zwłok, a i wojna domowa elfów tez mogła pozostawić ślady w podziemnym labiryncie. Drugą sprawą jest religia, a szerzej świątynie Stworzyciela. Elfy nie od początku odwróciły się od relingi, ale zrobiły to wcześniej od ludzi. Czyli za czasów elfów mogła w obrębie miasta znaleźć się jakaś świątynia - jej wielkość i kształt zależny będzie od pozycji "wierzących" w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_11"&gt;społeczeństwie&lt;/span&gt; budowniczych. Ludzie natomiast zlaicyzowali się połowicznie a właściwie są na etapie postępującej laicyzacji - prosty lud nadal wierzy, ale elity i mieszkańcy miast już rzadko. Z tego też powodu na pewno w momencie przybycia ludzi jakąś/którąś świątynie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_12"&gt;wykorzystywano&lt;/span&gt;, albo zbudowano nową. Obecnie budowla ta będzie zamieszkała przez kapłana, zamieniona w szpital albo obracać się będzie w ruinę - nie jest to regułą w &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_13"&gt;Aristite&lt;/span&gt; religia przeżywa swój renesans a magia jest napiętnowana.&lt;br /&gt;Teraz zastanówmy się, które kwartały miasta &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_14"&gt;zamieszkuje&lt;/span&gt; patrycjat a które plebs. Gdzie mamy złoto spływające z ścian a gdzie umierających w rynsztokach. Warto wiedzieć, które dzielnice miasta warto odwiedzać i dlaczego innych nie.&lt;br /&gt;Nacje - w raz z rozwojem miasta pojawili się w nim przybysze posiadający odmienną kulturę, a czasami i rasę od "rdzennych" mieszkańców. Może nawet powróciła część elfów? Jeśli przybysze są dość liczni to naturalną rzeczą będzie, iż zamieszkają w swoim sąsiedztwie - tak powstaną getta, których pozycja zależeć będzie od statusu ich mieszkańców. Na przykład elfy są z reguły poważane, a orki zwykle przez ludzi pogardzane. Warto się nad tym głębiej zastanowić w aspekcie stosunku większości mieszkańców do &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_15"&gt;przedstawicieli&lt;/span&gt; danego getta.&lt;br /&gt;Następną rzeczą ku rozwadze jest magia. Ludzie na ogół ją cenią, ale się też - często nie bez racji - boją. Dlatego magowie również zamieszkają w miarę wyodrębnionej dzielnicy- zwykle tej bogatszej.&lt;br /&gt;Gdy mniej więcej już wiemy gdzie, kto mieszka pora na garść rodzynek - karczmy. Każda ma swój nastrój, swój kolor i swoja klientelę. Ale trudno opisywać wszystkie, tym bardziej że niektóre przestaną istnieć nim nasz przewodnik zakończymy :E. Skupmy się na tych &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_16"&gt;najsłynniejszych&lt;/span&gt;, czyli tych, o których się mówi. Zastanówmy się, w której dzielnicy karczma się znajduje i jaką ma klientelę i &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_17"&gt;najważniejsze&lt;/span&gt;, z czego słynie. Proponuję opisać dwie, trzy, pięć nie więcej.&lt;br /&gt;Ogólnie warto pisać wszelkie szczególne miejsca warte odwiedzenia nie tylko karczmy a więc dla przykładu: przeklętą łaźnię, najlepszy &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_18"&gt;zamatuz&lt;/span&gt;, tajemniczy pomnik, etc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Gdy już to wszystko wiemy warto zaznaczyć te wszelkie miejsca na naszym szkicu i uzupełnić wyrysowane kwartały siatką uliczek (wszystkich nie ma sensu rysować - te &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_19"&gt;najważniejsze&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Miłej zabawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Temat ten odkurzyłem po wpisie imć &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_20"&gt;Behira&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://zapiskipotwora.blogspot.com/2009/11/postanowiem-poaczyc-kilka-z-pomysow-na.html"&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Obrona fantasy oraz o epickich światach słów kilka&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;- dzięki&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_21"&gt;Behir&lt;/span&gt; z&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;a inspirację.&lt;br /&gt;*Zdjęcie pochodzi z portalu&lt;a href="http://www.darmowe-zdjecia.org/"&gt; Darmowe zdjęcia&lt;/a&gt; i udostępnione za zgodą autora.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-7231015180719348675?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/7231015180719348675/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=7231015180719348675' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/7231015180719348675'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/7231015180719348675'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/11/miasta-derdy1-ksiestwa.html' title='Miasta Derdy#1 - księstwa.'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-5630232259640110544</id><published>2009-11-19T22:30:00.000+01:00</published><updated>2009-11-19T22:45:41.759+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Konkursu koniec...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Stw_M2iONMI/AAAAAAAAAMA/ONczwfeApEY/s200/golemkkb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 158px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Stw_M2iONMI/AAAAAAAAAMA/ONczwfeApEY/s200/golemkkb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Konkurs, konkurs, i już po konkursie...&lt;br /&gt;Teraz w miejscu tym powinienem dodać ankietę w wynikiem której miał być wyłowiony zwycięzca. Ale cóż, zrobić gdy swe uczestnictwo zgłosił jedynie jeden zawodnik...&lt;br /&gt;Prawdę powiedziawszy zawiodłem się, nieco...&lt;br /&gt;Ale nic to, mówi się trudno i żyje się dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwycięzcą pierwszego ścieżkowego konkursu został:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-size:180%;" &gt;Marcin Roszkowski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;tytułem:&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;" href="http://chomikuj.pl/ZlotyLew/Sierocy+los.pdf"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Sierocy los&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Brawa za odwagę!!!&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drogi &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcinie&lt;/span&gt; oczekuj mego emila :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.ekoenergia.pl/uploaded/Image/zima/tatry_widok_4.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 681px; height: 448px;" src="http://www.ekoenergia.pl/uploaded/Image/zima/tatry_widok_4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;*zdjęcie pochodzi z portalu &lt;a href="http://www.ecoeurope.eu/"&gt;www.ecoeurope.eu&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-5630232259640110544?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/5630232259640110544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=5630232259640110544' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5630232259640110544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5630232259640110544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/11/konkursu-koniec.html' title='Konkursu koniec...'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Stw_M2iONMI/AAAAAAAAAMA/ONczwfeApEY/s72-c/golemkkb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-5758109129264618666</id><published>2009-11-18T12:19:00.003+01:00</published><updated>2009-11-18T12:42:15.176+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bitwy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><title type='text'>Bitew prowadzenie.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwPSqQWTEHI/AAAAAAAAANg/fOvW7UaxoY0/s1600/a8.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 137px; height: 168px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwPSqQWTEHI/AAAAAAAAANg/fOvW7UaxoY0/s200/a8.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405395601159557234" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ruszyliśmy gromko imię wodza naszego wołając! A echo wrzawy wojennej po szczytach ośnieżonych się niosło na mil wiele nasza chwałę ogłaszając.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję do wpisu tego natchnął mnie temat poruszony na &lt;a href="http://gryfabularne.blogspot.com/2009/11/bitwy-w-rpg.html"&gt;blogu starosty &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Borejki&lt;/span&gt;,&lt;/a&gt; poruszył sprawę odwzorowania bitwy oczami bohaterów w nader częsty, aczkolwiek zdaniem moim niewłaściwy sposób. Traktujący zmaganie mas żołnierskich jako nieogarnięty obraz,w której postacie graczy nie mają wpływu na przebieg jej. Przez co z góry skazywani są na wyroki kilku rzutów kostką. Na osłodę jedynie MG daje listek figowy zwany osobistymi osiągnięciami postaci.&lt;br /&gt;No dobra krytykować prosto, a powiedzieć co by się chciało trudniej.&lt;br /&gt;Nie chcąc być jako ten cymbał brzmiący swoje wyłuszczyć pragnę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bitwy w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżki&lt;/span&gt; prowadzeniu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszym, od którego zacznę, stwierdzeniem jest, że wydarzenie jakim bitwa bywa zasługuję na osobną sesję - co mówię osobną przygodę/scenariusz. Wiem, stwierdzenie to stoi okoniem w ogólnym nurcie wpojonym ogółu przez niejakiego pana Wicka i jemu podobnych. Ale zawsze twierdziłem że gracze powinni mieć szansę, mieć szansę na ratunek swej postaci przed nie ubłaganym losem. Paradoksalnie, to co miało postacie chronić (twierdzenie że nigdy prze nigdy nie odgrywać bitwy a najlepiej postaci w takich sytuacjach nie stawiać), w praktyce wystawia je na większe ryzyko losu ślepego. Dlatego wolę już bitwę odegrać, dając tym samym bohaterskim graczom możliwość podejmowania decyzji. Tym samym odium ewentualnej śmierci na ich barki złożyć (:E).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zmagań teatrum&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Każdy scenariusz potrzebuje sceny. Jak wiadomo gry to sztuka uproszczeń, dlatego dla dobra gry proponuje podzielić bitwę po dwakroć na cztery pola. Cztery dla każdej ze stron. Trzy frontowe i jedno z tyłu (patrz rysunek). Pierwsze to kolejno patrząc od lewej: Lewe skrzydło (A); Centrum(B); Prawe skrzydło(C) i z tyłu pole odwodów (D).&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwOfYW85A3I/AAAAAAAAANY/jTQdc0mfha4/s1600/pole.bmp"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 112px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwOfYW85A3I/AAAAAAAAANY/jTQdc0mfha4/s200/pole.bmp" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5405339218601378674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oczywiście pola te są czysto hipotetyczne i oddają w zasadzie szyk/porządek wojsk w trakcie bitwy. Aby bitwa miała odpowiednią barwę, należało by jeszcze pod ową siatkę podłożyć terenu ukształtowanie (potoki, lasy, zabudowania).&lt;br /&gt;Teraz dla każdej z formacji (pola), każdej ze stron MG ustala jej orientacyjną liczebność i wielkość morale - będziemy traktowali każdą jako bohatera zbiorowego. W &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżce&lt;/span&gt; cechą za morale odpowiedzialną jest &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Moc&lt;/span&gt; a ustalając jej wielkość dla formacji możemy wsiąść jej teoretyczną średnią.&lt;br /&gt;Ale wracajmy do bohaterów. Pierwszą rzeczą jaką MG powinien zrobić to wybrać miejsce gdzie drużynę umieścić. Dobrze by było przy okazji postarać się by całą drużynę w jednym miejscu zgromadzić - to znacznie uprości sprawę - a i nie zapomnijcie się graczy zapytać czy bardziej z przodu formacji chcą siedzieć czy bezpieczniej z tyłu (choć to względne).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bitwy rozegranie - środowisko postaci&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Jak już wiemy jakich szykach wojska przed bitwą stanęły i gdzie bohaterowie nasi (dla innych takimi być nie muszą) się znajdują, rozpocznijmy naszą batalię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nim do samej batalii przejdziemy pokrótce omówmy zasady jej rozstrzygania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102); font-weight: bold;"&gt;1.Morale&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Zawsze gdy dochodzi do starcia (walki), lub jakiegoś nie spodziewanego zdarzenia przeprowadzamy test morale (test cechy Moc umownej postaci jaką jest formacja). W wypadku starć test ten będzie testem przeciwstawnym obu walczących formacji. Wynik testu decyduje o tym czy dana formacja pola dotrzymała czy tworzący ją wojacy zaczęli uciekać. Pamiętajcie także o efektach testów!&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Jeżeli przewaga liczebna jest u któreś ze stron widoczna (stosunek co najmniej 2:1) to testy morale wykonuje się z modyfikatorem -3.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Zaistnienie jakiegoś niespodziewanego wydarzenia na polu bitwy (fortele, przewaga technologiczna, niespodziewanie wielkie straty, magia, śmierć dowódcy) to formacje która miała z owym wydarzeniem bezpośrednią styczność wykonuje test  z modyfikatorem - 5 a formacje które były tego świadkiem z modyfikatorem -3.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Widoczna ucieczka sąsiedniej formacji wymusza rownież przeprowadzenie testu morale.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Pojawienie się wrogich oddziałów na tyłach formacji wymusza test z modyfikatorem -5.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Znalezienie się na trasie uciekającej formacji powoduje koniecznośc testu morale z modyfikatorem -5.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102); font-weight: bold;"&gt;2. Straty&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;To przepis dla prawdziwych koneserów inni mogą właściwie sobie to odpuścić.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Niezależnie czy obie walczące formacje (lub formacja ostrzeliwana) test zakończą sukcesem lub wzajemną porażką,  straty &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;ich &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;siegają 10% mniej licznej z nich. Jeżeli któraś uciekać zaczyna to jej straty podwajamy.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);"&gt;Jakkolwiek jeśli straty sięgną ponad 50% formacja również musi wykonać test morale z ujemnym modyfikatorem - 5.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 204); font-weight: bold;"&gt;Bitwy porządek.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 204); font-weight: bold;"&gt;1. Harcownicy&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Zwykle na Derdzie decydujące starcie dwóch wojsk poprzedzają utarczki harcowników. Owych krewkich ziomków którzy lżeniem, obelgami wszelkimi na pojedynek przeciwników wzywają by sławy swej przysporzyć. Tu pierwsza okazja dla bohaterów by chwałą nieśmiertelną się okryć.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;2. Ostrzał&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Gdy już harcowników z przedpola się zgoni wojska przeciw siebie się ruszą. Ale wpierw zwykło się strzelcom pole oddawać. Czyli nasi bohaterowie od strzały, bełtu, kamienia, oszczepu lub głazu z katapulty wystrzelonego zginąć mogą. Przyjmijmy, że jeśli formacja postaci jest ostrzeliwana, to od ich testów odpowiednio zmodyfikowanej Zręczności (plus modyfikatory za posiadanie tarczy) zależeć będzie czy w danej salwie trafieni zostaną - dla uproszczenia przyjmijmy że grozi bohaterom jeden pocisk na salwę. Tylko pamiętać trzeba że łuki, proce całą formację ogniem pokrywają podczas gdy kusze zwykły w pierwsze szeregi razić.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Teraz też pojawiają się pierwsze straty w naszej formacji które MG może ale nie musi odnotowywać. Dla ułatwienia określmy je jako 10% strzelających.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Jeśli owe straty przekroczą 50% liczebności formacji to zachodzi też pierwsza konieczność testu jej morale przeprowadzenia.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;3. Starcie właściwe&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Gdy już cierpliwość lub kołczany się wyczerpią wówczas masy żołnierskie rękojeści chwytają i z gromkim okrzykiem ku sobie pędzą, zderzają się, mieszają, walczą w końcu uciekają bądź gonią. Tak pokrótce można byłoby ten etap scharakteryzować.&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Na Derdzie sztuka wojenna nie jest specjalnie wyrafinowana i za zwyczaj przybiera formę ataku ławą - frontalnego ataku centrum i oboma skrzydłami. Jedynie wybitniejsi albo głupsi wodzowie decydują się na selektywne atakowanie formacji nieprzyjaciela. &lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Tak czy siak w tym właśnie miejscu jest czas by dokonać owych spornych testów morale i za ich wyników pomocą określić co dzieje się na polu.&lt;/span&gt;  &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204); font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;4. Koniec&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(102, 0, 204);"&gt;Koniec bitwy zwykle następuje w dwóch przypadkach, gdy walczących zastanie zmrok lub gdy jedna ze stron w jakikolwiek sposób zaprzestanie walki (szczęśliwie ucieknie lub w porządku wycofa się z walki).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko powyższe MG może przed sesją lub w jej trakcie wykorzystać do stwirzenia dynamicznego tła dla poczynań bohaterów graczy. Pamiętając, że każda z ich postaci zmuszona jest wykonać osobiście test morale w sytuacji gdy jej formacja taki wykonuje.&lt;br /&gt;MG dodatkowo może ale nie musi modyfikować testy morale formacji przez wynik (efekty) szczególnie spektakularnych czynów postaci.&lt;br /&gt;Gdy już to wszystko zostanie opracowane każdy etap bitwy wraz z zachodzącymi w niej zmianami powinno się z graczami rozegrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec zamieszczam szkic przykładowego scenariusza bitewnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 0, 0);font-size:85%;" &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zimą trzeciego roku panowania księcia Glowiga Strasznego pana na Werg w dolinie Ostrogi wojska barona Kazdaja z Morimostu przeciw armii Pengera Sparzonego stanęły. Pierwszy 64o ludzi prowadzi, drugi niecałe 500. Pan Morimostu w linię swe wojska w poprzeg strumienia ustawił skrzydła o skalne wrota doliny (szyk płytki w centrum 240 [morale 11] na skrzydłach po 200  luda[morale 10]). Baron Penger za to w centrum skupił gros sił na skrzydła skąpo ludzi dając (centrum 300 [morale 12] na skrzydłach po 100[morale 9]) Bitwę po spędzeniu harcowników Lutteańczyk rozpoczął prowadząc osobiście swe szeregi na wylocie doliny wojska zgromadzone.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Faza I&lt;/span&gt; atak Lutterańczyków.&lt;br /&gt;Test morale centrum formacji W(wergijczycy) - porażka[wynik k20:18]; L(utterańczycy) - również porażka[wynik:15].&lt;br /&gt;Test lewego skrzydła atakujących: W - porażka?![wynik: 18]; L - porażka[modyfikator za przewagę przeciwnika -3; wynik: 9].&lt;br /&gt;Test prawego skrzydła: W - porażka!!![wynik:19]; L - porażka [modyfikator jak poprzednio; wynik: 11]&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Początkowo wojska niechętnie do wojaczki się garnęły tak że baron płazować co leniwszych musiał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Faza II walka&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Test centrum: W - sukces [wynik:6]; L -sukces również [wynik: 10]&lt;br /&gt;Test lewego skrzydła: W- sukces [wynik: 6]; L - porażka [wynik: 11]&lt;br /&gt;Test prawego skrzydła: W- porażka [14]; L- porażka[8]&lt;br /&gt;Test centrum Lutterańczyków po ucieczce lewego skrzydła - sukces [wynik 4]&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Z czasem walka nabrała rumieńców krew gęsto plamiła zalęgający w dolinę śnieg. Nagle lewe skrzydło Luterańczyków zachwiało się i pękło. Walczący jednak w centrum smoczy wojowie zdało się tego prawie nie zauważyli.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Faza III&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Test centrum: W - porażka [16]; L - również porażka[16]&lt;br /&gt;Test atakującego z flanki prawego skrzydła Wergijczyków na centrum Lutterańczyków: W - podwójny sukces[2]; L - porażka[16].&lt;br /&gt;Test prawego skrzydła: W - porażka [18]; L - również porażka [17]&lt;br /&gt;Test prawego skrzydła Lutterańczyków  spowodowana ucieczką centrum - podwójny sukces [4].&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Niespodziewany jednak atak z lewej flanki zaskoczył tak wielce ludzi Sparzonego że ci szyk łamiąc w panice uciekać poczęli. Jedynie na prawym skrzydle gdzie walki z mniejszą intensywnością prowadzone były pola dotrzymali...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Faza IV Pogrom Lutterańczyków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Test atakowanego z flanki prawego skrzydła Lutterańczyków: W - porażka [17]; L - sukces[10].&lt;br /&gt;Test prawego skrzydła: W - sukces marginalny [10]; L - porażka [10]&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Osobliwie atak z flanki ich nie zachwiał, widać wojowie Kazdaja bardziej pogonią za uciekającymi zajęci byli niźli walką z rozpaczą walczącymi. Jednak widać duch w śród obrońców na tyle upadł że już zmęczonym Wergijczykom pola nie dotrzymali i wkrótce ucieczką zaczęli się salwować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Straty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Faza I: W -44 ludzi; L - 44.&lt;br /&gt;Faza II: W -44; L - 64.&lt;br /&gt;Faza III: W - 34; L - 102.&lt;br /&gt;Faza IV: W - 10; L - 20.&lt;br /&gt;Suma: W - 132; L - 230.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="pfc_words"&gt;&lt;small style="background-color: rgb(216, 255, 216);"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/small&gt;&lt;/span&gt;Pięknie wyszło, teraz wystarczy bohaterów w wir zdażeń tych wprowadzić i podziwiać jak sobie radzić będą :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juto koniec konkursu :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-5758109129264618666?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/5758109129264618666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=5758109129264618666' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5758109129264618666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5758109129264618666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/11/bitew-prowadzenie.html' title='Bitew prowadzenie.'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwPSqQWTEHI/AAAAAAAAANg/fOvW7UaxoY0/s72-c/a8.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-1813797481634158349</id><published>2009-11-13T07:34:00.005+01:00</published><updated>2009-11-13T09:25:56.912+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PDF'/><title type='text'>Kłam zadając</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Sv0WlJvY97I/AAAAAAAAANA/SalsVkOAfc8/s1600-h/ax1.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 194px; height: 184px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Sv0WlJvY97I/AAAAAAAAANA/SalsVkOAfc8/s200/ax1.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5403499955440121778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W skąpanej w czerwieni zachodzącego słońca, komnacie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; na ws&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;kroś otw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;artej tarase&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;m na ciepłe promienie, wśród jedwabnych poduszek si&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;edział zadowolony z s&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ieb&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; krasnolud. Jego pulchne złotem pierścieni palce leniwie obskubywały jędr&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ne gro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;na, okazałej kiś&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;ci miękko spoczywającej  na pachnącej olejami brodzie. - Nie uda mu się.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;.. - platynowe oczy z ciekawością śledziły zmagania czerniejącej na klifie sylwetki - Stawiam zausznice moich najpiękniejszych hurys, że mu się nie uda. Przyjmujesz Glivusie? - Wysoki białowłosy elf odziany w długi &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; wyszywany perłami płaszcz z syreniej skóry, krzywo się uśmiechnął - Nie. Podbijam stawkę, setka moich zuchów przeciw, twojej nowej zdobyczy.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Ha - czarne pukle trefionych włosów zatrzęsły się w szczerym śmiechem - Spodobała ci się ta blond włosa dzikuska! Przyjmuję! Przyjmuję, przyjmuję. - Zaśmiał się  krasnolud, rubasznie klepiąc się po spowitych w jedwabie kolanach. -  Ale uważaj ona gryzie... - Tymczasem wspinający się po skalistym brzegu sąsiedniej wyspy człowiek pokonał kolejny nawis skalny. Wtem gdzieś ponad nim z jednej z grot czyjeś spracowane ręce wylały kubeł pomyji. - Ha, Ha, szczęście mi sprzyja Glivusie! - zaśmiał się gromko spoczywający na poduszkach krasnolud. - Mokra nieczystościami skała poczęła się powoli wysuwać spod zmęczonych palców. Wspinający próbował rozpaczliwie schwycić umykające oparcie, usta elfa poruszyły się, a zielone grona zagotowały się błękitem.  - Ooooo...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mijają owe magiczne 24 godziny od poprzedniego wpisu czyli od czasu kiedy wypuściłem Ścieżkę wolno. Jak ostatnio spoglądałem na swego chomika licznik wskazywał 18 pobrań, Gobas za to naliczył 96! Magiczna stówa została przekroczona!&lt;br /&gt;Mam nadzieję że się nie zawiedliście.&lt;br /&gt;Ale co najważniejsze, wbrew pesymistom, na wzór innym twórcom, oddanie wam PDFa nie zamknęło w kartonie drukowanych Ścieżek. Jak już pewnie zauważyliście już są zaklepane.&lt;br /&gt;Niema drugi druk się rozszedł - no może przesadzam bo jeszcze ich nie wysłałem, ale niebawem pewnie to zrobię.&lt;br /&gt;Teraz wypatruję kolejnych zgłoszeń i ważę czy na trzeci druk się nie skusić.&lt;br /&gt;Póki co dobrej myśli jestem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A na razie wam szczerze dziękuję - za ciepłe słowa, za wyrozumiałość i poparcie jakiego mi udzieliliście. Wiem że co poniektórych zawiodłem, że nowych szlaków przecierać nie chciałem. Ale nie chcąc znów coś nowego udowodniłem.&lt;br /&gt;Jeszcze raz dzięki wam wielkie się należą.&lt;br /&gt;Tak spoglądam na &lt;a href="http://gramelowo.blogspot.com/2009/11/podziekowania.html"&gt;bolg Piotra Korysia &lt;/a&gt;i widzę, że nie tylko ja mam ochotę wam podziękować - jesteście wspaniali - duzi i mali, ale wspaniali :D&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-1813797481634158349?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/1813797481634158349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=1813797481634158349' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1813797481634158349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/1813797481634158349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/11/kam-zadajac.html' title='Kłam zadając'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Sv0WlJvY97I/AAAAAAAAANA/SalsVkOAfc8/s72-c/ax1.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2638272618528555370</id><published>2009-11-12T07:44:00.002+01:00</published><updated>2009-11-12T13:41:23.554+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='PDF'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podręcznik'/><title type='text'>Dziedzictwo Nondorów - PDF</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Sr0gW0D2hlI/AAAAAAAAAKo/LKQ_iCkq9gc/s320/1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 222px; height: 148px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Sr0gW0D2hlI/AAAAAAAAAKo/LKQ_iCkq9gc/s320/1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Zdarzyło się też, że murarze z plemienia Finwego pracując w kamieniołomie wśród gór&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;w poszukiwaniu budulca - bo lubili wznosić wysokie wieże - pierwsi&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;odkryli szlachetne kamienie i odtąd dobywali z ziemi niezliczone ich&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;okazy, wynaleźli rozmaite narzędzia do cięcia i kształtowania&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;klejnotów i szlifowali je na różne sposoby. Nie gromadzili ich&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;jednak, lecz hojnie rozdawali, wzbogacając własnym trudem cały&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Valinor."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* J.R.R. Tolkien, Silmarillion, tłm. Maria Skibniewska, Warszawa 1990, s.66-7&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powyższy fragment zdarzyło mi się czytać wieki temu (na pewno dziesiątkę z hakiem), nie mniej wrył się on mi w pamięci i niezłych szkód poczynił w świadomości, która nim trafiona krzywo wyrosła w przeświadczeniu, że jeśli się coś robi, to robi się to dla innych. Tak też było od początku z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżką&lt;/span&gt;. Niestety czas i życie robią swoje - stare ideały zblakły, wytarły się i w świat uleciały.&lt;br /&gt;Ale ostatnio w dyskusji nad &lt;a href="http://gryfabularne.blogspot.com/2009/10/tydzien-maych-publikacji-rpg-nimsarn-o.html"&gt;wywiadem jaki przesławny &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Borejko&lt;/span&gt; ze mną poczynił&lt;/a&gt;, imć &lt;cite style="font-weight: bold;" class="fn"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/profile/03774104345586405216" rel="nofollow"&gt;Ellentir&lt;/a&gt;&lt;/cite&gt; zgrabnie w słowa zebrał, to co do tej pory po ciemku błądząc z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżką&lt;/span&gt; wyczyniałem. Zaraz się wspomniany fragment przypomniał - bliblioteczkę odkurzyłem - i jest &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ścieżka&lt;/span&gt; wolna być powinna! Czyli nie mniej ni więcej koniec próżnego myślenia nad PDFa losem - będzie wam on darmo dany.&lt;br /&gt;Co niniejszym czynię:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=";font-family:verdana;font-size:180%;"  &gt;&lt;a href="http://chomikuj.pl/ZlotyLew/SciezkaRPG.pdf"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ścieżkowy PDF&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;(Gdyby &lt;a href="http://chomikuj.pl/ZlotyLew"&gt;chomik&lt;/a&gt; nie domagał - chorowity taki od maleńkości - możecie też &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;a style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0); font-family: arial;" href="http://gobas.wieza.org/go/?http://wrzesien.9x.pl/wp-content/uploads/SciezkaRPG.pdf"&gt;stąd&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;zassysać.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możecie go pobierać, kopiować, a nawet na własną rękę drukować, jeśli najdzie was na to ochota.&lt;br /&gt;Tylko prośba dajcie znać mnie o tem :D&lt;br /&gt;Pewnie zaraz zapytacie, czy to oznacza koniec druku? Nie, w żadnym wypadku. Jeżeli zechcecie (znajdą się tacy chętni, którzy mi o swej woli w zwyczajny do tej pory sposób dadzą) to wydrukuję ją dla was. Zawsze to taniej większą liczbę drukować. A na razie czekają dwa druki, dla nowych właścicieli!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec przypominam: jeszcze tydzień do końca konkursu - chyba nie oddacie go walkowerem ?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2638272618528555370?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2638272618528555370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2638272618528555370' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2638272618528555370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2638272618528555370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/11/dziedzictwo-nondorow-pdf.html' title='Dziedzictwo Nondorów - PDF'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Sr0gW0D2hlI/AAAAAAAAAKo/LKQ_iCkq9gc/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-2704762067125164690</id><published>2009-11-02T13:54:00.007+01:00</published><updated>2009-11-02T14:24:55.477+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Sierocy los - konkurs#1</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Stw_M2iONMI/AAAAAAAAAMA/ONczwfeApEY/s200/golemkkb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 158px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Stw_M2iONMI/AAAAAAAAAMA/ONczwfeApEY/s200/golemkkb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;"Jeszcze tylko kilka mil... Jeszcze parę chwil i będą ocaleni!". Ta myśl kołatała się w głowie&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Marty, pozwalając jej zrobić kolejny krok po skalistym gruncie. Jej stopu krwawiły, ramiona&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;piekły bólem, ale szła przed siebie, niosąc na reku kwilące dziecko. Wiatr smagał ją lodowatym&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;biczem, wilgoć i morska sól piekły skórę, ale ona i gromadka jej towarzyszy wędrowali&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_0"&gt;niestrudzenie&lt;/span&gt; jak mrówki, wszystkie siły wkładając we wspinaczkę. Daleko za nimi, skryty w&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;ciemności dogorywał statek, który sztorm cisnął na skały. Jego kadłub pękł, pokłady się zapadły,&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;a do brzegu dotarła jedynie niewielka grupka przewożonych nim uchodźców. Reszta zginęła w&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;topieli, pochłonięta przez morze. [...]&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha, dziś Dzień Zaduszny, a tu taki prezent...&lt;br /&gt;Właśnie odebrałem pierwszą pracę na &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_1"&gt;ścieżkowy&lt;/span&gt; konkurs#1. Jej autorem jest pan &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Marcin Roszkowski&lt;/span&gt;, plik ma 10 stron tekstu i jest w formacie &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_2"&gt;pdf&lt;/span&gt; (wstawka fabularna pochodzi właśnie z owego dziełka). Możecie go pobrać o tu poniżej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;a href="http://chomikuj.pl/ZlotyLew/Sierocy+los.pdf"&gt;Sierocy los&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Przygoda może i nie jest &lt;span class="blsp-spelling-corrected" id="SPELLING_ERROR_3"&gt;pełni&lt;/span&gt; zgodna z realiami&lt;span style="font-style: italic;"&gt; Ścieżk&lt;/span&gt;i, ale myślę że każdy MG jakoś sobie z tym problemem poradzi - tak naprawdę czekają go tylko kosmetyczne poprawki. No może za wyjątkiem jednego z &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_4"&gt;BNów&lt;/span&gt; ale - czego się nie robi dla dobrej zabawy :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do końca konkursu pozostało jeszcze 17 dni - niby to &lt;span class="blsp-spelling-error" id="SPELLING_ERROR_5"&gt;dużo&lt;/span&gt;, niby to mało - spieszcie się.&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-2704762067125164690?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/2704762067125164690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=2704762067125164690' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2704762067125164690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/2704762067125164690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/11/sierocy-los-konkurs1.html' title='Sierocy los - konkurs#1'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/Stw_M2iONMI/AAAAAAAAAMA/ONczwfeApEY/s72-c/golemkkb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-5112226269493421070</id><published>2009-10-31T21:40:00.001+01:00</published><updated>2009-10-31T22:38:44.526+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Naznaczeni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wywiad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='TMP'/><title type='text'>TMP#1 Naznaczeni Thronaarem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/SuPYLrBUkCI/AAAAAAAADlA/IBYNVKk-Jc0/s320/11111.png"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 177px; height: 182px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/SuPYLrBUkCI/AAAAAAAADlA/IBYNVKk-Jc0/s320/11111.png" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kilka dni temu imć &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Borejko&lt;/span&gt; na swym blogu zamieścił &lt;a href="http://gryfabularne.blogspot.com/2009/10/tydzien-maych-publikacji-rpg-nimsarn-o.html"&gt;wywiad&lt;/a&gt; przeprowadzony ze mną. Sam wywiad był jego wkładem w rozpoczętą przez niego samego akcję &lt;a href="http://gryfabularne.blogspot.com/2009/10/tydzien-maych-publikacji-rpg-251009.html"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Tygodnia małych publikacji&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Idea ta, zresztą jak wszystkie jego poprzednie (że podam przykład &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Karnawału&lt;/span&gt;), jest ze wszech miar słuszna i potrzebna -widać taką opatrzność przeznaczyła mu rolę by ten nasz światek pobudzał do działania.&lt;br /&gt;Dziś nie chcąc być dłużny (wet za wet), a chcąc dołączyć swoje trzy grosze do jego szlachetnego ogródka, publikuję wywiad jaki poczyniłem z jednym z wybitniejszych twórców amatorskich RPG - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Thonaarem&lt;/span&gt; - autorem &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;Oto on (ten wywiad - żeby nie było :D)&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Cieszę się wielce drogi &lt;span style="font-style: italic;"&gt;T&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;h&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;o&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;naarze&lt;/span&gt;, niechaj twój młot nigdy nie pokryje się kurzem, że zechciałeś podzielić się za n&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ami swoimi wspomnieniami i wrażeniami z pracy nad swoją&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; grą. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;Naznaczeni&lt;/span&gt; to jeden  bodajże &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; dwóch systemów wykorzystujący uniwersalną mechanikę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Q10&lt;/span&gt;, jednocześnie to gra która jak żadna inna prze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;pełniona jest magią. Czy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; mógłbyś nam coś bliżej opowiedzieć o swym dziele o jego magii, świecie i probl&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;emami z ową m&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;echaniką? &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Głupie pytanie, jasne że tak - inaczej byśmy tutaj nie rozmawiali. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;br /&gt;No dobra to może na początek opowiedz nam jak narodził się pomysł na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt;, skąd czerpałeś insp&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;iracje? Czy może pamięt&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;asz od czeg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;o się zaczęło?&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://rpg_naznaczeni.republika.pl/images/logo.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 454px; height: 68px;" src="http://rpg_naznaczeni.republika.pl/images/logo.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Zaczęło się od sesji w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;GURPS&lt;/span&gt;-a, gdzie grałem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; pyrokinetykiem, jeden kolega telekinetykiem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;, a drugi zwykłym łucznikiem. Posiadanie mocy przez postacie było zatajone, a chęć ich użycia była przekazywana na karteczkach dla MG. W trakcie sesji setki strzał odbij&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ało się od niewidzialnej tarczy, albo wracało do wrog&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;a, maszt&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;y ulega&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ły &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;samozapłonowi, ludzie zapalali się nie wiadomo ja&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;k i gdzie, a kolega grający łucznikiem dziwił się co się wokół dzieje. Moje wrażenia po sesji były mie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;szan&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;e z dwóch po&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;wodów, po pierwsze kom&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;unikowanie karteczkami wymuszało przekazywanie zwięzłych informacji dla MG, a to spowodowało dużo nieporozumień odnośnie tego co postać może. Drugim zgrzytem był kolega łucznik, który z powodu braku mocy był głównie obserwatorem, co wydawało mi się dość niesprawiedliwe. J&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ednak pomysł grania posta&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ciami posia&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;dającymi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; moc&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;e&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; w świecie fantasy, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;a nie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; będ&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ący&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;mi magami, bardzo mi się spodobał. W tym okresie udzielałem się na forum &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Twierdzy&lt;/span&gt;, gdzie rozpoczęto prace nad autorskim systemem. Zacząłem forsować więc swój pomysł na autorkę, co wyszło średnio, lecz dało mi niezbędnego kopa do rozpoczęcia prac.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- N&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;apisałeś &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt; w oparciu o p&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;olską wersję mechaniki &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Roll&amp;amp;Keep&lt;/span&gt; znaną szerzej pod nazwą &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Q10&lt;/span&gt;. Odpowiedz, proszę skąd w ogóle pomysł na wykorzystanie tej, a nie innej mechan&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;iki. Czy była ona obecna u zarania systemu, czy p&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ojawiła się dopiero w trakcie jego pisania?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Na początku miałem pomysł tylko na postacie, oraz moce, a potrzebowałem dużo więcej. Zacząłem rozglądać się po Interne&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;cie w poszuki&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;waniu podobnych pro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;jektów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; i tak znalazłem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;uniwersalną mechanikę &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Q10&lt;/span&gt;. Jako również projekt autorski wydawał się idealn&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;y do moich potrzeb. D&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;zięki temu nie musiałem pracować nad nową mechaniką, c&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;o ułatwiło prace.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; - Powiedz mi, jak to jest pis&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;ać grę pod gotową mechanikę - zawsze mnie to ciekawiło, a sam nigdy się nie odważyłem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Nie jest tak pro&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;sto, jak na początku m&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;yślałem. Mając wykrystalizowaną wizję jak ma postać wyglądać i co potrafić, trzeba to dostosować do tego co oferuje fizyka świata, jakim stanie się mechanika. Powoduje to pewnego rodzaju sprzężenia z&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;wrotne. P&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;rzykładem tego niech będzie archetyp ras. Chciałem by mechanika była prosta, jednocześnie w jak największym stopniu stopiła się z czterema podstawowymi żywiołami. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;W praktyce oznaczało to przypisanie po jednym z a&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;trybutów&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; do każdego z żywiołów. Sprawiło to, że krasnoludy związane z pierwiastkiem ziemi stały się mechanicznie związani z archetypem Krzepa. W ten sposób utrwalony w więk&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;szości fantasy archetyp Silnej Woli w u tej rasy stracił w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt; rację bytu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Jak odnosisz się do stwierdzenia, że mechanika powinna wspierać system?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;-  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;W pełni się z tym zgadzam. Wizja świata i opisane możliwości postaci z gry, powinny odpowiadać temu, co mogą na sesji osiągnąć gracze ograniczeni mechaniką. Jeżeli w podręczniku będzie napisane, że postacie mogą rzucać motorami, a mechanika ogranicza ich siłę do udźwigu maksymalnie stu kilogramów, to coś tu jest nie tak.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; - No dobrze przyjrzyjmy się światu. Zapewne nie wszyscy czytelnicy mieli możliwość się z nim zapoznać, w związku z tym czy mógłbyś go tutaj w paru słowach nakreślić?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SuyoZzZO4cI/AAAAAAAAAM4/YAqIzSbRPk4/s1600-h/Naznaczeni+okladka.JPG"&gt;&lt;img style="cursor: pointer; width: 136px; height: 196px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SuyoZzZO4cI/AAAAAAAAAM4/YAqIzSbRPk4/s200/Naznaczeni+okladka.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5398875214556619202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;-  Jest to magiczne fantasy zbudowane na bazie czterech żywiołów, czego odbicie można znaleźć w każdym aspekcie świata. Są cztery rasy powiązane z czterema żywiołami: ludzie z ogniem, elfy z powietrzem, atlanci z wodą i krasnoludy z ziemią. Każda z nich zamieszkuje jeden z wyjątkowych kontynentów, elfy podniebny kontynent Mu złożony z latających wysp, atlanci zatopioną przed wiekami Atlantydę, ludzie wulkaniczną Lemurię, a krasnoludy rozłożystą i górzystą Aghartę. Do tego większość populacji posiada dary, które dają im nadnaturalną kontrolę nad żywiołami, lub innymi aspektami magii. Dotyczy to nie tylko rozumnych ras, lecz także zwierząt i potworów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; - Jak widzę świat &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; jest pełen magii - właściwie to sama magia :D. Skąd pomysł by każdy z bohaterów był w jakiś sposób przez nią dotknięty?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Częściowo odpowiedź na to pytanie znajduje się w jednej z pierwszych odpowiedzi. Pomysł wyjątkowej drużyny nie jest nowy, w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Earthdawn&lt;/span&gt;-ie gra się adeptami, w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Świecie Mroku &lt;/span&gt;nadnaturalnymi stworami jak wampiry i wilkołaki, a u mnie tytułowymi Naznaczonymi posiadającymi dar mocy żywiołów. Aby jednak było interesująco i cała drużyna nie składała się z rzucających czary magów, moc u naznaczonych może objawić się na jeden z wielu niepowtarzalnych sposobów, które są oddzielone od archetypów profesji. Właśnie tego oddzielenia brakowało mi najbardziej w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Earthdawn&lt;/span&gt;-ie, czyli w systemie do którego najczęściej porównuje się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt;. Postać mająca moc ognia nie musi być wojownikiem, a moce takiego pyrokinetyka fantasy nie muszą wiązać się ze zniszczeniem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- W wielu dyskusjach na forum autorskim pytano cię, jak wyobrażasz sobie okiełznanie takiej "magicznej" drużyny - mógłbyś coś na ten temat powiedzieć?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- W brew obawom nie jest to takie trudne. Postacie w naznaczonych od początku posiadają nadnaturalne zdolności, lecz są one słabe i kosztują trudno odnawialne Punkty Mocy. To nie jest drużyna z &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;D&amp;amp;D&lt;/span&gt; zabijająca smoki, oraz używająca jednego zaklęcia do rozwiązania zagadki. Jednak moc zmienia podejście MG do niektórych aspektów przygody. Przy jednej z sesji obdarzona aspektem zwierzęcego węchu postać poszła mocno na skróty, gdy wywąchała osobę odpowiedzialną za zabójstwo. Jednak w &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt; nie tylko postacie mają moc, lecz także przeciwnicy, co jest drugim z wyzwań, tym razem stawianym graczom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; - W swym dziele pozwalasz graczom tworzyć własne zaklęcia. Pamiętam, że przy jego lekturze zachwyciło mnie twoje modelowe podejście do magii - każdy jej element można układać jak klocki. Jak wpadłeś na takie jej przedstawienie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Zawsze uważałem, że magia powinna być plastyczna, czego przykładem może być &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Mag&lt;/span&gt;, lecz drażniła mnie mała kontrola mechaniczna w systemach z tworzeniem zaklęć, co mogło tworzyć zbyt potężne czary, lub być powodem nieporozumień. W &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt;, podobnie jak w komputerowym &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Morrowind&lt;/span&gt;, chciałem móc stworzyć zaklęcie z paru prostych elementów, które w stu procentach było by mechanicznie rozpisane. Samo tworzenie mechaniczne tego typu magii to była żmudna stopniowa praca, której jednym z ważniejszych kroków milowych było skopiowanie pomysłów z własnej gry karcianej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Jak pamiętam swoje dziecko zdążyłeś pokazać już światu w dwóch odsłonach a obecnie pracujesz nad trzecią. Co nowego zamierzasz w niej zawrzeć i kiedy planujesz zakończenie prace?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Pierwsza odsłona to był bardziej kilkudziesięciu stronicowy szkic, który zaprezentował pomysł na świat, oraz wykorzystanie mechaniki &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Q10&lt;/span&gt; do poprowadzenie w nim sesji. Drugie podejście to już prawie sto stron mechaniki i świata, choć głównie tego pierwszego. Niestety było w tym dużo niesprawdzonych, bądź niedopracowanych elementów, co czyniło podręcznik dość kłopotliwym narzędziem. Powstająca teraz trzecia odsłona, to w tej chwili ponad dwieście stron, w których staram się poprawić błędy i wykorzystać rady z komentarzy do drugiej odsłony. Podstawowe zmiany, to tak naprawdę więcej: więcej przykładów mocy, więcej opisów świata, więcej historii, więcej dopracowanej mechaniki. Z planowaniem zakończenia prac jest jak z wydawaniem RPG w Polsce, ciągle przesuwa się w czasie. Miałem nadzieję skończyć w tym roku, lecz znalazłem parę rzeczy mogących zostać rozbudowanymi, co trochę rozwleka prace. Mam nadzieję jednak skończyć na początku nowego roku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; - A jak już jesteśmy przy kończeniu. Ostatnio wielu sobie zadaje to pytanie: w jakim stylu objawisz swe dzieło - jaki będzie skład, czy będzie w kolorze, czy w czerni i bieli, planujesz druk, czy wystarczy ci forma elektroniczna?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Całość będzie bardzo podobna do poprzedniej części, tak w formie jak i układzie. Wychodzę z założenia, że autorka powinna być treściwa i prosta do drukowania. Z tego powodu czarnobiały podręcznik z małą ilością ilustracji wydany w formie PDF-a. Ostatnio spodobały mi się odnośniki w dokumentach, dlatego chcę wykorzystać to proste narzędzie do ułatwienia poruszania się po podręczniku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Uff, przyznaję skończyły mi się pytania, czy chciałbyś jeszcze coś dodać na zakończenie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Może tylko wyrazić nadzieję, że ten wywiad wywoła jakieś zainteresowanie u czytelników moim autorskim projektem, co jest niewątpliwie jednym z większych motywatorów pracy dla takich jak ja twórców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- No to już naprawdę koniec. Dziękuję za zmarnowany przeze mnie czas i życzę prawdziwego wulkanu zapału - chyba nie tylko mi narobiłeś smaku na potrawkę z &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Naznaczonych &lt;/span&gt;:D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(153, 51, 0);"&gt; Do zobaczenia&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; color: rgb(153, 51, 0);"&gt;- Pozdrawiam,&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;Thronaar&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 0);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Podsumowując dodam jeszcze, że samą grę jak i wiele innych informacja o &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;Naznaczonych&lt;/span&gt; możecie znaleźć na stronie autora - o &lt;a href="http://rpg-naznaczeni.prv.pl/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tu.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; A po dyskutować zawsze również z nim ,jaki z wieloma innymi twórcami, możecie zawsze też &lt;a href="http://autorskie.wieza.org/"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tu&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;. Zapraszam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nimsarn&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;PS.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Idea &lt;span style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;tygodnia&lt;/span&gt; jest ze wszech miar godna pożądania, tylko dlaczego ma się ograniczać do jednego tygodnia w roku? Przecież za każdym rogiem czeka na nas miłość a pieniądze leżą na ulicy. Dlaczego nie zrobić z tego co miesięcznego cyklu - Aaa?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3073117446683993786-5112226269493421070?l=sciezkanimsarnaa.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/feeds/5112226269493421070/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3073117446683993786&amp;postID=5112226269493421070' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5112226269493421070'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3073117446683993786/posts/default/5112226269493421070'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sciezkanimsarnaa.blogspot.com/2009/10/tmp1-naznaczeni-thronaarem.html' title='TMP#1 Naznaczeni Thronaarem'/><author><name>Nimsarn</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14131069056943895734</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='33' height='29' src='http://4.bp.blogspot.com/_N76hPQK3tq8/SwotIMDnbtI/AAAAAAAAAOI/hUIL0mjRNCY/S220/my.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/SuPYLrBUkCI/AAAAAAAADlA/IBYNVKk-Jc0/s72-c/11111.png' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3073117446683993786.post-5106573457915665533</id><published>2009-10-26T12:26:00.001+01:00</published><updated>2009-10-26T13:34:49.731+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='karnawał'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='almanach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reguły'/><title type='text'>Nuty w kamieniu wyryte</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Wieść po lesie&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;wartko się niesie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;że w szóstej grocie&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;span style="font-style: italic;"&gt;- kota pomiocie.&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Cb6DyDaZi9Q/Si5CwjlacdI/A
