12 listopada 2015

Co ja bym zrobił bez...

Dawno nie pisałem i dziś wiele nie zamierzam :P
Zebrało mi się na marudzenie, dodatek piszę mimochodem - bestia leniwie pożera i przeżuwa każde pisane słowo  - a tu by się chciało PBFa poprowadzić...  Ale dziś nie o tym.. 

Ostatnio zabierając się po raz kolejny do klawiatury zdałem sobie sprawę że nie napisałbym/
nie wymyśliłbym ani słowa, ani linijki bez dwóch rzeczy: muzyki z "mojej" tuby i rysunków. Zresztą bez pisania, też nic bym nie narysował (bo leniwy i mdły żywot wiodę) i tak w kółko.
Słowem gdy maznąłem ilustrację do dodatku zaraz ochota na jego skończenie wróciła
- rysunku wam nie pokarzę poczekajcie na premierę, ale dopiszę do inspiracji grafiki Franka Frazetty

Brak komentarzy: