3 marca 2015

Ścieżką Przez Bułane Fora

Powietrze w stajni było gorące, gęste i duszne; pełne siennego pyłu i kurzu, który leniwie pływał w pomarańczowym świetle zapadającego właśnie wieczoru. Nieliczne zamieszkałe boksy wypełniały pustą przestrzeń rżeniem i głośnym chrupaniem pochłanianej przez konie kolacji. Nie licząc ich pachnącej łajnem zwierzęcej obecności, w stajni nie było nikogo. Stary koniuszy z sobie właściwą dokładnością jeszcze raz omiótł wzrokiem, tak dobrze mu znaną przestrzeń, po czym zaryglował wrota i powoli podążył w stronę jednego z boksów zamienionego w siodlarnie, gdzie przy rymarskim stole już wcześniej zgromadził grupkę uzbrojonych włóczęgów. Nie ufał im, ale ich potrzebował. Zacisnął szczęki i z cichym jękiem wypuścił powietrze, wprawiając w ruch nagromadzoną przez zimę flegmę. Odchrząknął, zamek był jego domem, jego jedynym domem; pamiętał starego barona, z którym w młodości ścigał z sokołami żurawie, z który zalecał się do co ładniejszych mieszczanek, z któremu przywiózł żonę i którego w końcu zaniósł plującego krwią na śmiertelne łoże. Przystanął... Pamiętał jak po jego śmierci stał się jedyną prawdziwą rodziną dla gromadki osieroconych paniątek, które szukały u niego schronienia za każdym razem gdy uciekły z pod opieki jednej z lepiej urodzonych ciotek; jak najstarszy z synów zmarłego barona przejął stery zaniedbanej baroni; jak któregoś ranka znalazł śpiącą na sianie młodą dziewczynę, jak przyjął ja na służbę i pokochał jak córkę. Przypomniał sobie jak młodzi się poznali i wzajemnie zakochali. Mimowolnie zacisnął pięści na wspomnienie ponurego typka z południa szukającego zbiegłej niewolnicy. To przez niego musi zaufać tym przybłędom - łachmaniarzom. Będzie to pewnie go kosztowało kilka jego ukochanych koni, ale... jutro ma się odbyć ślub a on nie dopuści, by coś zagroziło szczęściu tych dwojga. W roztargnieniu potrząsnął szczeciną szpakowatych włosów ruszył ku siodlarni...

Jak obiecałem, ferie się skończyły a ja ruszam z rekrutacja do PBF - zapraszam do Ostatniej Oberży (z angielska Lastinn) - kto wie może w końcu zmienią nazwę na bardziej swojską... W końcu skrót OO brzmi lepiej niż Li, a jak dodamy dwie kropki... - (.)(.) - to nawet lepiej wygląda ;)

1 komentarz:

Ojciec Kanonik pisze...

"Cycki pasują do wszystkiego" - Kuglarz :D