11 lutego 2011

Opętanie, smoki i kobiety

Często łapię się ostatnio na tym że nie wiem za bardzo co tu jeszcze na pisać. Bazgranie po imprezach stało się dla mnie drugim oddechem - czasami zapominam o pierwszym. Tak pisanie na cudze tematy uzależnia, rozleniwia, ściąga na manowce... Dziś postanowiłem to zmienić powrócić do głównego nurtu tego bloga i opowiedzieć wam nieco o swej Ścieżce.

Temat nie jest  nowy jak zwykle odgrzałem go ze schowka, choć gdy powstawał kropla atramentu nie zagościła na ekranie. Będzie trochę - w większości o magi, o zwyczajach bytów i kobietach.

Opentanie
Temat dość popularny od czasu pierwszego Egzorcysty (mam namyśli tu film do którego użyczył swej muzyki Mike Oldfield -  a propo w tle puszczam sobie właśnie jego wielkie dzieło "Ommadawn" polecam...). Tak sobie pomyślałem że nigdzie na Ścieżce nie wspomniałem o tym aspekcie magii bytów. A przecież to nie może świadczyć że go nie ma. Musi być! Natura magii na Derdzie wprost sprzyja takim zachowaniom. Jeśli teraz Byty zaczniecie utożsamiać z demonami będziecie bardzo blisko prawdy - jeśli takowa jest. No dobra ale jak to w ogóle jest z tym opętaniem.

Przeszukałem wiele ksiąg, zwojów kory zapisanych często martwymi literami, przemierzyłem Derdę od wschodu do zachodu. Na własne oczy oglądałem runiczne kamienie za Smoczą Rzeką jak i zeszklone ruiny starożytnego Kensal. I zadziwiłem się. Zadziwiłem się tym, że od śmierci ostatniego króla Wieżchowców jest tak mało... Nie wiem czy mnie zrozumiesz, przyjacielu ale spójż w zapiski Jorinusa Mocarnego, Zuli Strasznego albo w Żywoty Tuliusa Szarego. Kiedyś dosiadanie było pospolite. Pośród tych co odważyli się stąpać naszą ścieżką nigdy nie brakło Wieżchowców. Dopiero po śmierci Króla ci zaczęli zanikać. Choć i dziś jeszcze można ich znaleźć...
Fragment Listu Tobiasza Wędrownego do Magnusa Wspaniałego


Zdarza się że w śród tych co parają się magią bytów dochodzi do chwilowej utraty kontroli nad ciałem magika. Co prawda zdarza się to w tej gałęzi magii niezmiernie rzadko to jednak niezaprzeczalnie się zdarza. Nikt nie wie co jest celem istoty która przejmującej kontrolę nad ciałem pechowego magika, choć wielu podejżewa kim ona jest. Wieżchowcy, bo tym mianem określa się na Derdzie opentanych zachowują się często iracjonalnie, ba czasami łamią prawa rządzące światem. Mówią czystym językiem Bytów, ciało, krew skała i powietrze są im powolne. Odchodzą tak niespodziewane jak się pojawili. W jednej chwili twój przyjaciel, oprawca, towarzysz wpatruje się  w ciebie płonącymi żywym ogniem oczami a za chwilę zasypia głębokim snem, po którym nic nie pamięta...
Księgi Magii Zebrane, tom VI.

 Zaobserwowano w trakcie walk z Zakonem Złotego Lwa pewne dziwne wielce interesujące zjawisko. Jak donoszą ci, którym udało się umknąć spod niewolniczego sznura, gdy Zakon prowadzi jakąś większą kampanię zdarza się że zdało by się bez powodu kolumna zatrzymuje się. Wszyscy opuszczają głowy podczas gdy jeden z zakonników przemawia. Co dziwne zdarza się że w ciągu jednego dnia, takie postoje powtarzają się kilkukrotnie i za każdym razem wysłuchany jest inny zakonnik ...
Z protokołu Rady Księstwa Domian


Powiadają że na dworach Lutte panuje zwyczaj że część dam dworu chodzi całe dnie i noce bez przodziewku, za strój jedyny mając biżuterię bogatą, nie bacząc przy tym na porę roku. Za nic mając chłód poranka lub skuwające ziemię lody. Kobiety te zwykle milczą jednak gdy się odezwą każdy ich słucha szczególnie pan domostwa. Nikt też nie odważy się takiej ni jakiej zniewagi zadać we wszystkim im ustępując...
Dziwne a zabawne spis zwyczajów ludzkich, Galina ava Tolia

Patrząc przez pryzmat zasad opentania zdarzają się bardzo, ale to bardzo rzadko. Ale nie trzeba być magiem by tego wątpliwego zaszczytu dostąpić. Praktycznie wystarczy że nieopatrznie wyjawi się któremuś Bytowi swoje prawdziwe imię - na przykład będąc świadkiem rzucania zaklęć. Przyjmuję że z opentaniem mamy do czynienia wówczas gdy w jakikolwiek teście na kostce (k20) wypadnie wynik dokładnie odpowiadający liczbie dnia w którym gracie. Pod warunkiem oczywiście że Jakiś Byt miał możliwość poznania imienia bohatera gracza, który podejmuje się testu. Czas opentania równy jest mocy wezwanego Bytu który poznał imię postaci w minutach czasu gry. Nie muszę mówić że na ten okres Mistrz Gry przejmuje kontrolę nad poczynaniami postaci. Gdy ów czas minie postać zasypia na k20 minut po czym budzi się nic nie pamiętając w stanie ciała jakim miało przed openataniem. 
Opisane powyżej zasady dotyczą tak zwanych przypadkowych opentań. Należy tutaj nadmienić że nie mamy z nimi do czynienia u wyznawców Czarnego Kryształu jak u osób związanych przysięgą ze smokami.
U tych pierwszych opętanie jest postrzegane jako interwencja Lwa. Gdyż zna on imiona swych sług i czasami sam kieruje ich poczynaniami. 
U smoków opętania dostępują jednie osoby wybrane z pośród grona domowników zawierającego pakt ze smokiem. A że są to zwykle kobiety, to wynik tego że Smoki lubują się w przepychu i bogactwie. Nic w tym dziwnego bo przecież w większości społeczeństw Derdy piękne (innych nie znam) kobiety cenione są na równi ze złotem i klejnotami. Smoki po prostu w swej zachłanności gromadzą gdzie tylko mogą rzeczy (i jak widać nie tylko) cenne. Oczywiście w tym przypadku istotą dokonującą opętania jest sam smok.

Na koniec chcę wam powiedzieć że powyższe zasady, możecie  ale nie musicie używać w swych kampaniach na Ścieżce - miłej zabawy.
Nimsarn

Brak komentarzy: