16 listopada 2010

O przygodach ptaki puszczam....

- Bąk nie ptak - to owady!
- Jak co lata nie ma rady,
Ptakiem jest i ptakiem będzie.
I przy pawiu stanie w rzędzie.

Nieodżałowany Enc (słyszałem, że go pochowali na kilku portalach...) - niech mu blogi lekkie będą - do nowego karnawału dał przyczynek. Znów do przodu gna nieboże, rwie przed szereg, za krąg siega. Niczym tęczy barwna wstega. Tam rozwinie tu zabłyśnie a na końcu w oczy pryśnie:D Właśnie postanowił ruszyć co od lat wiadomo do ruszania nie jest. Nie żeby nie próbowano, ale to kupa sroga wielu przytym poległo ręce ubrudziwszy - sam nie chwaląc się często ów temat poruszam/łem.

Karnawał#16 Scenariusze i Przygody - Ku uciesze i wygody...

No dobra może na początku napiszę jak widzę stosunek przygody do scenariusza, potem zastanowię się jak mają się postacie graczy do scenariusza a na końcu przypomnę jaki jest mój pomysł na spisanie scenariusza.

Scenariusz vs Przygoda
W rozumieniu moim scenariusz to warsztat, a razczej jego owoc, coś co MG powinien przygotwoać przed sesją (domyślnie by się dobrze bawić na sesji). Im miś czuje się lepiej w prowadzonym settingu tym scenariusz jest skromniejszy. I analogicznie jeśli ktoś jeszcze swobodnie nie pływa w temacie powinien scenariusz bardziej dopracować. Przygoda za to dlamnie zapis odbytej sesji - efekt założeń scenariusza i działań grających (zarowno graczy, MG i losu). A stosunek sceanariusza do przygody  określam zdaniem: Spisałeś scenariusz, ale gdy zasiadacie za stołem wszystko może się zdarzyć!

Postacie vs scenariusz, postacie vs fabuła
Fabuła - intryga, rzeczy które się dzieją lub dziać mogą w trakcie przygody. Jest ona integralną częścią scenariusza rpg. Ale występuje w nim w swej szczątkowej formie (a przynajmniej powinna wg mnie)- prologu i w motywacjach bohaterów niezależnych. Właściwie to suma tych dwóch (prolog + motywacje) tworzą właściwą fabułe/intrygę scenariusza rpg - niektórym sama ona wystarcza już za cały scenariusz.
No dobra, ale gdzie jest miejsce postaci graczy w fabule rpg? Odpowiadając na to pytanie stwierdzę, że wg mnie fabuła toczy się/rodzi niezależnie od istnienia postaci. Innymi słowy świat się kręci i ma w nosie czy bohaterowie mają oczy otwarte czy zamknięte. Oczywiście dopuszczam wyjątkowe sytuacje w których fabuła zapętla się  w okół postaci ale to są i powinny być wyjątki (wg mnie).
W scenariuszu za to powinno być zaznaczone, w którym momencie pojawiają się na scenie postacie. Miejsce w którym jestestwo postaci przecina się z osią fabuły i zaczyna się sesja. Ustęp ten nazywam zwykle "zadaniem", choć nie zawsze przybiera on formę zakapturzonej postaci nagabującej drużynę "przy piwku i orzeszkach".
Reasumując postacie są częścią świata, w którym żyją, nic zatem dziwnego że biorą one udział w jego życiu. Nie mniej, nie są one jego pępkiem.

A teraz jak już wiemy co i jest co, pora zastanowić się jak?
Na marginesie dodam, że właściwie odpowiedziałem już na to pytanie o tu. Ale przypomnę jeszcze raz.
W toku swych rozmyślań nad sposobem spisywania przygód w pewnym momencie zachwycony byłem portalowym modelem S.O.Su. Sprawdzał się on, nie powiem dobrze, ale pchany własną dociekliwością przemyślałem go i skutek zabiegów jest taki że obecnie uważam że scenariusz rpg powinien się składać z:

1.Prologu - tego co było (jak doszło do powstania sytuacji konfliktowej - intrygi);
2.Ekspozycji - tego kto i co jest (między innymi: pogoda, pora roku, czas);
3.Scenografii - mapy opisu lokacji;
4.Obsady - BeNni, statyści, potwory.

Na koniec mam jeszcze jedną radę dla prowadzących i grających:
Nie bójcie się porażek, to że drużyna nie wykona powierzonego jej zadania nie oznacza końca świata. Często porażki są najlepszym przytykiem do nowych przygód. Nawet najlepszy scenariusz jest stokrotnie gorszy od rozegranej wspólnie przygody, nawet wówczas gdy zasadzała się ona jedynie na bezmyślnym tępieniu szkodników.

Brak komentarzy: