23 marca 2010

Na bezdrożach - tabela spotkań

Siedząc miedzy korzeniami wiekowego dębu, po raz setny tego popołudnia młody zbójca wytarł, kawałkiem rękawa połyskujące w słońcu ostrze. Wtem za pleców od strony spieczonego słońcem traktu dobiegło go jakieś niewyraźne szuranie. Pobudzony nagłym impulsem młodzieniec chwycił niezręcznie rękojeść i z głośnym krzykiem - Sakiewkę albo ży... - zwiędłe w zapale słowa ciężko upadły pod bose stopy umazanego pyłem starucha. - A miałem gdzieś tutaj sakiewkę... - Starzec nie przestając się uśmiechać zaczął zamaszyście obmacywać swe poszarzałe biodra. - Pusta ona, ale jeśli będziesz nalegał...

Tabeloza na Ścieżce postępuje, dziś mamy następny przypadek. Od dawna (2-3 lata) zakochałem się w starym modelu gry rpg (dla niektórych przed potopowym - przed zalewem kultury zachodu). Jednym z jego wyznaczników było częste wykorzystywanie tabel a już nagminnie tabeli spotkań. Wiem, w tym momencie część z was zjeży się i parskając wyłączy tę stronę. Nie mniej dla tych, co to jeszcze mnie słuchają (czytają), przypominam iż prócz wad - za jaką może być poczytana konieczność odnajdywania wyników w tabeli - ma ona także jedną ważną zaletę. Dzięki wprowadzeniu czynnika losowego - przypadkowości - w podróż drużyny możemy nadać światu pozory życia.
No, ale aby nie stać się niewolnikiem tabel i przeklinać ich twórcę do skończenia świata trzeba wiedzieć jak ich używać. Przedewszystkim pamiętajcie, że narzędzie, jakim jest tabela ma być wam pomocne - czyli sięgajcie po nią tylko wtedy, kiedy wam (tu zwracam się do MG) ona pasuje. Nigdy, ale to nigdy nie czujcie się zobligowani do jej używania!
Teraz jak już to sobie wyjaśniliśmy, to możemy się zastanowić, do czego tabela spotkań się nam może przydać. Czasami się zdarza, że bohaterowie nasze ukochanej (spróbujcie jej nie kochać) wyjdą poza obszar zaplanowany w scenariuszu, albo znajdą się w którejś z jego luk (nie da się wszystkiego przewidzieć luki są czymś naturalnym a nawet porządnym). Może też dojść do sytuacji, że MG zabraknie (ulegną one wyczerpaniu) zaplanowanych wcześniej spotkań, a dramaturgia gry ich akurat wymaga. Słowem może spotkać was - prowadzący - przeczucie, że powinno się coś wydarzyć (nuda jest trojąca w każdej sesji) a akurat nie macie nic przygotowanego. Dalej dobrze jest pokazać graczom, że świat się wokół nich nie kręci (zwykle ich to kręci), że nie wszystko podąża nurtem wytyczonym w fabule. Gdy będziecie mieli takie przeczucia warto mieć na podorędziu taką oto tabelę spotkań.



Legenda: Spotkania
  1. Nieznany w okolicy potwór - bohaterowie mają okazję zadzierzgnąć znajomość z potworem (olbrzymim zwierzęciem, odmieńcem, nieumarłym, etc.), o którym nikt szerzej w okolicy nie słyszał. Może ów osobnik dopiero, co przybył na te tereny, albo okolica jest na tyle bezludna, że nikt mu się do tej pory nie naprzykrzał. Drobna uwaga potwory znane w okolicy powinny być wzmiankowane w opisie okolicy, na której planujecie rozegrać przygodę.
  2. Duże zwierzę - zwierze wielkości krowy (patrz dział Potwory w podręczniku) niedźwiedzie, gryfy, tury, żubry itp.
  3. Średnie zwierzę - wielkości psa, zaliczymy do tej kategorii prócz psów wilków lisów także sarny, dziki, etc.;
  4. Małe zwierzę - mysz, szczur, jaszczurka albo jakiś ptak owad. Rzadko bywają agresywne, ale też występują w zastraszającej ilości ;
  5. Nic - pusto, tylko pył i kurz...
  6. Tubylec - typowy mieszkaniec tego regionu zajęty typowymi dla regionu pracami. Niektórych tubylców z natury lepiej unikać - szczególnie jak się znajduje w ich menu. Od tubylca można uzyskać podstawową pomoc (jeśli jest przychylnie nastawiony) a także usłyszeć lokalne ploteczki.
  7. Złoczyńca - banita, rozbójnik, rzezimieszek. Masz coś cennego - uważaj kolego. Prócz niepohamowanej miłości do cudzej własności, osób tak pędzących swój żywot można oczekiwać typowych dla regionu informacji.
  8. Handlarz - ścieżki Derdy przemierzają setki, jeśli nie tysiące kupców mających za cały dobytek jeden wóz lub kilka worków na grzbiecie przemęczonego muła. Handlarz zna na ogół rozchodzące się w okolicy wiadomości, wie co działo się na drodze, którą przemierza i pomoże w potrzebie - jeśli masz czym zapłacić.
  9. Bard - "Chcesz wiadomości? Chłop z lutnią u nas gości!" Jak napisano na drzwiach jednej z wergijskich tawern. Bard to chodząca encyklopedia a w dodatku bogato ilustrowana - zawsze jest, co posłuchać przy ognisku a i droga z muzyką się tak nie dłuży. Spotkać barda to dla drużyny jak obejrzeć zapiski MG. Mogą go o wszystko wypytać z dużym prawdopodobieństwem, że coś będzie wiedział. Jeśli jednak oczekujecie jakieś konkretnej pomocy...
  10. Najemnik - tych lepiej nie spotykać. Pusto w czosie, pusto we łbie, a w dodatku pijane zwykle to, to chodzi ostrym żelazem na prawo i lewo wywijając. Jeśli jest wam po drodze to może was przed czymś obroni - ale płacić sobie każe. Może się jednak zdarzyć, że bardziej niż o uczciwy zarobek chodzić mu będzie o cudzy majątek. Wieści dobrych od niego nie usłyszysz, bo go tylko gdzie nająć się może interesuje.
  11. Grupa złoczyńców - pamiętasz tego, co za dębu wyskakiwał i o sakiewkę się pytał? Teraz ma kompanów. Raczej o drogę cię nie będą pytać...
  12. Stróże prawa - Czasami się zdarza, że masz szczęście - albo i nie - napotkać na drodze ludzi miejscowego barona. Zwykli oni w większych grupach przemykać traktami baronii ścigając bezprawie. Ale jak mawia dobre przysłowie "od prawa lepiej z dala". Tym bardziej, że żołdacy tacy często zapędy mają, do samo jego stanowienia. A i jest jeszcze korupcja...
  13. Karawana - bogaci kupcy albo kilku mniejszych znając niebezpieczeństwa czyhające na drogach organizują się w większe grupy, często najemników dla ochrony wynajmując, przez co bezpieczniej się czują. By skorzystać z takiej ochrony wielu podróżnych (za niewielką opłatą) do karawany się takiej przyłącza. Tak, że spotkać tu można pełną gamę typów ludzkich, barda, włóczęgę, uczonego. Karawana to też źródło wszelkich o świecie wiadomości, mnogość podróżnych sprawia, że z dużą szansą dowiesz się tutaj wszystkiego, a i w potrzebie nikogo nie zostawią - "bo to wiadomo, kogo się ratuje, zbity baron, włóczęga tak samo bieduje".
  14. Znaczny podróżny - wielcy tego świata również podróżują. Bardzo rzadko sami, zwykle z świtą. Pomocy od nich nie oczekuj - chyba żeś jednym z nich. Urazić, kogo się wystrzegaj - bo prawo za nimi w dym idzie. Wieści - wieści o nich się niosą, nie oni je...
Objaśńienia:
  • Dla wszystkich spotkań istnieje bazowo 50% szansa na to, iż spotkanie nie przebiegnie w przyjaźni. Wielkość tą należy zmodyfikować sławą czynów bohaterów - jeśli coś sławnego mieli oni okazję dokonać. Wiadomo sława, sławie nie równa i trudno by spotkany w lesie niedźwiedź w pas się kłaniał oswobodzicielom pobliskiej osady. Pamiętajcie również o ważnych dla okolicy wydarzeniach takich jak głód, wojna lub narodziny następcy tronu.
  • Tabela owa jest również wykalibrowana dla nie zurbanizowanych rejonów ludzkich - bliżej terytorium Księstw. Co odpowiada przestrzeni znajdującej się mniej więcej trzech mil (4,5km) od najbliższej osady.
  • Tereny znajdujące się ponad tą granicą powinno się rozpatrywać z ujemnym modyfikatorem do rzutu k20 od -1 do -5.
  • Ziemie zaś bardziej zurbanizowane - leżące pośród kluczy wsi i w bezpośredniej bliskości miast, radzę rozpatrywać z dodatnim modyfikatorem wielkości +1 do nawet +7 na k20.
  • Sprawdzać w tabeli przy normalnych warunkach należy co 6-8 godzin drogi.
  • W rejonach gęściej zasiedlonych co 2-4 godziny (orientacyjnie).
  • W powyższym wypadku należy również podwoić ilość spotykanych istot (liczbę kostek razy 2).
No to tyle na dzisiaj, w drodze wyjaśnienia powiem, iż tabeloza owa będzie wpisana (takie mam plany) w większy cykl traktujący o prowadzeniu [się!] Ścieżki dla początkujących.

*Zdjęcie na początku pochodzi ze strony http://www.darmowe-zdjecia.org/ i zostało udostępnione zgodnie z licencją użyczoną przez autora (darmowo).

3 komentarze:

Omlet pisze...

Oł je, kolejny generator :D
Ale ja planuję robić takie na sto pozycji jak Blair z Planet Algol ;)
Może się uda :)

Nimsarn pisze...

Życzę powodzenia - serio. A zapomniałem coś dodać, zaraz z edytuję.

Omlet pisze...

Dzięki :) Będzie poważna próba wyobraźni :D