30 marca 2010

Ekwipunek Trójcy


Dziś popełniam swoisty kontrapunkt w imię samopomocy fanfaronów :D
Czyli dorzucam swoją cegiełkę do zaprzyjaźnionego gruzowiska imć Gertruda.

Szabla Karmazynowych Huzarów
Regulaminowa broń biała jednego z najsłynniejszych w całym Revanmoth pułków kawalerii, sławnym z wielu udanych zgonów i legendarnej już brutalności. Od innych szabel odróżnia ją prócz złoconego kabłąka w kształcie czaszki także posiadanie trzech półcalowych otworów wywierconych w młotku, przez które jak przez gwizdki w trakcie zamachu przelatuje powietrze wywołując przeraźliwy świst. Szable są numerowane i rejestrowane, jeśli zdąży się by posiadacz takiej szabli spotkał grupę huzarów, a nie będzie umiał udokumentować w jaki sposób wszedł w jej posiadanie, za szczęściarza będzie się mógł uważać, jeśli mu ją jedynie zabiorą. Pamiętać również trzeba iż widok takowej szablicy u boku dżentelmena, w niektórych krainach niechęć, a nawet nienawiść wywołać może.

Pałasz
Szable, wszelkiego autoramentu za broń lekkich pułków jazdy uważać się zwykło. Półki ciężkie tj. dragońskie i kirasjerskie zwykły (poza kilkoma wyjątkami) pałaszów właśnie używać. Broń ta podobnie do szabli wyważona prosta nie krzywa być musi, bez pióra, równie, jak i szabla jednosieczną pozostając. Dzięki czemu łatwiej pałaszem do sztychu się złożyć a i siła uderzenia większa również być musi. Za najszlachetniejszą formę pałasza uznaje się te, pozostające na wyposażeniu złotego pułku kirasjerów Formulatu, do którego młódź szlachecka w ogonku się ustawia a pojawienie się na którymś z salonów u boku mając ów złotem wykańczany pałasz nobilitacji i splendoru kawalerowi tylko przysparza.

Wziernik Valdmorta
Instrument ten wynaleziony i szerzej stosowany w epoce odkryć, przypomina mosiężny lejek o wydłużonym dziobku długości nawet 2m. Na cembrowinie zaopatrzony w uchwyty (zwykle dwa) wyposażone w dźwignie, którymi sprawny operator za pomocą systemu linek może sterować głowicą - znajdującą się na węższej części instrumentu - przy której zwykle szczęki manipulacyjne, także przez owe dźwignie sterowane, mają miejsce. Wnętrze instrumentu wypełnia systemem luster i soczewek, dzięki którym operator może patrząc weń, między uchwyty, dostrzec co na końcu głowicy się znajduje. Przedmiot ów powstał ku temu, by w wnętrze nieaktywnych portali zaglądać bez ryzyka, iż zdrowie się przy tym straci.

Tyla trzy są, chyba że mnie coś najdzie to jeszcze kilka popełnię :D

2 komentarze:

Gertrud pisze...

Wziernik Valdmorta brzmi przekozacko! :D Opisy są bardzo fabularne, przez co inspirują (a przynajmniej mnie zainspirowały).

Widzę zamiłowanie do broni białej, chyba, że się mylę? ;)

Serdecznie dziękuję Ci za wzięcie udziału i wsparcie konkursu swoim piórem. Pozdrowienia!

Nimsarn pisze...

Konkursu?! To jest jakiś konkurs :D

Cieszę się że się (masło) opisy podobają.
Z bronią to zgadłeś, zwłaszcza jak spoczywa w dłoniach, tej milszej dla oka, półci :D

A pisząc o Wzierniku miałem przed oczami taką miedzianą mackę ze szczypcami i soczewką na końcu :D