22 lutego 2010

Czy ja mogę jeszcze marzyć?

Wszyscy marzą, czy ja mogę?
Kładę łapy na podłogę,
łeb zadzieram,
róg unoszę.
Wszystko mam!
...
O co proszę?!
...
Czegom żądał. Już dostałem!
Swymi łapy z ścian wyrwałem!
...
Czy jest takie jakiem chciał?
Czy ktoś taki wybór miał..?

Karnawał RPG#8 - Marzy mi się.

Po dłużej w kniei nie obecności, znów troll na salonach gości. A tam cuda - zobaczcie sami. Wszyscy goście opium ospani. Tylko mu smutno się zrobiło. Jakoś, takoś nie miło...

Co mi się marzy? A czy może mi się jeszcze coś marzyć? Napisałem własne RPG. Wypuściłem je w świat i wróciło do mnie uznaniem... Ktoś może powiedzieć że odniosłem sukces. Ktoś inny że wydałem się na pośmiewisko. Ale to też jakiś sukces, a ten jak odkryłem jest przekleństwem. Aby to zobrazować zadam pytanie:

- O czym marzył Persiwal gdy już Graala dzierżył w dłoni?

No właśnie czy można jeszcze o czymś marzyć jak swe marzenia się już spełniło? A czym jest człowiek bez marzeń.

Pustka.

Tak po wypuszczeniu Ścieżki poczułem i nadal czuję pustkę. Nie mogę czytać podręczników RPG na przykład. Te które posiadałem przed napisaniem Ścieżki, są w niej w jakiś sposób zawarte - przetrawione. Z ich zawartość po stokroć przeżułem, użyłem lub odrzuciłem. Czytając zaś nowe nabytki, również nie znajduję w nich tej dawnej radości z kosztowania czegoś nowego. Czytam i często wbrew sobie osądzam, krzywię się, w końcu z niesmakiem odkładam na półkę. Może to wynik starzenia się, a może to dlatego że pisanie własnego RPG wymusiło postawienie pewnych jasnych odpowiedzi na to co oczekuję od systemu?

Dalej, kiedyś marzyłem, by znów grać, by móc - znaleźć czas na grę. W trakcie podejmowania prób naprawy tego stanu rzeczy odkryłem że nie jestem gotów zrobić tego kosztem najbliższych. Rodzina a tak w szczególe dzieci są dla mnie ważne a one oczekują i dostają ode mnie mój czas - to chyba dobrze. Nie mniej świadomość ceny jeszcze nie gasiła we mnie głodu. Dopiero znalezienie odpowiedniej formy jaką okazał się PBF (granie na forum) nasyciło mnie. To tak jak kupowanie zamienników (nie tych od drukarek), wiesz że to nie oryginał - nie spełnia w pełni twych potrzeb, ale jego cena pozwala ci go przełknąć - zaspokoić głód. I tak od czasu gdy zacząłem grywać na forach już za grą nie tęsknię. Co nie oznacza, że kiedyś na nowo nie zacznę.

Czy to oznacza, że już nie marzę o rpg?
Okazuje się, że nie, mażę ale już nie o tym samym co kiedyś. Nie szukam nowych światów, nowych mechanik - tą jedyną już mam. Na granie znalazłem sposób, który pozwala mi żyć.

Ale mażę o tym by:

1. - moja Ścieżka zaczęła żyć własnym życiem. - System rpg jest martwy - każdy. Dopiero gracze budzą do życia jego świat. Tylko w nich on żyje. Słowem marzę o tym, by ktoś grał w Ścieżkę;

2. - opowiedzieć wam jeszcze jakąś historię. - Od czasu do czasu, tu i ówdzie, wspominam o swoim SyFie (grze fabularnej w konwencji SF). Na razie jego historia przebiega dość dramatycznie. Ale nie przestaję sobie powtarzać, że kiedyś znajdę czas, by go napisać;

3. - móc spłacić dług. - Kończąc pracę nad Ścieżką, mimowolnie zaciągnąłem pewien dług. Mam nadzieję że kiedyś udami się go spłacić. Jagmin trzymam kciuki za Tekronikum.

To już chyba koniec.
Dziś tylko tyle marzeń siedzi w moim RPG.
Do zobaczenia :D

2 komentarze:

Jagmin pisze...

Dziękuję i dołączam się do życzeń.

Paladyn pisze...

Bardzo osobisty i ciekawy wpis, ogromnie dziekuję.