15 grudnia 2009

Miasta Derdy#2 - efie osady

nature in autumn photo
Gałęzie ponad zziębniętymi wędrowcami tętniły życiem, co chwila rozwiewane wiatrem liście przebłyskiwały światłami, dudniły czyjeś kroki, opadały na ziemie jakieś urwane rozmowy. - Znaczy się ogniska też nie możemy zapalić? - Zwalisty osiłek niecierpliwie potarł zmarznięte ramiona. - Tak mówił ich strażnik. Chcesz możesz dołączyć do tamtych - otulona kocem złotowłosa wyspiarka podbródkiem wskazała zalany światłem pagórek. - Eee, niech się możni gotują we własnym sosie... - Wtem przeciągły gwizd przeszył zalegający pod konarami mrok. - Ten tego, lepiej dać skóry niźli głowy, idziemy?

Jak widać mam jeszcze ochotę pociągnąć temat miast. I dobrze bo przecież lepiej kuć żelazo póki gorące (to akurat już zdążyło ostygnąć :S). Jak zauważyliście biorę na warsztat elfie osady. Temat wielce ciekawy bo o wiele trudniej je sobie wyobrzić niźli lepianki ludzi.
Ale jak mawiają - do rzeczy.

I Teren i drogi
Wiadomo, Puszcza jest jedna, ale jaka ona jest w okazałośi swojej - tylko jej mieskańcy wiedzieć mogą.
Przeczytajcie to co napisałem o niej w Geografii i w opisie świata. Na pewno roi się od drzew i krzewów. Jak pamiętacie osady elfów nie powstały, w przeciwieństwie do miast ludzkich, żywiołowo. Uchodźcy wyposażani w wiedzę swych dzikich pobratymców starannie wybierali miejsca, w których się osiedlali. Dlatego prawie każda osada położona jest przy jakimś spławnym cieku wodnym. Wiadomo w puszczy łatwiej i bezpieczniej wsiąść na łudź i popłynąć do sąsiedniej osady- nawet pod prąd - niźli tłuc się na krętych wyboistych, często zdradliwych ścieżkach targając ciężkie pakunki na własnych plecach.
Co prawda na plecach również się nosi bo nie we wszystkich kierunkach woda płynie. Bardziej to uciążliwe i niebezpieczne, ale czasami konieczne. Ścieżki, bo dróg w Puszczy nie ma (poza jedną ale to inna historia), biegną zwykle szczytami pagórków omijając doliny i cieki wodne. Gdyż te w wyniku deszczu ścieżkę by rozmiękły i zniszczyły, a woda przecież bestie spragnione przyciąga jak magnes (bagna przyciągają jak magnes jeszcze bardziej [sic!]).
Podstawowym środkiem transportu w Puszczy prócz łodzi i tratw, są osły. Wozów się praktycznie nie używa, konie służą pod wierzch a i tak trudno się na nich po lesie jeździ. Dlatego w drogę zwykle się idzie na piechotę swego osiołka, który cały dobytek wędrowca nosi, za uzdę trzymając.
Większość, zdecydowana większość osad zbudowana (niewłaściwe słowo) - zasadzona jest na jakimś wniesieniu. Deszcze padają często i lepiej by woda spływała na boki nie do środka, bo ze stojącej wody tylko robactwo i choroby wychodzą.
Szczyt wzgórza na którym posadowiono osadę karczowano, tworząc wolny od drzew krąg - Aulete - centrum osady.

No dobra narysuj na swym szkicu siatkę cieków wodnych zaznaczając które są spławne i w którą stronę płyną. Teraz wyrysuj gdzieś w pobliżu jednego z tych spławnych, pagórek - to będzie środek naszej osady. Następnie z pagórka wyrysuj ścieżki - nie za dużo - ale tak by nie biegły wzdłuż strumieni i częściej szczytami pagórków prowadziły. Na szczycie wzgórza zaznacz pozbawiony drzew okrąg - Aulete.
II Drzewa
Nie o takie drzewa chodzi, choć właściwie... Elfy przybywając do Puszczy wyszukiwały i naginały do swej woli olbrzymie Buki. Wielkie jak sekwoje, drzewa rosnące prawie wyłącznie w Puszczy. W śród ich konarów elfy zamieszkały budując, jak ptaki swoje platformy. Ich gałęzie wyrównały, wydrążyły i wedle swej woli poprowadziły. Między poszczególnymi drzewami rozpięto drewniane kładki, albo tak pokierowano wzrostem gałęzi, by zachodziły na siebie. Tam gdzie gałęzie okazały się za cienkie by na nich mieszkać, ogrodnicy założyli swoje ogrody drążąc cierpliwie rdzeń w jego miejsce torf wkładając. W tak przygotowanym podłożu sadzi się winorośl, a nawet niektóre gatunki drzew i innych krzewów owocowych (między innymi morwy).
Jeden z buków, ten co zwykle najbliżej szczytu wyrasta, jest zamieszkany przez członków książęcego dworu. Jego dolne partie są zwykle zamieszkiwane przez książęcą drużynę - jedyną zorganizowaną siłę w osadzie.
W śród konarów pozostałych drzew mieszkają prawie wyłącznie elfy, goście i niewolnicy zamieszkują sklecone z wikliny szałasy u podnóża wzgórza.
Na skraju, ale zdarza się że i na środku, aulety zwykle buduje się kryty dachem piec, na którym każdy może przygotować swój posiłek - choć zwykle przygotowuje się jeden wspólny. Elfy, przygotowanie posiłku dla całej osady, uznają za wielki przywilej (produkty każdy przynosi w miarę możliwości) a odmówienie poczęstunku odczytywane jest za zniewagę. Na innych polanach znajdują się oczywiście i inne piece, na których przygotowuje się strawę dla niewolników lub też dla innych elfów - jeśli osada jest tak duża by się wszyscy na Aulecie nie mogli pomieścić. Na owych pobocznych polanach również wznosi się kuźnie i warsztaty tych rzemieślników, którzy nie mogą wykonywać swego zawodu wśród gałęzi (garncarzy, kamieniarzy, etc.). Auleta jak i inne polany poza porami posiłków służą mieszkańcom również jako miejsce wymiany towarowej.
Zwykle też na skraju osady jedną polanę możliwie położona za jakimś strumieniem przeznacza się na miejsce ceremoni pogrzebowych. Znajduje się tu wielkie palenisko, na którym dokonuje się kremacji zmarłego i szereg kopczyków skrywających urny zmarłych mieszkańców. Rzadko, ale czasami tak, buduje się też dla zmarłych grobowce.
W okół zamieszkałych drzew rozciąga się martwy pas. Połać lasu porośnięta posadzonymi tu specjalnie różnej maści cierniami, jeżynami lub innymi trujący cmi roślinami, miedzy którymi rozłożono sidła i wykopano zamaskowane doły - wszystko to dla bezpieczeństwa osady. Czasami co prawda się zdarza, że jakieś dzikie zwierze przekroczy pas ale przecież elfy mieszkają na drzewach, a niewolnikami nikt się za bardzo w takim przypadku nie będzie zajmował.

Wracamy do szkicu. Wpierw zakreślmy obszar osady, wyrysowując martwy pas pułapek. Dalej zaznaczmy aulete, inne polany i pnie wielkich buków ( nie za gęsto) lekko oznaczając obszar gałęzi. Teraz możemy zaznaczyć znajdujące się na ziemi składy, szopy i warsztaty oraz przystań. Gdy już mamy rozrysowaną dolną część osady, weźcie kredkę innego koloru i schematycznie naszkicujcie znajdujące się nad ziemią połączenia miedzy drzewami - te najważniejsze - pomniejsze odnogi prowadzące do poszczególnych platform zaciemniły by nam obraz. Pora na oznaczenie drzewa zamieszkałego przez dwór (zakreślcie go innym kolorem).

III Osobliwości
Osiedla elfie są mniejsze niźli ludzkie miasta to i osobliwości w nich mniej. Nie ma wśród konarów karczm ni burdeli, co prawda nie jeden mieszkaniec może swym ciałem zdobywać środki do życia ale nie robi się tego na ogół w sposób zorganizowany.
Niektórzy z elfich magów, a wielu elfów para się magią, są na tyle znani że gromadzą wokół siebie gromadę uczniów. Nie są to jakieś oszałamiające ilości nie mniej o takich przypadkach często się mówi.
Władcy paru osad mogą się również pożcycić posiadaniem dość okazałych księgozbiorów ale dostać się do nich nie sposób bez wiedzy właściciela, gdyż niektóre z nich okazać się mogą wielce niebezpieczne.
Czasami, jak to zwykle z skalistymi pagórkami bywa, kryją one ukryte przed wzrokiem ciekawskich groty, pieczary. Niekiedy takie podziemia bywają zamieszkałe przez różne potwory o których nic nie wiedzą, albo wiedzą aż nadto, mieszkańcy drzew. Bywa też że systemy jaskiń wykorzystywane są przez mieszkańców jako składy, skarbce, albo tajemne drogi ucieczki. Jeśli skała tworząca pagórek jest dość miękka (wapń, piaskowiec) niektóre elfy specjalnie drążą takie podziemne kryjówki.
Wędrując po puszczy można też natknąć się na tzw. przeklęte drzewa, nawiedzone, takie o których mieszkańcy nigdy nie mówią po zmroku i twierdzą że nie są do końca żywe. Zwykle choć nikt nie potrafi tego wyjaśnić drzewa te usychają.
Jak już jesteśmy przy zmarłych to chodzą również niejednokrotnie słuchy o elfich grobowcach zamieszkałych przez nie do końca martwe istoty.
Choć elfy z reguły wyparły się wiary w stworzyciela, to jednak czasami nieopodal elfiej osady można natkać się na uroczyska - miejsca poświęcone któremuś z duchów - zwykle Jewemu albo Jelli. Wedle miejscowych podań są to miejsca które dany duch sobie w sposób szczególny upodobał. Powody takiego upodobania mogą być nader odmienne, co zważając na ich zmienną naturę nie powinno dziwić. Na przykład słyszałem o ulubionym przez Jellę krzewie róży, o skale Gery na którym elfie kobiety przychodziły rodzić, albo o pięknym wodospadzie w którym Mondia uwielbia się kąpać. Zwykle miejsce takie jest czczone ale i omijane. Żaden elf się otwarcie do bytności w jego pobliżu nie przyzna. Ponoć jak utrzymają starsze z pośród elfów, takie miejsca można znaleźć również w krainie zamieszkałej obecnie przez ludzi.
No i nie zapominajmy o leżach znanych z słyszenia mieszkańcom lasu bestii - na pewno kilka ich w bezpośredniej bliskości wioski znajdziemy.

Na naszym szkicu zaznaczmy te wszystkie miejsca, które nasi bochaterowi napweno pragneli by odwiedzić i jesteśmy gotowi.

Miłej zabawy życzę ponownie :D

PS. Z dodrukiem Ścieżki narazie się w strzymuję... nomen omen do wiosny. Mam co prawda jedno zamówienie ale waham się czy przedsięwzięcie nie będzie dla mnie za kosztowne. słowem czekam na chętnych.
*- ilustracja udostępniona darmo na stronie www.123rf.com

3 komentarze:

Omlet pisze...

A ile liczysz za podręcznik, bo nie pamiętam?

Nimsarn pisze...

Ostatnio zbierałem po 26 zeta.

Omlet pisze...

Dopisz mnie do listy chętnych :)