23 listopada 2009

Miasta Derdy#1 - księstwa.

Mglisty chłód poranka przeszył donośny protest otwieranych bram. Zaraz też dołączył do niego głośny gwar tłoczącego się pod nimi pospólstwa, mieszający się z przekleństwami próbujących zapanować nad tłumem strażników. - Idzie zima... - Postawny kapitan straży zamaszyście rozcierał ręce, ukradkiem zerkając na milczącą postać miejskiego celnika. Ten z pogardą wydymając usta szczelnie otulony baranim kożuchem, ponuro obserwował rozkładających przed wejściem stół wraz z kasą...

Dziś mam ochotę wam trochę pomarudzić, a może nawet pomóc.
Rzeczy o miastach trącanie - czyli jak właściwie te miasta w Ścieżce mogą wyglądać. Ale nie będę się tutaj rozpisywał nad każdym miastem z osobna. Nudne, to by było i nieprzydatne!
Dlatego napiszę lepiej, jak samemu owe miasta rozpisywać/tworzyć/opisywać.
W podręczniku znajdziecie opis jednego miasta i nazwy kilku innych, a jest jeszcze rzesza tych mniejszych nienazwanych - słowem jest, co opisywać.
Dla porządku dziś opiszę sposób powstawania ludzkich miast Wschodniej Derdy - Księstwa.


Opisywanie zaczniemy od szkicu. Dobrze mieć przecież przed oczami, co się opisuję .

I. Teren

Wiadomo miasto musi mieć swoje miejsce. Warto przed przystąpieniem do tego etapu przeczytać opis księstwa, w którym dane miasto chcecie umiejscowić (podręcznik - dodatek Geografia). Znajdziecie tam krótki opis dominującego na danym obszarze krajobrazu - może to okazać się pomocne.

Wracając do terenu. Narysujcie na kartce papieru wszelkie cieki wodne (rzeki, strumienie, wodospady, jeziora, zatoki, etc.), pofałdowania terenu, skały, lasy zagajniki, itp.

II Drogi
W historii miast nigdy niewiadomo czy osada była przed drogami czy wpierw były drogi a potem osada - Zapewne było i tak, i tak. U nas jednak (w Ścieżce) przyjmę, że wpierw były drogi, a ściślej ich skrzyżowanie. Na takich rozstajach ludzie a przednimi, eflowie spotykali się, wpierw przypadkowo a potem by dokonać wymiany, ustalić ważkie rzeczy. Tak powstał targ, targowisko, na którym co pewien okres czasu pojawiało się miasteczko namiotów, kupców, dyplomatów i wszystkich tych, których przyciąga skupisko plotek, złota i zabawy.

Mając przed sobą wyrysowany szkic terenu, narysujmy na nim przecinające się w jakimś punkcie linie - nasze drogi. A w miejscu przecięcia narysujcie obrys targu (zwykle kwadrat, ale może też być inna figura geometryczna).

III Zabudowa
Jak już powstał targ i co ważniejsze prosperował to odwiedzający go rzemieślnicy, kupcy powoli zaczynali dochodzić do wniosku, że nie opłaca im się, co tydzień/miesiąc/rok przywozić cały towar a potem pod koniec targu wyprzedawać go za bezcen - ta do tej pory na wiejskich targach największy tłok jest ostatniego dnia. Tak pojawiły się wokół targu składy, szopy, warsztaty, a potem domy, karczmy, zamatuzy, rzeźnie. Wkrótce z wokół placu wyrosło małe miasteczko i jeśli nadal miało szczęście wciąż rosło i rosło. Niedługo po tym miejscowy wielmoża, który mógł mieć przemożny wpływ na powstanie osady (wiadomo wpływy z podatków są w monecie a renta feudalna często w naturze), mógł zdecydować, że warto by czymś zabezpieczyć rozwijającą się inwestycję. W tym celu zbudował warownię na pobliskiej skale, wyspie, pagórku (sam mógł nakazać go nasypać).
Miasto z biegiem czasu rozwijało się a liczni kupcy i rzemieślnicy poczęli się zrzeszać by razem występować w rozmowach z zachłannym feudałem (wiadomo wiązkę chrustu trudniej złamać niż sam o jeden patyk). Wkrótce drogą biernego oporu wymuszono na miejscowym panu pewną autonomię (prawną) - tak powstała rada miejska, a wraz z nią zbudowano ratusz. Na tym etapie władca mógł dość do wniosku, że warto dodatkowo zabezpieczyć prosperujące miasto budując wokół niego ogrodzenie - Rada Miejska też jest tym żywo zainteresowana - taki mur pozwalał regulować przepływ ludności a i konkurecja też miała ograniczone pole manewru. Wraz z wzrostem płotu, a potem muru rósł zamek i pojawiły się na murach baszty, które doskonale nadawały się na miejskie więzienie.

Wróćmy do naszego szkicu. Wpierw zastanówmy się czy nasza osada ogrodzona jest murem czy nie. Jeżeli tak obrysujmy owalem (zwykle) zarys rozrastającego się miasta, nie zapominając o zaznaczeniu bram na przecięciu linii ogrodzenia z drogami. Teraz zaznaczmy linię zabudowy (obrys terenu zajętego budynkami) - zwykle jest ona kanciasta, bo łatwiej buduje się prostokątne domy niż okrągłe. Jeśli chcemy zakończyć budowę mieściny na tym etapie to nie zapomnijmy o zachowaniu w obrębie murów miejsca na pastwiska i ogrody - owo miejsce będzie nam bardzo pomocne w razie oblężenia, służąc jako schronienie dla bydła i mieszkańców okolicznych wiosek. Ale jeśli ten etap historii miasta pozostaje w przeszłości to nie musimy, już owego miejsca zostawiać - dochodząc, dość słusznie, do wniosku, że już zostało ono zagospodarowane (zabudowane). Czyli linia zabudowy sięga poza linię murów tworząc podgrodzie.

IV Osobliwości
Teraz pora na szczyptę soli w naszej zupie, czyli coś, co odróżni nasze miasto od innych. Po pierwsze, jeśli "budujemy" miasto na terenie księstw to musimy pamiętać, że na 80% poprzednimi jego mieszkańcami były elfy. Powinno to znaleźć wyraz w architekturze a także owocować zagadkowymi dla ludzi budowlami - np. w przesyconej magią kulturze elfów wśród rezydencji magów mogło znajdować się pomieszczenie do balsamowania zwłok, a i wojna domowa elfów tez mogła pozostawić ślady w podziemnym labiryncie. Drugą sprawą jest religia, a szerzej świątynie Stworzyciela. Elfy nie od początku odwróciły się od relingi, ale zrobiły to wcześniej od ludzi. Czyli za czasów elfów mogła w obrębie miasta znaleźć się jakaś świątynia - jej wielkość i kształt zależny będzie od pozycji "wierzących" w społeczeństwie budowniczych. Ludzie natomiast zlaicyzowali się połowicznie a właściwie są na etapie postępującej laicyzacji - prosty lud nadal wierzy, ale elity i mieszkańcy miast już rzadko. Z tego też powodu na pewno w momencie przybycia ludzi jakąś/którąś świątynie wykorzystywano, albo zbudowano nową. Obecnie budowla ta będzie zamieszkała przez kapłana, zamieniona w szpital albo obracać się będzie w ruinę - nie jest to regułą w Aristite religia przeżywa swój renesans a magia jest napiętnowana.
Teraz zastanówmy się, które kwartały miasta zamieszkuje patrycjat a które plebs. Gdzie mamy złoto spływające z ścian a gdzie umierających w rynsztokach. Warto wiedzieć, które dzielnice miasta warto odwiedzać i dlaczego innych nie.
Nacje - w raz z rozwojem miasta pojawili się w nim przybysze posiadający odmienną kulturę, a czasami i rasę od "rdzennych" mieszkańców. Może nawet powróciła część elfów? Jeśli przybysze są dość liczni to naturalną rzeczą będzie, iż zamieszkają w swoim sąsiedztwie - tak powstaną getta, których pozycja zależeć będzie od statusu ich mieszkańców. Na przykład elfy są z reguły poważane, a orki zwykle przez ludzi pogardzane. Warto się nad tym głębiej zastanowić w aspekcie stosunku większości mieszkańców do przedstawicieli danego getta.
Następną rzeczą ku rozwadze jest magia. Ludzie na ogół ją cenią, ale się też - często nie bez racji - boją. Dlatego magowie również zamieszkają w miarę wyodrębnionej dzielnicy- zwykle tej bogatszej.
Gdy mniej więcej już wiemy gdzie, kto mieszka pora na garść rodzynek - karczmy. Każda ma swój nastrój, swój kolor i swoja klientelę. Ale trudno opisywać wszystkie, tym bardziej że niektóre przestaną istnieć nim nasz przewodnik zakończymy :E. Skupmy się na tych najsłynniejszych, czyli tych, o których się mówi. Zastanówmy się, w której dzielnicy karczma się znajduje i jaką ma klientelę i najważniejsze, z czego słynie. Proponuję opisać dwie, trzy, pięć nie więcej.
Ogólnie warto pisać wszelkie szczególne miejsca warte odwiedzenia nie tylko karczmy a więc dla przykładu: przeklętą łaźnię, najlepszy zamatuz, tajemniczy pomnik, etc.

Gdy już to wszystko wiemy warto zaznaczyć te wszelkie miejsca na naszym szkicu i uzupełnić wyrysowane kwartały siatką uliczek (wszystkich nie ma sensu rysować - te najważniejsze).

Miłej zabawy.

PS. Temat ten odkurzyłem po wpisie imć Behira Obrona fantasy oraz o epickich światach słów kilka - dzięki Behir za inspirację.
*Zdjęcie pochodzi z portalu Darmowe zdjęcia i udostępnione za zgodą autora.

5 komentarzy:

Thronaar pisze...

Ścieżka ukończona, teraz pora na dodatki dla MG widzę. ;]

Nimsarn pisze...

Eee, tak sobie piszę bloga komuś się może przydać :D Może kiedyś jak już się wypiszę to zbiorę wszystko w kupę i wydam - na razie jest tu.

hyperserotonemia pisze...

Może warto byłoby zebrać to w jakimś konkretnym pliku, np. PDF?

Omlet pisze...

Podobają mi się porady w jaki sposób tworzyć miasta, umieszczać je względem dróg wodnych - wreszcie ktoś logicznie do tego podszedł :-)
Oby tak dalej!

Nimsarn pisze...

Dzięki ;)
Ale prawdę powiedziawszy nie uściślam położenia do dróg wodnych - nie ściśle.
W Warhammerze 1ed umiejscowienie osady w okolicy cieku wodnego a najlepiej szlaku determinowało możliwość zaistnienia osady.