17 października 2009

Wieczór dobrych wieści


Wpierw odgłos dudnienia kopyt o dębowe belki zwodzonego mostu niósł się echem miedzy kamiennymi portalami pogrążonej we śnie wierzy. Potem szybkie nogi umazanego błotem posłańca wystukiwały nierówne stacatto przeskakując po dwa kamienne stopnie wijących się ku górze schodów. W końcu poplamione wiekiem schorowane dłonie z cichym chrupotem złamały czerwoną pieczęć. - Ha, ha hahahaahahaahahahahhaaa, Jest!!!!!!!

Ha, ha! Mam.
Właśnie mam, mam odpowiedź Imć Trzewiczka. I co najważniejsze mam jego pozwolenie, co mówię błogosławieństwo w sprawie konkursu, że za cytuję:

[...]
"Tak, nie ma problemu.
Zycze powodzenia w konkursie!"
[...]

Czyż to nie wspaniała wieść. Konkurs tuż, tuż i w dodatku w takiej formie jak zaplanowałem.
Szkoda tylko, że nagroda jeszcze nie gotowa, tzn. Ścieżka czeka na doposażenie. Naprawdę wielka szkoda że... (no właśnie tyko kogo by tu obwinić :S ) - nieważne. Niezbędnik ściekowego gracza w drodze i to jest ta druga dobra wiadomość.

No i dochodzimy do sprawy PeDeFa. Naprawdę w całej tej euforii chciałem wam przekazać linki i klucze do tego skarbczyka, ale jutro chcę jeszcze z kimś otem porozmawiać. Zdradzę tylko że to osoba wielce zorientowana w sprawach paragrafów i norm płatniczych :P.
Może (aż całe morze) już niedługo usłyszycie jeszcze jedną wiadomość.

* - ilustracja pochodzi z portalu origo.poznan.pl i została udostępniona na zasadach licencji CC

Brak komentarzy: