2 października 2009

Ścieżkowe plany na jesień


Przemoczone buty, z chlupotem odciskały się na drodze. Mgła zaczęła się już podnosić, a z pomiędzy krytych strzechą chat niosły się odgłosy wiejskiego życia. Widząc jego barwny strój ludzie pozdrawiali go, przyjaźnie machając z daleka. Jak tylko wkroczył miedzy obejścia w raz z psami pojawiły się dzieci, wesoło obwieszczając światu jego przybycie. Po środku już na niego czekano. Grupka podstarzałych wąsatych gospodarzy, mieniąca się starszyzną wioski, uważnie śledziła każdy jego krok. Z pośród nich postawą i strojem wyróżniał się wysoki postawny lekko siwiejący wąsacz. Po dumie z jaką się nosił zgadywał iż ma przed sobą sołtysa. - Co słychać na świecie? Jakie wieści przynosicie?...

Prawie połowa nakładu wyruszyła w dal, ku nowym twarzom, dłoniom i kościom.
Za oknem szaro, ciężkie chmury przygniatają drzewa, a sądząc po smaganych wiatrem twarzach przechodniów, pada (pisałem wczoraj, dzisiaj wzeszło słonko ;)). Myślę, że nadszedł moment by pomarzyć troszeczkę, tkając plany na przyszłość.

Zacznijmy od druku
Jak już wspomniałem drugi nakład powoli się rozchodzi. I dobrze niema czym się póki co denerwować. Co prawda przez skórę czuję że dziatkom moim kurz na półce pisany, ale to nigdy niewiadomo co komu do głowy strzeli. Jeśli by natomiast i ten nakład się rozszedł, obiecałem sobie drugi zrobić, ale to pieśń przyszłej wiosny. Chyba że gorączka przedświąteczna Ścieżki nie minie.

Formy innne
W przygotowaniu jest (cierpliwie czekam w kolejce, zbytnio się nie napraszając) ścieżkowy PDF. Póki co się składa, choć głównie to pan J. się do tego składa - nie naciskam (wiadomość z ostatniej chwili skład ma się ku końcowi!) Do przedyskutowania pozostają jeszcze kwestie techniczne związane z umieszeniem go w sieci i sposobem jego rozchodu (jakiś licznik by się przydał - o wpadło mi coś do głowy).

Na świecie
Powoli dobiega końca ścieżkowy PBF, który mam zaszczyt prowadzić na forum autorskim (nie moim). Po zakończeni nie omieszkam się swymi spostrzeżeniami się z wami podzielić - możecie liczyć na relację - chociaż czy jest ona komuś potrzebna? Z innych stron, imć Szabel obiecywał jeszcze jedna relację, ale trudno mi za huncwota głowę kłaść.

Kasztany dla mamy
W najbliższej przyszłości planuję powołać do życia dwa ścieżkowe konkursy. Na temat pierwszego prowadziłem już pewne rozmowy z władcą pewnego znanego portalu, próbując wciągnąć ów do współodp... tfffu współpracy ;) Na razie mogę tyle zdradzić iż będzie on skierowany do osób Ścieżki jeszcze nie posiadającej. Drugi konkurs, na ten czas bardzo mgliście naszkicowany, będzie bardziej twórczy i zmuszony będę dokooptować kilka ważkich osobistości do jury (nagrodę już widzieliście, ale nie powiem gdzie). Czy dojdzie do skutku - czas pokaże.

* - ilustracja pobrana z portalu wymarzonyogród na zasadach licencji CC.

4 komentarze:

Paladyn pisze...

Nimsarnie, mam pytanie po części związane ze ścieżka, ale od strony wydawniczej. Czy mógłbyś napisać do mnie maila, bo jakoś Twojego nie jestem w stanie znaleźć na blogu?

- Paladyn

Nimsarn pisze...

Ja twojego też nie mogę znaleźć?!
Ale nasz mój: nimsarn[at]o2.pl

Szabel pisze...

APek w drodze, choć rodzi się w bólach - głowy nadkładać nie musisz.

Życzę jak największej liczby reedycji. :]

Krakonman pisze...

Ha! Mam już wszystkie erpegi wydane po polsku!