20 sierpnia 2009

Wytrychy#3 - zielarstwo

Mokra od soków kora brzozy nareszcie zajęła się ogniem, przy wtórze trzaskającego syku wypełniając kotlinkę gorzkim zapachem dymu. Rois był zmęczony, zniecierpliwiony, no i głodny. Jego nowa Pani zabrała ze sobą cały prowiant. Nerwowo pocierając szerokie bary mruczał pod nosem - ile do cholery można sikać. A może coś się stało? - wstał gwałtownie z niepokojem przepatrując ścianę zieleni. - Pani!!! Pani!!! - krzyknął raz i drugi. Robiło się chłodno, jak zwykle przed zapadnięciem zmroku wiosną. Nagle, zatrzęsły się krzewy porastające wschodnią skarpę jaru, a między liśćmi zamajaczył skrawek czarnego kaptura. - Nie drży się tak, musiałam coś poszukać...

Ponownie witam na mej łące oczywistości.
Dziś na warsztat zabieram zielarstwo. Niby wszyscy wiedzą czym zajmuje się ta umiejętność, ale przypomnę:
Zielarstwo
daje swojemu właścicielowi wiedzę o szczególnych właściwościach roślin i niektórych zwierząt, pozwala również na zastosowanie owych właściwości przy wykorzystaniu prymitywnej obróbki - takiej jak ważenie, palenie, suszenie itp.

Dobra teraz czas na sakramentne pytanie tego cyklu: - co ono robi w wytrychach?
Ano muszę powiedzieć wam coś, co może niektórymi wstrząsnąć. Derda to nie Ziemia, żyją tu zwierzęta i rosną rośliny, o których ziemianom się nie śniło - no może przesadzam, śnić się mogło, ale na ziemi nie rosną/żyją.

W związku z powyższym, posiadając taką umiejętność możecie na poczekaniu wymyśleć jakąś roślinkę, która posiadać będzie potrzebne w danym momencie właściwości i zadeklarować MG jej poszukiwanie.
Pamiętajcie jednak, by wymyślone rośliny/zwierzęta mogły nomalnie funkcjonować w ich naturalnym środowisku. Nie wymyślacie na przykład eksplodujących po zetknięciu z wodą jabłek, bo nie miałyby one szans urosnąć.

Poszukiwać można w terenach dzikich (tam zwykle coś rośnie/żyje) lub miejskich (np. na stoisku zielarza :D). MG znając opis rośliny (warto mu opisać) ustala stopień trudności znalezienia (jednej rośliny), jak i jego czas. Zielarz rzuca kostką i odczytuje efekt poszukiwań na ogólnych zasadach.
Szczególnie szczęśliwy rzut może oznaczać znalezienie większej ilości lub egzemplarza szczególnie dorodnego (o większej mocy). Szczegónie pechowy rzut może doprowadzić do znalezienia roślnyny o podobnym wyglądzie ale skrajnie innych zastosowaniach!

Jak widać warto czasami połazić po krzaczorach, by znaleźć bulwę przepełnioną kwasem, lub jagody których sok momentalnie usypia konsumenta.

PS. Czymajcie te kciuki - mogą się przydać.

Brak komentarzy: