27 sierpnia 2009

Wyczucie magii

Zenobiusz wstał i uniósł ręce. Jak tyko pierwsze frazy opuściły jego usta, z ścian poczęły kapać gęste krople czerwonej mazi, która w kontakcie z ciałem napełniała komnatę histerycznym wrzaskiem.

W podręczniku, pisząc o magii napisałem, że przyzywaniu bytu (i jego działaniu) towarzyszą różne nie do końca naturalne zjawiska - dosłownie napisałem że towarzyszy temu "duszna obecność czegoś nienaturalnego".
No dobra ale jak się objawia owa obecność?
Prawdę powiedziawszy sam rodzaj objawienia jest nie istotny (pozostawiam to wyobraźni MG) ważne, by był z gruntu nie naturalny. - Tak naprawdę to nie rzeczywistość się zmienia a ulega zakłóceniu sposób jej odbierania przez humanoidy.
Słowem drodzy mistrzowie nie wahajcie się opisywać zielonych obłoków, bluzgających przekleństwami kamieni, krwawiących drzew i tym podobnych nie spotykanych na co dzień zjawisk. Ważne, by owe zjawiska ustąpiły zaraz po tym, jak wezwany byt wycofa się do swojej sfery.
Tu drobna uwaga dla misiów sadystów - opisywane przez was objawy obecności bytu mogą być na tyle przerażające, że świadkowie tego będą zmuszeni bronić się przed chęcią natychmiastowej ucieczki z wypaczonej okolicy (test o ST opartym na mocy i umiejętności zimna krew). Zrozumiałe jest że sama osoba czyniącego czary maga jest zwolniona z tego typu szykan. Ona (mag) po prostu w tym włąsnie momencie nie jest do końca świadoma, tego co się dzieje w okół skupiając się na podtrzymywaniu łączności z bytem Inni magowie będący świadkami czarowania posiadają zywkle wiedzę i doświadczenie by nie ulegać takim wpływom. Ale jeśli będą one szczegónie sugestywne MG może dla nich zarządzić test obronny oparty na umiejętności czary.

Dale,j zgłębiając temat towarzyszących czarowaniu efektów, łatwo można dość do wniosku, że dzięki nim można wyczuć odprawiane w danej okolicy czary a nawet zlokalizować miejsce ich odprawiania. Aby tego dokonać trzeba posiadać niejakie doświadczenie z czarami. Nie jest co prawda wymagana umiejętność czary ale poszukująca postać powinna mieć możliwość wcześniej obcowania z magią. Właściwie można przyjąć, nawiązując do poprzedniego akapitu, że każdy dziewiczy - pierwszy - czar wywołuje u osób postronnych rodzaj paniki (test obronny).
Wracając do wyczuwania. Aby wykryć należy zdać test inteligencji zmodyfikowanej umiejętnością czary (ST testu oparte na inteligecji i umiejetności czary).
  • Efekt minimalny (wynik rzutu równy dokładnie ST) pozwala jedynie stwierdzić użycie magii.
  • Efekt podstawowy (wynik rzutu mieści się miedzy połową ST a jej wartością graniczną) daje wyczuwającemu magie prócz wiedzy o jej użyciu pozwala także wskazać kierunek w którym to znajduje się czarujący.
  • Efekt ponadpodstawowy (wynik mieści się w przedziale od 1 do połowy ST) przucz wszystkich poprzednich efektów daje możliwość poznania potęgi wyczuwanego czaru jak i jego istoty.
  • Efekt maksymalny (wynik rzutu równa się dokładnie 1) powoduje że osoba wyczuwająca potrafi z dokładnością do metra wskazać osobę czarującą i odpowiedzieć co mniejwiecje (nie dokładnie) wezwany byt ma zrobić.
W porządku, ale teraz pewnie zapytacie jak daleko od osoby czarujacej owe efekty są wyczuwalne (dające się odczuć - nawet te wizualne).

Ogónie moim zdaniem, rzucany czar da się wyczuć będąc też poddanym działaniu efektów czarowaniu towarzyszącym dokładnie w obrzeże jakim ma działać dany byt - czyli w odległości podanej w zestawieniu mocy bytów (patrz podręcznik).
Dla przykładu jeśli ktoś wzywa byt by działał w odległości 10 metrów od maga to osoby znajdujące się 10 metrów od maga mogą zaobserwować nie pokojoce zjawiska i tym samym próbować go wyczuć.

Aby tylko wyczuć czar - nie będąc poddanym towarzyszocym mu zjawiskom wystarczy że znajdziemy się w obszarze dwukrotnie większym niż obszar, w którym działa byt. Czyli wracając do przykładu, w tym przypadku wystarczy być 20 metrów od czarującego maga.

Ostaniom kwestią jest czas w którym omawiane zjawiska się objawiają.
Jest on - tak myślę - dokładnie równy czasowi jaki musimy poświecić na czarowanie. Czyli obejmuje każdy jego proces. Np. Jak ktoś będzie składał ofiary i wykonywał rytuał, to przez cały ten okres będą nam towarzyszyły owe niepokojące objawy. (Wyobraźcie sobie co muszą przeżywać mieszkańcy okolicy, w której mag składa ofiary przez kilka dni :E )

Myślę że powyższe dywagacje - które możecie ale nie musicie uwzględniać na swoich sesjach - ubarwią i utajemniczą czarowanie ale też sprawią to zajęcie bardziej niebezpiecznym.

Słudzy Lwa są wszędzie...

Brak komentarzy: