15 kwietnia 2009

Odliczanie 2,5..! Daty i wątpliwości

Opary lotosu pchały go w stronę urwiska. Krusząc grubymi paluchami skały wielgachny ork rozpaczliwie czepiał się zgniatanej umysłem rzeczywistości.

Wedle otrzymanych z drukarni informacji wczoraj do mnie posłali kuriera ze Ścieżką. Niestety zrobili to nadspodziewanie późno (o szesnastej) - widać wcześniej nie mogli.
Skutkiem, czego dziś usycham z utęsknienia.

Przez ostatnie dni ciągle żyję tym wydarzeniem - powoli zaczynam mieć już tego dość. Szczęściem w międzyczasie święta były - jeszcze jeden kamyczek chwały do świątecznego koszyczka.
Niestety oprócz gnębiącej duszę niecierpliwości, w tym pochodzie postanowiły mi także towarzyszyć wątpliwości.
Czy będą błędy druku?
Czy będą literówki, ortografy, połknięcia, etc.?
Czy w ogóle warto to było drukować?
Czy i jak sprzedawać podręcznik?
Ile miałby on kosztować?
etc. etc....

Część z nich udało mi się w międzyczasie odprawić (najwyżej wzorem wielkich wydawnic wypuszczę obszerną erate) jednak inne są dziwnie uparte i odporne na wszelką argumentację.
Z tego wszystkiego przestałem przeglądać pdfa, gdyż jak wiadomo słodycze drażnią tylko żołądek, a z tego tylko człowiekowi wrzody tamże rosną.
No dobra wracając do rzeczywistości jak zauważyliście za namową Jaga - choć on jest z tego najmniej zadowolony - zmieniłem szaty bloga.
Przyjdzie się wam przyzwyczaić.

No dobra starczy tego jęczenia.
Trzymajcie mnie :S

PS. Trójca się sprzedaje, będę ich obserwował - na razie nie liczę kciuków

3 komentarze:

Borejko pisze...

No gratuluję naprawdę!
Cieszę się z tego że udało Wam to się zrobić.

Jagmin pisze...

Wam? Znaczy chyba tylko Nimowi. Ja się broniłem rękami i nogami.

Nimsarn pisze...

Siedzi we mnie taki mały a zielony goblin i cały czas mi sączy do ucha obelgi, jakie mam usłyszeć gdy tylko ktoś przeczyta Ścieżkę...
Dzięki choć na razie nie wiem, za co...