11 marca 2009

Kolory Ścieżki

Dróżka wartko pięła się po gęsto zalesionym zboczu iskrząc się wszelkimi kolorami szybko nadchodzącej jesieni...

Jak wszyscy pamiętamy swego czasu pan Ignacy Trzewiczek wprowadził swą Neuroshimą pojęcie koloru na salony polskiego rpg.
Przypomnę, że owe kolory rozumieć należy, jako określone style rozgrywki danego systemu - często wspierane pewnymi rozwiązaniami mechanicznymi.

Tak sobie rozmyślając nad duchem Ścieżki pomyślałem że niema co na siłę wciskać się w jeden fartuch. I wymyśliłem, że wzorem krajowego Idola (znam pewien synonim ale się nie chwalę) polskiego RPG, dodam Ścieżce kolorów.
Ścieżkowe kolory, nawiązywać będą do klasyki literatury fantastycznej i będą się składały z trzech części.

Pierwsza to dwuczłonowy tytuł, który drogą skojarzeń będzie naprowadzał na preferowany styl prowadzenia .
Druga część to objaśnienia i porady dla graczy i MG - czego unikać co eksponować itp.
Trzecia to bibliografia - gdzie szukać natchnienia.

Żeby nie być gołosłownym dziś zaprezentuję pierwszy dostępny dla ścieżkujących kolor.

Stal i jedwab
Brutalność/dzikość i przepych - kolor sięgający korzeni fantasy.
Tutaj każdy miecz jest ostry, każda kobieta jest piękna a skrzynie są wypchane po brzegi złotem. Prowadząc w tym kolorze starajcie się szafować bogactwem, brutalnością, nagością i zepsuciem obyczajów. Unikajcie za to, nadmiernego realizmu i twardych prawd ekonomi. Bohaterowie mogą ginąć od rany mieczem, naszpikowani strzałami, ale nie na tyfus, albo z głodu - gdy skończy się im gotówka.
Traktujcie kobiety przedmiotowo, ale nie opisujcie gwałtów. W tym kolorze kobiety są zawsze oszałamiająco piękne i bardzo uległe - gdy tego chcą lub, gdy nie ma znikąd ratunku. Niewiasty w tym kolorze, to wielka nagroda i cenić je trzeba na równi z magicznymi mieczami.
Szafujcie magią starając się odmalowywać ją w najczarniejszych barwach.
Unikajcie skomplikowanych fabuł i romantycznych uniesień, preferując proste - siłowe rozwiązania oparte na twardych często egoistycznych kalkulacjach.
A i na koniec - podsycajcie ambicje bohaterów - chciwość i rozrzutność powinny im towarzyszyć we wszystkim co czynią.

Inspiracji szukajcie oczywiście w prozie Roberta E. Howarda, w malarstwie Franka Frazetty, Mike Hoffmana i im podobnych, a także w twórczości Kit Rae.

Nowy cykl, dostępny pod tagiem kolory :D

3 komentarze:

Jagmin pisze...

Niezły pomysł. Mi się co prawda stal i jedwab kojarzy bardziej a literaturą awanturniczą i być może trochę z Japonią ale i tak jest dobrze.

Bardziej mi by pasowało określenie: Żelazo i skóra (bardzo małe skrawki). :)

Nimsarn pisze...

Pierwotnie kolor miał się zwać:
Stal i kość słoniowa. Ale porządnego synonimu kości słoniowej jako materiału nie mogłem wymyśleć.
Żelazo i skóra - hymmm żelazo ok, ale skóra nie kojarzy się z przepychem.

Jagmin pisze...

A mi nie kojarzą się te ostre panienki z twoich inspiracji z jedwabiem. Podałeś raczej kobiety lubiących kuse skórzane stroje. Kość słoniowa może i jest adekwatniejsza.