20 marca 2009

Kolory Ścieżki - Stal i kadzidło

Miarowe kapanie sączącej się w mrocznych czeluściach wody, przepełniało wilgocią prastare jaskinie. Gdzie niegadzie przedwieczna cisza ciemności musiała jednak ustąpić przed błąkającym się małym płomyczkiem do cna wypalonej niemal świecy.
Rozgrzany wosk powoli płynąc wzdłuż smukłego ramienia bólem cucił umysł błądzącej dziewczyny. Ta jednak nie zważając, ni na kąsający nagą kibić chłód podziemi, ni na pulsujące razami plecy, parła wgłąb czerniących się przed nią czeluści. Jej przemoczone potem włosy wiły się burą czernią na opalonej twarzy, a iskrzące żądzą zemsty czarne oczy błyskały złowieszczo wśród odbicia cieni.

Zabłąkane tchnienie zachwiało ledwie tlącym się płomieniem. Gwałtownie starając się go zasłonić dziewczę bezwolnie zatopiło knot w rozgrzanym wosku, pogrążając się w ciemności.
Zlękniona szeptem nie codziennego blasku, bijącego z sąsiedniej groty, niewolnica ostrożnie zerknęła w serce jego śladu. Tam wśród stosu zapomnianych zbrojnic tliło się złotem ostrze podwójnie ostrzone. Krok za krokiem a każdy był milą, drżącą dłoń zbliżyła ku zdobnej głowicy. Lecz, gdy palec woskiem oblepiony tknął klejnotów rękojeść zdobiących, szum stokrotny wypełnił jej skronie. - "Kim jesstteśśśśśśśś?.."

Nowy kolor - trudno go prowadzić i trudno go spisać.

Stal i kadzidło
Bohaterstwo, odwaga, hołd i przeznaczenie - tym razem bohaterowie są marionetkami w rękach nieogarniętych umysłem potęg. Może i świat przemierzają rzesze zwyczajnych ludzi, elfów, orków bądź krasnoludów, ale bohaterowie do nich się nie zaliczają. Na każdym z nich ktoś odcisnął piętno przeznaczenia. Czy to będzie wykrzyczane przez obłąkanego wieszczka proroctwo, czy znamię zostawione przez nieznanego rodzica, lubo zaklęty w pochwie podarek namiętnej kochanki - ważne, że nie zwyczajny los bohaterom pisany. Postacie graczy są tutaj bohaterami i to przez duże B, dlatego drodzy MG nie każcie im ratować zagubionych mieszczek, ni mordować szerzej nieznanych bękartów. Postawcie przed nimi prawdziwe wyzwanie godne herosów. To nic że na pozór nie mają szans go wykonać. W tym kolorze coś wielkiego będzie im sprzyjało, ale i równie wielka siła stanie im na drodze.
Zacznijcie malować świat w zwyczajnych barwach, ale im dalej w las tym więcej drzew. Gdy zacznie zbliżać się moment kulminacyjny nie bójcie się, uosobień, z pozoru nielogicznych określeń, homeryckich opisów i wyzierającej za każdego kamienia mistyki. Niech trawy szepczą, księgi mówią, chmury mkną po niebie jak łanie w ruji, a nade wszystko niech bohaterów nawiedzają zmarli przodkowie, duchy żywiołów, smoki i głosy znikąd. W takim momencie nic nie powinno wydawać się tym czym jest - jak w filmach Davida Lyncha lub adaptacjach Szekspira Kurosawy. Kreśląc przygody tego koloru hojnie okraszajcie je magicznymi przedmiotami, proroctwami, nie wytłumaczalnymi zjawiskami, duchami i interwencjami nad sił. Pamiętacie pojawienie się valkiri w filmie Conan Barbarzyńca? - Tak bohaterowie nie mogą zginąć od tak sobie, przeszyci zabłąkanym ostrzem, przecież mają oni dokonać czynów, o których bardom się nie śniło. Nie nawołuję przy tym, by czynić bohaterów nieśmiertelnymi - mogą i umrzeć, czemu nie (to może być bardzo wzbogacające doświadczenie) - ale taka drobnostka nie może im stanąć na drodze do celu. Bo cel jest tutaj najważniejszy. Jeśli jednak coś takiego się wydarzy polecam, poza zwykłym deus ex, stosowanie: fantomów, albo wyroków w zawieszeniu - niech umiera ich alter ego, albo niech wiedzą, że wraz z osiągnięciem nieuchronnego celu będą musieli pożegnać ten świat. Głupota i tak zawsze będzie pomszczona.
Miłość - miłość to zadanie - to przeszkoda nie mniejsza niż pokonanie ogra. Nie bujcie się używać seksu, by pomóc lub przeszkodzić graczom. Ale nie zapominajcie, iż i taka może być i nagroda.Wiedźcie jednak, że nie ma tutaj czegoś takiego jak przygodna znajomość. Tak samo jak nie ma chorób wenerycznych, kataru i ropiejących ran.
Magia to strona wielkiego konfliktu - uważajcie bo może ona dość skutecznie skłócić drużynę. Tu wszystko jest czarne lub białe.
Pamiętajcie również, o tym że bycie bohaterem nie zawsze idzie pod ramię ze sławą. A i rzadko który bohater wie, co mu pisane na początku ścieżki. Ba prędzej wszyscy w okół wiedzieć to będą nim sam się rozezna.
Chcesz wprowadzić przyjaciół w świat epickich przygód? - Idź przed siebie i nie oglądaj się więcej...
Inspiracje: Mity Greckie; Z wody zrodzony, J.G.Keyesa i ktokolwiek wie co jeszcze (ja nie wiem ) :D

1 komentarz:

Szabel pisze...

Człowieku 'pozur'?! Popraw to! (Koniec pierwszego akapitu opisu kolorou.)