16 lutego 2009

Mapa - która mapa?

[...]trzydzieści srebrników i cztery mapy mistrza Hollego jedna mistrza Meiera wschodnie wybrzeża obrazujące.[...]

Ostatnio napisałem wam, co sądzę o mapach w rpg. Dziś chcę wam pokazać głębie swego szaleństwa i powiedzieć jak macie traktować zamieszczone w Ścieżce "mapy".

Porównajcie poniższe mapy, pierwsza to, znana wam z poprzedniej wersji Ścieżki, mapa krain "Starej Derdy" - zwanej także "Wschodnią".
Druga to znana już wam mapa świata poza Wschodnią Derdą.



.

Teraz chciałbym byście przyjrzeli się linii brzegowej Wschodniej Derdy.
Rożni się nieprawdaż :D
Pewnie gdybym rysował następną również by się różniła. Dlaczego?
Ano dla tego, że prócz wrodzonego niedbalstwa, chciałbym byście się do nich nie przywiązywali.
Trik ten przyznaję zaczerpnąłem z pierwszej polskiej edycji Warhammera - była tam taka kolorowa mapka obok czarno białej.
Nielicho się one różniły między sobą, ale najważniejsze rzeczy miały takie same.
Dawało to posmak starożytności, kiedy to każdy mistrz próbował ułomnie rzeczywistość odzwierciedlić. Przyznaję chciałem to też osiągnąć w Ścieżce.

A zwracam wam na to uwagę, także abyście wiedzieli, że to wasz świat i póki nie przemodelujecie go całego pozostanie on Derdą - światem Ścieżki :D
Dlatego jeśli brakuje wam na mapie jakieś zatoki, trzydziestoczwartej wyspy w archipelagu lub pomieszego łacucha górskiego - niekrępujcie się.
To się da zwsze jakoś wytłumaczyć. W końcu ilu kratografów potrafii wznieść się w powietrze, by z góry szkicować ziemię pod nogami?

2 komentarze:

Magnesus pisze...

Fakt takie mapy mogą być niedokładne. Ja raz musiałem zmniejszyć cały kontynent, bo mi wyszło, że podróż z jednego kraju do drugiego zajmie miesiące, hehe.

Nimsarn pisze...

Miesiące?! - Wiesz to nawet urocze, takie wyspy cywilizacji pogrążone w dziczy :P