28 stycznia 2009

Problem z ilustracją

Gdzie drzewa rąbią, tam wióry lecą...

Ostatnio w związku z wzmożeniem prac nad oprawą Ścieżki (z wydawnictwem nie wychodzi...) rysuję nad podziw często - leniuch jestem.
No i stało się - kiedyś musiało.
Wczoraj skończyłem ilustrację do Bestiariusza, ale nim zabrałem się do pracy nie doczytałem opisu ilustrowanego potwora - mój błąd, albo ogień twórczy.
Teraz chciał bym byście się wyrazili, co mam zmienić: ilustrację, czy opis :P

Wpierw opis:
" Duży, wielkości krowy, bezkręgowiec, o grubej gąbczastej skórze. Nie posiada ani wyodrębnionej głowy ani kończyn. Oczy, co prawda umiejscowione są na końcach pary ruchomych macek, ale to jest jedyna część ciała, która w jakikolwiek sposób wyróżnia się w ciele ślimaka. Również otwór gębowy u ślimaka jako taki nie występuje zamiast tego w przedniej części tułowia na spodzie znajdują się liczne wypustki, którymi ślimak zasysa przetrawioną już, przez enzymy trawienne, ofiarę. Wypustki owe także są źródłem kwasu, którym ów bezkręgowiec atakuje swe ofiary. Ślimaki posiadają zwykle barwę czarną na grzbiecie, natomiast podbrzusze zwykle ma barwę mdło zieloną. Widziano ponoć także ślimaki barwy krwistoczerwonej lub jaskrawo seledynowej. "

Teraz obrazek:

Co mam zmieniać?
Cenzurować obrazek czy opis?

8 komentarzy:

Jarl Frå Oslo pisze...

Wojowniczce zmniejsz zbroję, ma jej za dużo zdecydowanie! :)

Nimsarn pisze...

Pomysł się podoba :P, ale nie o nią pytałem :D

Obiecuję w następnej ilustracji uwzględnić większość wniosków - planuję zając się dzikimi elfami, tak więc na pewno będą wojowniczki w bardziej "dzikich" zbrojach :D

gan pisze...

Moim zdaniem, chyba łatwiej nieco zmodyfikować opis niż rysować od nowa.

A wojowniczka ma wszelkie cechy konwencji fantasy :P

Nimsarn pisze...

Też tak myślałem :D

Ad. Wojowniczki - mógłbyś określić cechy kobiet konwencji fantasy?
Pytam serio, bo jestem bliższy stwierdzeniu, że dziewczyny w bikini (niezależnie jak skąpym :D) z bronią to pulp-fantasy - ale mogę się mylić.

Jarl Frå Oslo pisze...

dziewczyny w bikini (niezależnie jak skąpym :D) z bronią to pulp-fantasy

No ba! Najwspanialszy wynalazek literatury popularnej białasów zza Oceanu! ;) Zmodyfikuj opis, rysunek jest ok, dynamiczny, ślimak wilgotny i śluzowaty (ona na nim siedzi okrakiem - to jakiś motyw falliczny? :X).

Nimsarn pisze...

No nareszcie...
...Nareszcie ktoś zauważył :D

Z tym motywem fallicznym to jest tak, że mnie poniosło i przerysowałem nie bacząc na zgodność z opisem.
Co dziwne ma żonka - będąca pierwszą osobą, która rysunek widziała - motywu tego zupełnie nie zauważyła :D
Skupiając się raczej na rozmiarach miseczek stanika orkini :D
Następni widzowie wychwytywali to natychmiast (przedstawiciele brzydszej płci :P). - Ciekawa sprawa nieprawdaż :D

Jarl Frå Oslo pisze...

Bo brzydsza płeć zawsze widzi jednowymiarowo i determinuje wszystko do jednego. Bardzo fajny obrazek, tedy. ;)

gan pisze...

Rzeczywiście, zdecydowanie bardziej pasuje konwencja pulp-fantasy.

A motywu fallicznego nie doszukałem się za pierwszym razem, ale jak teraz patrzę na ten obrazek...