15 stycznia 2009

Handel nr 2 - Werg

...Cena wywoławcza dwanaście srebrników! Kto da więcej! Proszę spojrzeć na ten łuk biodra... A te ramiona - jedwab! Pan w czerwonym kubraku! Dobrze usłyszałem - trzynaście? Panie i Panowie trzynaście po raz pierwszy! Nikt nie da więcej..? Spójrzcie na tą pierś, czyż nie zasługuje na lepszą oprawę..? Trzynaście po raz drugi!



Werg - kraj ten jest niezmiernie bogaty - głównie na skutek bogactw ziem swych. Na płaskich często zamulanych, nadrzecznych równinach tłumy niewolników uprawiają niezliczone ilości zbóż, roślin strączkowych i innych warzyw. Na stokach wzgórz rosną winnice i sady. Nad brzegami wydobywa się miękką glinę, którą w licznych warsztatach niewolnicy zamieniają w przepiękną ceramikę. W Górach Złotych liczne kopalnie dostarczają wszelakiej maści kopalin, które z kolei liczni rzemieślnicy - często krasnoludzcy - zmieniają w swych warsztatach w broń, biżuterię lub narzędzia.
Słowem kraj prawie samowystarczalny, praktycznie jedynym towarem, na który zawsze znajdzie się tu kupiec są niewolnicy, w niezliczonych ilościach pochłanianych przez miejscowe plantacje, kopanie i manufaktury.

Oprócz tego do Werg ściągają kupcy handludjący towarami luksusowymi - elfim winem, jedwabiem, kamieniami szlachetnymi i innymi osobliwościami. Chęnie kupowanymi przez zblazowaną arystokację i patrycjat miejski.

Niestety największą bolączką kraju tego jest brak dostępu do morza, przez co towary tu produkowane nie znajdują tylu nabywców ile by mogły. Stąd nieustanny zatarg z Moritte, które w cale się z tym nie kryjąc, żyje w znacznej mierze dzięki cłom pobieranym od Wergijskich kupców.

Smocza Wojna, jak nazywa się tu zmagania z krasnoludów z księstwem Lutte, to prawdziwa rzeka złota co roku zalewająca księstwo. Po pierwsze Cesarstwo i książeca armia skupują wszelkie ilości żywności. Z gór napływają również wielkiej wprawy krasnoludzcy rzemieślnicy podnoszący swym kunsztem dobrobyt kraju. I w końcu, co roku wypłacane przez Cesarstwo subwencje za udział księstwa w wojnie, napełniają i tak już pękate sakwy arystokracji.

Nowy odcinek turne po Derdzie - może to i nudne, ale jak już zaczełem...
Z drugiej strony takie informacje zawsze nasuwały mi mnustwo pomysłow na przygody :P

Brak komentarzy: